Site icon szara-strefa.prawa.

Otwieramy i zamykamy Kluby

OTWARCIE KLUBU FACE 2 FACE

Jeden z klubów w Rybniku postanowił wznowić działalność.
  1. W dniu 22 stycznia 2021 r. jeden z klubów (dyskoteka) w Rybniku, po wielu miesiącach zamknięcia w związku z wprowadzonymi obostrzeniami epidemiologicznymi, które zostały wprowadzone w marcu 2020 r. postanowił się otworzyć co jest jak najbardziej zrozumiałe.
  2. Dla wyjaśnienia napiszę, że wprowadzone przez Polski „rząd” obostrzenia, są nie zgodne z najwyższym prawem obowiązującym w Polsce, czyli Konstytucją RP o czym mówi art. 8 ust. 1. Obostrzenia, które zostały wprowadzone oparto o rozporządzenia, czyli zgodnie z art. 87 ust. 1 Konstytucji RP są najniższym źródłem prawa, więc muszą być zgodne z ustawą i Konstytucją RP. Jednym z wprowadzonych obostrzeń jest ograniczenie działalności gospodarczej, który m. in. dotyczy branży klubowej, hotelarskiej, restauratorów itp.
  3. Ograniczenie działalności gospodarczej jest ujęte w Konstytucji RP a dokładniej w art. 22. „Ograniczenie wolności działalności gospodarczej jest dopuszczalne tylko w drodze ustawy i tylko ze względu na ważny interes publiczny”. Wynika z tego, że ograniczenie wolności może nastąpić jedynie na podstawie prawa ujętego w ustawie oraz musi mieć wpływ na ważny interes publiczny.
  4. Wszelkie ograniczenia dotyczące wolności i praw człowieka w tym działalności gospodarczej mogą zostać wprowadzone tylko ustawą i tylko wówczas, gdy zostanie wprowadzony stan nadzwyczajny o którym mówi Konstytucja RP w art. 228, czyli stan wojenny, stan wyjątkowy lub stan klęski żywiołowej. Oczywiście w zależności od stanu jaki zostałby wprowadzony to można wprowadzić ograniczenia zgodnie z art. 233 Konstytucji RP.
  5. Takie prawo Konstytucyjne, ponieważ nie wprowadzono stanu nadzwyczajnego daje gwarancję prawną do prowadzenia legalnej działalności gospodarczej, czyli nie jest to związane tylko z wprowadzonymi przepisami na podstawie przepisów ustanowionych według źródła niższego rzędu.
  6. Tutaj, chciałbym się podzielić tym, co nie do końca rozumiem, a mianowicie mam tu na myśli, wyszukiwanie możliwości obejść prawnych, które w związku z tym, że są niezgodne z prawem wyższego rzędu, nie widzę potrzeby obejścia. Myślę, że warto się zastanowić nad jedną ważną rzeczą, jeżeli organy władzy publicznej, które zgodnie z art. 7 Konstytucji RP powinny działać na podstawie i w granicach prawach, jednak łamią przepisy prawa, co zostało potwierdzone przez orzeczenia Sądów, a jednak nadal to robią. Więc nasuwa się pytanie. Czy można myśleć w ten sposób, że łamiąc jedne przepisy prawa nie złamią innych przepisów prawa?
Jaka jest różnica, między łamaniem tego prawa a innego?
  1. Mając wiedzę o bezprawnych działaniach organów władzy publicznej, które to działania ich bezprawność potwierdzają orzeczenia Sądów. Więc prawo jest po Naszej stronie.
  2. W związku z tym, jako przedsiębiorca w celu prowadzenia dalszej działalności powinienem tworzyć fikcję, która nie daje żadnej gwarancji uniknięcia problemów prawnych, skoro organy władzy publicznej tak łamią przepisy prawa.
  3. W takiej sytuacji, należy jeszcze zastanowić się nad jedną ważną, rzeczą wybierając drugie rozwiązanie, a mianowicie mam tutaj na myśli zwiększenie podstaw prawnych, które mogą zostać wykorzystane w celu Naszej dyskryminacji, chociaż działamy w słusznym celu jednak tworzymy pewną fikcję.
  4. Jeżeli chodzi o pierwsze rozwiązanie to narażamy, się na prowadzenie działań dyskryminujących tylko przez organ zwany sanepidem przy wsparciu policji, w drugim przypadku jak już to można zobaczyć, dochodzą nam inne organy wspierane przez policję w tym celu np. urząd skarbowy i inne, czyli organ dla którego tak na prawdę, najbardziej rzeczywista działalność jest fikcją do tego stopnia, że zapomina o tym, iż działanie fikcyjne zgodnie z ustawą nie wywołuje skutku podatkowego, ponieważ tylko rzeczywiste działanie wywołuje skutek podatkowy a pomimo tego nalicza zobowiązania podatkowe, czy też można usłyszeć zarzuty o popełnieniu przestępstwa. W tym przypadku, może dojść do wykorzystania w nie równej walce UODO
  5. Dlatego gdybym był w takiej sytuacji, to wybrałbym zdecydowanie pierwszy punkt, jednak widzę, wśród tych których to dotyczy, że wybierają drugą wersję. Oczywiście nie ma to znaczenia co do tego, że są wzorem do naśladowania jako ludzie odważni w walce z bezprawiem rządzącej mafii, która ukrywa się pod płaszczem partii. Pamiętając, że podejmując takie decyzje nie myślą tylko o Sobie, lecz również o Swoich pracownikach, klientach a nawet o Swoich prześladowcach, którzy pobierają wynagrodzenia, z podatków które płacą przedsiębiorcy.
  6. Ponieważ najważniejszą rzeczą jest nie dawać reżimowi podstaw prawnych do tego, by zgodnie z nią mogli Nas gnębić, a nawet jeżeli zrobią to bez podstawy prawnej, to wynik końcowy powinien być na Naszą korzyść. Pamiętając, że mafia ta ma Swoich zależnych od niej ludzi już również wśród trzeciej władzy tj. sądowniczej jaka obowiązuje w demokratycznym ustroju państwa o czym mówi art. 10 Konstytucji RP.
  7. Musimy również rozważyć, jakie mogą być skutki i konsekwencje Naszej decyzji, czy tylko Nas dotkną, czy również inni poniosą tego konsekwencje. W sytuacji, jeżeli to będzie tylko Nas dotyczyć to wówczas nie ma problemu, ponieważ jesteśmy na to przygotowani, inaczej to wygląda jeżeli dotyczy to również osób postronnych, wtedy należy brać również pod uwagę, że jesteśmy za nich odpowiedzialni.
Kolejny weekend zaplanowano na trzy dni.
  1. Ponieważ nie byłem długi czas na żadnej imprezie, jak również miałem możliwość wybrać się w piątek 29 stycznia 2021 r. więc pojechałem, tym bardziej, że nie mam daleko.
  2. Tak się złożyło, że sypał śnieg praktycznie drogi były białe, jednak to nie było przeszkodą. W Rybniku postawiłem samochód na parkingu kawałek od klubu i spacerkiem dotarłem pod klub, do którego właśnie rozpoczęto wpuszczać klientów. Była nie wielka kolejka, ponieważ wpuszczano po kilka osób, które będąc w środku musiały wypełnić wniosek, czy oświadczenie o wstąpieniu do partii „Strajk Przedsiębiorców”
  3. Partia ta jest na etapie rejestracji, a zarówno jej założyciele są pomysłodawcami akcji #otwieramy, celem tej akcji jest wsparcie przedsiębiorców, którzy są właścicielami właśnie klubów, restauracji, hoteli itp. które w związku z obostrzeniami zostali zmuszeni w sposób bezprawny do zamknięcia lokali. Pomysł ten ma na celu obejście bezprawnych obostrzeń, a polega po prostu na tym, że właściciele lokali wynajmują lokale na spotkania partyjne, a osoby które przychodzą, muszą wypełnić wniosek, że są członkami partii. Prawdę mówiąc trochę fikcja jednak w dobrej wierze.
  4. Ogólnie przebieg spotkania partyjnego, nie zauważyłem, by został zakłócony przez organ państwowy, chociaż słyszałem, że urzędnicy skarbowi się zjawili w ramach kontroli, natomiast na zewnątrz jak oglądałem live to Policja spisywała jako świadków osoby, które opuściły spotkanie i wracały do domów, jednak później zaprzestano tej czynności, bynajmniej jak szedłem na parking, przechodząc obok grupki policjantów nie podejmowali żadnej interwencji.
  5. Następnego dnia tj. w sobotę 30 stycznia 2021 r. również wybrałem się do klubu, jednak celem moim była nie tylko impreza, ale chciałem spotkać się z jednym niezależnym dziennikarzem. Długo się zastanawiałem jechać czy nie jechać, dlatego też byłem pod klubem trochę później niż dzień wcześniej. Co też miało przełożenie na większą kolejkę oczekujących na wejście, a wiedząc, że już od pewnego czasu wpuszczano do klubu, zastanawiałem się czy wejdę. Jednak spotkałem dwóch znajomych z którymi pół roku się nie widziałem, więc czas upływał na rozmowie.
  6. Pomimo, że było więcej oczekujących osób zwróciłem uwagę, że nie ma policyjnych radiowozów stojących pod klubem jak to miało miejsce dzień wcześniej, tylko trzy radiowozy które jeździły w kółko. Sytuacja jednak uległa zmianie, gdy byliśmy już w połowie kolejki, gdy to siedem radiowozów typu bus zaparkowało na jednym pasie ulicy przed klubem. Jednak policjanci siedzieli w radiowozach. Po chwili zwróciliśmy uwagę, że kolejka stanęła w miejscu co oznaczało, że nie wpuszczano już do klubu, jednak wszyscy dalej czekaliśmy. Chwilę później zobaczyliśmy, że na drugi pas jezdni wjechały kolejne radiowozy i się zatrzymały, tym samym wyłączony został cały odcinek drogi, a na dwóch końcach również zjawili się policjanci uniemożliwiając nawet wejście chętnym udającym się do klubu.
  7. Następnie z radiowozów powychodzili policjanci i rozpoczęli zakładanie siatek ochronnych na szyby, co mogło oznaczać, że szykują się do jakiej akcji w dalszej kolejności stanęli w szyku od wejścia do klubu wzdłuż kolejki oczekujących oddzielając Nas od ulicy, jednak nie na całej długości. Pomimo, że wyglądało to jak gdyby na prowokację, jednak tylko nie liczne osoby, próbowały słownie prowokować, jednak za chwilę osoby w ich pobliżu skutecznie uciszały, co było prawidłowe. Myślę, że pozytywnym zachowaniem policjantów, był również fakt, iż nie interweniowali gdy wśród kilku oczekujących osób doszło do przepychanki. Myślę, że takie zachowanie wiązało się z tym, iż Policja miała pewny cel do zrealizowania i raczej nie chodziło o pacyfikowanie uczestników, w przeciwnym razie była by to okazja do rozpoczęcia takiej pacyfikacji. Sposób ustawienia się szyku mógł świadczyć o tym, że ich celem było wejście do klubu.
  8. W pewnej chwili można było usłyszeć, jak przez megafon kobiecy głos, próbuje przekonać Policjantów, by odstąpili od czynności między innymi odwołując się do ich sumienia, nie wszystko można było usłyszeć, ponieważ dość głośno ujadał pies policyjny oraz z jednego z radiowozów puszczano nagrane nawołanie do rozejścia się, jednak odtwarzano to nagranie nie za głośno i myślę, że tylko będąc w bliskiej odległości można było to usłyszeć.
  9. Poniżej udostępniam nagranie, które zostało zrobione z kolejki oczekujących na wejście. Po tym nagraniu podjęliśmy decyzję, że wracamy na parking i wracamy do domu, jednak gdyby sytuacja się wyjaśniła to wrócimy. Pojechaliśmy na stację by coś zjeść, międzyczasie śledziliśmy relację, jednak nic nie wskazywało, byśmy mogli się wrócić, dlatego wracaliśmy do domu. Jednak cały czas zastanawiało mnie, skąd taka sytuacja skoro dzień wcześniej, nie było takich problemów.
  10. Pomyślałem, że może chcą po prostu całkiem zamknąć lokal, tak jak to zrobiono w Wrocławiu, już w piątek nie wpuszczano tam klientów, aż w pewnym momencie na skutek interwencji wobec jednego z oczekujących klientów doszło do sytuacji, że obezwładniając tą osobę doprowadzili do utraty przytomności a wyglądało, to jak gdyby ta osoba umarła. Policja nie wezwała pogotowia tylko zaniosła do radiowozu, tam jeden z policjantów przekazał, że odzyskał przytomność, jednak jak Jego kolega chciał wejść zobaczyć, to również został skuty i wsadzony do drugiego radiowozu, którymi zawieziono ich na komendę Policji.
  11. Natomiast po powrocie do domu, nadal mnie zastanawiało co było powodem akcji, więc znalazłem transmisję live, którą również udostępniam oraz poniżej swoje wnioski jakie się nasunęły po jego obejrzeniu.

TRANSMISJA WYDARZENIA

Streszczenie materiału filmowego
  1. Na początku zaznaczę, że autorem filmu jest Pani Jelena Bojda, której nie znam osobiście, mogę jedynie napisać, że widząc materiał na profilu Facebook, to przypuszczam, że jest społeczną aktywistką, udzielającą się w obronie wolności oraz praw człowieka, a także przedsiębiorców.
  2. Już na samym początku transmisji 2:32 min. zwróciłem uwagę, na pewien ważny szczegół, gdy do autorki nagrania podchodzi dwóch funkcjonariuszy zwracając się z pytaniem,
    1. czy może poprosić właściciela? W odpowiedzi usłyszeli, że nie ma właściciela na miejscu, bardzo proszę, przepraszam, nie ma go na miejscu i co Pan teraz zrobi? Policjant
    2. Osoba jakaś odpowiedzialna w dniu dzisiejszym? Odp. Nie ma osoby odpowiedzialnej w dniu dzisiejszym. Policjant
    3. A Pani nie jest współwłaścicielką? Odp. Nie nie jestem współwłaścicielką. Policjant
    4. Dobrze i odchodzi.
  3. Następnie słychać jak Pani mówi po odejściu Policjantów, bardzo Nam przykro nie ma właścicieli więc nic państwo nie załatwią, następnie bardzo proszę nie świecić mi po oczach, dobrze? Dalej jest pokazywany obraz radiowozów i szykujących się policjantów do ustawienia szyku. W 4:07, słychać głos z megafonu zwracający się do Policji. Słuchajcie Panowie, mam nadzieję, że przyszliście tu bronić prawa i Nas…. Jest to pewny apel do Policji odwołując się do składanego ślubowania oraz sumienia.
  4. Już ten fragment podczas oglądania w pewien sposób zaniepokoił mnie z dwóch powodów, w tym czasie byłem tam obecny i tak jak wyżej pisałem nie widziałem jakiejś prowokacji ze strony Policji jak ta, że są obecni, nie słyszałem też rozmowy dowódcy akcji a o której napisałem na podstawie filmu. W moim odczuciu celem była próba podjęcia rozmów dowódcy z kompetentną osobą z ramienia klubu, bądź z osobą odpowiedzialną za organizację „spotkania członków partii”.
    1. Nie wiem, czy osoba udzielająca odpowiedzi na pytania była upoważniona do udzielenia odpowiedzi, jeżeli nie w moim przekonaniu powinna o tym poinformować dowódcę. Skoro jednak tego nie zrobiła, to w sposób świadomy wprowadziła w błąd tego funkcjonariusza, co może mieć znaczenie w dalszej części.
  5. Kontynuując Swój apel do Policji, który na wstępie prowadzony był jako proszenie i tłumaczenie, jednak w 4:53 min. następuje zmiana i apel zamienia się w pewną groźbę skierowaną do funkcjonariuszy Policji, tutaj zaznaczę, że nikt jeszcze nie wie w jakim celu Policja tak licznie się zgromadziła pod klubem, jedynie można się domyślać na podstawie faktów które miały miejsce w różnych częściach Polski przy okazji otwierania lokali, gdzie właśnie dochodziło do łamania praw przez funkcjonariuszy, którzy przekraczali i nadużywali Swoich uprawnień. Najczęściej było to związane z asystowaniem innym organom urzędowym np. sanepidu zapewniając im ochronę podczas często również niezgodnych z prawem wykonywanych czynności.
  6. Niestety jeżeli nie odstąpicie od czynności, będziemy musieli zawiadomić o popełnieniu przestępstwa przez Was.
    1. Myślę, że jest istotnym tutaj fakt, iż Policja w tym czasie nie przeprowadzała żadnych czynności, ani wobec osób oczekujących przed klubem ani wobec klubu. Dlatego, można by uznać to za groźbę bądź naruszenie domniemania, tym bardziej, że zostają wymienione podstawy prawne o jakie przestępstwo mieliby zostać oskarżeni funkcjonariusze publiczni i tak Pani wymienia
    2. „art. 191 kk, art. 231 kk i art. 258 kk„. W tym czasie nie uformowano nawet szyku, który mógłby być odebrany, za ograniczenie wolności osób zgromadzonych pod klubem.
      1. Art. 191 kk „Kto stosuje przemoc wobec osoby lub groźbę bezprawną w celu zmuszenia innej osoby do określonego działania, zaniechania lub znoszenia, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3″. W chwili wypowiadania tych słów nic takiego nie miało, a nawet jak wyżej pisałem Policja nie reagowała na przepychanki wśród uczestników.
      2. Art. 231 kk „Funkcjonariusz publiczny, który, przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3″. Również brak było przesłanek, by można było coś takiego zarzucić.
      3. Art. 258 kk „Jeżeli grupa albo związek określone w § 1 mają charakter zbrojny albo mają na celu popełnienie przestępstwa o charakterze terrorystycznym, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8″. Ten zarzut mógłby zaistnieć wówczas, gdyby doszło do popełnienia przestępstwa bazowego.
  7. Zastanawiam, się w jakim celu zostały te słowa wypowiedziane, być może w formie edukacyjnej, co byłoby to lepszym rozwiązaniem niż zastraszanie. Myślę, że bardziej stosownym zarzutem w sytuacji, gdy w klubie miało miejsce zebranie członków partii „Strajk Przedsiębiorców” byłby
    1. art. 260 kk „Kto przemocą lub groźbą bezprawną udaremnia przeprowadzenie odbywanego zgodnie z prawem zebrania, zgromadzenia lub pochodu albo takie zebranie, zgromadzenie lub pochód rozprasza, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
  8. Następnie ma miejsce od 5:42 min. sytuacja z której wynika, że po raz drugi podchodzi do Pani Policjant informując, że jeżeli nie ma osoby odpowiedzialnej, przerywa wypowiedź w tym czasie Pani podejmuje apel słowami
    1. „Panowie zastanówcie się nad tym co Wy robicie […] ja Was o to proszę, bardzo proszę, co Panowie robią…” a Policja właśnie formuje się w szyku, każąc osobom oczekującym na wejście by się odsunęli od wejścia,
    2. Pani – zadaje jednemu z Policjantów pytanie o podstawę prawną, Policjant odpowiada odwołując się do zagrożenia epidemiologicznego.
    3. Pani – Proszę by Pan dowódca podał mi artykuł z kodeksu karnego w odpowiedzi inny policjant podaje
      1. art. 27 ustawy o Państwowej inspekcji sanitarnej, który mówi
        1. „ust. 2. Jeżeli naruszenie wymagań, o których mowa w ust. 1, spowodowało bezpośrednie zagrożenie życia lub zdrowia ludzi, państwowy inspektor sanitarny nakazuje unieruchomienie zakładu pracy lub jego części (stanowiska pracy, maszyny lub innego urządzenia), zamknięcie obiektu użyteczności publicznej, wyłączenie z eksploatacji środka transportu, wycofanie z obrotu środka spożywczego, materiału i wyrobu przeznaczonego do kontaktu z żywnością, produktu kosmetycznego lub innego wyrobu mogącego mieć wpływ na zdrowie ludzi albo podjęcie lub zaprzestanie innych działań; decyzje w tych sprawach podlegają natychmiastowemu wykonaniu„.
  9. Odpowiadając na podaną podstawę Pani mówi
    1. „proszę Pana opowiada Pan bzdury”. Po czym po raz kolejny zwraca się dowódca z pytaniem o właścicieli bądź też o inną odpowiedzialną osobę,
    2. w zamian dostaje po raz kolejny taką samą odpowiedź iż nie ma nikogo odpowiedzialnego. Po tej odpowiedzi z policyjnej tuby rozlega się nawołanie policji, by osoby znajdujące się przed wejściem do klubu odsunęły się i pozwoliły wejść, na co
    3. Pani przez megafon zadaje pytanie o podstawę prawną. Kolejny apel do policjantów, który stwarza nerwowość i wzbudza przypuszczam u wielu osób agresję wobec policjantów. Jednak
    4. Pani dalej kontynuuje Swój apel zarzucając, że Policja nie ma prawa wejść do klubu.
  10. W tym samym czasie Policja nadal stoi w szyku zwartym, jak można zobaczyć w 10:10 min. doszło do pewnej prowokacji z strony oczekujących osób, polegającej na tym, iż jedna z osób zbliżając się do Policjanta stojącego w szyku odwróciła się tyłem próbowała wejść na niego. Na co zareagował ten funkcjonariusz poprzez odepchnięcie tej osoby ręką w której trzymał butlę z gazem, jednak widać, że nie użył gazu, natomiast jak zostało to skomentowane przez Panią z megafonem,
    1. „dlaczego Pan używa gazu? Zwraca się również do osób by nie zbliżali się do Policjantów bo dostaniemy gazem, dobra stop słuchajcie, dlaczego chce Pan użyć gazu, My nic nie zrobiliśmy, chciałabym wylegitymować Pana Policjanta odpowiedzialnego za to zamieszanie ze względu na to, że będzie złożone zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa”.
    2. Następnie można usłyszeć, jak jeden z dowódców (białe kaski) zwraca się do głównego, że Swoich ubiera, to też pokazuje, że w pewien sposób Policja liczyła, że dojdzie do rozmów z kompetentną osobą za nim podejmą inne czynności.
  11. Jednak czas upływał, atmosfera stawała się coraz bardziej nerwowa, podgrzewana przy udziale Pani z megafonem, która albo apelowała, albo zastraszała, albo też komentowała przeinaczając fakty np. co do użycia gazu, chociaż policjant tylko odepchnął osobę mając butlę w ręku. Możemy też usłyszeć, jak wydaje rozkaz dowódca (białych kasków), by zakładali kaski na głowę. Widząc to
    1. Pani z megafonem, po raz kolejny go używa myślę, że inaczej tego nie można nazwać jak w celu prowokacji. Podając informację „uwaga Policja teraz będzie używać gazu„. Jednocześnie grając emocjami zwraca się do osób stojących przy wejściu do klubu, by weszli do środka jak jest taka możliwość. Jedyną rzeczą jaką wykonali w tym czasie policjanci, to założyli kaski na głowę i dalej czekali na rozwój sytuacji.
  12. 11:56 min.
    1. „Odstąpcie od czynności […] ludzie co Wy robicie, przecież to są tylko bezprawne rozkazy […] kto jest dowódcą tego zamieszania?”
    2. Skąd to pytanie, gdy już od kilku minut ma się wiedzę na temat, gdyż rozmawiało się z dowódcą?
    3. „Kto chce używać wobec Nas gazu? Czy Wy wiecie, że jeżeli użyjecie wobec Nas tego gazu, to możemy stracić wzrok?”
    4. 13:00 min. „Tu nie chodzi o Nas i o tą imprezę, tu chodzi o przyszłość o nielegalne posunięcia rządu, rozumiesz?”, następnie „bądźcie ludźmi o co Naród Was prosi”. Policja nadal nie podejmuje żadnych czynności. 14:24 min.
  13. „Czy dowódca tego zamieszania jest anonimowy?[…] Na co czekacie na rozkazy nadal będziecie ślepo je wykonywać?….” trwa podgrzewanie atmosfery, przez Panią z megafonem, by za chwilę uspakajać, przypomina to raczej transmisję z demonstracji bardziej niż ze spotkania członków partii. Z boku słychać, że nie mają prawa wejść, że to teren prywatny, każdy musi kupić bilet, Pani z megafonem upewnia się czy klub jest zamknięty.
    1. „Użyliście gazu tak! Jakim prawem, jakim prawem”, tego jednak nie widać na filmie a jak można wcześniej zobaczyć, Pani też twierdziła, że użył Policjant gazu jednak faktycznie nie zrobił tego. 22:30 min.
  14. „Na jakiej podstawie chcecie tu wejść, proszę podać podstawę prawną?” – w tym momencie podchodzi Pani, która przedstawia się za inspektora z sanepidu i zwraca się z pytaniem o
    1. właściciela klubu, czy jest obecny w odpowiedzi „Nie ma właściciela klubu proszę Panią”, Pani z sanepidu
    2. „A jakaś osoba upoważniona?” Odp. „Nie ma osoby upoważnionej”, Pani z sanepidu
    3. „A pracownik?” Odp. „Nie”,
    4. Pani z sanepidu to jak jesteście bez nadzoru?” następne pytanie pada od asystującego Policjanta
    5. „A Pani kim tu jest?” Odp. „Dobrze, Ja a dlaczego mam się legitymować? Jelena Bojda”, pytanie
    6. „Ale kim Pani tu jest?” Odp. „Jestem Matką walczącą o przyszłość mojego dziecka, rozumie Pan?”, pytanie
    7. „Ale w klubie kim Pani jest?” Odp. „Nie muszę się Panu tłumaczyć”, pytanie
    8. „Czy Pani jest pracownikiem tego klubu?” Odp. „Nie”. „Bardzo proszę przedstawić podstawę prawną wejścia do tego klubu”, Pani z inspekcji sanitarnej przedstawia podstawę prawną
    9. art. 27 ust. 2 ustawy o Państwowej inspekcji sanitarnej, której treść przytoczyłem w pkt. 8.3
  15. W odpowiedzi na podaną podstawę prawną Pani z megafonem odpowiada
    1. „zagrożenia zdrowia i życia ludzi? to co teraz Pani powiedziała jest nie prawdą”, pada pytanie dowódcy,
    2. „Jest Pani pracownikiem” Odp. „Nie”,
    3. „To proszę nie utrudniać wejścia pracownicą sanepidu!” Odp. „Proszę Pana nie ma podstawy prawnej, żeby tutaj wejść”, asystujący Policjant
    4. „Proszę Panią nie pani o tym decyduje” Odp. „A Wy o tym decydujecie?”, asystent kontynuuje
    5. „A możemy na boku porozmawiać?” Odp. „Nie, nie możemy”.
    6. Następnie Policjant nawołuje o nie utrudnianie i ostrzega o możliwości użycia środków przymusu bezpośredniego”.
  16. Pani z megafonem nadal domaga się podstawy prawnej, jednak Policja prosi by się odsunęła, jak również o opuszczenie terenu. 24:45 min.
    1. Pani przez megafon informuje, że została kopnięta przez Policjanta m.in. używając nie cenzuralnego słowa.
    2. Policja w „białych kaskach” wchodzi do klubu

PATRZĄC OKIEM UCZESTNIKA

Jak to widziałem z własnej perspektywy
  1. Podczas gdy byłem jeszcze pod klubem jak również odchodząc zastanawiałem się jaki jest powód i cel działań Policjantów, jednym z takich powodów skojarzył się z oglądaną transmisją spod klubu w Wrocławiu z dnia poprzedniego, tam zamknięto kluby i Policja nie wpuszczała już przed jego otwarciem klientów. Jednak, to nie pasowało, że próbę podjęto dopiero wówczas jak wiele ludzi było już w klubie a drugie tyle oczekiwało na wejście a nie zrobiono tego przed jego otwarciem.
  2. Tak czy inaczej rzecz jest oczywista, że chodzi tu o polityczne rozkazy, których celem jest nie zadbanie o bezpieczeństwo obywateli, lecz o zniszczenie gospodarki w tym branży rozrywkowej, gastronomicznej, hotelarskiej itp. Widać, to po podejmowanych przez nierząd obostrzeniach epidemiologicznych, które w skrócie są nielogiczne.
  3. Jak można zauważyć, część przedsiębiorców postanowiła się przeciwstawić tym bezprawnym zakazom działalności, ponieważ tak naprawdę nie mają innego wyjścia, ponieważ są na skraju bankructwa, a jak widać już w jednym przypadku doszło do tragicznego skutku, gdzie jeden z restauratorów popełnił samobójstwo, gdyż psychicznie nie był wstanie się pogodzić, że niema pieniędzy, by zapłacić pracownikom.
  4. W związku z tym, że całkiem niedaleko od mojego miejsca zamieszkania również otworzył się klub, postanowiłem wybrać się do Niego w piątek a następnie w sobotę, uważając, iż tym sposobem dołożę małą cegiełkę wspierając klub. Myślę, że gdybym prowadził sam taką działalność to również bym pewnie tak postąpił, chociaż z mała różnicą. Tak jak wyżej napisałem w temacie „Jaka jest różnica, między łamaniem tego prawa a innego?”, wybrałbym opcję pierwszą. Mając wiedzę o stosowaniu bezprawnych przepisów przez organy państwa, co zostało potwierdzone przez orzeczenia Sądów, właśnie na tej podstawie, czyli zgodnie z prawem otworzył bym Swój lokal. Raczej nie szukając obejść, które będą oznaczać tworzenie fikcji. Myślę, że rozwiązanie jakie wymyślił „Strajk Przedsiębiorców” może sprawdzić się w restauracji, kawiarni, jednak mało wiarygodne jest to w dyskotece.
  5. Wracając do konkretnej sytuacji, jaka miała miejsce w sobotę pod i w klubie, po obejrzeniu tego materiału i tego co mogłem osobiście zobaczyć nabrałem pewnych podejrzeń do sytuacji jaka tam zaistniała. Pierwszymi spostrzeżeniami podzieliłem się z osobą która, również tam była, pisząc do niego, że już chyba wiem skąd takie zachowanie Policji a szczególnie już po tym czasie jak wracaliśmy do domów tj. chwilę po wejściu „białych kasków” do klubu. Ponieważ, wiadomo że każda akcja budzi reakcję, tak samo jest jeżeli mamy na myśli naruszenie prawa i uznanie kto jest temu winny.
  6. Ogólnie w ostatnim roku, doszło do wielu działań bezprawnych, których dopuścili się funkcjonariusze publiczni w tym Policja, np. na wielu organizowanych demonstracjach, co przyczyniło się do tego, że tak jak za komuny, tak i dzisiaj w opinii publicznej cokolwiek się złego dzieje na linii obywatele policja, to z góry winni są Policjanci i w wielu przypadkach jest to prawdą. Jednak jako osoba kilkukrotnie bezpodstawnie oskarżona o przestępstwo, którego nie popełniła, myślę, iż stałem się wrażliwy na rzucanie takich oskarżeń, gdyż nie życzę najgorszemu wrogowi, by miał tego doświadczyć.
  7. Widząc następnie, że większość obwinia za zaistniała sytuację Policję i organizuje demonstrację przeciwko takim działaniom Policji, postanowiłem napisać post w którym chciałem się podzielić własnymi spostrzeżeniami, które były inne niż inni to widzieli, wiedząc, że spotkam się z tego tytułu z hejtem. Większość odebrała to nie tylko, jako poparcie Policji, ale również uznała moją osobę za Policjanta a nawet za dowódcę. To dowodzi tylko jednego, jak łatwo ludzie nie znając osoby są wstanie, zrobić z kogoś inną osobę, druga rzecz pokazuje to również, jak wiele osób nie myśli tylko idzie za większością.
  8. Jednak nie to jest najważniejsze. W mojej ocenie sytuacji jaka zaistniała do czasu wejścia do klubu Policji nie jestem wstanie zarzucić nic co mogłoby mieć podstawy do zarzucenia bezprawnego działania Policji. O czym świadczyć może, brak prowokacji, tutaj oczywiście samo ich przybycie może dla wielu być uznane za prowokację. Policja nie reaguje jak widać na pierwszym filmie nawet na przepychanki wśród oczekujących klientów. Policja kilkukrotnie za sprawą dowódcy akcji, już od samego początku drugiego filmu próbuje ustalić kompetentną osobę, jak można się domyśleć, robi to w celu przeprowadzenia rozmowy, jednak za każdym razem dostaje odpowiedź iż nie ma takiej osoby. Ostatnią chyba czwartą próbę podejmuje przed samym wejściem do klubu, która tak naprawdę nie zostawia żadnych złudzeń co do uzyskania w ten sposób podstawy prawnej, by wejść do lokalu jako asysta inspektorek sanitarnych, które powtórzyły raz jeszcze podstawę prawną, którą wcześniej przedstawił jeden z Policjantów. Nie jestem oczywiście osobom uprawnioną do oceny tej podstawy, gdyż nie tylko jest to kwestia inerpretacji tego przepisu, ale również wiedza na temat zaistnienia ku temu przesłanek, myślę, że to jedynie mogliby ocenić właściciele bądź osoba mająca wiedzę.
  9. W moim przekonaniu, gdyby doszło do rozmowy z kompetentną osobą z klubu, czy też wynajmującej klub w celu spotkania członków partii, sytuacja mogłaby wyglądać całkowicie inaczej. Na pewno spokojniej, nie doszłoby raczej do użycia środków przymusu bezpośredniego, ponieważ jeżeli miałoby to się wiązać z zamknięciem klubu w tym dniu z powodu decyzji sanepidu z którą nikt by się nie zgadzał, to i tak uważam, że poproszono by uczestników o opuszczenie lokalu. Natomiast samą decyzję by zaskarżono, ponieważ jak wynika z przepisu wskazanego za podstawę, to wydana decyzja staje się natychmiast wykonalną. Wobec czego, nawet jeżeli sama decyzja została wydana niezgodnie z prawem czy rzeczywistością, to nie można samemu jej podważać, gdyż sami wówczas naruszamy prawo. Mając na uwadze również to, że osoba kompetentna musiała by a bynajmniej mieć na uwadze, bezpieczeństwo osób, które się zgromadziły tak w klubie jak i przed klubem.
  10. Ciężko jest mi zrozumieć natomiast zachowanie Pani z megafonem, nie mam wiedzy, czy brała udział jako osoba upoważniona do występowania przed Policją z ramienia klubu, czy też z ramienia wynajmujących na spotkanie członków partii „Strajku Przedsiębiorców”, czy też występowała w własnym imieniu, na co mogłyby wskazywać udzielane odpowiedzi zadającym pytania. Tak czy inaczej nie można tego odebrać, że było to bynajmniej nieodpowiedzialne działanie, może pasujące do uczestniczenia w demonstracji, ale nie powinno to mieć miejsca w tej sytuacji. Praktycznie przez ponad dwadzieścia minut, była to gra na emocjach i nie tylko Policjantów ale również osób, które przyszły w innym celu. Ta gra została już rozpoczęta, za nim poznaliśmy w jakim celu znalazła się Policja i sanepid. Myślę, że krytyka bardziej pasowała by, gdyby została skierowana do sanepidu a nie w stronę Policji.
  11. Oczywiście nie znając sytuacji od wewnątrz, czy było to planowane zachowanie, czy też nie? Jak tak to przez kogo? Trudno za tym wyciągnąć z tego konkretny wniosek. Jedynie uważam, że w omawianym fragmencie nie można mieć zastrzeżeń co do podejmowanych czynności przez Policję a wręcz uważam, że zachowanie się Pani z megafonem należy uznać za nieracjonalne i nieodpowiedzialne, tym bardziej mając świadomość, jak nieraz bywa brutalna Policja, że zgromadzone osoby przyszły się zrelaksować a nie demonstrować Swojego niezadowolenia do władzy. Osoba, ta również powinna mieć na uwadze, że sam klub mógł ucierpieć, gdyby sytuacja wymknęła się spod kontroli. W sumie wyglądało to bardziej na polityczną demonstrację niż obronie klubu. Jest to również dowód, że lepszym rozwiązaniem jest otwarcie lokalu z pominięciem bezprawnych rozporządzeń niż na wyszukiwaniu innych rozwiązań.
  12. Moim zdaniem to drugie rozwiązanie, mogłoby być w tej sytuacji dobre, gdyby w chwili informowania Policji o tym, że jeżeli nie odstąpią od czynności to zostanie złożone zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa z i tu Pani przez megafon wymienia trzy artykuły, które tak naprawdę raczej nie zostały złamane do czasu wejścia do klubu. A w zamian wskazała by Pani, jeszcze raz przytoczę,
    1. art. 260 kk „Kto przemocą lub groźbą bezprawną udaremnia przeprowadzenie odbywanego zgodnie z prawem zebrania, zgromadzenia lub pochodu albo takie zebranie, zgromadzenie lub pochód rozprasza, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
  13. Kończąc chciałbym, by Polacy starali się nie opierać na pewnych wycinkach, krótkich filmikach do których dodaje się pasujące określenia, czy też na pomówieniach a nawet na tym co mówi większość, ponieważ w ten sposób, częściej dochodzi do podziału niż do zjednoczenia.
    1. To samo dotyczy podejścia do Policjantów, raz jeszcze podkreślam nie mam na celu stawać po ich stronie jeżeli widzę, że źle się zachowali, ale stanę po ich stronie jeżeli nie zobaczę nic co będzie świadczyć o ich bezprawnym działaniu. Tak jak stoję po stronie niezależnych prokuratorów i sędziów, chociaż nie raz mnie skazano, ale wiem, że to zrobili ci zależni od władzy, nie można wszystkich do jednego wora.
    2. Jeżeli chcemy zmienić Polskę, to nie możemy krytykować Policji jeżeli na to nie zasługuje, ponieważ się od Nas odwrócą. Proszę postawić się na ich miejscu, dostają rozkaz asystować Panią z sanepidu, by wykonały czynność np. dostarczyć decyzję o zamknięciu klubu. Gdy pada rozkaz nie mają podstaw by go odrzucić, więc jadą go wykonać, dowódca podejmuje próby załatwienia tego w sposób normalny a pozostali stoją czekają na dalsze rozkazy, zdają Sobie sprawę, że jest wiele osób w tym połowa to kobiety, część pod wpływem alkoholu, że ich koledzy zszargały dobre imię Policjanta.
    3. Stoją przez dwadzieścia minut i cały czas ktoś prowadzi grę na emocjach, odwołuje się do ich sumienia, czy koleś próbuje prowokacji oni nadal stoją w końcu pomimo prób nie dało się polubownie tego załatwić, ale to nie ich decyzja ani ich dowódcy, zostają zmuszeni do wykonania rozkazu przy użyciu siły.

KOLEJNY WEEKEND W KLUBIE

Zapowiedziano otwarcie w piątek
  1. Właściciele klubu, pomimo sytuacji jaka miała miejsce tydzień wcześniej w sobotę, nie poddają się i postanowili, że również w ten piątek otworzą Swój klub, w celu zorganizowania zebrania partii „Strajk Przedsiębiorców”. Dzień wcześniej Polsat przedstawił w Swoim programie INTERWENCJA reportaż na temat zajść jakie miały miejsce w sobotę.
  2. Jak można było usłyszeć w jednej z relacji na żywo prowadzonej przez jednego z liderów „Strajku Przedsiębiorców”, to jeszcze przed otwarciem klubu doszło do spotkania właścicieli klubu i lidera partii z mediatorami z ramienia Policji. Informacje, które przekazano dotyczyły podjętych ustaleń. Ustalono, że od strony Policji zagwarantowano, iż nie dojdzie do użycia gazu, czy też siły oraz zatrzymań, natomiast właściciele klubu poinformowali, że klub otworzą w celu zebrania członków partii i jej sympatyków.
  3. Po tych negocjacjach właściciele klubu udostępnili Swojego live, w którym przekazali informację na temat rozstawionych barierek oddzielających teren klubu od terenu publicznego. Oglądając live odniosłem wrażenie, że jednak nie jest podobny do tych, które wcześniej oglądałem, miałem wrażenie niepewności, braku przekonania. Właściciele również podczas live, potwierdzili otwarcie klubu w wersji oficjalnej o 21:00 natomiast faktycznej już od 18:00, czyli po zakończeniu tego nagrania, co wiązało się również z zaproszeniem członków i sympatyków partii na zebranie. Skierowali również apel do nich, by po przybyciu na miejsce w razie obecności Policji nie prowokowali ich obraźliwymi słowami, a wręcz przeciwnie, by odnosić się do nich miłymi słowami. Odebrałem to bardzo pozytywnie, a nawet przez chwilę przyszła mi do głowy myśl, czy się nie wybrać do Rybnika.
  4. Jednak chwilę po tym live, pojawił się kolejny prowadzony przez obecnego w Rybniku Pana Wojciechowskiego reprezentującego „Strajk Przedsiębiorców”. Myślę, że w tym miejscu go udostępnię, by osoby, które wcześniej nie widziały mogły się zapoznać, by mieć obraz na dalszą część mojego artykułu, który będzie opierał się o analizę tego materiału.

JEDNAK ZAMKNIĘTY ZOSTAŁ KLUB

Jak doszło do zamknięcia klubu
  1. Za nim odniosę się do zamknięcia klubu, to najpierw kilka słów odnośnie udostępnionego pw. filmu. Jest to transmisja, która przedstawia sytuację związaną z dostarczeniem materiału dowodowego w postaci nagrań video na płycie DVD na Komendę Policji w Rybniku. Do dostarczenia tego materiału zobowiązał się Pan Wojciechowski podczas rozmowy z Panią rzecznik tej Komendy, natomiast udział w przekazaniu wziął również właściciel klubu.
  2. Już w tym miejscu dochodzi do nie jasnej sytuacji, dlaczego Pan Wojciechowski robi to osobiście a do tego jeszcze z właścicielem, jednak później tłumaczy, że to była decyzja właściciela, by zrobić to razem, pomimo, że odradzał to Wojciechowski. Myślę, że jak już się zobowiązał do przekazania, chcąc zachować dobre imię, to powinien zlecić to prawnikowi.
  3. Teraz kolejna rzecz, nad którą należy się zastanowić, to mianowicie całkiem nielogiczne działanie, by przekazać materiał dowodowy, który ma być nie korzystny dla Policji notabene z Komendy Policji do której dostarczono ten materiał. Czy powodem tego miałaby być obrona dobrego imienia z powodu obietnicy, którą złożył Pani rzecznik? Można to przyrównać myślę, do sytuacji gdzie osoba podejrzana, dostarcza Policji materiał dowodowy, który dowodzi popełnienia przestępstwa przez tą osobę. Uważam, że materiał ten powinien zostać załączony dopiero wówczas gdyby wszczęto postępowanie przez Prokuraturę a nawet gdyby sprawa trafiła do Sądu. Podstawa jest taka, że to Nam muszą udowodnić winę a nie My Swoją niewinność.
  4. Zostając jeszcze w temacie głównym transmisji, czyli dostarczenia materiału moją uwagę zwróciła jeszcze jedna rzecz, od 5:15 min. widzimy, że podchodzi Pan zastępca rzecznika Policji i Pan Wojciechowski przekazuje, w jakim celu się zjawili na Komendzie pokazując płytę z nagraniem a na koniec dostaje informację, że Pan zastępca musi iść napisać protokół przekazania materiału dowodowego. Dalej 15:40 min. czyli po około dziesięciu minutach relacji Pan Wojciechowski mówi, że musimy odejść tzn. wyjść na zewnątrz bo jest zakaz nagrywania, chociaż rzecznik wyraził zgodę. Następnie okazuje się, że nie może wejść do Komendy, widząc rzecznika tłumaczy Policjantowi, który zagrodził wejście, że to tej osobie ma przekazać tą płytę. 18:40 min. Zastępca rzecznika wychodzi na zewnątrz i zaczyna się na nowo co Wojciechowski przekazuje, po czym wręcza płytę rzecznikowi, który po raz kolejny musi się wrócić wypisać protokół. Czyli to samo co było ponad dziesięć minut wcześniej. W końcu przekazał protokół, jednak nie doszło do sprawdzenia zawartości materiału zapisanego na płycie, więc dowodem jest raczej płyta jako rzecz a nie jej zawartość.
  5. Więc, już mamy odpowiedź, co było przyczyną zamknięcia klubu. Natomiast nadmienię w tym miejscu, że po zatrzymaniu właściciela klubu, doszło po raz kolejny do wizyty w klubie Policji wraz z przedstawicielami sanepidu, międzyczasie zablokowano również ulicę na której znajduje się klub, by nie dopuścić do wpuszczenia gości do klubu. Wizyta ta zakończyła się podpisaniem przez osobę upoważnioną z ramienia klubu dokumentów na podstawie których zamknięto lokal. To również może świadczyć, że tydzień wcześniej w sobotę doszłoby do tej samej sytuacji, gdyby była w klubie osoba upoważniona do rozmów, co pomogłoby uniknąć eskalacji przemocy oraz w dalszym efekcie zatrzymania właściciela a efekt, byłby taki sam.

JAK TO MOŻNA (NALEŻY) ROZUMIEĆ?

Jak to wygląda w mojej ocenie
  1. Otóż, gdy dołączyłem do inicjatywy „Strajk Przedsiębiorców”, która wydawała się być co najmniej potrzebna, której założyciele bardzo szybko znaleźli uznanie wśród przedsiębiorców o czym świadczy ilość osób, które dołączyły do tej inicjatywy m. in. również dołączyłem a nawet wziąłem udział w zorganizowanym „Strajku Generalnym„, który bardzo hucznie organizatorzy reklamowali, powołując się na konieczność zjednoczenia w celu obalenia rządu, zapowiadano, że nawet milion obywateli weźmie udział.
  2. Hasło Zjednoczenia, jest dla mnie pewną ideą do której przystąpiłem w 2014 r. i chociaż nie zostały plany zrealizowane, zawsze będę uważał, że tylko przez zjednoczenie się społeczeństwa można cokolwiek zmienić. Postanowiłem cofnąć się do tamtego okresu, by przypomnieć Sobie jak to wyglądało. W jednym z materiałów znalazłem nazwisko osoby, która jest liderem „Strajku Przedsiębiorców” a wówczas startowała w wyborach do sejmiku z listy „Demokracja Bezpośrednia”, jedynie nie byłem pewny, czy jest to ta sama osoba i dlatego postanowiłem się skontaktować z zapytaniem do lidera obecnie partii „Strajk Przedsiębiorców” Pawła Jana Tanajno. Jednak nie dostałem odpowiedzi.
  3. W mojej ocenie „Strajk Generalny”, to całkowity nie wypał, jednak liderzy nie poddali się i nadal próbują walczyć z obecnie rządzącymi w celu ich obalenia. Wykorzystując duże zainteresowanie na profilu Facebooka, wskazują na pewne rozwiązania, które mają pomóc przedsiębiorcą w przywróceniu ich działalności. Jedną z takich inicjatyw nazwano #otwieraMy, która ma na celu pomoc w otwarciu lokali gastronomicznych, klubów itp. Już na samym początku nie spodobało mi się, że zamieszczono w poście formularz, który miał na celu umożliwić zapisanie się do tej partii osobom, które chciałyby otworzyć Swój lokal a następnie miały go wypełniać osoby chcące skorzystać z otwartego lokalu. Jednym z chętnych do otwarcia klubu stał się właśnie właściciel klubu Face 2 Face z Rybnika.
  4. O ile promowanie, czy udzielanie pomocy przedsiębiorcą jest pozytywne, tak zaproponowany plan otwarcia jest naganny i niezrozumiały. Otóż dlaczego? Jeżeli weźmiemy pod uwagę fakt, iż ustanowione prawo na podstawie Rozporządzenia jest niezgodne z Konstytucją RP, mianowicie dotyczące ograniczenia działalności gospodarczej, co również zostało potwierdzone orzeczeniami Sądów. Stanowi to podstawę dla „Strajku Przedsiębiorców”, by namawiać przedsiębiorców do otwierania lokali, jednak proponuje się tym osobom sposób, by ominąć przepisy prawa z Rozporządzenia, które są bezprawne. Tym sposobem ma być organizowanie zebrań partii „Strajk Przedsiębiorców”, gdzie osoby chcący uczestniczyć na takim spotkaniu, muszą wypisać odpowiednie dokumenty w których należy wskazać Swoje dane osobowe.
  5. W ten sposób dochodzi do tworzenia fikcyjnej działalności, co może przynieść więcej problemów niż przedsiębiorca otworzył Swój lokal wbrew Rozporządzeniu, gdzie nawet jeżeli dojdzie do nałożenia kary, to odwołując się do Sądu mamy pewność, że wygramy, jeżeli takie czynności się powtórzą, to zostaną uznane za dyskryminujące, co pozwoli na odszkodowanie. W tym przypadku, jak widzimy organy zastosowały inne przepisy prawne, które zostały ustanowione ustawą i jeżeli tylko zaistniały podstawy do zastosowania można się narazić nawet na odpowiedzialność karną.
  6. Sytuacja jaka wynika z otwarcia Rybnickiego klubu nie powinna budzić wątpliwości, iż celem liderów „Strajku Przedsiębiorców” nie jest pomoc przedsiębiorcom, lecz osiągnięcie własnej korzyści politycznej, co mając na uwadze metody oparte na półprawdzie czy też kłamstwie i propagandzie, przypominają metody stosowane przez obecnie rządzących w Polsce. Myślę, że sytuacja o której piszę w tym artykule jest bardzo dobrze opisana w jednym z postów na Facebooku, którego autorką jest osoba o profilu Nina Maj, dlatego udostępniam link do tego postu.

Rating: 1 out of 4.
Exit mobile version