Apelacja Katowice

Sygn. Akt. II AKa 380 / 19

Informacje ogólne
  1. Apelacja od wyroku Sądu Okręgowego w Częstochowie została złożona w maju 2019 roku za sprawą tego Sądu do właściwego Sądu jakim jest Sąd Apelacyjny w Katowicach. Apelację złożyło 8 (ośmiu) skazanych, wcześniej podczas I instancji 2 (dwóch) oskarżonych zmarło, a 1 (jeden) „zginął w katastrofie lotniczej”. Apelację złożył również oskarżyciel publiczny (prokurator), wspierany przez 5 (pięciu) oskarżycieli posiłkowych (urząd skarbowy i urząd celny).
  2. Przypomnijmy wyrok zapadł w dniu 01 październik 2018 roku natomiast uzasadnienie wyroku otrzymaliśmy po sześciu miesiącach (według art. 423 & 1 k p k jest 14 dni), czas na złożenie apelacji to czternaście dni, po tym terminie apelacja zostaje odrzucona. W systemie na portalu informacyjnym Sądu Apelacyjnego w Katowicach data wpływu to 12 lipiec 2019 rok. Został też wskazany sprawozdawca składu orzekającego.
  3. Kilka faktów, które mogą mieć związek z sprawą. Koniec stycznia 2018 r. dochodzi do zmiany na stanowisku Prezesa SO w Częstochowie, następnie do neo KRS zostaje powołany SSO Leszek Mazur w Częstochowie. Następuje przełom w prowadzonym procesie o czym świadczy zmiana w sposobie orzekania sędzi Anny Chyrek, co można zauważyć po błędach procesowych, których się dopuściła. Osobiście gdy pierwsze negatywne emocje opadły uznałem, że sędzia będąc naciskana odgórnie, celowo i świadomie popełniała te błędy oraz tak długo pisała uzasadnienie. Robiła to z nadzieją, że to Nam skazanym pomoże w uzyskaniu sprawiedliwego wyroku. Za to w tym miejscu dziękuję sędzi Annie Chyrek. To jednak, nie było przeszkodą by w nagrodę awansować z wydziału karnego na penitencjarny. W mojej ocenie tym sędzia uchybiła godności urzędu sędziego. Wspomnę, iż Prezesem SA w Katowicach po nominacji Zbigniewa Ziobry został sędzia W. Mazur, który jako brat sędziego Leszka Mazura namawiał sędziów do poparcia Jego kandydatury w wyborach do KRS.
  4. To wszystko wzbudza moje podejrzenie o możliwości wyboru składu orzekającego sędziów, którzy są zależni od władzy m. in. Zbigniewa Ziobry. Dlaczego tak uważam? Pierwsza rzecz to gwarancja utrzymania wyroku, ponieważ jest to sprawa, która co do mojej osoby trwa już 10 (dziesięć) lat, a wszczęto postępowanie 14 (czternaście) lat temu, gdzie sędzia wydająca wyrok popełniła wiele błędów proceduralnych. W doktrynie prawa karnego przyjmuje się, że na strukturę przestępstwa składa się kilka elementów, które muszą wystąpić łącznie, brak jednego elementu oznacza, że czyn nie może zostać uznany za przestępstwo. W tej sprawie brak takowych elementów.
  5. Zdaję sobie sprawę, że wydanie wyroku uniewinniającego, bądź też uchylającego wyrok pierwszej instancji do ponownego rozpoznania, czego skutkiem będzie uniewinnienie, stanie się podstawą do wystąpienia wielu oskarżonych z wnioskami o odszkodowanie. Przypomnę, że jest to jedna z kilku innych spraw, które się toczą, lub się zakończyły, m. in. dotyczy ona postępowania, które toczy się za ten sam czyn karalny co do mojej osoby przed SO w Lublinie
  6. Z informacji uzyskanej przez mojego obrońcę w dniu 05 listopad 2019 roku wynika, że na pewno termin nie zostanie wyznaczony w tym roku, a prawdopodobnie może być dopiero w lutym 2020 roku o czym mamy zostać powiadomieni na cztery tygodnie przed terminem.
  7. W dniu 08 stycznia 2020 roku pojawiła się informacja, że wyznaczono termin rozprawy na 07 maj 2020 r. czyli rok po złożeniu apelacji do Sądu. Sędzią Referentem w tej sprawie został SSA Robert Kirejew, a skład uzupełniają SSA Beata Basiura i SSA Wojciech Paluch. Kilka informacji na temat sędziów wyznaczonych do rozpoznania apelacji zacznę od ostatniego.
  8. Sędzia W. Paluch –zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego przy SO w Bielsku – Białej w którym wcześniej orzekał. Według uchwały nr 251/2013 KRS ws. przedstawienia wniosku o powołanie na stanowisko Sędziego w Sądzie Apelacyjnym w Katowicach, KRS w 2013 roku wniosek ten odrzuciła. Natomiast 14 czerwca 2018 r. decyzją Ministra Sprawiedliwości został delegowany do SA w Katowicach na okres roku. Jednak uchwałą nr. 625/2018 KRS z dnia 11 grudnia 2018 r. został zarekomendowany do pełnienia urzędu sędziego SA w Katowicach. Ciekawą rzeczą jest fakt wynikający z tej uchwały, cytuję „Ponadto w ocenie zespołu w niniejszym postępowaniu nominacyjnym poziom poparcia Kolegium Sądu Apelacyjnego w Katowicach i Zgromadzenia Przedstawicieli Sędziów Apelacji Katowickiej, a także uzyskana przez Pana Wojciecha, Jerzego Palucha oceny kwalifikacji nie są miarodajne, ponieważ nie odzwierciedlają rzeczywistego poziomu jego kwalifikacji„. Postanowieniem Prezydenta RP, został powołany w dniu 4 październik 2019 r. na stanowisko SSA w Katowicach. Sędzia W. Paluch został rekomendowany przez upolityczniony organ KRS, a to oznacza, że zgodnie z podjętą uchwałą połączonych trzech Izb Sądu Najwyższego w dniu 23 stycznia 2020 r. udział tego sędziego w składzie orzekającym będzie w rozumieniu art. 439 & 1 pkt. 2 oznaczał nienależytą obsadę. Oto lista sędziów, którzy nie powinni orzekać.
  9. SSA Beata Basiura – Jak wynika z uchwały KRS nr. 625/2018, Pani sędzia była wizytatorem sędziego W. Palucha przed Jego nominacją do SA w Katowicach. Jako wizytator podniosła, że pozytywną ocenę nie mogą deprecjonować (od autora: obniżać) uchybienia w organizacji pracy jak i naruszenia przepisów prawa procesowego, bądź materialnego. (w mojej ocenie sędziom nie przystoi naruszać przepisów prawa, można by jeszcze być wyrozumiałym dla sędziów rejonowych, ale nie sędziów Sądu Apelacyjnego, gdzie wyroki stają się prawomocne a sędziowie kontrolują wyroki niższej instancji). Jednocześnie zaznaczając, że większość spraw rozpoznawana została w oparciu o wnioski w trybie Art. 335 i 387 k.p.k. Patrząc z mojego punktu widzenia i wniesionej apelacji, wskazane uchybienia mają wielkie znaczenie, gdyż jednym z zarzutów podniesionych w apelacji jest fakt naruszenia prawa materialnego wynikającego z art. 17 k p k, jak również naruszenia art. 17 k. k. s. Zważyć również należy, że sam wyrok opiera się na skazaniu w oparciu o zarzuty z kodeksu karny skarbowy.
  10. SSA Robert Kirejew (spr.) – jeżeli miałbym wskazać, który z sędziów składu orzekającego wzbudza moje zaufanie co do niezależności i niezawisłości, co dawało by nadzieję na sprawiedliwy wyrok, to z posiadanych informacji, jest to właśnie sędzia Kirejew. Mając możliwość doświadczyć udziału w apelacji, mogę powiedzieć, że w mojej ocenie najważniejszą rolę w składzie pełni właśnie sędzia referent/sprawozdawca, ponieważ to On zapoznaje się z aktami sprawy i przekazuje informację na jej temat pozostałym członkom składu. Więc w tym przypadku jest to korzystne w zw. z zaufaniem do sędziego, który zapozna się z materiałem sprawy i rzetelnie zreferuje pozostałym członkom składu.
Termin pierwszy rozprawy
  1. Został wyznaczony przez skład orzekający na dzień 07 maja 2020 roku, jednak z uwagi na ogłoszony stan epidemii covid – 19, termin został ściągnięty z wokandy Sądu.
  2. Za nim doszło do wyznaczenia drugiego terminu, dotarła do mnie wiadomość, która wzbudziła mój niepokój o wynik końcowy tzn. wyrok jaki może zapaść w związku z zaistniałą sytuacją. Otóż zastępca rzecznika dyscyplinarnego sędziów Sądów powszechnych Przemysław Radzik poinformował 22 lipca 2020 r. o wszczęciu postępowania dyscyplinarnego przeciwko 14 sędziom związanym z nieformalną grupą Forum Współpracy Sędziów. Wśród których jest SSA Robert Kirejew. Uważam, że to nie przypadek a wręcz celowe działanie, w celu zastraszenia sędziego, by ten utrzymał wyrok wydany w I instancji.
  3. W związku z zaistniałą sytuacją, skład orzekający w żaden sposób nie może budzić tak u mnie, jak i pozostałych skazanych, którzy złożyli apelację od wyroku jakiegokolwiek zaufania. Ponieważ w składzie zasiądzie sędzia W. Paluch, który został nienależycie powołany oraz sędzia R. Kirejew, wobec którego wszczęto postępowanie dyscyplinarne nie mając ku temu podstaw. Brak podstaw prawnych do wszczęcia postępowania dyscyplinarnego, może oznaczać tylko jedno. Mianowicie, że represje wszczęto z zamiarem wywarcia nacisku, dla osiągnięcia celu w tej sprawie jaki postawiła sobie władza, którą reprezentuje Zbigniew Ziobro.
  4. Myślę, że ta sytuacja jest jasnym przykładem na brak praworządności w Polsce i ingerencję władzy politycznej w niezależność i niezawisłość Polskiego wymiaru sprawiedliwości. Pokazuje, że nikt nie może liczyć na sprawiedliwy proces czy też sprawiedliwy wyrok, ponieważ jeżeli Sąd będzie orzekał zgodnie z prawem i w granicach prawa, to i tak nie gwarantuje wydania wyroku, który będzie zgodny z art. 45 ust. 1 Konstytucji RP, który mówi:
    1. „Każdy ma prawo do sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki przez właściwy, niezależny, bezstronny i niezawisły sąd.„
  5. Moim skromnym zdaniem nie trzeba być prawnikiem, by wiedzieć, że w zaistniałej sytuacji, sędziowie wyznaczeni do orzekania w takim składzie mają świadomość, iż w oczach strony nie budzą zaufania co do bezstronności, a więc zaistnienia przesłanki z art. 41 & 1 k p k. Dlatego w związku z tym chcąc zachować niezależność i niezawisłość jak i godność urzędu sędziowskiego powinni na podstawie art. 42 & 1 k p k wyłączyć się z orzekania w tej sprawie. Uważam, że tak zachowałby się każdy sędzia, dla którego niezależność, bezstronność i niezawisłość sądu są najważniejsze.
  6. Ponieważ uważam, iż złożenie wniosku o wyłączenie składu orzekającego przez stronę w takiej sytuacji, spowoduje powstanie rysy na godności urzędu sędziego. Jak również taka sytuacja może zadziałać na niekorzyść strony, gdyż zaistnienie samych podstaw do wyłączenia nie oznacza, że sędzia ulegnie represją i złożenie wniosku może godzić w godność sędziego, z kolei niezłożenie wniosku przez stronę, przy nie korzystnym orzeczeniu, będzie naruszeniem prawa do sprawiedliwego rozpatrzenia sprawy. Dlatego sędziowie nie powinni obarczać takim rozwiązaniem strony postępowania.
  7. W związku z tym apeluję do sędziów, którzy są świadomi tego, że nie budzą zaufania u podsądnych, by nie oczekiwali na złożenie przez nich wniosków o wyłączenie składu orzekającego, a raczej by sami się wyłączali w takich sytuacjach z orzekania. Apel ten kieruje nie tylko do sędziów w tej sprawie, ale do wszystkich sędziów, ponieważ z własnego doświadczenia wiem, że tak nie zawsze się dzieje.
  8. Nie może być usprawiedliwieniem dla składu orzekającego, który pomimo podstaw do wyłączenia, będzie rozpoznawał apelację, wykorzystując prawne alibi. Jak można rozumieć art. 439 & 1 pkt. 2, który wskazuje na jedną z przyczyn umożliwiającą złożenie skargi kasacyjnej od wyroku z powodu nienależycie obsadzonego składu orzekającego.
  9. Oczywiście uważam również, że niewyłączenie się sędziów od rozpoznania apelacji musi oznaczać, że sędziowie nie wydadzą wyroku zgodnego z tym o czym mówi Konstytucja RP, jednak wydanie wyroku, które będzie w tym przypadku niekorzystne, będzie świadczyć, iż sędziowie ulegli naciskom władzy, wydając wyrok zgodnie z wolą polityków.
Advertisements
Termin drugi rozprawy
  1. W dniu 30 października 2020 roku na Portalu Informatycznym Sądów Powszechnych (dalej PISP) udostępniono zawiadomienie o ustaleniu nowego terminu rozprawy. Zgodnie z tym zawiadomieniem termin wyznaczono na dzień 29 stycznia 2021 r. godz. 9:00.
  2. Przed nowym terminem doszło do zmiany w składzie orzekającym, w miejsce SSA Anny Badury powołano SSA Wojciecha Kopczyńskiego, to jednak nie zmieniło sytuacji o której pisałem w temacie „Termin pierwszy rozprawy”.
  3. SSA Wojciech Kopczyński – sędzia ten jest przewodniczącym wydziału II karnego w Sądzie Apelacyjnym i pracuje w nim od wielu lat o czym może świadczyć m. in. dostępne w sieci wydane postanowienie datowane na 2007 r. W sieci również znalazłem wokandy świadczące o tym, że sędzia ten orzekał w ramach delegacji w Izbie Karnej Sądu Najwyższego w roku 2017, gdzie orzekał w około dwudziestu skargach kasacyjnych przy czym, tylko jedna z nich dotyczyła zarzutów z kodeks karny skarbowy
  4. Drugi termin rozprawy pomimo trwającego stanu epidemiologicznego odbył się zgodnie z wyznaczonym terminem. Na rozprawę wstawiła się w zastępstwie Prokurator z Prokuratury Okręgowej w Kielcach, pięciu obrońców i tylko jeden oskarżony tzn. ja. Już na wstępie Sąd stwierdził, iż sprawa zostanie przeprowadzona na dwóch rozprawach. Wobec tego na tym terminie Sąd wysłuchał czterech obrońców. Następnie wyznaczył kolejny termin na dzień 01 kwietnia 2021 r. podczas którego wysłucha głosów oskarżonych oraz obrońcy i prokuratora, po czym ogłosi prawdopodobnie wyrok. Przed końcem rozprawy złożyłem oświadczenie jako wniosek uzupełniający apelację, co pozwoli na zapoznanie się z nim przez skład orzekający mając na to dwa miesiące.
Termin trzeci rozprawy
  1. W dniu o1 kwietnia 2021 odbył się kolejny termin rozprawy, podczas którego Sąd otwarł przewód Sądowy w związku z wpłynięciem do Sądu opinii środowiskowych części oskarżonych.
  2. Więc po otwarciu przewodu Sąd załączył opinie, jak również złożone na drugim terminie moje oświadczenie do sprawy.
  3. Następnie Sąd zwrócił się zapytaniem do stron czy mają wnioski, a ponieważ niebyło wniosków Sąd zamknął przewód i udzielił głosu mojemu obrońcy a następnie Pani prokurator i jako ostatniemu udzielił głosu mojej osobie jako jedynemu oskarżonemu.
  4. Streszczenie i ocenę w szczególności mowy Pani prokurator można przeczytać w materiale pt. „Mowa końcowa”
  5. Na koniec Sąd wskazał termin ogłoszenia wyroku na dzień 15 kwietnia 2021.
Sąd Apelacyjny orzekł
  1. Wyroku Sądu Apelacyjnego w Katowicach nie mogę uznać, natomiast takie orzeczenie uważam za Zakaz wjazdu na teren Polski
  2. W styczniu 2011 r. usłyszałem zarzuty postawione przez prokurator Katarzynę Stępińską z Prokuratury Okręgowej w Kielcach, ponad dziesięć lat później 15 kwietnia 2021 został ogłoszony prawomocny wyrok w Sądzie Apelacyjnym w Katowicach.
  3. Ogłoszenie wyroku wydał Sąd w składzie:
    1. Przewodniczący składu – SSA Robert Kirejew (spr.) (dyscyplinarka)
    2. Członek składu – SSA Wojciech Kopczyński (w 2017 na rok del. do SN)
    3. Członek składu – SSA Wojciech Paluch (nominowany przez neo KRS)
  4. Osobiście na wynik wyroku patrzyłem w innym kontekście niż miało to miejsce przy poprzednich wyrokach, gdzie miałem nadzieję, że może tym razem się pomylę i zostanę jednak uniewinniony. W tym przypadku jednak było inaczej i moje myśli skupiały się na tym, czy skład orzekający zda egzamin swojej niezawisłości sędziowskiej czy też jednak ulegnie woli politycznej i utrzyma wyrok.
  5. W dniu 16 kwietnia 2021 orzeczenie ukazało się w systemie informacji sądowej, więc znam już jego treść i tak przypomnę zarzuty z wyroku I instancji

art. 258 § 1 k.k. art. 54 § 1 k.k.s. i art. 56 § 1 k.k.s. w zw. z art.73 a k.k.s. i w zbiegu z art. 62 § 2 k.k.s. w zw.
z art. 9 § 3 k.k.s. w zw. z art. 6 § 2 k.k.s. i art. 7 § 1 k.k.s. w zw. z art. 37 § 1 pkt 1,2 i 5 k.k.s.

Wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 15 kwietnia 2021
  1. Sąd Apelacyjny w Katowicach po rozpoznaniu apelacji obrońców i prokuratora, zmienia wyrok w ten sposób, że w pkt. 20 dotyczący mojej osoby
    1. Uzupełnia podstawę prawną wymiaru kary o przepis z art. 38 & 2 pkt. 1 k. k. s. który dotyczy nadzwyczajnego obostrzenia kary.
    2. Na podstawie art. 32 & 1 k. k. s. w zw z art. 30 & 2 k. k. s. i w zw. z art. 29 & 1 pkt. 1 k. k. s. orzeka wobec oskarżonego Krzysztofa W. przepadek równowartości przedmiotów pochodzących bezpośrednio z przestępstwa skarbowego w postaci łącznej kwoty 118.000, 00 złotych uzyskanej ze sprzedaży substancji zabezpieczonych na stacji paliw.
    3. W pozostałym zakresie zaskarżony wyrok utrzymuje w mocy.
  2. Co można o sentencji tego wyroku powiedzieć, w sumie nic szczególnego, jedynie warte wskazania jest to, że po pierwsze Sąd uwzględnił uzupełnienie skargi apelacyjnej złożonej przez Prokuraturę, o które wniosła prokurator po zamknięciu przewodu sądowego podczas mowy końcowej. Uzupełnienie to dotyczy przepadku z art. 32 & 1 k. k. s., a składająca wniosek nie bardzo wiedząc komu ten przepadek przypisać wskazała po prostu na jedynego oskarżonego, który znajdował się na sali a Sąd tak orzekł.
    1. art. 32 & 1 k. k. s. dotyczy ściągnięcia równowartości pieniężnej przepadku przedmiotów gdzie treść & 1 odwołuje się do art. 29 k. k. s. to Sąd orzeka środek karny ściągnięcia równowartości pieniężnej, a w dalszej części zostaje z tego wyłączony pkt. 4 art. 29 k. k. s.
    2. Natomiast w sytuacji, gdy mówimy o przedmiocie pochodzącym bezpośrednio z przestępstwa o czym mówi
    3. art. 29 & 1 pkt. 1 k. k. s. chociaż w tym przypadku zasadnym byłby pkt. 4 przedmiot, którego wytwarzanie, posiadanie, obrót, przechowywanie, przewóz, przenoszenie lub przesyłanie jest zabronione.
    4. Więc mając na uwadze fakt, że była to substancja zabezpieczona na stacji paliw to powinna być przypisana jako art. 29 pkt. 4 a tym samym nie ma zastosowania art. 32 & 1 k. k. s.
    5. Kolejna istotna rzecz związana z tym orzeczeniem przepadku przedmiotu, to kwestia własności przedmiotu, gdzie w tym przypadku prokuratorka a następnie uwzględnił to Sąd, wskazała w formie losowej komu przypisać ten przepadek. Jednak jeżeli przedmiot nie jest własnością sprawcy, to mówi o tym
    6. art. 31 & 1 k. k. s. Sąd może orzec przepadek przedmiotu o którym mowa w art. 29 pkt. 1, 3, 4 również wówczas, gdy przedmioty te nie są własnością sprawcy. Jednocześnie
    7. art. 31 & 3 mówi, że nie orzeka się przepadku przedmiotów i pkt. 2 gdy uiszczono należność publicznoprawną dotyczącą przedmiotów zagrożonych przepadkiem.
    8. Szczerze muszę napisać, że konia temu, kto jest wstanie przełożyć to na język polski, by każdy mógł zrozumieć. Nie wspomnę już o tym, że wyrok I czy też II instancji nie zobowiązuje do zwrotu należności publicznoprawnej
  3. Kończąc muszę się przyznać, że niecierpliwie będę czekał na uzasadnienie tego wyroku, by tak jak przy trzech wcześniejszych zobaczyć jak ich autorzy są wstanie nisko upaść a jednocześnie psuć opinię tym, którzy nieupadli tak nisko.
  4. W sumie nie wiem, czy to ogólnie uzasadnienia wyroków tak wyglądają czy to tylko przypadki, których jest mi dane doświadczać. Wyrok jak i uzasadnienie dołączę do artykułu po zredagowaniu do wymagań RODO.

UZASADNIENIE WYROKU

  1. W końcu po 158 dniach od wydania wyroku, Sąd skończył pisać swoje uzasadnienie. Dlatego też podzielę się swoimi spostrzeżeniami, na które zwróciłem uwagę, cytując kilka fragmentów uzasadnienia, dotyczących mojej osoby. Już na samym początku uzasadnienia czytamy,
    1. 1) Podmiot wnoszący apelację – Sąd zaznacza jedynie obrońca, tym samym pomija złożenie apelacji przez oskarżyciela publicznego.
    2. 2) Granice zaskarżenia – Sąd zaznacza, na korzyść, w całości, w części, co do kary, pomijając co do winy
    3. 3) Fakty uznane za udowodnione – fakty pochodzące z kwestionariusza wywiadów środowiskowych, dotyczące trzech skazanych
    4. 4) Fakty uznane za nieudowodnione – brak
    5. 5) Ocena dowodów – kwestionariusz wywiadu środowiskowego
    6. 6) Dowody nieuwzględnione – brak
  2. Zanim przejdę do fragmentów dotyczących mojej osoby, wypowiem się co do kwestii ogólnych uzasadnienia m. in. Sąd Apelacyjny w Katowicach zmienia kwalifikację prawną czynów przypisanych oskarżonym Grzegorzowi S. i Ryszardowi A. a także eliminuje z ich wyroków przepis art. 37 & 1 k. k. s. Nie wiem na czym miała polegać zmiana kwalifikacji prawnej czynu, ale rozumiem, że eliminacja art. 37 & 1 k. k. s. jest następstwem przyznania się do popełnienia czynów zabronionych, przez te osoby. Co ciekawe osoby te zostały skazane za czyny z art. 73a & 1 k. k. s. tj. zmiana przeznaczenia wyrobu akcyzowego oraz art. 54 & 1 k. k. s. tj. podatnik który nie ujawnia przedmiotu, podstawy podatkowej lub nie składa deklaracji podatkowej. Dla jasności dodam, że to byli Prezesi dwóch spółek.
  3. Za rzekomo popełnienie tych samych czynów skazanych zostało pozostałych sześć osób, gdzie tylko jedynie ja byłem członkiem zarządu w trzeciej spółce, a pozostali pełnili inne role w tym, w rzekomym procederze, dwóch kierowców, dwóch pracowników budowlanych i jeden mechanik samochodowy, który udzielał pomocy w wyciąganiu cysterny, która wpadła do rowu. Do czego zmierzam, otóż art. 54 & 1 k. k. s. wprost określa, kto może popełnić takie przestępstwo tj. podatnik, w tym konkretnym przypadku mogłyby dopuścić się tego jedynie spółki reprezentowane przez trzech oskarżonych, nie wiadomo dlaczego nie czterech, który dostał status świadka pomimo, że był Prezesem spółki. W tym jeden z Prezesów został skazany, jedynie za udzielenie pomocy w popełnieniu przestępstwa z tego artykułu.
    1. 1) Dlaczego za tym, skazano pięć pozostałych osób w tym jeden za pomoc w popełnieniu przestępstwa z art. 54 & 1 k. k. s. przy czym zastosowano przepis z kodeksu karnego art. 18 & 3, chociaż w kodeksie karno-skarbowym istnieje przepis pozwalający przypisać zarzut pomocnictwa w popełnieniu czynu zabronionego art. 9 k. k. s., a czterem osobom przypisano popełnienie tego czynu bezpośrednio, dwóm kierowcom i dwóm pracownikom budowlanym?
    2. 2) Dlaczego za przestępstwo z art. 73a & 1 k. k. s. skazano wszystkich oskarżonych, skoro czyn zabroniony polega na zmianie w użyciu wyrobu akcyzowego, czy każda z tych osób miałaby wykonywać czynności zmiany przeznaczenia? Abstrahując, już od tego, czy takie przestępstwo zaistniało czy nie zaistniało.
  4. Myślę, że w odpowiedzi Sąd użył by argumentu, iż osoby które zostały skazane za takie same czyny, chociaż nie mogły ich popełnić, to dlatego, że działały w zorganizowanej grupie przestępczej. W mojej ocenie nawet działanie w grupie przestępczej nie oznacza, że każdy którego przypisuje się do danej zorganizowanej grupy miałby popełnić te same czyny, odpowiedzialności karnej podlega tylko ten, kto dopuścił się czynu, którego popełnienie jest czynem zabronionym, sam udział w grupie nie jest przestępstwem, nie mówiąc już o tym, czy można mówić o grupie przestępczej w sytuacji współpracy handlowej.
  5. Kolejna sprawa, która jest nie zrozumiała a mianowicie skazanie za popełnienie czynu polegającego na tym, że kto fakturę lub rachunek wystawia w sposób nierzetelny albo takim dokumentem się posługuje czyli przestępstwo z art. 62 & 2 k. k. s. Za to przestępstwo Sąd skazał tylko moją osobę, chociaż udział w rzekomym procederze brały jeszcze inne spółki reprezentowane przez Prezesów. Sąd I instancji, miał on ustalić, że poleciłem zaksięgować faktury za olej napędowy do celów grzewczych od firmy „Arcturus” i z innych firm, które to faktury były rzetelne, w ilości 190 szt. Następnie miałem nakazać pracownicy wystawić nierzetelne faktury sprzedaży tego towaru, w ilości 461 szt. do spółek, których Prezesi zasiadali na ławie oskarżonych. Sąd w tej kwestii nie wskazał wartości zakupu i sprzedaży oleju napędowego do celów grzewczych, ale zostało to zawarte pw. tabeli. W dalszej kolejności miałem nakazać jednemu z Prezesów tych spółek wystawić nierzetelne faktury sprzedaży oleju napędowego, w ilości 30 szt. o wartości prawie 93 tyś. zł. oraz na tej podstawie zlecić pracownicy wystawić 9 szt. nierzetelnych faktur sprzedaż oleju napędowego do firmy gdzie Prezesem była trzecia osoba prowadząca spółkę, wartości tych faktur Sąd nie wykazał, lecz wskazał na ilość towaru 275 tyś. litrów oraz rzekoma wartość podatku VAT 166 tyś. zł.
  6. Jeżeli, przepis mówi, że czyn zabroniony popełnia ten, kto wystawia nierzetelne faktury, a Sąd ustalił, że faktury wystawiała pracownica spółki i Prezes jednej z spółek (postępowanie umorzone, w zw. z śmiercią), to podstawowe pytania;
    1. 1) Dlaczego zostałem skazany za czyn, którego zdaniem Sądu nie popełniłem?
    2. 2) Czy Sąd po takim ustaleniu nie powinien skazać mojej osoby za pomoc w popełnieniu takiego czynu?.
  7. Z dalszych ustaleń Sądu wynika wprost, że spółka jedynie dokonała rzeczywistego zakupu oleju napędowego do celów grzewczych.
  8. Nie dokonując rzeczywistej sprzedaży, jak należy rozumieć stwierdzenie, że miałem nakazać pracownicy wystawić nierzetelne faktury.
  9. Tym samym, nie powstało zobowiązanie podatkowe z dwóch powodów;
    1. 1) Skutek podatkowy występuje, tylko przy rzeczywistej sprzedaży towaru, bądź rzeczywiście wykonanej usłudze.
    2. 2) Zobowiązanie podatkowe występuje po sprzedaży towaru albo po wykonanej usłudze
    3. 3) Spółka zakupując towar zapłaciła podatek VAT, więc nie sprzedając towaru, mogłaby wystąpić do urzędu skarbowego o zwrot podatku VAT, czego nie zrobiła.
  10. Nie wnikam w tym miejscu, w kwestię lawirowania Sądu co do wskazywania w wyroku różnych wartości, ilości i kwoty VAT. Jak się domyślam w ten nieudolny sposób, Sąd próbował przykryć swoje absurdalne ustalenia, jednak nie do końca udało się tego dokonać, by wszystkich przekonać o prawidłowości swoich ustaleń. Dlaczego ustalenia są absurdalne? Ponieważ Sąd ustalił, że spółka miałaby ułatwić zmianę przeznaczenia wyrobu akcyzowego, poprzez;
    1. 1) zakup 14.882.654 litrów oleju napędowego do celów grzewczych oraz miała zakupić około 900 tyś. litrów oleju napędowego.
    2. 2) sprzedać 275 tyś. litrów oleju napędowego. Z czego podatek VAT ustalono na kwotę prawie 166 tyś. zł.
  11. Jeżeli teraz z tych ilości wyłączymy te, które w ocenie Sądu dotyczą rzekomo nierzetelnych (fikcyjnych) faktur, a więc zakup 900 tyś. litrów oraz sprzedaż 275 tyś. litrów, to oznacza, że nie doszło do zmiany przeznaczenia wyrobu akcyzowego.
  12. Jeżeli założymy, że Sąd błędnie ocenił faktury zakupu i sprzedaży oleju napędowego i tym samym powinien uznać, że dotyczyły faktycznego zakupu i faktycznej sprzedaży, to w tym przypadku Sąd, powinien ustalić skąd pochodził zakupiony przez moją spółkę olej napędowy, żeby stwierdzić czy doszło do zmiany przeznaczenia wyrobu akcyzowego w ilości 900 tyś. litrów, ponieważ to ilość oleju napędowego jest dowodem, że doszło do zmiany przeznaczenia wyrobu akcyzowego a nie zakup oleju napędowego do celów grzewczych. Pytania;
    1. 1) Czy Sąd ustalił skąd pochodziło 900 tyś. litrów oleju napędowego?
    2. 2) Jeżeli Sąd ustalił, że 900 tyś litrów oleju napędowego pochodzi z zmiany przeznaczenia wyrobu akcyzowego, to co stało się z 13 mln. litrów oleju napędowego do celów grzewczych?
    3. 3) Co stało się z zakupionym w ilości 14.882.654 litrów oleju napędowego do celów grzewczych, skoro go nie sprzedałem?
    4. 4) Co stało się z 625 tyś. litrów oleju napędowego, skoro sprzedałem 275 tyś. litrów?
    5. 5) Jeżeli Sąd ustalił, że faktury zakupu i sprzedaży oleju napędowego są nierzetelne (fikcyjne), to skąd ustalona kwota podatku VAT 166 tyś. zł.?
    6. 6) Dlaczego Sąd wskazał kwotę podatku VAT 166 tyś. zł., wynikającą z sprzedaży oleju napędowego, a nie wskazał kwoty podatku VAT z zakupu oleju napędowego?
    7. 7) Na jakiej podstawie Sąd uznaje, narażenie na uszczuplenie w podatku VAT na kwotę 6.3 mln. zł., skoro Sąd ustalił, że spółka dokonała jedynie faktycznego zakupu oleju napędowego do celów grzewczych?
    8. 8) Na jakiej podstawie Sąd uznał, że doszło do uszczuplenia w podatku akcyzowym na kwotę 30.5 mln. zł. skoro z ustaleń Sądu wynika, że spółka faktycznie zakupiła jedynie olej napędowy do celów grzewczych, a tym samym płacąc przy zakupie Należną akcyzę?
    9. 9) Dlaczego, przy założeniu rzeczywistego zakupu oleju napędowego pochodzącego z rzekomej zmiany przeznaczenia wyrobu akcyzowego w ilości 900 tyś. litrów Sąd nalicza uszczuplenie podatku akcyzowego na 30.5 mln. zł.?
    10. 10) Czy Sąd zdaje sobie sprawę, że w ten sposób Sąd ustalił stawkę podatku akcyzowego w kwocie 33,88 zł. za litr oleju napędowego?
  13. Za tym zobaczmy, czy Sąd II instancji zdołał swoim uzasadnieniem odpowiedzieć na nurtujące pytania nie wspomnę już, czy Sąd przekonał moją osobę do tego, że moje czyny w związku z pełnieniem funkcji członka zarządu nosiły znamiona czynów przestępczych. Ponieważ z klasyfikacji prawej ani z opisu czynu nie wynika, że miałbym dopuścić się tych przestępstw, art. 62 & 2 k. k. s., art. 54 & 1 k. k. s., art. 56 & 1 k. k. s. i art. 73a & 1 k. k. s. czy art. 258 & 1 kk

Przeprowadzoną przez sąd I instancji ocenę wyjaśnień oskarżonego Krzysztofa W. należy uznać za prawidłową i trafną. W uzasadnieniu zaskarżonego wyroku Sąd Okręgowy dokładnie omówił treść wyjaśnień złożonych w toku całego postępowania przez Krzysztofa W, po czym skonfrontował je z pozostałym zebranym w tej sprawie materiałem dowodowym i doszedł do słusznego wniosku, że wypowiedzi procesowe Krzysztofa W. nie są wiarygodne, natomiast należy dać wiarę licznym innym, wzajemnie ze sobą zgodnym i bardziej przekonującym dowodom, sprzecznym z wyjaśnieniami oskarżonego. Same wyjaśnienia Krzysztofa W. nie były w pełni konsekwentne, gdyż na rozprawie przed Sądem Okręgowym w Częstochowie nie potwierdził swych pierwszych wyjaśnień złożonych w postępowaniu przygotowawczym oraz zawartych w drugich chronologicznie wyjaśnieniach twierdzeń o odbarwianiu paliwa. W złożonych wyjaśnieniach K. W. umniejszał swoją rolę w działalności spółki z o.o. Mar-Tom w okresie objętym zarzutami oraz negował udział w procederze wytwarzania faktur nie potwierdzających rzeczywistych zdarzeń gospodarczych i stanowiących jedynie dokumentarne przykrycie procederu polegającego na odbarwianiu oleju napędowego przeznaczonego do celów grzewczych, a następnie wprowadzaniu go do obrotu gospodarczego jako oleju napędowego stanowiącego paliwo silnikowe, bez uiszczania Skarbowi Państwa odpowiednio wyższego podatku akcyzowego oraz podatku od towarów i usług. Takim wyjaśnieniom, jak wskazał sąd I instancji w pisemnych motywach wyroku, przeczyły zgodnie m.in. zeznania świadków Bogusława P., Moniki K., Zbigniewa K., Janusza K., Janiny K., Roberta K., T. P., a także wyjaśnienia Ryszarda A, Józefa K. oraz Grzegorza S. z postępowania przygotowawczego. Na podkreślenie zasługuje, że w tych wyjaśnieniach wymienieni ostatnio oskarżeni wypowiadali się również w sposób obciążający ich samych, co przemawiało za ich szczerością. Wskazane przez sąd merit zeznania świadków i wyjaśnienia oskarżonych niezgodne z wypowiedziami procesowymi K. W. znajdowały swe potwierdzenie też w dokumentach w postaci faktur podpisywanych przez niego w imieniu spółki Mar-Tom, jak również w historii rachunku bankowego tej spółki. Ponadto z faktur VAT stanowiących przedmiot przestępstwa skarbowego przypisanego K. W. w punkcie 20 zaskarżonego wyroku

Uzasadnienie wyroku Sądu Apelacyjnego w Katowicach 20 wrzesień 2021
  1. Sąd Apelacyjny stwierdził, że Sąd I instancji w uzasadnieniu swojego wyroku dokładnie omówił treść moich wyjaśnień i prawidłowo ocenił, jako niewiarygodne. Uznając, że wyjaśnienia nie były konsekwentne, gdyż na rozprawie przed Sądem I instancji nie potwierdziłem rzekomo wyjaśnień złożonych w postępowaniu przygotowawczym. Sąd stwierdził, że umniejszałem swoją rolę w działalności spółki, w której byłem członkiem zarządu oraz negowałem udział w procederze wytwarzania faktur, które nie potwierdzały faktycznych zdarzeń gospodarczych.
    1. Czyli należy rozumieć, że skoro negowałem coś co nie miało miejsca jest w ocenie Sądu przesłankom, by nie dać wiary w to co mówię, jednym słowem w Polsce nie można mówić prawdy. Dlaczego Sąd nie wskaże które moje wyjaśnienia nie polegają na prawdzie, albo są kłamliwe.
  2. Taką ocenę miały rzekomo potwierdzać zeznania świadków z postępowania przygotowawczego i współoskarżonych, którzy dla Sądu stali się wiarygodni ponieważ obciążali częściowo się sami.
  3. Na początku należy zauważyć, że w uzasadnieniu Sąd I instancji odwołuje się do moich zeznań, które zostały złożone w innym postępowaniu o czym świadczą daty ich składania z dnia 12.03.2009r i 2.04.2009r, są to daty, gdy przebywałem w areszcie śledczym do sprawy w innym postępowaniu o to samo przestępstwo, którą prowadziła Prokuratura w Lublinie. Dopiero wyjaśnienia z dnia 4.01.2011r, jak i kolejne dotyczą tej sprawy i polegają na prawdzie, z których w żaden sposób nie wynika, bym miał umniejszać swojej roli, a wręcz przeciwnie. Natomiast jak wynika z uzasadnienia Sądu I instancji, że również przed Sądem nie przyznałem się do winy oraz odmówiłem składania wyjaśnień i zaprzeczyłem wyjaśnieniom złożonym w innym postępowaniu stwierdzając, że nie polegały na prawdzie. Owszem nie przyznałem się do winy, gdyż nie popełniłem przestępstwa, co do wyjaśnień składanych w tym postępowaniu potwierdziłem, że polegają na prawdzie, oczywistym jest, że przed Sądem nie mogłem podtrzymać wyjaśnień, które nie dotyczyły tej sprawy jak i nie polegały na prawdzie. Odpowiadając na pytania prokuratorki, również mówiłem prawdę. Oczywiście Sąd I instancji nie dał wiary moim wyjaśnieniom, ponieważ jak w postępowaniu przygotowawczym tak i przed Sądem, rzekomo przekonywałem co do legalności i rzetelności prowadzonej działalności. Z tego wynika, że jeżeli osoba niewinna, doprowadzona przed Sąd, będzie mówiła, że jest niewinna to zostanie skazana, a jak ktoś przyzna się do winy dostania mniejszy wyrok. W zamian Sąd dał wiarę świadkom, którzy z niewiadomych przyczyn nie zostali oskarżeni, chociażby Prezes spółki. Sąd również dał wiarę wyjaśnieniom złożonym przez osoby, które przyjęły sobie linię obrony przyznać się i mówić to co chce usłyszeć Pani prokurator. Nie ważne były dla Sądu wyjaśnienia składane na rozprawie.
  4. Wniosek jaki można wyciągnąć m. in. z tego procesu jest następujący;
    1. Otóż, dla Prokuratury i Sądów najważniejszym, głównym materiałem dowodowym, w tego typu sprawach, są składane wyjaśnienia przez osoby, które przyznają się do zarzutów, bądź dobrowolnie poddają się karze. Nic dziwnego, że taką linię obrony przyjmują osoby podejrzane, ponieważ pozwala to tym osobom uzyskać, korzystne wyroki, często w zawieszeniu wykonania kary pozbawienia wolności, często robiąc to osoby podejrzane, nie mają świadomości czy faktycznie popełniły przestępstwo. W ten sposób często pogrążają inne osoby.
    2. Tak jak w tym przypadku, chociaż nikt nie wskazał mojej osoby wprost, że popełniłem przestępstwo dochodzi do sytuacji, gdzie moje wyjaśnienia, chociaż polegające na prawdzie i nie różniące się między postępowaniem przygotowawczym a składanymi przed Sądem nadto potwierdzone przez dowody rzeczowe, Sąd po prostu podważa, twierdząc, że „negował udział w procederze wytwarzania faktur nie potwierdzających rzeczywistych zdarzeń gospodarczych”, czyli skoro się nie przyznałem do czegoś, czego nie zrobiłem to znaczy, że moje wyjaśnienia są kłamliwe?
    3. Zdaniem Sądu brak wiary w moje wyjaśnienia miało potwierdzać podpisywanie przez moją osobę faktur sprzedaży w imieniu Mar-Tom. Tylko, że to nie ja podpisywałem, co z kolei potwierdza, jak Sądy I i II instancji oceniają materiał dowodowy w oparciu o własne rozumowanie i doświadczenie życiowe, a nie w oparciu o namacalne i widoczne na takim dowodzie jak faktura ślady, czyli kogo podpis na niej widnieje.

Ponadto z faktur VAT stanowiących przedmiot przestępstwa skarbowego przypisanego K. W. w punkcie 20 zaskarżonego wyroku wynika, że miałyby być przeprowadzane transakcje wątpliwe z ekonomicznego punktu widzenia dla podmiotów biorących w nich udział. Widać to wyraźnie na przykładzie sytuacji, gdy spółka Mar-Tom w dniach 17 i 19 października 2006 r. wg faktur nabyła olej napędowy dla celów grzewczych od spółki Arcturus za cenę ok. 2,32 i 2,33 zł za litr, a także 19 października 2006 r. kupiła taki sam olej od spółki Oil-Trans za cenę 2,36 zł za litr, przy czym spółka Oil-Trans kupiła wcześniej rzeczony olej napędowy od wspomnianej spółki Arcturus. Z ekonomicznego punktu widzenia nie jest uzasadnione włączanie do łańcucha dostaw kolejnych pośredników, gdyż bezzasadnie podwyższa to cenę, jaką trzeba zapłacić za ten sam towar. Ta sama gospodarcza wątpliwość transakcji dotyczy kupowania oleju napędowego do celów grzewczych wg faktur przez firmy Anda i Sallum od spółki Mar-Tom zamiast od bezpośredniego producenta lub importera. Wątpliwy sens ekonomiczny wynikających z tych faktur transakcji potwierdza słowa wymienionych powyżej oskarżonych i świadków, których depozycje były sprzeczne z wyjaśnieniami oskarżonego K. W., że faktury dotyczące spółek Anda, Sallum, Ultma i Oil-Trans miały charakter fikcyjny – nie potwierdzający rzeczywistych transakcji gospodarczych i miały służyć ukryciu lub utrudnieniu wykrycia procederu, o którym była mowa na wstępie. Wszystko to pozwala stwierdzić, że pozostając w zgodzie z regułami prawidłowego rozumowania oraz wskazaniami doświadczenia życiowego nie sposób było dać wiary wyjaśnieniom Krzysztofa W. złożonym w tym postępowaniu.

Uzasadnienie wyroku Sądu Apelacyjnego w Katowicach 20 wrzesień 2021
  1. Zacznę może swój komentarz od końca cytatu. Nie mnie oceniać, czy Sąd wydając wyrok powinien opierać się o własne doświadczenie życiowe, czy też nie, ale na pewno powinien opierać się na przepisach prawa. W tej konkretnej kwestii, na pewno doświadczenie życiowe i logiczne rozumowanie nie było właściwym doradcą.
    1. 1) czy sędzia może się opierać na doświadczeniu życiowym, którego jak widać w działalności handlowej nie posiada?
    2. 2) czy można mówić o prawidłowym rozumowaniu, kogoś kto nie posiada podstawowej wiedzy o działalności handlowej, by stawiać tezy o przeprowadzeniu transakcji wątpliwej z ekonomicznego punktu widzenia?
    3. 3) czy w końcu ekonomiczny punkt widzenia, to jedynie zysk z każdej transakcji?
    4. 4) czy w przedstawionej sytuacji na ekonomiczny punkt widzenia ma wpływ jedynie cena zakupu i sprzedaży?
    5. 5) czy też na czynnik ekonomiczny składają się jeszcze inne czynniki, np. brak towaru, logistyka, cena postojowa transportu itp.?
  2. Sąd, również podważa zasadność ekonomiki zakupu paliwa od firmy Mar-Tom, a nie bezpośrednio od importera, twierdząc, że ma to potwierdzać słowa ww. oskarżonych czy świadków, że faktury miały charakter fikcyjny nie potwierdzający rzeczywistych transakcji. Idąc tokiem takiego rozumowania, można byłoby zapytać sędziego dlaczego swój „włoski garnitur”, kupił w sklepie odzieżowym, a nie u importera, lub bezpośrednio u producenta?
  3. Wytłumaczę jednak, dlaczego w tym konkretnym przypadku, tak wyglądał handel, otóż nie jest niczym wyjątkowym, a wręcz powszechnym, że większość handlu odbywa się na zasadzie łańcuchowej. Dlaczego tak się dzieje? myślę że większość ludzi logicznie myślących zna odpowiedź. Handel hurtowy polega na tym, że czym więcej kupujesz, tym dostajesz lepszą cenę, jeżeli Mar-Tom przedstawił ofertę zakupu 10 cystern dziennie a inna firma jest wstanie zakupić 2 cysterny dziennie, to wiadomo, że Mar-Tom dostanie cenę korzystniejszą niż druga firma o tyle korzystniejszą, że może zaoferować tej drugiej firmie lepszą cenę niż dostała by bezpośrednio u importera. Tak jest w każdej dziedzinie handlu, producent garniturów, hurtownia, sklep detaliczny, ogrodnik jabłka sprzedaje do hurtowni, hurtownia do sklepu itd.

Jak wynika z pisemnego uzasadnienia zaskarżonego wyroku (str. 205-207), sąd I instancji dał w całości wiarę opinii biegłych z Instytutu Technologii Nafty w Krakowie. Uwzględniał ją też w swoich ustaleniach faktycznych oraz rozważaniach prawnych, jedynie nie zachowując precyzji terminologicznej. Z opinii tej wynikało, że produktem finalnym zabezpieczonym na stacji w Jasieńcu była ciecz ropopochodna spełniająca wymagania jakościowe dla oleju napędowego, czyli olej napędowy. Natomiast znalezionym również na tej stacji surowcem służącym do otrzymania produktu finalnego był olej napędowy do celów grzewczych, czyli nisko siarkowy olej napędowy, do którego dodano znacznik Sollvent 124 i barwnik typu Sollvent Red. Sąd I instancji ten surowiec w uzasadnieniu wyroku, a nawet w opisie czynu przypisanego oskarżonemu w punkcie 20 kwestionowanego orzeczenia – inkorporowanym z punktu XVI części wstępnej wyroku – określał zamiennie mianem oleju napędowego do celów grzewczych oraz olejem opałowym. Nie było to w pełni prawidłowe, gdyż obowiązujące w dacie zarzucanych czynów rozporządzenie Ministra Finansów z dnia 22 kwietnia 2004 r. w sprawie obniżenia stawek podatku akcyzowego (Dz. U. Nr 87, poz. 825 z późn. zm.) w załączniku nr 2 dotyczącym wyrobów akcyzowych nabywanych wewnątrzwspólnotowo oraz importowanych wyróżnia trzy kategorie olejów ciężkich: oleje napędowe, oleje napędowe zabarwione na czerwono i oznaczone znacznikiem przeznaczone na cele opałowe oraz oleje opałowe przeznaczone na cele opałowe zabarwione na czerwono i oznaczone znacznikiem. Biorąc pod uwagę opinię Instytutu powinno się surowiec odbarwiany na stacji w Jasieńcu opisywać tylko jako olej napędowy przeznaczony na cele grzewcze lub opałowe, a nie również zamiennie jako olej opałowy. Te nieścisłości terminologiczne nie miały jednak żadnego znaczenia dla odpowiedzialności karnej.

Uzasadnienie wyroku Sądu Apelacyjnego w Katowicach 20 wrzesień 2021
  1. W pierwszej chwili przyznaję, że się wystraszyłem, iż do tej pory miałem błędne przekonania, pod względem własnej interpretacji ustawy o podatku akcyzowym i ekspertyzy Instytutu Technologii Nafty w Krakowie, a tym samym odniosłem porażkę.
  2. Jednak tak nie jest, Sąd I instancji dowód z ekspertyzy ITN z Krakowa świadomie ocenił tylko w jednym fragmencie pochodzącym z uzupełnienia ekspertyzy, który w uzasadnieniu wyroku został wpleciony między inne opinie, biegłych z zakresu górnictwa, ochrony środowiska, bezpieczeństwa i higieny pracy oraz w zakresu geologii i hydrogeologii. Szkoda tylko, że autor tego uzasadnienia wyroku II instancji nie zweryfikował faktów, tylko wydał pozytywną ocenę Sądowi I instancji. Ekspertyza ITN z Krakowa składa się z trzech dokumentów;
    1. Ekspertyza ITN E-243/07 karta nr. 774-801
    2. Sprawozdanie z badań nr. BA/LBI/303/07 karta nr.802-808
    3. Uzupełnienie ekspertyzy ITN E-243/07 karta nr. 3191-3201
  3. Najważniejszym i najbardziej wiarygodnym źródłem w mojej ocenie jest sprawozdanie z badań, które przedstawia cechy badanego produktu oraz wskazuje wyniki pomiaru, które można porównać z normami wskazanymi w ustawie o podatku akcyzowym z dnia 23 styczeń 2004 (Dz. U. 2004. nr. 29. Poz. 257) oraz rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 30 maja 2005 (Dz. U. 2005. Poz. 815), czyli rozporządzenia, które wówczas obowiązywało i jest właściwym w przeciwieństwie do wskazanego rozporządzenia przez Sąd. Pozostałe dwa dokumentu, polegają na opinii opisowej, w której autor posługuje się różnymi nazwami wyrobu akcyzowego, które wprowadzają w błąd. Należy pamiętać, że według ustawy, nazwa wyrobu akcyzowego musi znajdować się w nomenklaturze (CN), jeżeli towar jest importowany, w tym przypadku nazwa olej napędowy przeznaczony na cele grzewcze nie znajdował się w wskazanej nomenklaturze i nie był sprzedawany pod żadnym z trzech kodów przypisanych do pozostałych olejów napędowych zabarwionych na czerwono. Jeżeli teraz porównamy normy wskazane w rozporządzeniu i sprawozdaniu z badań, będziemy mogli ocenić czy był to olej napędowy czy też olej opałowy (olej napędowy do celów grzewczych)
    1. Barwnik – Solvent Red 164 lub 19 w proporcji – 6.6 mg/l lub 6.3 mg/l – rozporządzenie
    2. Barwnik – Solvent Red 19 w proporcji – 2.5 +/- 0.2 mg/kg – wynik badania (olej opałowy)
    3. Barwnik – Solvent Red 19 w proporcji – < 0.1 mg/kg wynik badania (olej napędowy)
    4. Znacznik – Solvent Yellow 124 w proporcji – + 6.0 mg/l – rozporządzenie
    5. Znacznik – Solvent Yellow 124 w proporcji – < 0.1 mg/kg (nie zawiera) – wynik badania o. o
    6. Znacznik – Solvent Yellow 124 w proporcji – < 0.1 mg/kg (nie zawiera) – wynik badania o. n
  4. Przedstawione wyniki dotyczą próbek z cieczą uznawaną za olej opałowy oraz z cieczą uznawaną za olej napędowy,
    1. 1) jeżeli weźmiemy i porównamy wynik cieczy uznawanej za olej opałowy z wymogami norm rozporządzenia, czy możemy powiedzieć, że jest to olej opałowy zgodnie z rozporządzeniem a tym samym ustawą o podatku akcyzowym?
    2. 2) czy za tym można mówić, że doszło do zmiany przeznaczenia wyrobu akcyzowego, czyli zmiany oleju opałowego na olej napędowy?
    3. 3) czy bardziej właściwą nazwą byłoby oczyszczenie oleju napędowego z barwnika?
    1. 4) jeżeli weźmiemy i porównamy wynik cieczy uznawanej za olej napędowy z wymogami norm rozporządzenia, czy możemy powiedzieć, że jest to olej napędowy?
    2. 5) czy możemy powiedzieć, że jest to olej napędowy, który był wcześniej zabarwiony?
  5. Natomiast, to kolejny przykład oceny materiału dowodowego w oparciu o własne rozumowanie i doświadczenie życiowe a nie w oparciu o namacalne wiarygodne wyniki badań zawarte w tej ekspertyzie, czyli podobnie jak w przypadku ocenianiu faktur, kto je podpisywał i wystawiał.
  6. W ekspertyzie głównej zawierającej opis, można również przeczytać ocenę ekspertów karta 799
    1. „Zabezpieczone surowce, odpady i produkt przetwórni, świadczą o tym, że przez cały okres działalności zaopatrywano się w paliwo (będące surowcem dla przetwórni), które faktycznie było barwionym na czerwono olejem napędowym. Spełniającym wszystkie parametry jakościowe dla oleju napędowego. Tę sugestię wydaje się potwierdzać brak znacznika fiskalnego w próbkach pobranych ze zbiornika zawierającego nie odbarwiony olej opałowy.”
  7. W tym miejscu można mieć do autora treści jedno zastrzeżenie, czy jako ekspert wyrobów paliwowych, powinien w swoich opiniach używać nazw, które są sprzeczne z faktami ustanowionymi w ustawie? Czy próbka była zabrana z zbiornika zawierającego olej opałowy? Czy bardziej ze zbiornika zawierającego zabarwiony olej napędowy?

Zarzut ten był niezasadny w stopniu oczywistym. Zgodnie z przepisem art. 4 ust. 3 obowiązującej w dacie czynów przypisanych oskarżonemu ustawy z dnia 23 stycznia 2004 r. o podatku akcyzowym (Dz. U. Nr 29, poz. 257, z późn. zm.) opodatkowaniu akcyzą podlega również nabycie lub posiadanie przez podatnika wyrobów akcyzowych, jeżeli od tych wyrobów nie została zapłacona akcyza w należnej wysokości. Wg tego, co opisano już w poprzednim punkcie niniejszego uzasadnienia, na importerach ciążył obowiązek odprowadzenia akcyzy w niższej wysokości od oleju napędowego barwionego na czerwono, przeznaczonego na cele grzewcze. Po bezprawnym odbarwieniu tej cieczy przez zorganizowaną grupę przestępczą, do której należał oskarżony Krzysztof W., powstał olej napędowy obłożony znacznie wyższą akcyzą i na nabywcach lub posiadaczach takiego oleju napędowego ciążył obowiązek odprowadzenia akcyzy w tej znacznie wyższej wysokości.

Uzasadnienie wyroku Sądu Apelacyjnego w Katowicach 20 wrzesień 2021
  1. W tym przypadku Sąd wskazał prawidłową ustawę, która wówczas obowiązywała, jednak nie koniecznie Sąd do końca się z nią zapoznał, zgadzam się z tym artykułem o którym w cytowanym tekście wspomina sędzia, jednak jest też piąty ustęp, który mówi
    1. art. 4 ust. 5 Jeżeli w stosunku do wyrobu akcyzowego powstał obowiązek podatkowy w związku z wykonaniem jednej z czynności, o których mowa w ust. 1 – 3, to nie powstaje obowiązek podatkowy na podstawie innej czynności określonej w tych przepisach, jeżeli kwota akcyzy została określona lub zadeklarowana w należnej wysokości.
  2. Za tym, jeżeli obowiązek podatkowy powstał na skutek importu wyrobu akcyzowego, a tak było w tym przypadku, to nie powstaje obowiązek podatkowy na podstawie innej czynności określonych w tych przepisach. Przekładając to na konkretną sprawę, skoro importer wprowadzając na polski rynek wyrób akcyzowy wykonując tym samym pierwszą czynność, od której powstał obowiązek podatkowy to na podstawie innej czynności, a więc zakupu i sprzedaży tego wyrobu już na terenie Polski nie powstaje nowy obowiązek podatkowy. Mając na względzie, że spółka Mar-Tom rzekomo zakupywała i sprzedawała ten sam wyrób jak twierdzi Sąd, lub też tylko zakupywała jak też twierdzi Sąd.
  3. Jak już wcześniej wyjaśniono nie można mówić o zmianie przeznaczenia wyrobu akcyzowego, jeżeli wyrób ten nie spełniał norm określonych w ustawie, a tym bardziej ciężko zrozumieć jak Sąd może używać sformułowań, które nie są odzwierciedlone w przepisach prawa, mam tu na myśli bezprawne odbarwienie tej cieczy z której powstał olej napędowy. Proszę niech Sąd pokarze przepis, który zabrania odbarwiać ciecz.
  4. Na importerach ciążył obowiązek zapłacenia akcyzy od rzeczywistego wyrobu jaki wprowadzał na rynek europejski a następnie na rynek polski, jw. wskazałem wyrób sprzedawany przez importera na terenie Polski nie spełniał norm oleju opałowego, ani oleju napędowego zabarwionego służącego do celów grzewczych. Kupując wyrób od importera, w jego cenie sprzedaży był wliczony podatek akcyzowy. Zgodnie z świadectwem pochodzenia wyrobu, które nie zostało załączone do akt, był to olej napędowy. Firma importująca nie będąc producentem nie miała prawa zmieniać jego przeznaczenia. Po drugie wyrób importowany z kraju trzeciego tj. Rosja, poprzez inny kraj Unii Europejskiej np. Litwa, już w pierwszym kraju UE powinien spełniać normy przewidziane prawem unijnym, dla wyrobu akcyzowego o obniżonej stawce podatku akcyzowego, czyli być zabarwionym na czerwono i posiadać znacznik akcyzowy. A tak nie było, wynika to chociażby z zeznań świadków, którzy pracowali w firmach importujących ten wyrób i zeznawali, że wyrób był barwiony podczas transportu drogą morską z portu na Litwie do Gdańska.
  5. Przytoczę teraz kolejny cytat, w którym na początku znajdzie się zarzut apelacji obrońcy i odpowiedź Sądu Apelacyjnego w Katowicach.

pominięcie istotnych okoliczności mających znaczenie dla sprawy, a to zeznań świadka Zbigniewa K., zgodnie z którymi w transakcjach dokonywanych przez MAR-TOM sp. z o.o. w odniesieniu do oleju napędowego, za każdym razem gdy była wystawiona faktura, to szedł za nią towar, który to dowód został uznany za wiarygodny w całości, zatem powinien stanowić podstawę dokonanych w sprawie ustaleń faktycznych.

Zarzut nie był zasadny, gdyż bazuje na wyjętej z kontekstu pojedynczej wypowiedzi Zbigniewa K., natomiast całościowe odczytanie zeznań tego świadka prowadzi do wniosku, że w procederze, w którym świadek także brał udział, zwłaszcza w jego początkowym etapie, wykorzystywane były firmy, np. spółka Ultima, służące wyłącznie do produkcji faktur, które nie prowadziły faktycznego obrotu towarowego. Zdanie eksponowane w apelacji dotyczyć mogło tego, że faktycznie nabywany był przez spółkę Mar-Tom, zgodnie z fakturami, olej napędowy barwiony znacznikiem, przeznaczony na cele grzewcze, głównie od spółki Ar. ze Sz.

Uzasadnienie wyroku Sądu Apelacyjnego w Katowicach 20 wrzesień 2021
  1. Świadek w swoich zeznaniach potwierdzał rzeczywisty handel, do którego były wystawiane faktury, Sąd I instancji uznał zeznania za wiarygodne w całości. Sąd II instancji, twierdzi, że zdanie to zostało wyrwane z kontekstu. Jednak jak możemy przeczytać, obrońca wskazuje na zeznania dotyczące spółki Mar-Tom, natomiast Sąd argumentuje swoją ocenę odnosząc się do firmy Ultima bądź do zakupu przez Mar-Tom.
  2. Kolejny cytat, w którym obrońca wskazuje na zeznania świadka, które zostały uznane za wiarygodne przez Sąd I instancji, z których można wyciągnąć korzystny wniosek dla oskarżonych, a jak interpretuje to Sąd II instancji? przeczytajcie sami.

Zeznania świadka Grzegorza S. miały dla rozstrzygnięcia tej sprawy znaczenie poboczne. Sąd I instancji zaznaczył, że dał wiarę wypowiedziom tego świadka, jednakże nie poddał ich szczegółowej ocenie. Z samej stylizacji zdania przytoczonego w zarzucie („skoro były faktury, to towar musiał zostać wydany„) wynika, że świadek nie miał bezpośredniej wiedzy na temat obrotu towarowego, a wnioskował o nim z faktu wystawienia faktur, co w okolicznościach dotyczących rozpatrywanego w tym postępowaniu procederu nie było wnioskowaniem niezawodnym. To hipotetyczne twierdzenie świadka Grzegorza S. nie było w stanie podważyć wiarygodności dowodów wskazujących na fikcyjność faktur dotyczących firm Ultma, Sallum i Annda, jak o tym była mowa w poprzednim punkcie niniejszego uzasadnienia. Dlatego omawianego zarzutu nie uznano za zasadny.

Uzasadnienie wyroku Sądu Apelacyjnego w Katowicach 20 wrzesień 2021
  1. Proszę zobaczyć, wyjaśnienia osób uczestniczących w rzekomym procederze, które postanowiły się przyznać, do przestępstwa, którego nie było są niepodważalnym dowodem, każdy inne zeznania na korzyść oskarżonych będą chociaż wiarygodne, ale nie istotne, jak nie wyrwane z kontekstu, to podważa się świadka wiedzę na temat obrotu towarowego, chociaż w mojej interpretacji takie stwierdzenie świadka nie wynikało z braku wiedzy, tylko z poirytowania takimi pytaniami, ponieważ dla każdego kto obraca towarem, jest rzeczą naturalną, że skoro sprzedam towar muszę wystawić fakturę, albo skoro została wystawiona faktura, to towar musiał zostać sprzedany.
    1. 
    2. Tutaj widzimy przykład doświadczenia życiowego, od strony sędziego i przedsiębiorcy, sędzia z doświadczenia wie, że faktury są fikcyjne, a przedsiębiorca z doświadczenia wie, że są faktyczne
  2. 
  3. Ale na tym nie koniec innego rozumowania Sądu i obrońcy czy oskarżonych. Nie koniec odmiennej interpretacji zeznań świadka, teraz będzie to dotyczyć zeznań szefowej Biura Rachunkowego, które prowadziło księgowość spółki Mar-Tom, zacznę od cytatu obrońcy a później Sądu.

poprzez pominięcie istotnych okoliczności mających znaczenie dla sprawy, a to zeznań świadka Janiny K., zgodnie z którymi nie miała ona zastrzeżeń co do prawidłowości obiegu dokumentów w MARTOM sp. z o.o., były one wypełniane w sposób prawidłowy, a firma nie miała bazy magazynowej – zajmowała się jedynie kupnem i sprzedażą, a zysk generowała na tzw. marży handlowej, który to dowód został uznany za wiarygodny w całości, zatem powinien stanowić podstawę dokonanych w sprawie ustaleń faktycznych.

Zarzut ten był bezzasadny. Sąd I instancji uznał za wiarygodne zeznania świadka Janiny K. i uwzględnił je przy odtwarzaniu stanu faktycznego w rozpatrywanej sprawie. Nie stały one w żadnej sprzeczności z poczynionymi przez sąd merit ustaleniami faktycznymi. Prowadząca obsługę rachunkową spółki Mar-Tom Janina K. rzeczywiście nie miała zastrzeżeń co do prawidłowości obiegu dokumentów w tejże firmie, nad którym sama czuwała. Nie oznacza to jednak, że wszystkie faktury, które do niej trafiały, odzwierciedlały rzeczywiste transakcje gospodarcze, czego osobiście nie była w stanie zweryfikować, nie mając też takiej potrzeby, gdyż prowadząc biuro rachunkowe, zajmowała się jedynie formalną prawidłowością dokumentacji księgowej wymienionej spółki.[…] Zaznaczyć jeszcze wypada, że Janina K. potwierdzała też zgodne z ustaleniami sądu I instancji okoliczności, iż decydującą rolę w sprawach spółki Mar-Tom odgrywał Krzysztof W. a nie Bogusław P., a nadto, gdy wypytywała K. W. o bazę magazynową spółki, środki trwałe oraz ewentualne zapasy, to dał jej do zrozumienia, że nie powinna się tym interesować, bo firma będzie prowadziła działalność polegającą tylko na kupnie i natychmiastowej sprzedaży.

Uzasadnienie wyroku Sądu Apelacyjnego w Katowicach 20 wrzesień 2021
  1. Oczywiście kolejny świadek uznany za osobę wiarygodną, w mojej i obrońcy ocenie również, szkoda, że Sąd zeznania zinterpretował na niekorzyść oskarżonych. Sąd uważa, że nie wszystkie faktury które do księgowej trafiały odzwierciedlały rzeczywiste transakcje. A na jakiej podstawie Sąd stwierdza, że nie wszystkie takie były?
  2. Świadek miała potwierdzić, że odgrywałem decydującą rolę w sprawach spółki, a przepraszam skąd świadek miała taką wiedzę, ponieważ wykonywałem swoje obowiązki i raz czy dwa razy w miesiącu spotykaliśmy się w biurze rachunkowym, gdzie wraz z Panią dyrektor biura dostarczałem dokumenty do księgowości?
  3. Jak zresztą rozumieć znaczenie „decydującą rolę”?
  4. Jeżeli chodzi o pytanie Pani świadek odnośnie magazynu itd. to kolejne słowa są, wymysłem Sądu, owszem takie pytania były od strony księgowej, ale to raczej normalne jeżeli firma zewnętrzna ma prowadzić księgowość, że o takie rzeczy zapytuje, więc nie wiem, dlaczego miałbym w tak arogancki sposób odpowiadać, tym bardziej, że od samego początku, gdy zostałem członkiem zarządu, było jednym z celów wydzierżawienie magazynu paliw, o czym świadczy również fakt, przeniesienia siedziby spółki w tym celu, ponieważ plan zakładał wynajęcie bazy paliw w okolicach Zielonej Góry, ponieważ nie doszło do porozumienia, to dopiero po kilku miesiącach udało się podnająć jeden czy dwa zbiorniki na innym magazynie.

obrazy przepisów postępowania, która miała wpływ na treść orzeczenia, a to art. 196 § 3 k.p.k. poprzez brak wyłączenia biegłego Mirosława S., podczas gdy wydana przez niego opinia nie zachowuje w swej treści podstawowych kryteriów będących podstawą rzetelnie wydanej opinii, takich jak jej zupełność, dokładność czy kompletność w odpowiedzi na zadane pytania z uwzględnieniem całości materiału niezbędnego do wydania opinii.

Sąd I instancji trafnie nie uwzględnił wniosku obrońcy oskarżonego Krzysztofa W. o wyłączenie biegłego Mirosława S., ponieważ nie wystąpiły realne, obiektywne powody uzasadniające jego wyłączenie. W myśl art. 196. § 3 k.p.k. biegły podlega wyłączeniu, jeżeli ujawnią się powody osłabiające zaufanie do wiedzy lub bezstronności biegłego, albo inne ważne powody. Za takie powody nie mogą być uznane zastrzeżenia merytoryczne do treści wydanej przez biegłego opinii formułowane w tzw. prywatnej opinii przez biegłych wypowiadających się na zlecenie oskarżonego i przez niego wynagradzanych, nie mających dostępu do całości materiału dowodowego znajdującego się w aktach sprawy. Nie ujawniły się okoliczności wskazujące na stronniczość biegłego Mirosława S., czy też przekroczenie przez niego uprawnień biegłego poprzez wypowiadanie się o winie oskarżonych. Nie podważono także merytorycznych kwalifikacji biegłego i jego wiedzy z zakresu księgowości i rachunkowości oraz dotyczącej przedmiotu opiniowania. Podnoszone przez biegłych w prywatnej opinii zarzuty nierzetelności opinii biegłego M. S. z uwagi na jej niezupełność, brak dokładności, czy oparcie się na nierzetelnych przesłankach, mogły być rozpatrywane jako podstawa do sięgnięcia po nową opinię lub opinię uzupełniającą w myśl art. 201 k.p.k., o czym jest mowa w kolejnym zarzucie obrońcy K. W. Sąd odwoławczy, nie dopatrując się, podobnie jak sąd I instancji, rzeczywistego wystąpienia powodów osłabiających zaufanie do bezstronności oraz wiedzy biegłego Mirosława S., nie mógł uwzględnić tego zarzutu odwoławczego.

Uzasadnienie wyroku Sądu Apelacyjnego w Katowicach 20 wrzesień 2021
  1. Kolejny materiał dowodowy, jakim jest opinia biegłego z zakresu rachunkowości, którą wraz z obrońcą podważyliśmy podczas procesu w I instancji, dodatkowo za zgodą Sądu I instancji zleciłem wykonanie opinii przez biegłych z zakresu rachunkowości w kwestii oceny prawidłowości wydania opinii przez biegłego Mirosława S.
  2. W pierwszej kolejności, muszę zwrócić uwagę, że zapoznając się z opinią załączoną przez Prokuraturę a wykonaną przez Mirosława S. moją uwagę zabsorbowały wyliczenia rzekomo uszczuplonego podatku VAT, nie tylko wynik końcowy, ale w szczególności podstawy wyliczeń. W artykule https://samoukprawa.com/czestochowa, zamieściłem tabelę zawierającą wyliczenie biegłego w zestawieniu z wyliczeniem biura rachunkowego, które prowadziło księgowość spółki Mar-Tom.
    1. Według opinii spółka miała zakupić rzekomo/y olej napędowy do celów grzewczych o wartości 16,5 mln. zł. netto, natomiast sprzedać miała za 27,1 mln. zł. netto, ale spółka miała zapłacić firmie sprzedającej czyli importerowi 27 mln. zł. Za tym 10,5 mln. zł. miała podarować importerowi? W jakim celu miałaby wystawić fikcyjne faktury sprzedaży? Czyżby tylko po to, żeby powstało większe zobowiązanie podatkowe? Mógłbym zrozumieć to w drugą, że spółka Mar-Tom, wykorzystała fikcyjne faktury zakupu, dla zbilansowania różnicy w podatku.
  3. W rzeczywistości spółka zakupiła od importera towar o wartości 23, 5 mln. zł. a sprzedała za 23, 8 mln. zł.
    1. Według opinii spółka miała zakupić olej napędowy za 2,4 mln. zł. a sprzedać za 2,3 mln. zł. Co jest pod tym względem zrozumiałe i logiczne, przy czym niższa wartość sprzedaży nie oznacza, że spółka sprzedawała o zaniżonej wartości paliwo, tylko różnica wynika, że nie sprzedano całej ilości zakupionego paliwa, które zostało na składzie magazynowym.
  4. W rzeczywistości spółka zakupiła olej napędowy za 2,4 mln. zł. a sprzedała za 2,2 mln. zł.
    1. Według opinii biegłego spółka miała uszczuplić podatek VAT na kwotę 2,1 mln. zł.
    2. Według biura rachunkowego różnica w podatku VAT między zakupem/sprzedażą to 3,5 tyś. zł.
  5. W jaki sposób wyliczenia biegłego, mają korelować z treścią uzasadnienia Sądu, którą wcześniej cytowałem, przypomnę:
    1. negował udział w procederze wytwarzania faktur nie potwierdzających rzeczywistych zdarzeń gospodarczych, stanowiących jedynie dokumentarne przykrycie procederu polegającego na odbarwianiu oleju napędowego przeznaczonego do celów grzewczych, a następnie wprowadzaniu go do obrotu gospodarczego jako oleju napędowego stanowiącego paliwo silnikowe, bez uiszczania Skarbowi Państwa odpowiednio wyższego podatku akcyzowego oraz podatku od towarów i usług.” oraz
    2. Zdanie eksponowane w apelacji dotyczyć mogło tego, że faktycznie nabywany był przez spółkę Mar-Tom, zgodnie z fakturami, olej napędowy barwiony znacznikiem, przeznaczony na cele grzewcze„.
  6. Sąd odwoławczy jak i Sąd I instancji, nie dopatrzył się rzeczywistego wystąpienia powodów osłabiających zaufanie do bezstronności oraz wiedzy biegłego Mirosława S. Z oceny Sądu wynika, że proceder polegał na odbarwianiu oleju napędowego do celów grzewczych i wprowadzeniu na rynek pełnowartościowego oleju napędowego, abstrahując już od tego, że w systemie prawnym nie znajduje się taki przepis określający znamiona przestępstwa, to nie rozumiem, jednej rzeczy. Sąd uważa, że zakupiony olej napędowy do celów grzewczych był odbarwiany i wprowadzany jako olej napędowy, co należy rozumieć, że ilość zakupiona oleju napędowego do celów grzewczych jest równa do ilości sprzedanego oleju napędowego.
    1. 1) Jak za tym rozumieć, wskazaną przez biegłego wartość zakupu oleju napędowego do celów grzewczych w kwocie 16,5 mln. zł., natomiast zakup i sprzedaż oleju napędowego w kwocie 2,4 mln. zł., czyż sprzedaż oleju napędowego nie powinna być wyższa niż 16,5 mln. zł.?
    2. 2) Czy za tym Sąd ocenił i uznał w sposób prawidłowy opinię biegłego?
    1. 3) Jeżeli tak, to czy nie jest to sprzeczne z tezą opartą na wyjaśnieniach współoskarżonych i zeznaniach świadków, uznanych za wiarygodnych?
  7. Może odpowiedź znajdziemy w kolejnym cytacie;

obrazy przepisów postępowania, która miała wpływ na treść orzeczenia, a to art. 7 k.p.k. i art. 167 k.p.k. w zw. z art. 201 k.p.k. poprzez niepowołanie z urzędu innych biegłych z zakresu rachunkowości i księgowości do wydania opinii i oparcie ustaleń na opinii biegłego z zakresu rachunkowości i księgowości, która była nierzetelna i niepełna.

Również ten zarzut nie został uznany za zasadny przez sąd odwoławczy. Po złożeniu w toku postępowania jurysdykcyjnego przez obrońcę oskarżonego K. W. prywatnej opinii biegłych zgłaszających zastrzeżenia co do rzetelności wydanej w tej sprawie opinii biegłego z zakresu rachunkowości i księgowości, dotyczącej określenia wartości odbarwionego na stacji w Jasieńcu oleju napędowego oraz wysokości poniesionych z tego tytułu strat przez Skarb Państwa w związku z nieuiszczeniem należności podatkowych w pełnej wysokości, sąd merit wezwał ponownie biegłego Mirosława S., który wypowiedział się szczegółowo na rozprawie odnośnie do zgłaszanych zastrzeżeń, odpowiadając także na pytania stron oraz sądu. W ocenie sądu odwoławczego biegły M. S., który na rozprawie podtrzymał swoją dotychczasową opinię i zawarte w niej wnioski, przekonująco odparł zarzuty formułowane pod adresem jego opinii, co nie spowodowało konieczności sięgania po opinię innego lub innych biegłych. Biegły dokładnie wskazał, w oparciu o jaką dokumentację opierał swe wyliczenia i jakie przyjął założenia, pozwalające mu dokonać stosownych wyliczeń w realiach tej sprawy. Oczywiste było, że nie dysponował pełną, wiarygodną dokumentacją, choćby z tego względu, że paliwo przywożone do nieczynnej stacji paliw w Jasieńcu, następnie tam odbarwiane i wywożone, nie było ewidencjonowane przez działające tam osoby, gdyż sporządzanie takiej dokumentacji tworzyłoby dowody popełnianego tam przestępstwa. Nie było zasadne opieranie się na dokumentacji księgowej spółki Mar-Tom, w której, jak wynikało z wyjaśnień oskarżonych R. A., J. K. i G. S. ze śledztwa, ewidencjonowano faktury nie odpowiadające rzeczywistym zdarzeniom gospodarczym. W tej sytuacji oparcie wyliczeń przez biegłego na dokumentach pochodzących z firm „Siarkopol” i „Palimed-Trans” należy uznać za w pełni uzasadnione. Biegły wskazał, jakie poczynił założenia w oparciu o dane wynikające z akt sprawy oraz przedstawił obliczenia dla różnych wariantów przyjmowanego stanu faktycznego. W okolicznościach występujących w tym postępowaniu zaakceptowanie przez sąd wyliczeń opartych na założeniu, że zabarwiony na czerwono olej napędowy do celów grzewczych odebrany z bazy „Siarkopolu” w Gdańsku przez kierowców Rafała S. i Jarosława Z. w okresie między wrześniem 2006 r. a styczniem 2007 r. w całości trafił do odbarwienia na stacji w Jasieńcu, było w pełni uzasadnione i znajdowało potwierdzenie we wspominanych już w tym uzasadnieniu danych dotyczących logowań telefonów tych kierowców do stacji bazowych BTS oraz w okoliczności, że wykazywana w fakturach ewidencjonowanych przez oskarżonego K. W. w księgowości spółki Mar-Tom sprzedaż tego oleju do firm Annda i Sallum była w całości fikcyjna.

Uzasadnienie wyroku Sądu Apelacyjnego w Katowicach 20 wrzesień 2021
  1. Jak widzimy, nie ważne ile by nie było zarzutów strony i obrony do wydanego wyroku, Sąd II instancji, jest wstanie je oddalić nie ważne, czy wskazywane argumenty są spójne i z sobą korelują czy nie. Osobną kwestią jest doświadczenie życiowe i rozumowanie Sądu. Zobaczmy na treść z poprzedniego cytatu
    1. „nie mogą być uznane zastrzeżenia merytoryczne do treści wydanej przez biegłego opinii formułowane w tzw. prywatnej opinii przez biegłych wypowiadających się na zlecenie oskarżonego i przez niego wynagradzanych” i porównajmy z treścią z tego cytatu
    2. Po złożeniu w toku postępowania jurysdykcyjnego przez obrońcę oskarżonego K. W. prywatnej opinii biegłych zgłaszających zastrzeżenia co do rzetelności wydanej w tej sprawie opinii biegłego […] sąd merit wezwał ponownie biegłego Mirosława S., który wypowiedział się szczegółowo na rozprawie odnośnie do zgłaszanych zastrzeżeń, odpowiadając także na pytania stron oraz sądu„.
  2. W pierwszym cytacie Sąd podważa możliwość prywatnej opinii biegłych, a w drugim wskazuje, że Sąd I instancji jednak wziął pod uwagę prywatną opinię i wezwał biegłego, którego opinia była podważana. Zdaniem Sądu biegły przekonująco odparł zarzuty formułowane pod adresem jego opinii. Czy odparciem zarzutów może być wypowiedź biegłego, który jako świadek zeznał, że moje wyliczenia, które przedstawiłem, są prawidłowe. A zarazem są one sprzeczne z wyliczeniami biegłego, to należy rozumieć jako przekonująco odparcie zarzutów? Uważam wręcz przeciwnie. „Oczywiste było, że biegły nie dysponował pełną wiarygodną dokumentacją, choćby z tego względu, że paliwo przywożone do nieczynnej stacji paliw w Jasieńcu, następnie tam odbarwiane i wywożone, nie było ewidencjonowane przez działające tam osoby„, z treści tego wynikają dwie rzeczy,
    1. 1) Sąd stwierdzając, że biegły nie dysponował pełną wiarygodną dokumentacją, po pierwsze podważył wiarygodność opinii, ponieważ wywód biegłego uzasadniający wnioski musi być w pełni sprawdzalny przez fachowca w danej dziedzinie (np. przez drugiego biegłego). Przedstawienie w opinii samych schematów przebiegu zdarzenia bez załączenia szczegółowych załączników w postaci kart wskazujących na przyjęte założenia i parametry, dyskwalifikuje opinię.
    2. 2) Skąd biegły może wiedzieć czy dokumenty są wiarygodne czy też nie, żeby uznać dokument za wiarygodny należy go zweryfikować. W tej sprawie będąc przesłuchiwany jako świadek biegły na pytanie obrońcy na jakiej podstawie nie posiadając części dokumentów, uznał te dokumenty za fikcyjne? Odpowiedź była następująca, ponieważ ich nie otrzymał od zleceniodawcy, to uważał, że muszą być fikcyjne. Czy tak powinien zachować, się biegły? Otóż zapewne nie, powinien zwrócić się do zleceniodawcy o ich dostarczenie, bądź w opinii napisać, że nie jest wstanie sporządzić opinii z powodu niekompletnego materiału.
    3. 3) Druga rzecz jak Sąd może pisać takie słowa „następnie tam odbarwiane i wywożone„, odnosząc się do opinii sporządzonej przed prawomocnym zakończeniem procesu, gdzie jest domniemanie niewinności, dopiero Sąd może orzec czy przestępstwo miało miejsce czy nie, no chyba, że przyjmiemy wersję, że niezależnie od materiału dowodowego i tak Sąd orzeknie, że takie przestępstwo zaistniało.
  3. Kolejne słowa z uzasadnienia Sądu, które są sprzeczne z prawdą „Nie było zasadne opieranie się na dokumentacji księgowej spółki Mar-Tom„, obrazują, że albo Sąd z opinią biegłych się nie zapoznał, albo są świadomym kłamstwem służącym jako argument uzasadniający tezę.
  4. Dowód znajduje się na karcie 13635, z której wynika wprost, że biegły dysponował materiałem dowodowym pochodzącym z spółki Mar-Tom o który się opierał. Dalej „zaakceptowanie przez sąd wyliczeń opartych na założeniu, że zabarwiony na czerwono olej napędowy do celów grzewczych odebrany z bazy „Siarkopolu” w Gdańsku przez kierowców Rafała S. i Jarosława Z. w okresie między wrześniem 2006 r. a styczniem 2007 r. w całości trafił do odbarwienia na stacji w Jasieńcu, było w pełni uzasadnione„. W tym przypadku uszczuplenie w podatku VAT miałoby wynosić nie co ponad 250 tyś. zł. o czym biegły pisze w opinii karta 13588. Wskazanie biegłego na logowanie telefonów do stacji BTS, nie jest żadnym dowodem, ponieważ biegły nie jest biegłym od systemów teleinformatycznych, jedynie mogłoby to oznaczać, że dany telefon logował się w danym miejscu.
  5. Kolejny cytat, będzie dotyczył, kwestii wcześniej poruszonej przez Sąd, który podważył niewłaściwe posługiwanie się nazwami przez autorów ekspertyzy ITN z Krakowa.

poprzez nieprzeprowadzenie z urzędu opinii uzupełniającej w zakresie ustalenia przeznaczenia zabezpieczonej na stacji paliw należącej do frmy „Complex” w Jasieńcu wieloelementowej instalacji oraz określenia składu chemicznego ujawnionych tam substancji i oparcie ustaleń na opinii biegłego, która była niepełna, a także zachodziły w niej sprzeczności.

Zarzut nie był zasadny, ponieważ wydane w toku postępowania w niniejszej sprawie opinie biegłych z Instytutu Technologii Nafy z Krakowa (k. 774-808, t. 4; k. 3191-3202, t. 16), a także opinia Laboratorium Kryminalistycznego KWP w Kielcach z zakresu badań chemicznych (k. 232, t. 2) i orzeczenia laboratoryjne dotyczące zabezpieczonych próbek paliw (k. 271-272 t. 2) są całkowicie jasne i stwierdzają stanowczo, że instalacja znajdująca się na nieczynnej stacji paliw w Jasieńcu ze względu na swą konstrukcję, a także obecność charakterystycznych odczynników, paliwa i odpadów wskazywała jednoznacznie, że służyła ona do procederu odbarwiania oleju napędowego przeznaczonego do celów grzewczych w celu uzyskania oleju napędowego pozbawionego znacznika i barwnika akcyzowego. Znalezionym tam produktem finalnym była ciecz ropopochodna spełniająca wymagania jakościowe oleju napędowego, a surowcem do jej otrzymania, również tam zabezpieczonym, okazał się olej napędowy do celów grzewczych otrzymywany prze dodanie do nisko siarkowego oleju napędowego znacznika Sollvent 124 i barwnika typu Sollvent Red.

Uzasadnienie wyroku Sądu Apelacyjnego w Katowicach 20 wrzesień 2021
  1. W pierwszej kolejności należy zwrócić uwagę, że Sąd uzasadniając kolejny zarzut obrony wskazany w apelacji, próbuje oprzeć się na różnych opiniach, które faktycznie zostały przeprowadzone w innych celach. W efekcie ma to pokazać wielkość materiału dowodowego, jednak cały czas brakuje wskazania przez Sąd tego najważniejszego punktu znajdującego się w ekspertyzie ITN z Krakowa, do której również w tym miejscu Sąd się odwołuje. Jednak po raz kolejny omija tą kwestię w zamian pisze tak
    1. „stwierdzają stanowczo, że instalacja znajdująca się na nieczynnej stacji paliw w Jasieńcu ze względu na swą konstrukcję, a także obecność charakterystycznych odczynników, paliwa i odpadów wskazywała jednoznacznie, że służyła ona do procederu odbarwiania oleju napędowego przeznaczonego do celów grzewczych w celu uzyskania oleju napędowego pozbawionego znacznika i barwnika akcyzowego.”
  2. Być może taka instalacja została tam zainstalowana, ja tego nie neguje, jednak po raz kolejny zwracam uwagę, że Sąd tworzy zarzut, który nie istnieje w żadnym kodeksie, nie istnieje przestępstwo odbarwiania oleju napędowego przeznaczonego do celów grzewczych w celu uzyskania oleju napędowego. Znaleziono tam produkt finalny, którym był olej napędowy oraz olej napędowy do celów grzewczych otrzymany przez dodanie do oleju napędowego barwnika i znacznika. Nie jest chyba żadnym przestępstwem znalezienie na stacji paliw nawet nieczynnej oleju napędowego oraz oleju napędowego do celów grzewczych, ponieważ taki zestaw można znaleźć np. na Orlenie, Lotosie itd., ale Sąd wskazał, że olej napędowy do celów grzewczych otrzymuje się po dodaniu barwnika i znacznika i tu pytanie,
    1. 1) kto może dodać do oleju napędowego barwnik i znacznik, w celu uzyskania oleju napędowego do celów grzewczych? Odpowiedź producent paliw (rafineria),
    2. 2) czy importer był producentem? Nie
    3. 3) czy za tym nie jest przestępstwem dodanie barwnika przez nieuprawnionego importera?
  3. Jak można stwierdzić, że instalacja służyła do odbarwiania oleju napędowego odwołując się do dowodu z ekspertyzy ITN w Krakowie, gdzie wskazane karty 774-808, to m. in. sprawozdanie z wyników badań tego Instytutu, a wynik badanych próbek cieczy uznanej za olej opałowy nie zawierały barwnika ani znacznika akcyzowego w normie wymaganej ustawą.

dopuszczenia dowodu z przesłuchania innych świadków oraz w charakterze świadka Piotra C. Inspektora Urzędu Kontroli Skarbowej w Zielonej Górze na okoliczność wskazania przez niego innych informacji niż te, które wynikają z akt, z dokumentów, a także informacji dotyczących tego, że oskarżony Krzysztof W. nie wystawiał nierzetelnych faktur.

Złożony w tym zakresie wniosek dowodowy obrońcy oskarżonego K. W. w trakcie postępowania pierwszo instancyjnego (k. 20106-20109 t. 103), jak i twierdzenia zawarte w apelacji oraz jej uzasadnieniu nie wskazują na żadne konkretne okoliczności związane z postawionymi oskarżonemu zarzutami i przypisanymi mu przestępstwami, o których świadkowie ci mogliby posiadać wiedzę. Sformułowania zawarte we wniosku dowodowym oraz w apelacji pozostają nazbyt ogólnikowe, wobec czego nie uzasadniają realnej potrzeby przesłuchiwania rzeczonych świadków bezpośrednio na rozprawie oraz nie przekonują o trafności zarzutu odwoławczego. Podobnie ma się rzecz z wnioskiem o przesłuchanie na rozprawie w charakterze świadka Inspektora Urzędu Kontroli Skarbowej w Zielonej Górze Piotra C. Wniosek ten został trafnie oddalony przez sąd I instancji postanowieniem wydanym na rozprawie w dniu 17 stycznia 2018 r., gdyż okoliczności, na które miałby zeznawać świadek, zostały już wykazane zgodnie z pierwotnym wnioskiem dowodowym z 5 maja 2016 r. (k. 20163 t. 103) dowodami w postaci dokumentów z kontroli skarbowej, wydanych po tej kontroli decyzji oraz zeznaniami świadka Jolanty M. – Inspektor Kontroli Skarbowej UKS w Zielonej Górze. Sam fakt, że Piotr C. poświadczał w toku kontroli skarbowej zgodność z oryginałem dowodów w postaci faktur włączanych do dokumentacji kontrolnej, nie oznacza natomiast, żeby miał on posiadać wiedzę, inna niż wynikającą z dokumentów z kontroli skarbowej, na temat rzetelności wystawianych przez Krzysztofa W. faktur, więc w tym zakresie dowód ten należy uznać za nieprzydatny do stwierdzenia okoliczności podnoszonych w zarzucie odwoławczym.

Uzasadnienie wyroku Sądu Apelacyjnego w Katowicach 20 wrzesień 2021
  1. Jak widać, na każdy zarzut do wyroku Sąd II instancji znajduje usprawiedliwienie dla wydanego wyroku w I instancji, nie ma to znaczenia czy mówimy o dowodach rzeczowych czy osobowych. W tym przypadku czytamy, że Sąd stwierdza, iż wzywanie świadków, którzy byli przesłuchiwani przez prokuraturę nie wnoszą nic do sprawy, co mogłoby mieć znaczenie dla oskarżonego. Z jakiegoś powodu prokuratura ich przesłuchiwała, musieli znaleźć się w kręgu zainteresowania, a to że prokuratorka nie wnosiła o ich przesłuchanie może wynikać, że ich wiedza mogłaby jej zaszkodzić, a przynieść korzyść oskarżonym. Na jakiej podstawie Sąd uznaje, że przesłuchanie nic nie wniesie do sprawy, skoro obrona ani oskarżony nie miał możliwości zadania im pytań.

poprzez niewyłączenie od udziału w sprawie SSO Anny Chyrek pomimo istnienia okoliczności wywołujących uzasadnione wątpliwości co do jej bezstronności. obrazy przepisów postępowania, która miała wpływ na treść orzeczenia, a to art. 399 § 1 k.p.k. polegającej na przyjęciu, iż przepis ten poza pouczeniem o możliwości zmiany kwalifikacji prawnej czynu pozwala również na pouczenie o możliwości zmiany opisu czynu w sytuacji, gdy pouczenie o możliwości zmiany opisu czynu nie znajduje oparcia w art. 399 § 1 k.p.k. i stanowi tak naprawdę informacje dla stron o czynionych przez sąd ustaleniach faktycznych przed wydaniem wyroku w sprawie.

Zasadnie Sąd Okręgowy w Częstochowie postanowieniem z dnia 24 września 2018 r. nie uwzględnił wniosku obrońcy oskarżonego Krzysztofa W. o wyłączenie od rozpoznania tej sprawy sędzi referent – SSO Anny Chyrek – w oparciu o przepis art. 41 § 1 k.p.k., gdyż nie wystąpiła w rzeczywistości okoliczność mogąca wzbudzać uzasadnione wątpliwości co do bezstronności sędziego przy rozpatrywaniu sprawy. Obrońca upatrywał takiej okoliczności w dokonaniu przez sędzię referent pouczenia stron o możliwości zmiany opisu zarzucanych oskarżonym czynów. Pouczenie to dotyczyło zmiany mającej polegać na usunięciu z zarzutów nazwiska Pawła N., który nie występował już jako oskarżony w kontynuowanym postępowaniu przed S.O. w Częstochowie i użyciu w to miejsce określenia, że oskarżeni działali wspólnie i w porozumieniu z innymi ustalonymi osobami. Takie pouczenie było w istocie zbędne, gdyż przepisy Kodeksu postępowania karnego nie przewidują potrzeby pouczania stron o ewentualnej zmianie opisu czynu zarzucanego oskarżonym. Z pewnością jednak pouczenie to, podobnie jak pouczenie o możliwości zmiany kwalifikacji prawnej zarzucanego czynu przewidziane w art. 399 § 1 k.p.k., nie przesądzało jeszcze, że do takiej zmiany rzeczywiście dojdzie w wyroku i nie wykluczało możliwości uniewinnienia oskarżonych od popełnienia zarzucanych im przestępstw, gdyż decyzja w tym zakresie zapada zawsze po zamknięciu przewodu sądowego, w momencie poprzedzającym wyrokowanie. Argumentacja obrońcy, że takie pouczenie ujawniało zamiar skazania i świadczyło o stronniczości sędziego, gdyż jeśliby przewidywane było uniewinnienie oskarżonych, do takiego pouczenia by nie doszło, nie zasługuje na podzielenie, ponieważ w takim samym stopniu argumenty te odnoszą się do pouczeń o zmianie kwalifikacji prawnej w trybie art. 399 § 1 k.p.k., które są przecież przewidziane przepisem Kodeksu i nie wywołują zasadności wniosków o wyłączenie sędziego.

Uzasadnienie wyroku Sądu Apelacyjnego w Katowicach 20 wrzesień 2021
  1. Tutaj tylko napiszę, że art. 399 & 1 k p k mówi o możliwości zmiany kwalifikacji prawnej czynu a nie o zmianie opisu czynu zabronionego, więc taka informacja przekazana przez Sąd I instancji nie tylko, że nie znajduje uzasadnienia w kodeksie postępowania karnego, ale również oznacza, że Sąd już wydał wyrok przed zamknięciem przewodu sądowego.

obrazy przepisów postępowania, która miała wpływ na treść orzeczenia, a to art. 7 k.p.k. i art. 167 k.p.k. w zw. z art. 201 k.p.k. poprzez nieprzeprowadzenie z urzędu opinii uzupełniającej w zakresie ustalenia, czy eksploatacja bazy paliwowej na terenie stacji paliw w Jasieńcu miała negatywny wpływ na środowisko naturalne i oparcie ustaleń na opinii biegłych z zakresu górnictwa, ochrony środowiska, bezpieczeństwa i higieny pracy oraz z zakresu geologii i hydrogeologii, która była niejasna i niepełna.

Zarzut ten nie dotyczył żadnego z czynów zarzucanych oskarżonemu Krzysztofowi W.
Opinia, o której w nim mowa, miała znaczenie jedynie dla rozstrzygnięcia o odpowiedzialności
karnej za występek z art. 183 § 1 k.k. i 182 § 2 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k., a zarzuty popełnienia
takich przestępstw postawiono tylko Konradowi B. i Damianowi S. Nawet więc gdyby doszło do naruszenia wskazanych w zarzucie przepisów postępowania, co jednak w ocenie sądu odwoławczego nie wystąpiło, to nie miałoby to znaczenia dla rozstrzygnięć o odpowiedzialności karnej Krzysztofa W. zawartych w zaskarżonym wyroku.

Uzasadnienie wyroku Sądu Apelacyjnego w Katowicach 20 wrzesień 2021
  1. Kolejny przykład lawirowania Sądu, skoro wyrok dotyczy popełnienia przestępstw wspólnie i w porozumieniu, to wydawać się powinno, że wszystkie dowody w sprawie dotyczą osób, które rzekomo miały się dopuścić przestępstwa. Jeżeli Sąd w ten sposób argumentuje brak uzupełnienia opinii biegłych z pw. zakresu, to również powinien inne opinie biegłych dotyczących bazy paliw w Jasieńcu interpretować w ten sam sposób, ponieważ nie byłem w żaden sposób związany z działalnością owej bazy paliw.
  2. Jedynym powiązaniem miałoby być dowód wydania towaru tzw. „wz.” z magazynu „Siarkopol” w Gdańsku. Tylko prawda jest taka, że w chwili załadowania paliwa na cysternę, spółka Mar-Tom nie była już właścicielem tego paliwa, ponieważ za to paliwo została zapłacona przedpłata od spółki, która kupiła paliwo i podstawiła transport, spółka Mar-Tom, której byłem członkiem zarządu nie miała obowiązku mieć wiedzę, gdzie to paliwo jedzie i co z nim się dzieje

mającego wpływ na jego treść błędu w ustaleniach faktycznych polegającego na przyjęciu, że
oskarżony Krzysztof W. dopuścił się popełnienia przestępstw przypisanych mu w punktach XV i XVI w sytuacji, gdy prawidłowa analiza zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego nie pozwala na dokonanie tego rodzaju ustaleń.

Wszystkie przedstawione dotychczas rozważania, odnoszące się w szczególności do oskarżonego Krzysztofa W. w punktach 3.22, 3.25, 3.27 czy 3.29, których nie ma potrzeby tu powielać, wskazywały, że na podstawie wymienionych w tych punktach wiarygodnych, wzajemnie zgodnych dowodów, czyli m.in. wyjaśnień oskarżonych Ryszarda A. i Józefa K. oraz Rafała S. i Grzegorza S. z postępowania przygotowawczego, zeznań świadków Zbigniewa K, Bogusława P., Janusza K., Roberta K., Moniki K., Janiny K. i in., a także rezultatów oględzin nieczynnej stacji paliw w Jasieńcu, zebranej w aktach sprawy dokumentacji, opiniach biegłych z Instytutu Technologii Nafy w Krakowie i biegłego z zakresu rachunkowości oraz księgowości Mirosława S., sąd I instancji był uprawniony stwierdzić, że oskarżony Krzysztof W. dopuścił się przypisanego mu przestępstwa i przestępstwa skarbowego.

Uzasadnienie wyroku Sądu Apelacyjnego w Katowicach 20 wrzesień 2021
  1. Jest to swoiste podsumowanie, tego na czym Sąd oparł swój wyrok, więc ja też podsumuje.
    1. 
    2. – Na podstawie wzajemnie zgodnych dowodach m. in. wyjaśnieniach oskarżonych, Ryszarda A., Józefa K., Grzegorza S. i Rafała S. – trzech pierwszych, to właściciele spółek z którymi handlowała spółka Mar-Tom, którym zarzuty postawiono w latach 2007/2008, którzy przyjęli linię obrony przyznając się do rzekomo popełnionego przestępstwa, ja natomiast zarzuty usłyszałem w 2011 roku, odkąd składałem wyjaśnienia tak w śledztwie jak i w Sądzie, były one takie same i polegały na prawdzie były spójne z dowodami rzeczowymi i logiczne, w przeciwieństwie do tych trzech pierwszych osób, których wyjaśnienia nie do końca były logiczne, nadto niektóre użyte słowa zostały błędnie interpretowane. Nie uważam, że osoby te świadomie mnie pomawiały, ponieważ mój udział w współpracy z tymi osobami potwierdzały dokumenty handlowe. Czwartą osobą, jak dowiedziałem się na sali Sądowej jest to kierowca cysterny z którym się nie znaliśmy, ponieważ jak już pisałem spółka Mar-Tom nie posiadała transportu, ani nie wynajmowała transportu, więc osoba ta nie może nic powiedzieć na temat mojego udziału, jak pamiętam, również ta osoba przyznała się do czegoś czego nie było.
    3. – Z postępowania przygotowawczego zeznań świadków Bogusław P., Monika K. i Janina K., a więc pierwszy to właściciel i Prezes zarządu Mar-Tom, czy fakt, że osoba pełniąc takie funkcje, nie uczestniczy w codziennych pracach firmy? moim zdaniem nie odbiega to od norm, mając zatrudnionych pracowników, którzy wykonują swoje obowiązki, osoba ta może zajmować się innymi sprawami, czy za tym słowa tej osoby, że to członek zarządu zajmował się działalnością spółki w tym zakresie jest dowodem, że osoba na tym stanowisku jest przestępcą? Monika K. dyrektor biura, zdaniem prokuratorki i Sądu nie mająca kwalifikacji na zajmowane stanowisko ponieważ wcześniej pracowała jako barmanka w barze, krótko mówiąc żenada takie rozumowanie, Pani Monika K. przed pracą w barze pracowała w biurze gdzie zdobyła kwalifikacje, jako że zatrudniłem tą osobę w firmie, muszę powiedzieć, że swoje obowiązki wypełniała solidnie i prawidłowo nie było, żadnych problemów, zwrócę uwagę, że oprócz powierzonych zadań musiała dodatkowo zajmować się obsługą funkcjonariuszy urzędu skarbowego czy urzędu kontroli skarbowej. Jeżeli chodzi o składane zeznania, nie pamiętam tych z śledztwa, ale zeznając przed Sądem nie powiedziała nic co mogłoby być dowodem na popełnienie przestępstwa a jedynie opowiedziała o działalności spółki i swoich obowiązkach. Janina K. szefowa biura rachunkowego, które na podstawie umowy z spółką Mar-Tom prowadziła księgowość spółki, również ona nie powiedziała nic co mogłoby świadczyć na temat przestępczej działalności spółki czy mojej osoby, owszem niektóre wątki z jej wypowiedzi zostały zinterpretowane, tak by pasowały do przyjętej przez prokuratorkę tezy np. że to ja wszystkim się zajmowałem, że z Prezesem nie widywała się więcej niż tylko na początku współpracy, ale jak już pisałem nie jest to nic nienormalnego w funkcjonowaniu spółek.
    4. – Kolejni świadkowie Janusz K., Robert K. i Zbigniewa K, jak sam Sąd ustalił na podstawie zeznań i wyjaśnień, to Janusz K. stał za działalnością spółek należących do Ryszarda A. i Józef K. oraz Robert K. miał stać za działalnością spółki Grzegorza S., natomiast Zbigniew K. miał być inwestorem spółki Mar-Tom. Według ustaleń Sądu, świadkowie mieli już wcześniej handlować paliwem importowanym z Niemiec, w którym uczestniczyły również osoby Ryszard A., Józef K oraz Grzegorz S. za co jak dowiedziałem się podczas jednej z rozpraw przed Sądem I instancji, odbywał się inny proces. Więc jeżeli tak było, czy za tym, rozumowanie prokuratury i Sądu było prawidłowe? Czy bardziej nie jest rzeczą oczywistą, że mogło to wyglądać całkiem inaczej, a mianowicie któryś z świadków podstawił te trzy spółki, jako klientów spółki Mar-Tom, z zamiarem ewentualnego popełnienia przestępstwa? Jako członek zarządu, wykonując wszelkie możliwe czynności nawiązując współpracę sprawdziłem dokumenty spółki, posiadanie koncesji paliwowej wymaganej w handlu paliwami, spółki dokonywały przedpłat na zakup paliwa, faktury osobiście podpisywały osoby uprawnione itd. więc nie miałem możliwości podejrzewać, że spółki działają fikcyjnie. To, że kierowca cysterny wyjaśnił, że towar odbierał, gdzie na „WZ” figurowała nazwa Mar-Tom, to już wyjaśniłem, ale ktoś ten transport musiał wynajmować a następnie opłacić usługę, jak biegły stwierdził firma Palimed-Trans nie wystawiała żadnej faktury za usługę dla Mar-Tom, ani nie była płacona od tej spółki.

obrazy przepisów postępowania, która miała wpływ na treść orzeczenia, a to art. 6 k.p.k. w zw. z art. 117 § 1 i 2 k.p.k. w zw. z art. 6 EKPCz poprzez prowadzenie rozprawy głównej w dniu 23 lipca 2015 r. pomimo nieobecności obrońcy oskarżonego Krzysztofa W. adw. Stanisława O. i przy jednoczesnym stanowczym sprzeciwie oskarżonego Krzysztofa W. wyrażonym do protokołu rozprawy głównej z dnia 23 lipca 2015 r. w kwestii prowadzenia tej rozprawy pod nieobecność jego obrońcy, co w konsekwencji pozbawiło oskarżonego Krzysztofa W. prawa do korzystania z pomocy obrońcy na rozprawie głównej w dniu 23 lipca 2015 r., a w szczególności możliwości zadania za jego pośrednictwem pytań świadkowi Wojciechowi B. i wypowiedzenia się do innych kwestii podnoszonych na tej rozprawie, w tym w szczególności zasadności przesłuchiwania świadków w drodze pomocy prawnej przed Sądami Rejonowymi w Zielonej Górze i Świdnicy.

Zasadnie obrońca podniósł w omawianym zarzucie, że przeprowadzenie przez Sąd Okręgowy w
Częstochowie czynności procesowych na rozprawie w dniu 23 lipca 2015 r. pod nieobecność
obrońcy oskarżonego Krzysztofa W., który nie wyrażał zgody na kontynuowanie rozprawy pod nieobecność swojego obrońcy, stanowiło naruszenie przepisu art. 117 § 2 k.p.k. w zw. z art. 6
k.p.k. Obecność obrońcy na rozprawie nie była jednak obowiązkowa, w związku z czym nie wystąpiła przez to tzw. bezwzględna przyczyna odwoławcza, o której mowa w art. 439 § 1 pkt 10 k.p.k. Dlatego uchybienie to należy rozpatrywać jako ewentualną tzw. względną przyczynę odwoławcza z art. 438 pkt 2 k.p.k., która dla swej skuteczności wymaga wykazania, że naruszenie przepisu postępowania miało wpływ na treść wydanego w sprawie orzeczenia. Pomimo stanowczego stanowiska obrońcy i oskarżonego, sąd odwoławczy nie może dopatrzyć się istotnego wpływu tego uchybienia na treść zapadłego orzeczenia sądu I instancji w przedmiocie odpowiedzialności karnej Krzysztofa W. Na wspomnianej rozprawie przesłuchany został tylko świadek Wojciech B., któremu odczytano też składane wcześniej przez niego zeznania i potwierdził on swój podpis pod odczytanym protokołem. Zeznania te opisywały fakt nabywania przez jego firmę o nazwie „Womar” w okresie od września do grudnia 2006 r. paliwa, w tym oleju napędowego od spółki Mar-Tom. Świadek potwierdzał prawidłowość tych transakcji, przyznawał, że on i jego klienci byli zadowoleni z jakości paliwa, opisywał swoje kontakty z Krzysztofem W. i przekazywane mu przez oskarżonego dokumenty, w tym certyfikat jakości paliwa oraz informacje. Z kolei decyzja o przesłuchaniu innych świadków w drodze pomocy sądowej w trybie art. 396 § 2 k.p.k. jest autonomiczną decyzją sądu, niezależną od woli i stanowiska stron w tym zakresie, wobec czego nieobecność obrońcy oskarżonego przy jej podejmowaniu nie miała znaczenia dla prawa do obrony oskarżonego. Z przedstawionych względów, mimo słuszności podniesionego zarzutu co do zasady, nie stwierdzono, aby zaistniałe uchybienie przepisom postępowania miało wpływ na treść orzeczenia zapadłego w stosunku do Krzysztofa W., co sprawiło, że zarzut nie okazał się skuteczny.

Uzasadnienie wyroku Sądu Apelacyjnego w Katowicach 20 wrzesień 2021
  1. Można by rzec, że pierwszy zarzut zawarty w apelacji, Sąd II instancji uznał za zasadny, ale jednak tylko częściowo, tzn. przyznał, że Sąd I instancji naruszył prawo strony, jednak nie miało ono wpływu na wydany wyrok.
  2. Stwierdzenie, że obecność obrońcy nie była obowiązkowa jest błędną oceną przez Sąd II instancji przepisu art. 117 & 2 k p k. Czynności nie przeprowadza się, jeżeli osoba uprawniona nie stawiła się, a brak dowodu, że została o niej powiadomiona, a więc nie powiadomienie obrońcy, przez co jako osoba uprawniona nie stawiła się na rozprawie, powinno skutkować odroczeniem rozprawy. Sąd I instancji prowadząc jednak rozprawę pod nieobecność obrońcy, naruszył prawo z art. 6 k p k oraz art. 6 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności. Prawo do obrońcy jest ponad obowiązkiem, oskarżony ma prawo do obrońcy na każdym etapie postępowania i tylko on może wyrazić zgodę, na prowadzenie postepowania bez obecności obrońcy.
  3. Natomiast, co do samego przesłuchania świadka, które było korzystne dla oskarżonych, czy Sąd jednak to uwzględnił w wyroku? Otóż budzi to wątpliwości, patrząc na stwierdzenie, że Mar-Tom miał wystawiać fikcyjne faktury, natomiast świadek potwierdza faktyczne dostawy. Za tym, powinno to mieć wpływ na wydany wyrok.
  4. Z kolei decyzja o przesłuchaniu innych świadków w drodze pomocy sądowej w trybie art. 396 § 2 k.p.k. jest autonomiczną decyzją sądu, z tego przepisu wynika, że Sąd może przesłuchać w drodze pomocy prawnej, ale nie musi, nie zmienia to faktu, że obecność obrońcy mogłaby wpłynąć na decyzję Sądu.

obrazy przepisów postępowania, która miała wpływ na treść orzeczenia, a to art. 6 k.p.k. w zw. z art. 6 EKPCz poprzez niepoinformowanie oskarżonego Krzysztofa W. o zmianach w procedurze
karnej, które weszły w życie z dniem 1 lipca 2015 r. w sposób i w terminie umożliwiającym zapoznanie się z nimi i ich zrozumienie.

Stosowne pouczenie w formie pisemnej o zmianach procedury karnej, które weszły w życie z dniem 1 lipca 2015 r., zostało oskarżonemu doręczone na wstępie rozprawy z dnia 23 lipca 2015 r. (k.19617 t. 100), czyli przy pierwszej czynności procesowej z udziałem oskarżonego Krzysztofa W. po dniu 1 lipca 2015 r. Trzeba uznać, że było to wystarczające spełnienie wymogu z art. 31 ustawy z dnia 25 października 2013 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania karnego oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. poz. 1247, z późn. zm.) nakazującego niezwłoczne przekazanie informacji o wprowadzanych tą ustawa zmianach procedury karnej. Z tego, że nie przekazano tych pouczeń oskarżonemu w okresie pomiędzy 1 a 23 lipca 2015 r. nie wyniknęły żadne negatywne konsekwencje procesowe dla Krzysztofa W., czego również nie wykazano w zarzucie i dlatego uznano go za bezzasadny.

Uzasadnienie wyroku Sądu Apelacyjnego w Katowicach 20 wrzesień 2021
  1. Zdaniem Sądu II instancji, doręczenie osobie nie mającej wykształcenia prawniczego pouczenia o zmianach w procedurach karnych, że jest wystarczającym, by oskarżony mógł się z tą zmianą zapoznać. Krótko mówiąc zapoznając się z zmianami w procedurze karnej, oskarżony nie uczestniczy w rozprawie, którą Sąd prowadzi, może jedynie przebywa na sali rozpraw fizycznie, ale nie bierze w niej udziału.

Co do niezmienionej części kwestionowanego wyroku nie podniesiono skutecznych zarzutów
odwoławczych i brak było podstaw do dalszych ingerencji sądu odwoławczego poza granicami zaskarżenia.
W punkcie 1a) wyroku sądu odwoławczego uzupełniono podstawy wymiaru kar za przypisane oskarżonym przestępstwa skarbowe o przepis art. 38 § 2 pkt 1 k. k. s. Uwzględniono w tym zakresie zarzuty podniesione w apelacji oskarżyciela publicznego, albowiem przy stosowaniu nadzwyczajnego obostrzenia kary za przestępstwa skarbowe, co miało miejsce w przypadku oskarżonych, wymiar możliwych do orzeczenia kar wyznaczany był właśnie wymienionym wyżej przepisem, który powinien więc zostać powołany w podstawie wymiaru kary.

W punkcie 1b) wyroku sądu odwoławczego na mocy przepisów art. 32 § 1 k. k. s. w zw. z art. 30 § 2 k. k. s. i w zw. z art. 29 pkt 1 k. k. s. orzeczono wobec oskarżonego Krzysztofa W. przepadek równowartości przedmiotów pochodzących bezpośrednio z przestępstwa skarbowego w postaci kwoty 118.000 zł uzyskanej ze sprzedaży komorniczej substancji zabezpieczonych podczas oględzin stacji paliw w Jasieńcu. Uwzględniono w tym zakresie zarzut podniesiony w punkcie XIII apelacji oskarżyciela publicznego wskazujący na zasadność orzeczenia przepadku równowartości przedmiotów zabezpieczonych w toku śledztwa, pochodzących z przestępstwa skarbowego i spieniężonych w toku postępowania karnego w tej sprawie, czego nie orzekł sąd I instancji.

Uzasadnienie wyroku Sądu Apelacyjnego w Katowicach 20 wrzesień 2021
  1. W ten sposób kończy się uzasadnienie dotyczące mojej osoby. Sąd stwierdza, że nie podniesiono skutecznych zarzutów odwoławczych i brak było podstaw do ingerencji Sądu II instancji poza granice zaskarżenia.
  2. Orzeczono wobec mojej osoby przepadek równowartości przedmiotów pochodzących bezpośrednio z przestępstwa w kwocie 118.000 zł. ze sprzedaży substancji zabezpieczonej na stacji w Jasieńcu. Uwzględniono zarzut Prokuratury podniesiony w pkt. XIII apelacji.
  3. Reasumując,
    1. 1) Zdaniem Sądu II instancji, Sąd I instancji w sposób prawidłowy ocenił wszelki materiał dowodowy, robiąc to w sposób sumienny, prawidłowy, kompletny, tylko dlaczego to uzasadnienie nawet w minimalnym stopniu nie zmieniło mojego zdania, nie wprowadziło w mojej głowie, choć cienia zwątpienia w to co wierzę, że jestem niewinny, że nie doszło do zmiany przeznaczenia wyrobu akcyzowego.
    1. 2) Gdzie w tym uzasadnieniu jest odniesienie się do wyników badań przeprowadzonych przez Instytut Technologii Nafty z Krakowa.
    2. 3) Dlaczego Sąd II instancji nie wypowiedział się do tej kwestii, pomimo złożonego mojego oświadczenia na rozprawie apelacyjnej.
    3. 4) Dlaczego Sąd Apelacyjny jawnie kłamie chociażby w kwestii orzeczenia przepadku 118.000 zł., przecież ten zarzut nie został podniesiony w punkcie XIII apelacji oskarżyciela publicznego, tylko został złożony przez niego po zamknięciu przewodu Sądowego podczas mowy końcowej oskarżyciela publicznego.
    4. 5) Czy wskazana podstawa prawna jest prawidłowa i odpowiada podstawie faktycznej?
    5. 6) Dlaczego Sąd II instancji nie wypowiedział się do zarzutów, wskazanych przez mojego obrońcę oraz przez moją osobę na rozprawie apelacyjnej m. in. co do zarzutów z art. 17 & 1 pkt. 1, 2 i 7 Kodeks postępowania karnego, które mówią o negatywnych przesłankach procesowych tj. brak znamion czynu zabronionego, czy zakaz dwukrotnego karania za jeden czyn zabroniony?
  4. Sprawdzimy co mówią przepisy Kodeks karny-skarbowy
    1. art. 32 & 1 W razie niemożności orzeczenia w całości albo w części przepadku, o którym mowa w art. 29 przepadek przedmiotów, gdy przedmiot został zniszczony, zgubiony, ukryty lub z innych przyczyn faktycznych lub prawnych nie może być objęty w posiadanie, sąd orzeka środek karny ściągnięcia równowartości pieniężnej przepadku przedmiotów, chyba że przepadek dotyczy przedmiotów określonych w art. 29 przepadek przedmiotów pkt 4.
    2. art. 30 & 2 W wypadkach określonych w art. 54 uchylanie się od opodatkowania § 1 i 2,
    3. art. 29 pkt. 1 przedmiot pochodzący bezpośrednio z przestępstwa skarbowego;
  5. Jak widzimy wskazana podstawa z art. 32 & 1 k. k. s. jest niezgodna z stanem faktycznym, a wydanie takiego orzeczenia, jest ze szkodą dla oskarżonego. Po pierwsze nie byłem właścicielem sprzedanej substancji zabezpieczonej na stacji w Jasieńcu, w tym przypadku podstawą prawną jest art. 31 k. k. s., po drugie prokuratura sprzedała tą substancję już wcześniej za 118.000 zł., a wskazana podstawa z art. 32 k. k. s. mówi, że Sąd orzeka karę ściągnięcia równowartości pieniężnej, tzn. że prokuratura może żądać zapłaty 118.000 zł. od mojej osoby zgodnie z treścią wyroku. Jak wynika z art. 32 & 3 w przypadku gdy w przestępstwie bierze udział więcej osób, to odpowiadają one solidarnie.  

CZY TAK POWINNO WYGLĄDAĆ UZASADNIENIE WYROKU?

wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 17 czerwca 2020 r. (II AKa 64/20)
Analiza wzorów formularzy urzędowych uzasadnień wyroków prowadzi do wniosku, że uzasadnienie sporządzone przy ich wykorzystaniu nie będzie spełniało kryteriów, wymaganych przez art. 424 § 1-3 kpk w związku z art. 45 ust. 1 Konstytucji oraz z art. 6 ust. 1-3 EKPCz.

art. 99a par. 1 kodeksu postępowania karnego
Uzasadnienie wyroku sądu pierwszej instancji, w tym wyroku nakazowego i wyroku łącznego, oraz wyroku sądu odwoławczego i wyroku wydanego w postępowaniu o wznowienie postępowania sporządza się na formularzu według ustalonego wzoru.

Uzasadnienie wyroku powinno zawierać (art. 424 kpk):

– zwięzłe wskazanie faktów, które sąd uznał za dowiedzione lub nieudowodnione, wraz z informacją które dowody zostały potraktowane jako wiarygodne i dlaczego dowodom przeciwnym odmówiono uznania; – zwięzłe wyjaśnienie podstawy prawnej wyroku; – okoliczności, które sąd wziął pod uwagę przy wymiarze kary, w szczególności przy zastosowaniu nadzwyczajnego złagodzenia kary i  środków zabezpieczających, a także innych rozstrzygnięciach orzeczenia.

Sąd podkreślił, iż co do zasady uzasadnienie wyroku na formularzu jest same (co do jego elementów), zaś dodany art. 99a k p k zasadniczo nic nie zmienił — co jednak nie zmienia faktu, że kurczowe trzymanie się formularza może uniemożliwić sporządzenie uzasadnienia w sposób wymagany art. 424 k p k, zaś wówczas sporządzenie uzasadnienia wyroku na formularzu naruszałoby konstytucyjne prawo do rzetelnego procesu.

Rolą uzasadnienia wyroku jest umożliwienie oskarżonemu zrozumienie i merytoryczną kontrolę orzeczenia, ale jego funkcji nie można sprowadzać wyłącznie do ściśle procesowych, ale też ma budować autorytet wymiaru sprawiedliwości i pozwolić przekonać się, że orzeczenie jest sprawiedliwe. W orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego podkreśla się, że uzasadnienie ma także sprzyjać samokontroli orzekających, umożliwić kontrolę zewnętrzną, służyć wyjaśnianiu i interpretacji (postanowienie TK z dnia 11 kwietnia 2005 r., SK 48/04; wyrok TK z dnia 16 stycznia 2006 r., SK 30/05). Także z orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka wynika, że obowiązek uzasadnienia rozstrzygnięcia jest jednym z elementów rzetelnego procesu — dowodem na to, że sprawa została właściwie osądzona, a racje stron wysłuchane — stąd też sądy mają obowiązek precyzyjnie wskazywać podstawę orzeczeń, bo tylko wówczas strona może skutecznie się odwołać. Oznacza to, że konieczność formułowania zarzutów odwoławczych w oparciu o wadliwe uzasadnienie może być traktowane jako ograniczenie prawa do odwołania się, a przez to jako pogwałcenie prawa do sądu i rzetelnego procesu.

Uzasadnienie wyroku na formularzu nie gwarantuje prawa do sądu (wyrok) (legeartis.org)
  1. Patrząc na powyższą ocenę opublikowaną przez Czasopismo Lege Artis, trudno jest uznać, że uzasadnienie Sądu Apelacyjnego w Katowicach spełnia kryteria z art. 424 k p k oraz żeby spełniało przypisaną rolę, jako uzasadnienie powinno umożliwić oskarżonemu zrozumienie i merytoryczną kontrolę orzeczenia, ma również przekonać, że orzeczenie jest sprawiedliwe.
  2. W uzasadnieniu Sądu, nie znalazłem nawet fragmentu, by Sąd odniósł się do podstaw prawnych art. 62 & 2 k. k. s., art. 54 & 1 k. k. s., art. 56 & 1 k. k. s. i art. 73a & 1 k. k. s., jedynie zrobił to, jak dobrze zrozumiałem odnośnie art. 258 & 1 kk pisząc tak
    1. „Obrońca upatrywał takiej okoliczności w dokonaniu przez sędzię referent pouczenia stron o możliwości zmiany opisu zarzucanych oskarżonym czynów. Pouczenie to dotyczyło zmiany mającej polegać na usunięciu z zarzutów nazwiska Pawła N., który nie występował już jako oskarżony w kontynuowanym postępowaniu przed S.O. w Częstochowie i użyciu w to miejsce określenia, że oskarżeni działali wspólnie i w porozumieniu z innymi ustalonymi osobami„.
  3. Nie wiem, ale jest to dla mnie tak czy inaczej absurdalne tłumaczenie Sądu II instancji zarzutu wskazanego w apelacji, dotyczącego obrazy przepisów postępowania, która miała wpływ na treść orzeczenia, a to art. 41 § 1 k.p.k. poprzez niewyłączenie od udziału w sprawie SSO Anny Chyrek pomimo istnienia okoliczności wywołujących uzasadnione wątpliwości co do jej bezstronności.
  4. Osobiście zrozumiałem, że Sąd II instancji w tym fragmencie, chciał powiedzieć, że sędzia przed zamknięciem przewodu sądowego uprzedzając o zmianie opisu czynu, miała na myśli usunięcie z aktu oskarżenia nazwiska Pawła N. który miał zarzut kierowania zorganizowaną grupą przestępczą i użyciu w to miejsce, że oskarżeni działali wspólnie i w porozumieniu z innymi ustalonymi osobami. Czyli krótko rzecz ujmując w miejsce udziału w zorganizowanej grupie przestępczej o której mowa w art. 258 & 1 kk, Sąd miał uznać, że ustalone osoby działały wspólnie i w porozumieniu.
    1. 1) dlaczego zostaliśmy skazani z art. 258 & 1 kk?
    2. 2) dlaczego wszystkim przypisano te same zarzuty art. 54 & 1 k. k. s. i art. 73a & 1 k. k. s.?

Współsprawstwo – jego istota sprowadza się do wykonania czynu wspólnie i w porozumieniu z inną/ innymi osobami. Kluczowe znaczenie dla współsprawstwa ma zawiązanie porozumienia, musi to nastąpić przed lub w trakcie popełnienia czynu. Przy braku porozumienia możemy mówić o sprawstwie równoległym tzn., że dwie osoby w jednym czasie i miejscu dopuszczają się podobnego czynu zabronionego bez porozumienia między sobą np. w jednym samochodzie dwie osoby dopuszczają się czynu zabronionego, jednakże żadna z tych osób nie informuje drugiej, że przewozi towar nielegalnie. Wykonanie wspólnie czynności sprawczej może polegać z jednej strony na wspólnym zrealizowaniu wszystkich ustawowych znamion czynu zabronionego, jak również na zrealizowaniu przez współdziałającego tylko niektórych ustawowych znamion, jednakże istotnych dla popełnienia przestępstwa. Odmianą współsprawstwa jest współsprawstwo sukcesywne – polega ono na tym, że czynu dopuszcza się jedna osoba, jednakże w trakcie realizacji czynu zabronionego włącza się inna osoba, która po porozumieniu swoim zamiarem podejmuje dalszy ciąg czynności sprawczej.

Formy zjawiskowe w prawie karno-skarbowym (wyklady.org)
%d bloggers like this: