AFERA ORLEN OPIS

OCENA WŁASNA OSOBY ANTYPARTYJNEJ

Jako Obywatel Rzeczypospolitej w oparciu o Art. 8 oraz Art. 54 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, chcę się podzielić własnymi spostrzeżeniami na temat fundamentu w działaniach podejmowanych przez PiS.

ART. 7 Organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa. ART. 32 pkt. 1. Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne. 2. Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny. ART. 83 Każdy ma obowiązek przestrzegania prawa Rzeczypospolitej Polskiej.

ANALIZA

Postanowiłem przeprowadzić analizę posiadanej wiedzy tak zasłyszanej jak i osobiście nabytej, gdyż uważam, że Naród Polski powinien mieć świadomość powodów, celu jak i konsekwencji jakie grożą na skutek dalszych rządów i dokończeniu reform. Naród również ponosi odpowiedzialność za to co dzieje się w Kraju, godząc się, czy dając przyzwolenie na takie działania PiS. Moim zdaniem za taką a nie inną sytuacje odpowiedzialna jest również koalicja PO z PSL, która objęła rządy po pierwszej kadencji PiS. Dlaczego? Ponieważ mając dwie kadencję od 2007 – 2015 roku, w czasie, których złożono wnioski o uchylenie immunitetu Zbigniewowi Ziobro, w 2007 r. przez SLD o uchylenie jak i pociągnięcie do odpowiedzialności z powodu: Afery gruntowej, gdzie Zbigniew Ziobro został pomówiony przez Andrzeja Leppera, a w 2008 roku przez Prokuratora Zbigniewa Ćwiąkalskiego z powodu udostępnienia Jarosławowi Kaczyńskiemu części akt sprawy tzw. Mafii paliwowej. Należy również pamiętać o tzw. „Samobójstwach” Pani Barbary B. w 2007 r. oraz Pana Andrzeja Leppera w 2011 roku za śmierć, których pośrednio odpowiada m. in. Zbigniew Ziobro i Bogdan Święczkowski. Pomimo tych sytuacji nie doprowadzono do postawienia przed Trybunałem Stanu osoby Zbigniewa Ziobry. W listopadzie 2012 grupa posłów PO złożyła wniosek wstępny o pociągnięcie Zbigniewa Ziobry do odpowiedzialności konstytucyjnej i karnej przed Trybunałem Stanu. Zawierał on osiem zarzutów m.in. podejmowanie działań mających na celu wszczęcie i prowadzenie postępowań karnych przeciwko osobom typowanym według kryterium przekonań politycznych, wykonywanie uprawnień zwierzchnich względem MSWiA, KGP, szefa CBA oraz szefa ABW polegających na żądaniu udzielania informacji o podejmowanych działaniach i wydawaniu wiążących poleceń, a także wyrażenie pisemnej zgody na wnioski szefa CBA w sprawie przeprowadzenia kontroli operacyjnej wobec Andrzeja Leppera i innych osób, mimo że nie popełniły one przestępstw z katalogu określonego z ustawie o CBA, ani też nie podjęły innych czynności dających możliwość prowadzenia wobec nich takich działań. W lipcu 2015 Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej po przeprowadzeniu postępowania dowodowego uznała za zasadne sześć z ośmiu sformułowanych przez wnioskodawców zarzutów i wniosła o pociągnięcie Zbigniewa Ziobry do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu25 września 2015, podczas 101. posiedzenia Sejmu, za uchwałą w tej sprawie głosowało 271 posłów, przy 152 przeciw i 2 wstrzymujących się. Wobec nieuzyskania większości 3/5 ustawowej liczby posłów wynoszącej 276, zgodnie z art. 13 ust. 3 ustawy o Trybunale Stanu marszałek sejmu stwierdziła umorzenie postępowania w tej sprawie. Sprawozdanie z Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej:

1. Przejęcie kontroli nad prywatnym rynkiem paliw w tym importem (tzw. szarą strefą) tworząc układ mafijny cz.1 (w oparciu o art. prasowe itp)

Zbigniew Ziobro. Po studiach odbył aplikację prokuratorską w Prokuraturze Okręgowej w Katowicach. W 1997 zdał egzamin prokuratorski, jednak nigdy nie podjął pracy jako prokurator czy asesor prokuratury. Po ukończeniu studiów był zatrudniony m.in. w Generalnym Inspektoracie Celnym w latach 1998–2000. Od marca do lipca 2001 pełnił funkcję podsekretarza stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości, był jednym z najbliższych współpracowników ministra Lecha Kaczyńskiego. Pierwszy według mojej wiedzy krok do tego co robi dzisiaj PiS jako zorganizowana grupa przestępcza może mieć swój początek od tzw. afery Orlen oraz prowadzonym śledztwem ws. spółki BGM przez Prokuratora Marka Wełna z Prokuratury w Krakowie. Gdzie Prezes BGM Jan B. poprzez swoje zeznania (wyjaśnienia) obarczył wspólników BGM oraz Zarząd PKN ORLEN, opowiadał m.in. o finansowaniu AWS, również służby UOP. Jak wyglądał precedens cytuję: „Jan B. po spędzeniu półtora roku w areszcie zdecydował się opowiedzieć o powiązaniach mafii paliwowej z PKN Orlen, urzędnikami państwowymi i politykami. Opowiedział, jak byli korumpowani dyrektorzy Głównego Urzędu Ceł i zwykli celnicy. Ujawnił, jak za łapówkę można wygrać przetarg i kogo trzeba przekupić, by zdobyć kontrakt na dostawy ropy do PKN Orlen” dalej „Dopiero dziś okazuje się, że bez pomocy najwyższych urzędników w państwie wiele oszustw BGM nie miałoby szans powodzenia. W kieszeni spółki siedzieli nie tylko zwykli celnicy, ale wysocy rangą dyrektorzy z Głównego Urzędu Ceł” jeszcze to „Jan B. zeznał, że w 2001 roku BGM toczył spór o olej opałowy, który ze względu na mniejsze stężenie barwnika celnicy uznali za napędowy i naliczyli wyższą akcyzę. Spór trwał miesiącami i dopiero po wręczeniu 40 tysięcy łapówki w GUC cała zapłacona wcześniej akcyza wróciła do firmy. Arkadiusz Grochulski był w stanie załatwić nawet to, że obłożone akcyzą paliwo lotnicze celnicy traktowali jak bez akcyzową naftę” Bilans tej afery to: 1810 osób, którym postawiono zarzuty, 612 aresztowanych, 2700 firm zamieszanych w przestępczy proceder, Bossowie z BGM:  Bobrek, Grochulski, Marszałek, Kawalec, Knaś ? dziś prawdopodobnie wszyscy na wolności, 2,5 mld zł strat budżetu państwa (choć szacuje się że nawet 10 mld zł), Niejasny udział rafinerii, Korupcja urzędników i osłona polityczna. Zakończenie: „Po 13 latach procesu jednej z największych afer gospodarczych w kraju dwaj „baronowie paliwowi” ze szczecińskiej spółki BGM, będącej największym w kraju prywatnym importerem paliw: Jan B. i Zdzisław M. zostali uniewinnieni.” Prowadzący to śledztwo Prokurator Marek Wełna został zdegradowany przez Zbigniewa Ziobrę do Prokuratury Rejonowej w 2016 roku. Natomiast Sędziowie prowadzący wielowątkowy proces, którzy uniewinnili lub doprowadzili do przedawnienia zarzutów Jana B. zostali awansowani np. Sędzia Maciej Strączyński prowadzący wątek łapówki przekazanej przez Jana B. Generałowi KW Policji Mirosławowi K. „Na ławie oskarżonych zasiadło jedenaście osób, ośmioro zostało skazanych. W tym b. szef śląskiej policji gen. Mieczysław K., który „nie miał nawet odwagi przyjść na odczytanie wyroku” dalej „Arkadiusz G., Zdzisław M. oraz Jan B., współwłaściciele paliwowej spółki BGM zostali uniewinnieni. Prokuratura oskarżała ich o próbę skorumpowania policjantów, w tym gen. Mieczysława K., byłego szefa śląskiej policji” i jeszcze „Nie ma żadnych dowodów, że mieli ze sprawą łapówek coś wspólnego – mówił Sędzia Maciej Strączyński”. 6 lipca 2004 ma miejsce pierwsze posiedzenie komisji śledczej do spraw afery Orlen, w komisji zasiadają między innymi Zbigniew Wassermann, Antoni Macierewicz. 10 listopada 2004 komisja otrzymała sporządzone przez ABW stenogramy z podsłuchu 160 rozmów telefonicznych lobbysty Marka Dochnala, który w lutym 2008 roku ujawnił że: „Kiedy siedziałem w areszcie, moją rodzinę nachodzili i nagabywali różni ludzie, emisariusze nowego rządu – mówił w poniedziałek Marek Dochnal w programie „Teraz My!” w telewizji TVN”. Lobbysta dodał, że „w imieniu Ziobry przychodził nawet dziennikarz”. – To był Witold Gadowski, pracownik krakowskiego oddziału TVP – ujawnił.” W lutym 2005 roku na 50 posiedzeniu komisji śledczej zostaje przesłuchana osoba Jan B. poniżej wgląd do protokołu. W kwietniu 2005 roku z powodu ciężkiej choroby posła Józefa Gruszki, komisja odwołała go ze stanowiska przewodniczącego i powołała na to miejsce Andrzeja Aumillera. 5 lipca 2005 komisja odwołała ze swego składu Andrzeja Różańskiego. Po usunięciu z niej Andrzeja Różańskiego, klub SLD wycofał drugiego ze swych posłów – Bogdana Bujaka. „Wycofujemy posła Bujaka i składamy raport końcowy w wersji przygotowanej przez Różanskiego i Bujaka” – powiedział szef klubu SLD Krzysztof Janik – „Teraz prawica będzie mogła szaleć, teraz dopiero będzie miała szanse” – dodał. 12 lipca Andrzej Celiński SdPl zrezygnował z pracy w komisji śledczej ds. PKN Orlen. Poinformował o tym marszałka Sejmu w liście. Poseł napisał, że nie zamierza dłużej legitymizować swoją obecnością bezprawnych decyzji komisji. „Nie mogąc się im przeciwstawić – rezygnuję”. Źródło Wikipedia cytat: „Komisja nie doszła jednak do wniosku. Według opinii publicznej uznano ją za narzędzie polityczne prawicowych partii opozycyjnych (PiS, PO, LPR) w celu zniszczenia aspiracji prezydenckich……” W raporcie końcowym możemy przeczytać m. in. „W Polsce z tymi planami wiązały się także szersze interesy zaplecza społeczno gospodarczego. Z jednej strony chodzi o interesy grup politycznych mających niegdyś monopol na dostawy ropy z Rosji i ciągnących zyski z pośrednictwa w tym handlu. Chodzi głównie o ‘CIECH’ i związane z nim środowisko. Chodzi też o spółki paliwowe związane z firmą Trans Sad oraz BGM, które starały się wejść na rynek handlu ropą korzystając zarówno z wewnętrznych jak i międzynarodowych powiązań. Geneza mafii paliwowej wciąż jest przedmiotem dochodzeń prokuratorskich” dalej „Według jednego z bossów mafii paliwowej J. Bobrka jego partner A. Grochulski jesienią 2001 r. przeprowadził rozmowy w ministerstwie Gospodarki Rosji a w styczniu 2002 r. doszło do spotkania z prezydentem Rosji Władimirem Putinem. Organizator tego spotkania były funkcjonariusz SB i właściciel spółki detektywistycznej w tym samym czasie konferował z prezydenckim ministrem Stanisławem Cioskiem. Skalę zjawiska pokazuje zakres śledztwa w sprawie mafii paliwowej, przez które przewija się już ponad 2 tys. przedsiębiorstw związanych z tym procederem. Mafia paliwowa chciała odegrać w zbliżającej się konfrontacji istotną rolę.” również „Zeznając przed Komisją Śledczą w dniu 10 maja 2005 r., świadek Adam Glapiński (Prezes NBP) oświadczył, że koncesje zostały wprowadzone w życie po to, aby chronić krajowy rynek i zwiększyć wpływy do budżetu państwa poprzez ograniczenie przemytu, głównie paliw płynnych, alkoholu i wyrobów tytoniowych, a także aby zapewnić zbyt droższych od przywożonych z zagranicy paliw produkowanych w polskich rafineriach. Zdaniem Glapińskiego, wprowadzenie koncesji miało także na celu uporządkowanie rynku i wyeliminowanie z niego firm nie płacących podatków i innych zobowiązań wobec budżetu państwa.” kolejny cytat „W trakcie prac Komisji wystąpił problem funkcjonowania w Polsce mafii paliwowej. Jednym z przykładów na funkcjonowanie związków świata polityki z mafią paliwową jest spółka Trans-Sad założona przez Arkadiusza Grochulskiego i dofinansowana przez PKN ORLEN, który przekazał pieniądze na odprowadzenie cła, lecz ostatecznie sam musiał cło zapłacić. Należnych mu pieniędzy PKN ORLEN nie egzekwował od tej Spółki. Efektem działań Komisji Śledczej i zgromadzonych przez nią informacji było wszczęcie w różnych prokuraturach śledztw przeciwko mafii paliwowej. Jest to niewątpliwie jeden z największych i rozwojowych sukcesów Komisji.” dalej cytuje: „Metody działania sprawców są niezmienne od kilku lat, zmienia się tylko nazewnictwo poszczególnych produktów używanych do tego nielegalnego procederu. Przestępcy przy wykorzystaniu różnych luk prawnych sprowadzają na teren naszego kraju duże ilości pełnowartościowych paliw i innych produktów ropopochodnych służących do ich produkcji lub uszlachetnienia. Można wyodrębnić następujące kierunki działalności przestępczej w sektorze paliw płynnych: Sprowadzanie z zagranicy oleju napędowego deklarowanego w postępowaniu przed organami celnymi jako olej opałowy, a następnie, poprzez wprowadzenie do łańcucha firm i fikcyjnych transakcji pomiędzy nimi, przeklasyfikowanie go na fakturach na olej napędowy; Importowanie paliwa (pochodzenia rosyjskiego) zwalnianego z akcyzy przy odprawie celnej ze względu na przeznaczenie i przelewanie na barki paliwowe cumujące w krajowych portach albo wypompowanie na cysterny samochodowe.” Tym właśnie zajmował się BGM. Natomiast co mówiło Rozporządzenie Ministra Finansów z dnia 15 grudnia 1999 roku, §  3. 1. Wyroby wymienione w poz. 1 pkt 5 załącznika nr 1 do rozporządzenia oraz w poz. 14 pkt 5 i w poz. 15 załącznika nr 3 do rozporządzenia podlegają oznaczeniu nieusuwalnym znacznikiem. 2. Przez znacznik, o którym mowa w ust. 1, rozumie się substancję chemiczną N-etylo-N-[2(1izobutoxyetoxy)etylo]azobenzeno-4-amina (o nazwie katalogowej Solvent Yellow 124) stosowaną do bezbarwnego znakowania olejów opałowych przeznaczonych na cele opałowe. 3. Przez prawidłowo oznaczony olej opałowy rozumie się olej opałowy, do którego dodano znacznik w ilości nie mniejszej niż 5,4 mg/kg oleju opałowego. oraz §  4. 1. Jeżeli wyroby, o których mowa w § 3, nie są prawidłowo oznaczone i nie są zabarwione na czerwono, stosuje się dla:1) wyrobów wymienionych w poz. 1 pkt 5 załącznika nr 1 do rozporządzenia – stawki podatku akcyzowego określone w poz. 1 pkt 2 załącznika nr 1 do rozporządzenia,2) wyrobów wymienionych w poz. 14 pkt 5 i w poz. 15 załącznika nr 3 do rozporządzenia – stawki podatku akcyzowego określone w poz. 14 pkt 2 załącznika nr 3 do rozporządzenia. W mojej ocenie, patrząc na wynik prowadzonego postępowania karnego wobec osób reprezentujących BGM, które doprowadziło do sytuacji, że osoby w tym Jan B. uznawanego przez Prokuraturę za barona mafii paliwowej nie poniosły odpowiedzialności karnej, również jak wynika z raportu komisji śledczej brakuje tutaj jednej ważnej jak i nie najważniejszej rzeczy, a mianowicie oceny, czy też wskazania w którym momencie oraz jakie nastąpiło przestępstwo, w związku z jakim artykułem, z tego co można dowiedzieć się z w/w materiału, domyślam się, że chodzi o zmianę przeznaczenia wyrobu akcyzowego o czym mówi Art. 73 K.K.S 1999.10.17 – 2007.06.25 Dz.U. 1999 Nr 83, poz. 930. W związku z tym, należy uznać, że to IMPORTER czyli spółka BGM popełniła to przestępstwo poprzez sprowadzanie Oleju Napędowego, który to podczas transportu barwiła na kolor czerwony i deklarowała na Urzędzie Celnym, że jest to Olej Opałowy i jako taki Urząd Celny dopuszczał do obrotu, co powodowało płacenie zaniżonej stawki akcyzy. Urząd Celny dopuszczając uznany za Olej Opałowy do obrotu nie weryfikował świadectwa pochodzenia towaru, które było wystawiane przez producenta z którego wynikało, że był to Olej Napędowy, co już świadczy o zmianie przeznaczenia wyrobu akcyzowego. Celnicy opierali się na świadectwie jakości towaru, które było sporządzone po zabarwieniu. Świadectwo to potwierdzało, że jakościowo i optykoleptycznie spełnia normy Oleju Opałowego, które są tożsame z normami Oleju Napędowego pomijając barwę. Ważną rzeczą jest to, że świadectwo nie zawierało informacji na temat znacznika akcyzowego a przeprowadzone ekspertyzy wskazywały na jego brak lub w zaniżonej normie, co znaczyło naruszenie w/w Rozporządzenie Ministra Finansów jak również Ustawę Celną, co z kolei nie pozwala na uznanie importowanego wyrobu akcyzowego za jaki został uznany przez Urząd Celny oraz inne Organy Państwa w tym Komisję Śledczą ds. Orlen uznające go za Olej Opałowy. Następstwem czego błędnie uznano, że firmy, czy osoby kupujące taki towar mogły zmieniać jego przeznaczenie, gdyż według świadectwa pochodzenia i wszelkich norm był to Olej Napędowy, który był tylko zabarwiony na czerwono i jeżeli nawet, ktoś dokonywał tzw. odbarwienia tak naprawdę dokonywał tylko oczyszczenie z barwnika. Możemy teraz zobaczyć do jakiej karygodnej doszło sytuacji. Osoba zajmująca się importem reprezentująca spółkę BGM, dokonująca zmiany przeznaczenia wyrobów akcyzowych przy zarzucie narażającym na straty wobec Skarbu Państwa kilku miliardów złotych, będąc również dostawcą do spółki państwowej jakim jest PKN ORLEN nie poniosła żadnej odpowiedzialności z tego tytułu, jak również nikt inny odpowiedzialny za naliczenia i pobór podatków. W zamian za to wielu osobom w sumie około 1800 postawiono zarzuty w tym ponad 600 osób zostało aresztowanych, gdzie tak naprawdę nie popełnili przestępstwa. Drugim uznanym za barona jest kolejny z współwłaścicieli spółki BGM Arkadiusz G. który „twierdzi, że to służby kontrolują obrót paliwami. Dopuszczają do interesów jedynie wybranych, którzy czymś się im przysłużyli. Opowiada, że po pierwszych przeszukaniach w firmie BGM mieli przyjść do niej (konkretnie do Jana Bobrka, współwłaściciela BGM, który przed prokuratorem złożył zeznania dotyczące prowizji czerpanych przez polityków od kontraktów paliwowych) oficerowie służb specjalnych i oznajmić, że będą chronić właścicieli spółki za udział w zyskach. Opowiada też, jakoby służby specjalne trzymały w szachu szefa firmy paliwowej działającej w rejonie Częstochowy. – Oficerowie przyłapali go na jakimś małym przekręcie i kazali sobie płacić. Najpierw niewiele – za ochronę, potem musiał im oddawać wszystko, a na końcu zaczął się starać o żółte papiery, bo nie wiedział, jak się od nich uwolnić.” Raport Komisji Śledczej ds. Orlenu, tak naprawdę nie odpowiedział na cel do którego zbadania została powołana ta komisja, czyli „do zbadania zarzutu nieprawidłowości w nadzorze Ministerstwa Skarbu Państwa nad przedstawicielami Skarbu Państwa w spółce PKN Orlen S.A. oraz zarzutu wykorzystania służb specjalnych (d. UOP) do nielegalnych nacisków na organa wymiaru sprawiedliwości w celu uzyskania postanowień służących do wywierania presji na członków Zarządu PKN Orlen S.A.” W zamian za co wydała wytyczne dla Prokuratur mające przeprowadzić zlikwidowanie prywatnych spółek handlowych w branży paliw tzw. „szarej strefy”, wbrew obowiązujących ustaw, będących podstawą prawną do zarzutów z Art. 73 i 73a Kodeks Karny Skarbowy, mówiący o zmianie przeznaczenia wyrobu akcyzowego. Takie zakończenie prac tejże komisji umożliwiło wprowadzić monopol dla PKN ORLEN, w ten sposób że umożliwiło to przejmowanie prywatnych stacji paliw przez PKN ORLEN, w sposób jaki nie raz stosowano był daleki od zdrowej konkurencji. Doprowadzenie do monopolu PKN Orlen, należy uznać, że jest to narażenie bezpieczeństwa kraju na wypadek konfliktu zbrojnego, czy też możliwości zabezpieczenie rynku paliw w Polsce w sytuacji wstrzymania dostaw do PKN Orlen. Kto w dniu dzisiejszym tworzy Zarząd PKN Orlen? Należy również zadać pytanie, czy można karać za luki prawne osoby z nich korzystające, czy raczej należy ukarać, tych co stanowili prawo z takimi lukami prawnymi? Czy w/w raporcie komisji śledczej zdanie cytuje: „Sprowadzanie z zagranicy oleju napędowego deklarowanego w postępowaniu przed organami celnymi jako olej opałowy” jest wystarczające, by uznać, że w dalszej kolejności następowały fikcyjne transakcje? Czy nie jest tak, że to importer przy pomocy Urzędników Celnych dopuszczał towar niezgodnie z obowiązującą ustawą, czy rozporządzeniem?

NASTĘPSTWO KOMISJI ŚLEDCZEJ DS. ORLEN

Między czasie, gdy trwały postępowania prokuratorskie oraz posiedzenia komisji śledczej w sprawie afery Orlen, Pan Jan B. uznawany za barona paliwowego, nie zamierzał tracić czasu na oczekiwanie, czy jest winny czy nie. Więc jeszcze przed trafieniem do aresztu w 2002 r, wraz z innymi osobami powiązanymi m. in. Panią Zofia D. która była Prokurentem od 2001 r w spółce BGM, organizował już kolejne spółki w 2001 r. Oktan Energy & V/L Service powstała pierwsza a w 2003 r. kolejna Arcturus Sp. z o.o., które nieformalnie do 2005 r. należały do Jana B. od tej daty w wpisie do KRS został wpisany już jako właściciel Oktan Energy. Tutaj już rodzi się pytanie, czy zakładając spółkę w 2001 r. Jan B. miał świadomość, że wyjdzie afera BGM, czy też posiadał jakąś informację w tym temacie? Kolejne pytanie, przebywając w roku 2003 w areszcie mając poważne zarzuty, miał już wiedzę, że uda się mu wybrnąć z tego bez ponoszenia konsekwencji, zlecając założenie kolejnej firmy?

Każdy sam Sobie odpowie na w/w pytania a fakty są takie, że według posiadanej wiedzy Pan Jan B. w 2006 roku już kontynuował działalność na podobnych zasadach jak za czasów BGM, z tą różnicą, że transporty odbywały się drogą morską z portów Litewskich lub innych krajów UE i trafiały do portu w Gdańsku lub Szczecinie (Świnoujście), natomiast towar który był zakupywany z Rafinerii Rosyjskiej (Kraj Trzeci) był to Olej Napędowy, który podczas transportu był barwiony czerwonym barwnikiem lecz nie dodawano znacznika akcyzowy, a jak był dodawany to w ilościach poniżej obowiązujących norm wynikających z Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 30 maja 2005 roku oraz naruszała przepisy wynikające z Dyrektywy Rady 92/12/EWG   dotyczącej podatku akcyzowego o czym mogą świadczyć ekspertyzy wykonane na zlecenie dwóch różnych Prokuratur prowadzących śledztwa w sprawie możliwości popełnienia przestępstwa wynikającego z Ustawy o Podatku Akcyzowym z dnia 23 stycznia 2004 roku dotyczącego Zmiany przeznaczenia wyrobu akcyzowego z Art. 73 i 73 a K.K.S. Jedno z śledztw prowadziła Prokuratura Okręgowa w Kielcach, która w 2007 roku zleciła wykonanie ekspertyzy z której wynika cytuję: „Zabezpieczone surowce, odpady i produkt przetwórni świadczą o tym, że przez cały czas działalności zaopatrywano się w paliwo, które faktycznie było barwionym na czerwono Olejem Napędowym. Spełniającym wszystkie parametry jakościowe dla Oleju Napędowego. Tę sugestię wydaje się potwierdzać brak znacznika fiskalnego w próbkach pobranych ze zbiornika zawierającego nie odbarwiony olej opałowy” druga ekspertyza została w 2008 roku zlecona przez Prokuraturę Okręgową w Płocku i przekazana do Prokuratury Apelacyjnej w Lublinie. W ten sposób przy wykorzystaniu niewiedzy, czy też skorumpowanych funkcjonariuszach Urzędu Celnego na rynek paliw w Polsce trafiał za sprawą Jana B. importowany zabarwiony Olej Napędowy od którego firmy importujące należące do tej osoby odprowadzały zaniżony podatek akcyzowy w kwocie odpowiadającej akcyzie jak za Olej Opałowy, jednak według obowiązującej ustawy i rozporządzenia nie powinni funkcjonariusze Urzędu Celnego uznać, że jest to Olej Opałowy, tym bardziej, że sprzedający ten towar importerzy sprzedawali go pod nazwą, która nie widniała w układzie o czym mówi ustawa w tym, Art. 3. 1. Do celów poboru akcyzy i obowiązku oznaczania wyrobów znakami akcyzy na terytorium kraju stosuje się klasyfikacji wyrobów akcyzowych w układzie odpowiadającym Polskiej Klasyfikacji Wyrobów i Usług (PKWiU). Sprzedawano go pod nazwą Olej Napędowy do Celów Grzewczych. Również nazwa ta nie figurowała w nazwach stosowanych przez PKN Orlen dopiero w 2009 roku rafineria ta zmieniła nazwę o czym informuje na Swojej stronie poniżej. Świadczyć to może o tym, że spółka PKN Orlen nadal zaopatrywał się w paliwa współpracując z spółką Jana B. Opisany precedens trwał według mojej wiedzy od kwietnia 2006 roku do końca 2008 roku. Wiele osób czytających ten artykuł, może się zastanawiać, czy te informacje mogą być prawdziwe, bo jak każdy zobaczy w części 1 jest podanych kilka odnośników dotyczących afery BGM, co może uwiarygadniać tamtą aferę. Natomiast do części 2, znalazłem jeden artykuł, co do którego nie mam pewności, czy dotyczy współpracy z firmami Pana Jana B. chociaż mając na uwadze okres można się domyślać, że ma to związek, również fakt, że śledztwo prowadzi Prokuratura z Lublina, jednak fragment tekstu mówiący o barwieniu Oleju Opałowego przez PKN ORLEN jest nie spójny, gdyż z posiadanej wiedzy Olej Opałowy barwiony przez PKN ORLEN był tzw. markerem, który był nieusuwalny, spełniał w ten sposób warunki ustawy o podatku akcyzowym, gdyż nawet po odbarwieniu podczas kontroli ITD i badaniu miernikiem wykazywał zawartość markera. Zawartość artykułu poniższego można traktować za nieprawdziwe informacje zawarte w tej części. Poniekąd mogę zrozumieć osoby tak myślące, jednak Sam się zastanawiałem kilka lat jak to jest, że pomimo uznanej przez śledczych jako jedna z większych afer nie jest sprawą medialną. Zastanawia mnie również fakt, że Sam podejmowałem próby zainteresowania tą sprawą różne media, czy to zależne, czy niezależne efekt zostawał ten sam przeważnie bez odpowiedzi, lub jak były to typu takiego, że niech Pan powie, czy wyłudził Pan ten podatek faktycznie czy tylko chodzi o jakieś niedociągnięcia związane z postępowaniem? Moje życie zawodowe tak się potoczyło, że w grudniu 2005 r zostałem członkiem Zarządu jednej z spółek zajmującej się handlem paliwami na terenie Kraju, krótko mówiąc spółka kupowała paliwa i sprzedawała te paliwa do Swoich klientów, wiedziałem już w tamtym czasie, że handel paliwem wiąże się z wystąpieniem ryzyka narażeniu się na problemy z prawem, jednak uważałem, że przecież by narazić się na problemy z prawem to musi człowiek zrobić coś co narusza to prawo, a skoro trafia się do zarządu spółki to wiadomo, że ma człowiek pełną wiedzę o działalności tej spółki, po analizie czym się spółka zajmuje, czy wszystko jest zgodne z prawem w jej działalności stwierdziłem, że niema powodów, by kiedykolwiek mógł ktoś mi zarzucić. Tym bardziej, że Prezes osobiście mnie wysłał do Szczecina do jednej ze spółek od których kupowaliśmy towar, celem uzgodnienia warunków handlowych, co też uczyniłem a przy okazji upewniło mnie, że jest to duża firma później okazało się że są to dwie firmy należące do Pana Jana B. o czym dowiedziałem się dopiero później jednak nigdy się z Nim nie spotkałem. W tamtym czasie interesowało mnie z kim spółka podpisuje umowę handlową, czy dana osoba reprezentująca spółkę jest tą która widnieje w KRS, czy warunki handlowe są na tyle dobre by spółka mogła zarabiać i inne techniczne sprawy. Jednym słowem spółka w której byłem członkiem, wszystko co robiła, robiła zgodnie z obowiązującym prawem i korzystała z usług biura rachunkowego do prowadzenia księgowości co było dla mnie rzeczą bardziej pozytywną, niż zatrudnienie księgowej w spółce, chociażby pod względem takim, że w biurze rachunkowym pracuje kilka osób jako księgowe i zawsze mogą między Sobą weryfikować niejasności, zaś księgowa zatrudniona w spółce może liczyć tylko na Swoją wiedzę. Okazało się, że w końcu marca 2007 roku właściciel zdecydował się na sprzedaż spółki powodem ku temu był stan Jego zdrowia, ale i również wiecznie prowadzone kontrole Urzędu Skarbowego i Urzędu Kontroli Skarbowej kończył jeden Urząd zaczynał kolejny i chociaż wyniki kontroli kończyły się pozytywnie, to już na koniec pierwszej kontroli jeden z dwóch urzędników podając mi rękę na pożegnanie szepnął mi jedno zdanie cytuję: „Proszę się nie cieszyć prędzej czy później i tak coś znajdziemy na Was.” fakt ten wpływał źle na problemy z sercem jakie miał właściciel, w pełni rozumiałem Jego decyzję, gdyż tak wyglądająca działalność z urzędnikami na głowie nie należała do komfortowych, czy standardowych. Później pracowałem jako przedstawiciel handlowy również w branży paliw od maja 2007 w jednej firmie jednak szef zwlekał z umową o pracę i odszedłem do innej firmy również na tym stanowisku, gdzie pracowałem do września jak dobrze pamiętam 2008 roku w firmie tej w sierpniu 2008 nastąpiły zmiany w zarządzie i zmiany w warunkach pracy dlatego postanowiłem odejść. W obydwóch firmach handlujących m. in. paliwami współpracowaliśmy z spółkami importującymi paliwa należącymi do Pana Jana B. gdyż były to firmy które nie licząc PKN Orlen i Lotos zaopatrywały dużą część Polskiego rynku paliw. Dodam jeszcze tylko, że wszystkie trzy firmy w których pracowałem sprzedawały paliwa z wliczonym w cenę podatkiem akcyzowym znajdującym się w cenie Netto oraz z podatkiem VAT doliczonym do tej ceny i tak również firmy te dostawały płatności wynikające z wartości brutto na fakturach od kupujących firm. A kupując towar w firmach należących do Jana B. również na fakturach były podane ceny Netto z podatkiem akcyzowym i dodanym podatkiem VAT a płatności były dokonywane za towar według wartości Brutto. Mankamentem było to, że towar można było kupować tylko na zasadzie przedpłat, inaczej jak nie zapłacono za towar to importer nie wydał z magazynu, co nie raz powodowało postoje transportu z tego powodu. Jak wynika z przedstawionego opisu płatności widzimy, że tak podatek akcyzowy jak i podatek VAT za sprzedany towar był pośrednio odprowadzany do importera przy zapłacie za zakup towaru a firmy w których pracowałem różnicę w podatku VAT wynikającą z wartości zakupu a sprzedaży bezpośrednio odprowadzały do Urzędu Skarbowego. Tutaj wyprzedzę zadających pytanie, dlaczego firmy kupujące od Naszych firm towar, nie kupowały bezpośrednio u importera, co bardziej by się im opłacało? Już kilka razy zadano takie pytanie, które to pytanie uważam za pytanie zadane przez osobę, która nie myśli logicznie. Otóż firmy które kupowały u importera dalej sprzedawały większej ilości Swoich klientów, więc dostawały lepszą cenę przy zakupie niż dostała by każda z osobnych firm, co było marżą na której pośrednicząca firma zarabiała, po drugie rozwiązanie inne zmierzałoby do monopolizacji rynku paliw co widzimy na dzień dzisiejszy a co jest naruszeniem prawa Polskiego jak i UE.  Tutaj, należy zauważyć, że Zbigniew Ziobro pełniąc w latach 2005 – 2007 funkcję Ministra Sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego miał pełną wiedzę dotyczącą prowadzenia działalności przez Jana B. przed jego trafieniem do aresztu w 2002 roku, jak i po wznowieniu Jego działalności w 2006 roku. Mimo to pozwalał na prowadzenie przestępczej działalności. Ta sytuacja uprawdopodabnia zawarcie porozumienia Pana Jana B. w 2005 roku z członkami partii PiS, które oznaczało nic innego, jak to, że w zamian za złożone zeznania obciążające inne osoby w większości członków SLD jak i informacje o wsparciu finansowym dla AWS (M. Kamiński). Pan Jan B. uniknie odpowiedzialności karnej za dokonane prawdopodobne przestępstwa do tego jeszcze dostanie parasol ochronny na dalszą kontynuację przestępczego procederu teoretycznie opartego na tych samych zasadach, które mogły naruszyć Art. 73 a K.K.S. w brzmieniu „Zmiana przeznaczenia wyrobu akcyzowego” oraz innych. Pod koniec I kadencji w 2007 rok Zbigniew Ziobro wydaje decyzję ws. awansowania Prokuratora Antoniego Markockiego z Prokuratury Rejonowej w Lublinie do Prokuratury Apelacyjnej obecnie Krajowej (informacja od funkcjonariuszy CBŚP) młodego ambitnego robiącego karierę i zleca mu duże śledztwo w tle z Aferą Orlen, gdzie jednym z bohaterów był Jan B. wobec którego w tamtym okresie nadal trwały procesy dotyczące spółki BGM, a pomimo tego nadal prowadził działalność pod innymi spółkami, tym sposobem naruszał ustawę o podatku akcyzowym z dnia 23 stycznia 2004 roku** oraz Rozporządzenie Ministra Finansów z dnia 30 maja 2005 roku oraz Dyrektywę Rady 92/12/EWG

Maj / Czerwiec 2008 roku powołany przez Zbigniewa Ziobrę w 2007 roku Prokurator Prokuratury Apelacyjnej w Lublinie Antoni Markocki rozpoczyna zlecone śledztwo. W Lublinie CBŚP zatrzymują cysternę, która dostarcza Olej Napędowy do jednej z stacji paliw na terenie Lublina i Prokurator stawia kilku osobom zarzut narażenia na uszczuplenie podatku akcyzowego i VAT poprzez zmianę przeznaczenia wyrobu akcyzowego z Art. 73a K.K.S. jako Oleju Opałowego na Olej Napędowy i wprowadzenie go do obrotu. Osoby te po naciskach i wprowadzeniu w błąd, przez prowadzących śledztwo gdyż w/w ustaw towar nie mógł być uznanym za Olej Opałowy (brak znacznika akcyzowego), który to rzekomo mieli odbarwić, nieświadomie poddają się dobrowolnie karze w zamian za wyroki w zawieszeniu co jest naruszeniem przez prowadzonego śledztwo Prokuratora jak i Sędziego Art. 17 & 2 K. K. S. który to wskazuje jakie muszą być spełnione warunki, by można było zastosować instytucję dobrowolnego poddania się karze przy zarzutach karnoskarbowych. W tym celu zatrzymane osoby nieświadomie składają zeznania pogrążając samych Siebie, gdyż przedstawiają mechanizm odbarwiania, co nie jest jednoznaczne z zarzutem z Art. 73a & 1 K.K.S. oraz wskazują dane firmy za którymi stoi Pan Jan B. wcześniej (BGM), w tym czasie Oktan Energy sp. z o.o. i Arcturus Sp. z o.o. które wprowadzają na Polski rynek paliw, towar o nazwie Olej Napędowy do Celów Grzewczych, Firmy Jana B. kupowały i importowały Olej Napędowy według świadectwa pochodzenia , również o tym świadczą ekspertyzy dokonywane przez firmy kupujące już na terenie kraju ten towar, również o przeprowadzenie takiej ekspertyzy według mojej wiedzy wystąpiła Prokuratura Okręgowa w Płocku, która to przekazała wykonaną ekspertyzę przez Instytut Nafty i Gazu w Krakowie, Prokuraturze Apelacyjnej w Lublinie. Prokurator mając przygotowaną ekspertyzę z której wprost wynika, że według obowiązującej ustawy o podatku akcyzowym nie można uważać, że towar jaki sprzedawał importer to Olej Opałowy, idąc dalej tokiem myślenia Prokuratora, który wbrew ustawie uznaje towar za Olej Opałowy, to należało by uznać, że zmiana przeznaczenia została dokonana przez importera spółkę Pana Jana B. który kupował Olej Napędowy. W Sierpniu 2008 roku, rusza machina tzw. „parasola ochronnego” dla Jana B. awansowany przez Zbigniewa Ziobrę Prokurator, mając wiedzę uzyskaną od firm Jana B. jakie firmy dokonują bądź dokonywały zakupu od lutego 2007 roku towaru, wydaje polecenie, by funkcjonariusze CBŚP z Lublina zatrzymali wszystkie osoby związane z tymi firmami po czym większość z tych osób trafia do aresztu śledczego w większości na okres powyżej jednego roku w sumie około osiemdziesiąt osób (według wiedzy pozyskanej od funkcjonariusza CBŚP), tylko niektórzy zostali na wolności w szczególności osoby pomawiające inne osoby (nie mając wiedzy czy zostało popełnione przestępstwo, lub przez kogo mogło zostać popełnione), przeważnie były to osoby, które wykonując Swoją pracę były znane w wielu firmach w związku z handlem. Taką informację przekazywali już podczas zatrzymania, czy też transportu funkcjonariusze CBŚP. Z wszystkich zatrzymanych kilka osób do dnia dzisiejszego walczy o sprawiedliwość, część została już skazana po dziewięciu latach, a ponad połowa osób nieświadomie poddała się (nie)dobrowolnie karze przyznając się do czegoś co sami do dzisiaj nie wiedzą do czego. Pytani jako świadkowie, nie umieją odpowiedzieć na pytanie podając tylko, że tak radził im Prokurator, czy też funkcjonariusz CBŚP a do tego doradzali im to obrońcy przyznani z urzędu. Na pytanie, Czy w tamtym okresie tj. objętym zarzutami uważali, że należą do jakiejś grupy przestępczej, czy była to normalna praca? Większość odpowiada, że normalnie pracowali i wykonywali powierzoną pracę i nie widzieli nic co można by uznać, że jest nielegalne. Na co prowadzący przesłuchanie Prokurator podczas śledztwa do jednej z współoskarżonych (pracownik księgowy) mówi w ten sposób cytuje słowa świadka „Prokurator stwierdził, że przyjmując się do pracy w firmie paliwowej powinnam być świadoma, że tam popełniane są przestępstwa.” Przed sądem już jako świadek ta sama osoba wyjaśnia ” Przyznałam się do popełnienia przestępstwa przez presję prokuratura, byłam nie ludzko traktowana…. byłam schorowana nie dano mi nawet wody jak prosiłam. Podczas przesłuchania nie wezwano lekarza pomimo mojej prośby. Odstawiono mnie na dworzec nie wiedziałam, jak mam wrócić nie miałam pieniędzy.” Prokurator, celem zdobycia zeznań stosował nieludzkie poniżające czynności procesowe, na stosowanie takich metod również wyrażał zgodę funkcjonariuszom CBŚP, czym dopuścił się przekroczenia uprawnień wynikających z Prawa o Prokuraturze Art. 96. W Akcie Oskarżenia złożonego w 2011 roku przez Prokuratora do Sądu Okręgowego w Lublinie, firmy Pana Jana B. zostały uznane za pokrzywdzone, chociaż dowody znajdujące się w aktach sprawy świadczą, że przestępstwo zmiany przeznaczenia Art. 73a K.K.S. wyrobu akcyzowego w oparciu o Ustawę o podatku akcyzowym z dnia 23 stycznia 2004 roku, która została uchylona 1 marca 2009 roku (czy jest to przypadkowa zbieżność z wprowadzoną zmianą nazwy paliwa w PKN Orlen), prawdopodobnie zostało popełnione przez spółki i osoby związane z Janem B. a nie osoby, które uznał za podejrzane Prokurator prowadzący śledztwo, ponieważ zarzut zmiany przeznaczenia towarów akcyzowych nie mogły popełnić osoby, które wg. norm i ustawy o podatku akcyzowym mówiące, że jest to Olej Napędowy oczyszczały go z barwnika dodanego przez importera ale nie usuwały znacznika, gdyż tam go nie było, nie może być tak, że o winie decyduje gra słów, tak jak w tym przypadku, Według kodeksu karnoskarbowego mówimy zmiana przeznaczenia wyrobu akcyzowego, co odnosi się do ustawy o podatku akcyzowym, natomiast popularnie używa się nazwy odbarwianie i tutaj już dochodzi interpretacja, co przez odbarwienie rozumiemy, czy odbarwienie oznacza zmianę przeznaczenia? Moim zdaniem nie gdyż ustawa nie zna takiego terminu, a oznacza to słowo nic innego jak oczyszczenie towaru z nadanego przez barwnik koloru. Krótko odbarwianie równa się oczyszczenie, a nie zmianę przeznaczenia. Faktem jest to, że jeżeli nie było w towarze zawartego znacznika akcyzowego nie mogło dojść do zmiany przeznaczenia wyrobu akcyzowegoani przez importera ani przez firmy handlujące na terenie Kraju, nie zmienia to jednak faktu, że to spółki Pana Jana B. odprowadziły zaniżony podatek akcyzowy jak i podatek VAT. Jednak, prowadzący postępowanie uprawdopodabnia poprzez stronnicze prowadzenie śledztwa podejrzenie o „parasolu ochronnym” nałożonym przez Zbigniewa Ziobro. Sprawa ta dotyczy mnie osobiście, gdyż postawiono mi zarzuty w marcu 2009 r i zamknięto w areszcie na rok i trzy miesiące, długość tego aresztu oznacza nic innego jak areszt wydobywczy. W tym temacie również można wskazać dowód na świadome pozwolenie na prowadzenie przestępczej działalności Panu Janowi B. gdyż podczas jednego z przesłuchań mojej osoby, gdzie wskazałem, że prawdopodobnie, jeżeli można mówić o popełnieniu przestępstwa to mogło zostać popełnione podczas importu przez spółki które wprowadzały towar na rynek Polski. Jednak ta informacja nie została w żaden sposób zweryfikowana przez Prokuratora ani funkcjonariuszy CBŚP z Lublina. Podczas transportu z miejsca zatrzymania do Lublina z racji, że byłem jednym z ostatnich zatrzymanych mogłem dowiedzieć się wielu szczegółów związanych z tym śledztwem, jak również funkcjonariusze CBŚP pracowali nad moją psychiką bym zechciał współpracować. Przykładem na to jest przekazana informacja na temat prowadzącego postępowanie Prokuratoraże awansował go Zbigniew Ziobro specjalnie do tego śledztwa, by mógł się wykazać, dalej również obiecano mi, że jeżeli nie będę współpracował to dla nich i dla Prokuratora nie będzie problemem, bym przebywał do dwóch lat w areszcie, również kazano mi zachować w pamięci, że rzekomo szukają mnie jeszcze trzy lub cztery Prokuratury w Kraju, a Oni nie będą się chwalili, że mają mnie w areszcie do końca mojego aresztu, czyli czas jaki mogę spędzić w areszcie to sześć do osiem lat. Owszem, mogłem domyślać, się o jeszcze jednym postępowaniu, które wszczęto w 2007 roku, jednak nie wzywano mnie do tej sprawy. Również podczas mojego pobytu w areszcie śledczym po roku czasu, dowiedziałem się od współoskarżonego przebywającego w tym samym areszcie, że udostępniono jego obrońcy protokół z Mojego przesłuchania na kilka dni przed Jego wyjściem, a następnie przeniesiono mnie na cele na której On siedział, co było to wbrew zasadom, gdyż On był grypsujący a Ja nie grypsowałem mimo to musiałem siedzieć z grypsującym. Zaznaczę tylko, że Zbigniew Ziobro Swój cel wobec Jana B. osiągnął, gdyż przestępstwo, którego mógł dopuścić się Jan B. w stosunku co do Niego i osób z Nim współpracujących uległo przedawnieniu, gdyż okres przedawnienia to 10 lat w tym przypadku, inaczej jest co do oskarżonych którym postawiono zarzuty, gdyż termin ten zostaje wydłużony. Jeszcze bilans takich postępowań, tak jak w/w postawiono około 80 osobom zarzuty, dotyczy to tylko osób współpracujących z firmami w których Ja pracowałem a na pewno było kilka głównych firm kupujących od Jana B. Kwota podatku w zarzutach około 100 mln. zł. Myślę, że można pomnożyć to razy pięć nie licząc dostaw do PKN ORLENPatrząc na cały okres działania Jana B. Liczba podejrzanych około 2,5 tyś, z tego około 1 tyś. przebywała w areszcie, około 2,5 tyś prawdopodobnie skazanych niewinnie, bądź poddało się (nie)dobrowolnie karze, oraz wielomiliardowe straty skarbu państwa.

Uważam, że w związku z tym naruszono Art. 239 & 1 Kodeksu Karnego. w brzmieniu: „Kto utrudnia lub udaremnia postępowanie karne, pomagając sprawcy przestępstwa, w tym i przestępstwa skarbowego uniknąć odpowiedzialności karnej, w szczególności kto sprawcę ukrywa, zaciera ślady przestępstwa, w tym i przestępstwa skarbowego albo odbywa za skazanego karę, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.”

Poniżej cytat z 2015 roku podsumowujący przejęcie rynku paliw przez mafię

„Zdaniem prokuratury, szef BGM był bossem mafii paliwowej. Przedsiębiorca zaprzecza i znów handluje paliwami na wielką skalę. Legalnie 10 lat temu media rozpisywały się o paliwowej ośmiornicy, tworzonej przez 2700 firm, przez którą skarb państwa w ciągu kilku lat stracił 10 mld zł. Jej mózgiem miał być Jan B., prezes szczecińskiej firmy BGM — największego prywatnego importera paliw. Jako „baron paliwowy” został oskarżony o oszustwa podatkowe na 280 mln zł, wypranie 200 mln zł brudnych pieniędzy i stworzenie zorganizowanej grupy przestępczej. Na dziś jeden z procesów Jana B. zakończył się prawomocnym oddaleniem oskarżeń, a w drugim, wciąż trwającym, były szef BGM zapewnia o swojej niewinności (więcej w tekście obok). Jednocześnie działa w biznesie paliwowym na podobną skalę jak za czasów BGM. I choć dzisiejsza mafia paliwowa ma się nawet lepiej niż kilkanaście lat temu, to wszyscy w branży są przekonani, że akurat B. działa w 100 proc. legalnie.”

2. Kolejne wątki co do których należy mieć wątpliwości co do braku odpowiedzialności osób związanych z obecnym rządem

14 luty 2007 roku Minister Sprawiedliwości a zarazem Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro wraz z Szefem CBA Mariuszem Kamińskim były członek AWS (było finansowane przez BGM, o czym mówił Jan B.) informują publicznie na konferencji specjalnej o zatrzymaniu Szefa Kliniki Kardiochirurgii Szpitala MSWiA Mirosława G i przedstawieniu 20 zarzutów w tym zabójstwa, w efekcie końcowym lekarz też zostaje skazany na rok z warunkowym zawieszeniem na dwa lata w roku 2013, czyli po sześciu latach od czasu jak został publicznie zniesławiony po konferencji tych dwóch osób. W mojej ocenie wyrok ten jest dyskusyjny, mógł zostać wydany przez Sędziego zależnego, wyrok ten blokuje uzyskanie odszkodowania jak i złożenie pozwu cywilnego o zniesławienie. Czym narusza Art. 5 & 1 i 2 K P K w brzmieniu „Zasada domniemania niewinności” i Art. 235 K K, w brzmieniu „Kto, przez tworzenie fałszywych dowodów lub inne podstępne zabiegi, kieruje przeciwko określonej osobie ściganie o przestępstwo, w tym i przestępstwo skarbowe, wykroczenie, wykroczenie skarbowe lub przewinienie dyscyplinarne albo w toku postępowania zabiegi takie przedsiębierze, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.”

25 kwietnia 2007 roku Nadzorujący postępowanie Minister Sprawiedliwości a zarazem Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro oraz Szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego Bogdan Święczkowski dotyczące śledztwa wobec tzw „Mafii Węglowej” Wydają zgodę na przeszukanie mieszkania i zatrzymanie Pani Barbary B. podejrzewanej o pomoc w przekazaniu pieniędzy tzw. Korupcji. Skutkiem tej decyzji jak i błędów w prowadzonej akcji zatrzymania dochodzi do prawdopodobnego „samobójstwa” Barbary B., a w opinii wielu osób doszło do zabójstwa, co nie zmienia to faktu, że osoby wydające decyzje jak i odgórnie nadzorujące tą przeprowadzaną czynność powinni odpowiadać karnie na podstawie Art. 160 & 1 oraz Art. 151 Kodeksu Karnego

Sierpień 2007 roku. Zostaje Zbigniew Ziobro pomówiony o to, że jest źródłem przecieku w sprawie akcji CBA w Ministerstwie Rolnictwa tzw. „Afera Gruntowa” przez Andrzeja Leppera, w to był zaangażowany również Bogdan Święczkowski. W związku z tym 28 sierpnia 2007 SLD złożył wniosek o postawienie Zbigniewa Ziobro przed Trybunał Stanu wniosek nie został rozpoznany. 11 września 2007 ponownie powołano go na poprzednie stanowiska. 30 sierpnia 2010 Prokurator Prokuratury Okręgowej w Warszawie przedstawił Andrzejowi Lepperowi zarzuty składania fałszywych zeznań w postępowaniu prokuratorskim dotyczącym przecieku z afery gruntowej. Proces rozpoczął się w kwietniu 2011. Status oskarżyciela posiłkowego otrzymał w nim Zbigniew Ziobro. 5 sierpnia 2011 roku został znaleziony Andrzej Lepper martwy w biurze partii w Warszawie. Jak ustalono w toku zakończonego postępowania prokuratorskiego, Andrzej Lepper popełnił samobójstwo. Jest to opcja w którą nie wszyscy wierzą, są zdania, że ktoś pomógł w samobójstwie.

W 2008 prokurator wystąpił o uchylenie immunitetu Zbigniewowi Ziobro, celem przedstawienia mu zarzutu przekroczenia uprawnień w związku z udostępnieniem Jarosławowi Kaczyńskiemu, części akt sprawy tzw. mafii paliwowej w okresie urzędowania. 3 września tego samego roku Zbigniew Ziobro zrzekł się immunitetu poselskiego. 4 listopada 2009 śledztwo przeciwko niemu zostało jednak umorzone z powodu braku danych dostatecznie uzasadniających popełnienie przestępstwa.

Styczeń 2019 roku, zostaje złożone zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego dotyczy braku zapłaty za złożone austriackiemu biznesmenowi zlecenie związane z przygotowaniami planów do budowy dwóch wieżowców na terenie Warszawy związaną z PiS spółkę Srebrna. Prowadzącą postępowanie jest Prokurator Renata Śpiewak z Prokuratury w Siedlcach która pomimo sześciokrotnego przesłuchania składającego zawiadomienie Austriaka Gerald Birgfellner i upływu ponad pół roku czasu nie wszczęła śledztwa, a według kodeksu postępowania karnego prokurator ma czas trzydziestu dni na wszczęcie, bądź umorzenie śledztwa. W związku z tym afera Srebrnej stała się aferą Międzynarodową, gdyż Austriak złożył zawiadomienie u Siebie w Kraju ze względu na przeciągający się okres braku wszczęcia śledztwa za, którym stoi Prokurator z Prokuratury Krajowej Bogdan Święczkowski.

02 sierpnia 2019 roku, kolejne tzw „Samobójstwo” popełnia Dawid Kostecki w sprawie afery Podkarpackiej w której miał zeznawać, wcześniej doszło również do dwóch tzw „Samobójstw” w tej samej sprawie, w którą zamieszany jest były Marszałek Sejmu Marek Kuchciński z PiS. 28 września 2019 roku, kolejna osoba popełnia samobójstwo i chociaż robi to bez udziału osób trzecich, nie zmienia to faktu, że pośrednio odpowiedzialność ponoszą PG Zbigniew Ziobro wraz z PK Bogdanem Święczkowskim, który bezpośrednio nadzoruje śledztwo prowadzone przez Prokuraturę Regionalną w Katowicach, w której samobójca były przedsiębiorca w listopadzie 2018 r. usłyszał zarzuty w śledztwie, które obejmuje okres od 2011-2016 roku. W śledztwie tym wielokrotnie blokowano konta bankowe w czasie gdy jeszcze nikomu nie postawiono zarzutów. Przykłady samobójstw, które również należy przypisać tej kadencji rządów PiS, to samospalenie się dwóch osób, które zrobiły to z pełną świadomością, by obudzić Naród, by zobaczyli co się dzieje, oczywiście osoby te uznano za chore psychicznie, z czym trudno się zgodzić, by rzekomo chora osoba, była wstanie świadomie niosąc Swój przekaz podpalić się.

28 sierpnia 2019 roku, opinia publiczna dowiaduje się o zakupie przez Rząd PiS za kwotę 34 mln. zł, system do masowej inwigilacji społeczeństwa, według producenta tego systemu a jest nim Izraelska firma NSO założona przez agentów Izraelskich Służb Wywiadu „MOSADu”, jego stosowanie zalecane jest do inwigilowania terrorystów. Jednak mając na uwadze fakt, że system ten został zakupiony przez Centralne Biuro Antykorupcyjne (CBA), jak wynika z raportu NIK, która prowadząc kontrolę w tej instytucji na czele której stoi Mariusz Kamiński (PiS), jeden z założycieli tej jednostki natrafili na fakturę zakupu systemu PEGASUS. System ten jest używany przez kilka krajów na świecie Kanada, USA, Izrael i trzy kraje europejskie w tym Polska. Zakup przez instytucję, która nie jest powołana do walki z terroryzmem, a takim jest CBA, wskazuje tylko na jedno jest to kolejne wzmocnienie zorganizowanej grupy przestępczej poprzez wyposażenie Swoich żołnierzy, dla zabezpieczenia gwarancji własnej nietykalności oraz uniknięcia odpowiedzialności karnej za chociażby powyżej przedstawione sytuacje. PEGASUS jako system inwigilacji w Polsce został uruchomiony półtora miesiąca po dacie widniejącej na fakturze 29 września 2017 roku zakupu tego urządzenia czyli w połowie listopada 2017 roku, według Kanadyjskiej firmy Citizen Lab, która to firma kontroluje działania systemu Pegasus. Jedną z nielicznych osób które słyszały o systemie Pegasus jest Prokurator Prokuratury Krajowej Beata Marczak, bliska współpracownica Prokuratora Prokuratury Krajowej Bogdana Święczkowskiego, czyli zastępcy Prokuratora z Prokuratury Generalnej Zbigniewa Ziobro. Należy również w tej kwestii mieć, na uwadze, że skoro system ten został zakupiony od firmy związanej z Izraelskim wywiadem MOSADu, istnieje duże prawdopodobieństwo, że wykorzystywany system Pegasus w Naszym Kraju przeciw różnym osobom pozwala na pozyskanie przez MOSAD tych samych informacji co Polskie służby o inwigilowanej osobie.

Materiał ten powstał w oparciu o uzyskaną wiedzę z Wikipedii, strony internetowej PKN Orlen, materiałów prasowych jak również z opisu własnych długoletnich doświadczeń życiowych a w szczególności dyskryminacji w związku z działaniami Organów Państwa Polskiego jakimi są Prokuratura i Sąd, które zostały poprzez reformy uzależnione od Partii politycznej w celu uzyskania własnych korzyści przez osoby związane z tą partią oraz służby CBŚP i CBA, które nie stoją na straży prawa lecz wykonują polecenia przez co można uznać te rządy, za strukturę mafijną posiadającą Swoich żołnierzy.

One Reply to “AFERA ORLEN OPIS”

Comments are closed.