Przed końcem procesu

SO W LUBLINIE

Zbliża się zakończenie
  1. W dniu 19 listopada 2020 roku, przed SO w Lublinie odbyła się jedna z ostatnich rozpraw. Sąd zamknął przewód sądowy i wyznaczył datę 28 grudnia 2020 r. jako termin na wysłuchanie mowy końcowej, każdej ze stron. Czy również w tym dniu zapadnie wyrok? Ciężko to określić, ponieważ nie wiadomo ile i jak długo będą wygłaszane mowy końcowe. W mojej ocenie można założyć, że trzy będą dłuższe, natomiast co do kolejnych sześciu wygłaszanych przez obrońców z urzędu można przyjąć, że będą raczej krótkie. Nie mam wiedzy, czy współoskarżeni, tych sześć osób się pojawi na rozprawie, skoro przez ten cały czas, byli tylko na początku, to raczej zakładam. że się nie pojawią. Zakładam, że dłuższe mowy zostaną wygłoszone przez oskarżyciela, mojego obrońcę i moja mowa.
Przebieg jednej z ostatnich rozpraw
  1. Otóż, w ostatniej rozprawie uczestniczyłem z nowo ustanowionym obrońcą z wyboru, który po zapoznaniu się z materiałem, jaki przekazałem stwierdził, że w Jego ocenie postępowanie to powinno zakończyć, się na dwóch rozprawach. Muszę przyznać, że była to odważna ocena, biorąc pod uwagę iż postępowanie wszczęto dwanaście lat temu, a od ośmiu trwa przed Sądem I instancji. Spotkaliśmy się dzień przed terminem i ustaliliśmy najważniejsze rzeczy, między innymi, przypomnieć Sądowi o złożonym wniosku, bądź złożyć ponownie wniosek. Wniosek dotyczył dowodu załączonego przez prokuratora wraz z aktem oskarżenia, czyli ekspertyzy wykonanej przez Instytut Nafty i Gazu z Krakowa wraz z załączonym sprawozdaniem. Celem było rozpoznanie dowodu poprzez odczytanie treści ekspertyzy.
  2. Rozprawa rozpoczęła się o godzinie 10.10, Sąd sprawdził obecność oraz załączył pełnomocnictwo mojego obrońcy do akt sprawy. Następnie obrońca złożył wniosek o którym wspomniałem powyżej. Sąd postanowił przeprowadzić dowód jako uzupełniający z przesłuchania świadka w ramach wideokonferencji. Przesłuchanie to miało związek z wcześniejszym złożonym przez moją osobę wnioskiem o ponowne przesłuchanie tego świadka, gdyż nie byłem obecny ja i moi poprzedni obrońcy na rozprawie, gdy składał świadek zeznania. Był to jeden z ważniejszych świadków, ponieważ w okresie objętym postępowaniem pracował w firmie importującej towar od której firma w której byłem przedstawicielem handlowym nabywała towar i sprzedawała go do Swoich klientów. Przesłuchanie wyglądało w ten sposób, że świadek odpowiedział na moje pytania, tylko proszę nie myśleć, że wcześniej ktoś już zadawał pytania, ponieważ tak niebyło.
  3. Po przeprowadzeniu tej czynności, Sąd pozytywnie rozpatrzył wniosek i odczytał treść ekspertyzy I N i G z Krakowa, aczkolwiek zrobił to bez odczytania załącznika, gdzie znajdowały się najważniejsze informacje. Dlatego zwróciliśmy się do Sądu, by jednak odczytał również i załącznik, na co zaprotestował oskarżyciel, jednak znalazłem konkretne numery kart z akt sprawy, co pomogło przekonać sędziego do odczytania.
  4. Jak już wcześniej pisałem tak moim jak i zdaniem moich obrońców jest to najważniejszy dowód w sprawie. Najbardziej istotna treść znajduje się w wskazanych zastrzeżeniach tej ekspertyzy, jedno z nich dotyczy zabezpieczenia się przed poniesieniem odpowiedzialności za używane nazwy stosowane w tej ekspertyzie, a które zostały wskazane przez zlecającego jej wykonanie. Należy to rozumieć w sposób taki, że nazwy te nie są nazwami właściwymi stosowanymi do badanego wyrobu akcyzowego, gdyż właściwości badanego wyrobu nie odpowiadają wyrobowi akcyzowemu określonemu przez obowiązujące wówczas ustawy o podatku akcyzowym.
  5. Drugą ważną rzeczą jest sam wynik z przeprowadzonego badania wyrobu zleconego przez Prokuraturę, którego wynik potwierdza, że nie jest to wyrób akcyzowy o którym mówi zleceniodawca (olej opałowy).
  6. Więc te dwie kwestie, czyli nazwa wyrobu oraz brak znacznika akcyzowego, zgodnie z ustawą, która stanowi podstawę prawną zarzutu, który miał polegać na zmianie przeznaczenia wyrobu akcyzowego zaprzeczają, iż doszło do zmiany przeznaczenia wyrobu akcyzowego (olej opałowy) celem użycia jako olej napędowy. Tym samym, że doszło do uszczuplenia Skarbu Państwa w podatku akcyzowym jak i podatku VAT w wielkiej kwocie.
  7. Za tym istota sprowadza się do błędnego przyjęcia, że czyny przypisane oskarżonym, realizują znamiona typów czynów zabronionych z art. 73a k. k. s. a w związku z tym również co do pozostałych czynów, należy rozumieć, że są błędne gdyż występują w zbiorze i związkach z głównym zarzutem.
Przed ogłoszeniem wyroku
  1. W dniu 28 grudnia 2020 r. tj. po 8 (ośmiu) latach trwania procesu przed Sądem Okręgowym w Lublinie doszło do wygłoszenia mów końcowych w procesie karnym. Jako pierwszy Swoją mowę wygłosił oskarżyciel publiczny prokurator Antoni Markocki, który pomimo ujawnienia przez Sąd na poprzedniej rozprawie materiału dowodowego jakim jest ekspertyza INiG z Krakowa przeprowadzona na zlecenie Prokuratury, nie zmienił Swojej tezy co do stawianych zarzutów.
  2. Przypomnę, że jest to jedyny dowód rzeczowy, prócz dowodu osobowego, którym są wyjaśnienia, następnie zeznania osób, którzy z różnych powodów poddali się dobrowolnie karze. Należy przy tym pamiętać, że osoby składające zeznania przed Sądem nie były wstanie wskazać, jakiego rzekomo dopuścili się przestępstwa, a ich odpowiedzi były spójne i wskazywały na dwa powody poddania się dobrowolnie karze tj.
  3. Propozycja ze strony prokuratura i funkcjonariuszy CBŚP, wsparte przez doradztwo obrońców z urzędu czy też z wyboru, jako najbardziej korzystne rozwiązanie, przyjąć wyrok w zawieszeniu, gdyż w przeciwnym przypadku nie ma możliwości, by się wybronić od wyroku skazującego na pobyt w więzieniu.
    1. Tutaj rodzi się jedno z wielu pytań do pracy obrońców i oskarżonych, czy jako oskarżony, który nie jest wstanie określić, jakiego miał się dopuścić się przestępstwa powinien przyjmować taką propozycję?
    2. Czy jest zgodne z Kodeksem Etyki Adwokackiej, sugerowanie swojemu klientowi, by ten skorzystał z propozycji prokuratora, przy czym wskazując na ilość i jakość zebranego materiału dowodowego, z którym nie można było się zapoznać podczas śledztwa?
    3. Zapoznanie się z materiałem było możliwe po złożeniu aktu oskarżenia do Sądu, czy za tym mógł on zostać oceniony przez adwokata w sposób nie budzący wątpliwości co do winy klienta?
  4. Wracając do sedna prokurator wygłosił Swoją mowę podtrzymując stawiane zarzuty, dla poparcia słuszności i podstaw tych zarzutów odniósł się do toczących czterech innych procesów, które zostały wydzielone z całości jednego śledztwa. Wskazując Sądowi na jakim są etapie i tak jedno postępowanie zostało prawomocnie zakończone, dodam od siebie, że chodzi postępowanie wobec osób, które jako pierwsze zostały zatrzymane w śledztwie i poddały się dobrowolnie karze, ale zeznając jako świadkowie nie były wstanie wskazać jakie popełniły przestępstwo.
  5. Kolejne dwa postępowania poinformował, że zostały zakończone nieprawomocnie, ponieważ Sądy Apelacyjne po rozpoznaniu apelacji zwróciły sprawy do ponownego rozpatrzenia. Zdaniem prokuratora ma to być argument dla Sądu w tym procesie, do uznania oskarżonych za winnych zarzucanych im czynów przestępczych. Pomijając już, że Sądy orzekać powinny według własnego sumienia i oceny materiału dowodowego nie sugerując się innymi orzeczeniami, ciężko uznać za przekonywujący argument, fakt nieprawomocnie zakończonych procesów.
  6. Na koniec prokurator wniósł o uznanie oskarżonych za winnych zarzucanych im czynów i zażądał wymiaru kary co do każdego z oskarżonych.
  7. Oskarżyciel wniósł o wymierzenie mojej osobie kary łącznej 11 lat pozbawienia wolności oraz o zobowiązanie do zwrotu uzyskanej z przestępstwa korzyści majątkowej w kwocie 1 (jeden) mln. zł. oraz karę grzywny.
  8. Natomiast wysokość żądanej kary wobec kolejnych oskarżonych zaczyna się od 6 (sześciu) lat i poniżej.
  9. Oczywiście po raz kolejny mogę sobie pogratulować przewidywalności w związku z typowaniem wysokości wyroku co do mojej osoby. Ponieważ zakładałem, że dostanę 10 (dziesięć) lat, co jest realne przy założeniu, że w większości przypadków Sąd orzeka niższe kary, niż wskazane przez oskarżyciela. Niestety jednak osobiście wolałbym, by tak nie było.
  10. Dodam jeszcze, że nie chodzi jedynie o wysokość kary, ponieważ to jest załóżmy rzecz którą można wywnioskować z zarzutów, ale mam tu na myśli rozbieżność jaka ma miejsce między wysokością kary wobec mojej osoby a pozostałymi współoskarżonymi.
  11. Owszem ktoś powie, że ktoś jest mniej winny a ktoś więcej i jest to poniekąd prawdą, jednak gdy taka sytuacja ma miejsce również w dwóch innych postępowaniach gdzie zapadły już wyroki, gdzie jest jeszcze jedna wspólna cecha z tym związana, to można się zastanowić czy tylko o to chodzi.
  12. Otóż tak w postępowaniu przed SO w Częstochowie jak i tu przed Sądem, jako jedyny brałem udział praktycznie we wszystkich rozprawach pozostali współoskarżeni brali udział tylko do czasu złożenia zeznań bądź odmowy ich złożenia, po czym się już nie pojawiali na sali Sądowej w pewnym sensie jestem wstanie ich zrozumieć.
  13. Jednak zastanawia mnie inna myśl, czy te sytuacje mogą wpływać na różnicę w wysokości wyroków?
  14. Obawiam się, że tak! Oznacza to, że korzystanie z prawa oskarżonego tj. prawo do obrony, jest negatywnie odbierane przez sędziów skutkiem czego orzekają wyższy wyrok wobec oskarżonego.
  15. Następnie jako obrońcy oskarżonych zabrali głos w kolejności wskazanej w mowie prokuratora odnosząc się co do każdego z oskarżonych. Nie będę, przytaczał szczegółowych mów jakie zostały wygłoszone przed Sądem, jednak wskaże kilka istotnych argumentów na które zwrócili uwagę adwokaci, którzy przez osiem lat trwania procesu tak naprawdę brali w nim udział jako statyści.
  16. Tylko dwóch z nich zwróciło uwagę na zebrany materiał dowodowy a właściwie zarzucając prokuratorowi brak załączonego materiału, podważając tak naprawdę wiarygodność materiału osobowego w postaci pomówień, które nie zostały wsparte innym materiałem dowodowym. Jeden z tych obrońców w tym aspekcie zwrócił szczególnie uwagę na fakt iż pomimo przeprowadzonych konfrontacji nie wyeliminowano sprzeczności w złożonych wyjaśnieniach. Zwrócono również uwagę na fakt, iż zeznając przed Sądem osoby które dobrowolnie poddały się karze, jako świadkowie nie były wstanie odpowiedzieć jakiego dopuściły się przestępstwa. Ten sam obrońca zwrócił również uwagę o nie do końca zasadne zarzuty wobec Jego klienta.
  17. Faktem jest to, że dało się zauważyć, iż swoją mowę przygotowywali dopiero podczas wygłaszania mowy prokuratora, co jest kolejnym potwierdzeniem, że większa część obrońców z urzędu tak naprawdę jest statystami w procesach. Potwierdzeniem tego jest zachowanie się czworga kolejnych obrońców, gdzie po wygłoszeniu ich mów końcowych odniosłem wrażenie, że tak naprawdę ich mowy miały tylko jeden cel, by przypomnieć się Sądowi, że reprezentują swoich klientów w ramach nadania z urzędu i w zw. z tym należy im się wynagrodzenie z tego tytułu.
  18. Następnie Sąd ogłosił dwudziestominutową przerwę, po której miały miejsce kolejne wysłuchanie mów końcowych.
  19. Swoją mowę wygłaszałem jako ostatni po obrońcach i jako jedyny z oskarżonych. Nie będę tutaj przytaczał całej treści, tylko napiszę na co w szczególności zwróciłem uwagę, czy też przytoczę cytaty. Myślę, że w związku z tak długim czasem trwania postępowania tj. 12 (dwanaście) lat można by przygotować mowę na kilka posiedzeń, jednak wyszedłem z założenia, że to mogłoby przynieść negatywny efekt, a na pewno nie efektywny i dlatego przygotowałem mowę, której treść zajęła 18 (osiemnaście) stron A4 w której uwzględniłem z mojego przekonania najbardziej istotne fakty, które należało zebrać z tego całego okresu i w jednej całości wygłosić w ramach przypomnienia o nich Wysokiemu Sądowi.
  20. Więc ważną rzeczą był na pewno sam początek postępowania wszczętego przez prokuratora Antoniego Markockiego, który w tym celu uzyskał awans jako młody ambitny prokurator od samego Prokuratora Generalnego Z. Ziobry w roku 2007. Przypomniałem okoliczności wszczęcia, od czego się to postępowanie rozpoczęło a następnie zwróciłem uwagę na taktykę zastosowaną przez prokuratora.
    1. „jak wynika to z akt sprawy zatrzymano wówczas osoby dostarczające paliwo jakim był olej napędowy na jedną z stacji paliw mieszczącą się gdzieś w Lublinie oraz właściciela tej stacji. Prokurator przedstawił tym osobom zarzuty dotyczące zmiany przeznaczenia wyrobu akcyzowego w skutek czego miało dojść do uszczuplenia Skarbu Państwa w podatku akcyzowym oraz podatku VAT wielkiej wartości. Prawdą jest to, że osoby po przedstawieniu im zarzutów poddały się dobrowolnie karze, krótko mówiąc przyznały się do popełnienia przestępstwa, aczkolwiek samo przyznanie się do popełnienia przestępstwa nie dowodzi, że doszło do jego popełnienia. Gdyby nie to można by uznać, że to prosta sprawa i każdy jest zadowolony. Oskarżeni, przyjęli sobie taką linię obrony a prokurator mógł ogłosić sukces zamykając postępowanie, tylko ambicja okazała się silniejsza. […] Tym bardziej w sytuacji, kiedy przyjęta teza i jej założenia oparte na domysłach teoretycznie zostały potwierdzone przez w/w osoby wystarczyło uzyskać dokumentację od firm importujących „olej napędowy do celów grzewczych” a następnie dokumentację od kolejnych firm. […] Przecież skoro kilka firm współpracuje z sobą, to dla niektórych jest rzeczą oczywistą, że muszą należeć do grupy, tym bardziej, że się znają. Prawda jest jednak taka, że prowadząc działalność handlową nie ma innej możliwości jak poprzez kontakty, znajomości i to przeważnie w danej dziedzinie handlu. Jeżeli ktoś handluje artykułami spożywczymi, to zna wiele osób z tego środowiska, jak handluje paliwami zna osoby z tego kręgu, co moim zdaniem jest logiczne. [..] Gdy już osoby z grona podejrzanych znalazły się w areszcie uważam, że prokurator przyjął sobie taktykę gry na czas. Przecież prędzej lub później, każdy komu się będzie wmawiać, że czeka go wiele lat więzienia, a posiadany materiał dowodowy jest na tyle obszerny, by Sąd nie musiał się zastanawiać, czy ktoś jest winny czy nie. Podejrzany cokolwiek powie by opuścić mury aresztu. Kolejna taktyka to, gra słów. Każdy wie, że każde słowo można różnie interpretować przykład, aby postawić podejrzanemu zarzut kierowania grupą wystarczy interpretacja słowa, kazał, jeżeli składając wyjaśnienia jedna czy druga osoba wypowiadając się na mój temat użyła słowa kazał zrobić to czy tamto, prokurator uznał to słowo, że kazać może tylko ktoś kto kieruje grupą przestępczą w tym przypadku przypisując to mojej osobie. Oczywiście ja absolutnie nie zaprzeczam, że wielokrotnie kazałem coś zrobić i to na pewno nie odnosiło się do jednej osoby, ale do kilku osób. Jednak kazałem to czy tamto zrobić, ponieważ miało to związek z wykonywanymi czynnościami ze stosunku pracy.”
  21. Tutaj dodam tylko, że wyjaśniłem znaczenie słowa kazałem używanego w codziennym życiu czy pracy i nie ma to nic wspólnego z kierowaniem zorganizowaną grupą przestępczą. W dalszej części zwróciłem uwagę na przeprowadzane czynności organów biorących udział w śledztwie a szczególnie na fakt, którego nie jestem wstanie zrozumieć, czyli sposób zadawania pytań osobom reprezentujących spółki, które importowały wyrób akcyzowy na teren Unii Europejskiej i Polski i na których tak naprawdę zgodnie z ustawą spoczywał obowiązek odprowadzania podatku akcyzowego i VAT. Przypomnę, że spółki te zostały uznane za pokrzywdzone w tym postępowaniu i w zw. z tym osoby z tych spółek występowały jako świadkowie a zadawane pytania dotyczyły zobowiązania finansowego, które posiadała jedna z spółek kupujących towar. Co dla mnie oznacza tylko to o czym również mówiłem w swoim wystąpieniu
    1. „Czy pytania dotyczące zobowiązań finansowych między kupującym a sprzedającym mogą wykazać i udowodnić, że doszło do popełnienia zarzucanego czynu, polegającego na zmianie przeznaczenia wyrobu akcyzowego? Otóż Wysoki Sądzie nie mogą. Jednak może celem prowadzących postępowanie, była chęć rehabilitacji wobec spółki Oktan Energy za Swoje działania, które przyczyniły się do poniesienia przez tą spółkę straty finansowej. Dlatego pytania w szczególności dotyczyły tej kwestii a nie kwestii istotnych dla wyjaśnienia czy doszło do przestępstwa czy nie. […] Już wyjaśniam co mam na myśli twierdząc, że to organy prowadzące postępowanie doprowadziły do powstałej szkody finansowej w firmie Oktan Energy, a nie jej handlowiec czy spółka Pegaz. […] Właśnie co to może oznaczać do pewnego czasu, nic innego jak to, że spłacała do czasu, gdy prowadzący postępowanie nie rozpoczęli zatrzymywać i aresztować klientów spółki Pegaz, czy też osób z tej spółki, co doprowadziło do tego, że spółka nie była wstanie nie tylko spłacać zobowiązania, ale też funkcjonować, co w tej sytuacji jest logiczne. Więc jak widzimy Prokuratura najpierw naraża spółkę Oktan Energy na stratę finansową a następnie gra dobrego wujka, uznając w prowadzonym postępowaniu o przestępstwa podatkowe spółkę Oktan Energy mało tego również i spółkę Arcturus jako poszkodowane. […] to już całkiem jest zagadką, jaką stratę poniosła spółka Arcturus? Być może, chodzi o utratę klientów, których aresztowano i nie miała komu sprzedawać towaru i w związku z tym właściciel zażądał rekompensaty od Skarbu Państwa?
  22. W dalszej części odniosłem się do złożonych zeznań świadków w pierwszej kolejności, którzy poddali się dobrowolnie karze, by przypomnieć, że osoby te nie wiedzą jakiego miałyby się dopuścić przestępstwa, czy też wskazują na informacje przekazane przez prokuratora, czy też adwokata oraz na wiedzę zasłyszaną z telewizji.
    1. „Teraz nie kojarzę obecnego tutaj oskarżonego jako Krzyśka […] Nazwisko W. pewnie poznałem wcześniej jak policjanci je wspominali.
    2. „…towar był czerwony, to nie wiem, czy to był znacznik akcyzowy. Wtedy to chyba kolor odpowiadał za znacznik akcyzowy.”
  23. Kolejny cytat pochodzi od świadka, który był kupującym rzekomo wyrób, który miał pochodzić z czynu polegającego na zmianie jego przeznaczenia.
    1. Byłem pewny, że kupuje olej napędowy, później dowiedziałem się, że miał to być odbarwiony olej opałowy”, gdzie mówiąc później, dotyczyło to uzyskanej wiedzy podczas zatrzymania i przesłuchania.”
  24. Jego pewność nie opierała się na zapewnieniach dostawcy towaru lecz na wynikach badań jakie przeprowadzał w laboratoriach PKN Orlen. Kolejnym świadkiem do którego zeznań się odnosiłem był Prezesem spółki w której byłem przedstawicielem handlowym i gdy wszczęto postępowanie świadek ten kolokwialnie mówiąc poszedł na współpracę. Składając swoje wyjaśnienia m. in. winę za to co go dotknęło w czasie objętym w śledztwie zrzucił na moją osobę, że to ja wszystkim się zajmowałem a on nic nie wie
    1. „Wszedłem w bagno dzięki temu panu – wskazuje na oskarżonego Krzysztofa W. Handlowałem nielegalnie paliwem. […] Świadek na pytanie co to jest nielegalny handel paliwem? Odpowiada
    2. „Nielegalny obrót paliwami – tak jak się mówi w telewizji, to czyszczenie paliwa z czerwonego i nie płacenie akcyzy.” […] „Bycie słupem to określenie ludzi, którzy tak jak ja są na rozprawach. Jak się miałem nazwać?” […] Kończąc jeszcze jeden cytat
    3. „Cena na fakturze była zawsze netto. Przynajmniej powinna być. Ja płaciłem tyle ile było na fakturze do Oktan Energy. Musiała być kwota VAT na fakturze. Płacona była wartość brutto do Oktana. Jak sprzedawaliśmy olej napędowy musiał być pobierany VAT. Zawsze był odprowadzany podatek VAT.”.
  25. Nie wiem, ale w mojej ocenie mniej ważną informacją jest to, że świadek ten obwinia mnie o bagno w jakie wdepnął, chociaż tylko dlatego tak mówi, ponieważ jest nie świadomy jakiego miał się dopuścić przestępstwa oraz że żadnego przestępstwa jakie zarzuca oskarżyciel nie popełniono, niż informacja w której potwierdza, że płacąc za towar spółka płaciła wartość brutto, co jest najbardziej istotne w tym postępowaniu.
  26. Kolejną najbardziej istotną rzeczą o której przypomniałem w swojej mowie końcowej, to oczywiście brak podstawy prawnej do zarzutów wskazanych w akcie oskarżenia i w związku z tym występuje negatywna przesłanka procesowa o której mowa w art. 17 & 1 pkt. 1 i 2 k p k.
  27. Z całą treścią można zapoznać się klikając w ten link „Mowa Końcowa”
Advertisements

już rozpoczęto przygotowania do rozpoznania apelacji

Zmiany w Sądzie Apelacyjnym
  1. W dniu 05 stycznia 2021 r. redakcja TOK FM opublikowała artykuł przygotowany przez redaktor Anna Gmiterek – Zabłocka pt. „65 lat i koniec […] A do Sądu przyjęli 63 – latka”.
  2. Całość artykułu można przeczytać pod linkiem, natomiast ja pozwolę sobie krótko odnieść się do poruszonego tematu. Otóż dotyczy on decyzji wydanej przez Krajową Radę Sądownictwa dalej (KRS), która jest negatywna dla sędziego Cezarego Wójcika, który orzekał w Sądzie Apelacyjnym w Lublinie. W związku z tym, że sędzia ten ukończył 65 lat i KRS nie wydał zgody na dalsze orzekanie odsyłając sędziego na emeryturę. Jak wynika z artykułu sędzia ten spełnił wszystkie wymogi, pozwalające na dalsze orzekanie, miał pozytywną opinię lekarza i psychologa, a także bardzo wysoką skuteczność orzeczniczą. Prawdą jest, że zgodnie z prawem sędziowie mogą orzekać do 65 lat, jednak pomimo tak wskazanego w prawie wieku przez obecny rząd zw. „dobrą zmianą”, można wskazać przypadki, gdzie są sędziowie powołani przez neo KRS np. do Trybunału Konstytucyjnego RP, którzy podczas powołania mieli więcej niż 65 lat.
  3. Myślę, że warto w tym miejscu cofnąć się w historii tego sędziego o trzy lata, by zobaczyć, że tutaj nie chodzi jedynie o wiek sędziego, tylko raczej można przyjąć uzasadnioną tezę, że sędzia ten nie pasuje ludziom z „dobrej zmiany”.
  4. Jak wynika z artykułu opublikowanego 15 listopada 2017 r. przez Gazetę Wyborczą pt. „Ziobro odwołał wiceprezesa Sądu Apelacyjnego […] telefon z działu kadr, potem fax”. Myślę, że sam tytuł wystarczy dodam, że dotyczy on właśnie sędziego Cezarego Wójcika. Zacytuję jeszcze fragment treści z artykułu TOK FM
    1. „- Zostałem potraktowany jak zbędny przedmiot, który został wyrzucony do śmietnika. Moi koledzy sędziowie byli w szoku – mówi nam Cezary Wójcik. […] Podczas gdy 65-letni sędzia Wójcik musiał odejść w stan spoczynku, na stanowisko sędziowskie w tym samym sądzie przyjęto 63-letniego adwokata, który nigdy wcześniej nie był sędzią. – W jego przypadku uznano, że jest perspektywiczny i rokuje, mimo że przecież do 65 lat niewiele mu brakuje. Ale jednak powołała go „dobra zmiana” – mówi z ironią jeden z sędziów.”
Jakie jest moje zdanie na ten temat
  1. Proszę nie myśleć, że mam zdolności jasnowidzenia, ponieważ nie czuję się jasnowidzem. Chociaż sam nie raz się łapię na tym, ale zaraz sam sobie odpowiadam, że to zwykła analiza i logika pozwala mi na pewne przewidywanie sytuacji. Proszę też nie myśleć, że mam obsesję i wyolbrzymiam pewne rzeczy, które tak na prawdę nie mają nic wspólnego z moimi tematami, oczywiście tak nie jest a to, że nie zawsze się moje podejrzenia sprawdzają to jest normalną rzeczą, jednak jak do tej chwili, to tylko jeden raz można powiedzieć, że moje przewidywanie się nie spełniło aczkolwiek nie mogę mieć stu procentowej pewności, że się pomyliłem.
  2. Dobrze wracam do tematu, otóż czytając ten artykuł pierwsza myśl, która się zrodziła w mojej głowie, jak większość się domyśla, to wiążę ją z kończącym się procesem, a co za tym idzie również z złożeniem do Sądu Apelacyjnego w Lublinie apelacji od wyroku. W mojej ocenie nie jest to przypadek czy też zbieg okoliczności, o ile Decyzja neo KRS o niedopuszczeniu sędziego do orzekania w związku z wiekiem, mógłbym nic nie podejrzewać, tak już powołanie na Jego stanowisko adwokata, który nigdy nie był sędzią nie można w żaden sposób logicznie uzasadnić czy też uwierzyć uzasadnieniu tej decyzji przez neo KRS. Jest jeszcze druga rzecz z którą, chciałbym się podzielić, ponieważ autorka artykułu nie podała imienia ani nazwiska powołanego nowego sędziego, a jedynie napisała, że jest to 63 l. adwokat, nabrałem pewnych podejrzeń.
  3. Otóż w kończącym się procesie, występuje kilku wyznaczonych z urzędu obrońców, wśród nich jest jeden, z wyglądu może być w wieku 63 lat, poglądy polityczne wskazują, że jest zwolennikiem „dobrej zmiany”. Prawdopodobieństwo, że jest to właśnie ta osoba jest duże, ponieważ w roku 2018 kandydował na stanowisko sędziego Sądu Najwyższego Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, potwierdza to zamieszczona lista kandydatów na sędziów Sądu Najwyższego na portalu Kruczek.pl . Prawdą jest, że kandydowało trzech adwokatów z Lublina, w tym jeden nie wykonujący zawodu. Owszem, patrząc z swojej strony, to jeżeli byłby to adwokat, który uczestniczył w procesie jako obrońca jest korzystniejsze niż, będzie to jeden z dwóch pozostałych. Zakładając, że jest to celowe działanie władzy, to z zasady prawa ten pierwszy nie może być w składzie orzekającym z powodu wcześniejszego w niej udziału. Jeżeli natomiast zostałby sędzią referentem, jeden z dwóch pozostałych, to jak już doświadczyłem, mogę mieć pewność, że apelacja będzie rozpatrzona na moją niekorzyść.

nadszedł ten dzień

Wyrok został ogłoszony – podsumowanie
  1. W dniu 11 stycznia 2021 SSO Andrzej Wach w Lublinie ogłosił wyrok w sprawie Sygn. Akt IV K 424/12. skazując wszystkich oskarżonych na kary bezwzględnego pozbawienia wolności. Wobec mojej osoby orzekł 7 lat, natomiast pozostałych oskarżonych skazał okres od 4 lat i 6 miesięcy do 2 lat i 6 miesięcy. Jest to trzeci wyrok, niepozostawiający żadnych złudzeń, prawo oskarżonego do obrony, jest czysto teoretyczne, praktyka pokazuje, że korzystanie z prawa do obrony, w końcowym efekcie przynosi negatywny skutek w postaci wyższego wyroku.
  2. Myślę, że czas na podsumowanie I instancji.
    1. Postępowanie zostało wszczęte w maju 2008 r. Sygn. akt Ap V Ds. 40/11/Sp, przez prokuratora Antoniego Markockiego, którego w 2007 roku Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro awansował do Prokuratury Apelacyjnej w Lublinie. Obecnie pracuje w Prokuraturze Krajowej wydział zamiejscowy delegatury w Lublinie.
    2. Zarzuty usłyszało około 80 (osiemdziesiąt) osób, po zakończeniu śledztwa zostały złożone cztery akty oskarżenia. Rzekomo oskarżeni mieli się dopuścić popełnienia czynów zabronionych wynikających z art. 18 & 3 kk w zw. z art. 73a & 1 k k s i 54 & 1 k k s w zb. z art. 9 & 3 k k s w zw. z art. 62 & 2 k k s w zw. z art. 7 & 1 k k s w zw. z art. 6 & 2 k k s w zw. z art. 37 & 1 pkt. 2 i 5 k k s w zw. z art. 38 & 2 pkt. 1 k k s oraz art. 258 kk i art. 299 & 1 i 5 kk.
    3. Główny zarzut dotyczy udzielenia innym osobom pomocy w dokonaniu przestępstwa polegającego na zmianie przeznaczenia wyrobu akcyzowego polegającego na usunięciu barwnika i znacznika akcyzowego z oleju napędowego do celów grzewczych (pot. oleju opałowego) w celu jego przeznaczenia jako olej napędowy.
    4. Zdaniem oskarżyciela publicznego, w skutek tego miało dojść do narażenia budżetu Skarbu Państwa na uszczuplenie w podatku akcyzowym wielkiej wartości tj. około 80 (osiemdziesiąt) mln. zł. oraz w podatku VAT wielkiej wartości około 17 (siedemnaście) mln. zł. łącznie około 100 (sto) mln. zł. przez 19 osób objętym aktem oskarżenia
    5. Na początku marca podczas kontroli drogowej w Rawiczu okazało się, że jestem poszukiwany do tej sprawy w związku z czym zostałem zatrzymany. W dniu kolejnym do Policyjnego aresztu w Rawiczu przyjechali funkcjonariusze CBŚP z Lublina i przetransportowali do Lublina, by dzień później doprowadzić do prokuratora, gdzie przedstawiono mi zarzuty.
    6. Sąd uwzględnił wniosek o 3 (trzy) miesiące aresztu, który to następnie został przedłużony o pół roku a później jeszcze dwa razy po trzy miesiące tj. w sumie spędziłem 15 (piętnaście) miesięcy w tzw. areszcie wydobywczym zresztą prawie wszyscy skazani byli przetrzymywani w areszcie ponad rok czasu.
    7. Po opuszczeniu aresztu śledztwo trwało nadal przez półtora roku, w grudniu 2011 r. czyli po ponad trzech latach, prokurator złożył do Sądu Okręgowego w Lublinie akt oskarżenia (317 str.) wraz z materiałem dowodowym w postaci
      1. świadków podlegających wezwaniu 23 osoby oraz 151 osób uznanych za świadku bez konieczności ich wezwania. Kolejnym dowodem były
      2. dokumenty podlegające odczytaniu na rozprawie w liczbie 380 sztuk w tym Ekspertyza Instytutu Nafty i Gazu z Krakowa. Jako ostatnim dowodem były
      3. załączniki w postaci dokumentacji księgowo – finansowej poszczególnych firm.
  3. Pierwszy proces ruszył na przełomie roku 2012/13. W związku z otwarciem przewodu Sądowego 10 (dziesięciu) oskarżonych z różnych powodów tj. zastraszenia, ekonomicznych, czy też w związku z propozycją obrońców z urzędu, którzy wręcz przekonywali klientów poddało się dobrowolnie karze. W związku z tym, doszło do wyłączenia składu orzekającego, a proces został wznowiony rok później w innym składzie.
  4. Nowym sędzią został SSO Maciej Kielasiński, natomiast ja powołałem nowego obrońcę z wyboru, na ławie oskarżonych zostało 9 (dziewięciu) oskarżonych, jednak po wznowieniu przewodu kolejnych dwóch poddało się dobrowolnie karze i zostało nas 7 (siedmiu). Proces trwał nadal odbyło się przesłuchanie oskarżonych, gdzie tylko 1 (jeden) podtrzymał wcześniej złożone wyjaśnienia, natomiast pozostali zeznali, że wcześniej złożone wyjaśnienia nie polegają na prawdzie uzasadniając dlaczego tak wyjaśniali i wskazywali co było tego powodem. Po złożeniu zeznań przez oskarżonych w kolejnych rozprawach uczestniczyłem jako jedyny oskarżony z swoimi obrońcami oraz obrońcy z urzędu pozostałych oskarżonych. Przez około pięć lat Sąd podejmował próby przesłuchania świadków wskazanych przez prokuratora oraz na nasz wniosek, tych świadków którzy zostali odrzuceni przez prokuratora, między terminami rozpraw Sąd często rozpatrywał składane przez moich obrońców jak i moje wnioski procesowe, jak wyliczył i powiedział w udzielonym wywiadzie w TOK FM rzecznik Sądu, że w sumie było złożonych około 350 wniosków .
  5. Sędzia rozpatrując w 2016 r, jeden z wniosków, zdaniem moich obrońców i moim oraz innych osób, naruszył przepisy prawa wobec mojej osoby z art. 42 & 3 Konstytucji RP mówiący o domniemaniu niewinności. W związku z tym złożyłem do Sądu Okręgowego wydział Cywilny pozew przeciwko sędziemu. Z tego powodu sędzia złożył wniosek o wyłączenie go z prowadzenia procesu, jednak nie został wyłączony co w ocenie obrońców było sprawą niezrozumiałą, dlatego złożyli również taki wniosek, który również został odrzucony, w konsekwencji doprowadziło to, do złożenia pozwu przeciwko Prezesowi SO w Lublinie.
  6. Pięć lat po rozpoczęciu procesu a więc latem 2018 roku, doszło do odroczenia dwóch kolejnych terminów rozpraw z powodu choroby sędziego orzekającego, gdy do Sądu wpłynęło kolejne zwolnienie od sędziego, rok wcześniej powołany przez Zbigniewa Ziobro nowy Prezes Sądu odebrał sędziemu prowadzenie tej sprawy z powodu długotrwałej choroby.
  7. Natomiast Sąd Apelacyjny w Lublinie w dniu 18 września 2018 wydał Postanowienie Sygn. akt I ACo 41/18 i wyłączył tych wszystkich sędziów Sądu Okręgowego, którzy sami się nie wyłączyli z prowadzenia sprawy cywilnej z mojego powództwa i przekazał ją do rozpoznania przez Sąd Okręgowy w Siedlcach.
  8. Po czym Prezes Sądu sprawę karną przy zastosowaniu „losowania” przekazał nowemu SSO Andrzej Wach, czyli sędziemu, który jako jeden z niewielu sam wyłączył się z orzekania w procesie cywilnym wskazując na osobistą znajomość również po za Sądem z pozwanym sędzią Maciejem K. Czy taka sytuacja nie budzi podejrzeń co do bezstronności Sądu w tym procesie?
  9. Miesiąc po przydzieleniu sprawy nowemu sędziemu tj. wrzesień 2018 r., ten nie podjął decyzji by wcześniej zaplanowane terminy odroczyć, tylko pierwszy termin wykorzystał jako organizacyjny, gdyż z kilku świadków wstawił się jeden, którego postanowił przesłuchać. Jak również nie zamierzał odroczyć wcześniej zaplanowanych przesłuchań świadków w ramach pomocy prawnej w innych Sądach. Natomiast z Naszej strony tj. mojej i moich obrońców zostały złożone wnioski o wyłączenie tego sędziego jak i pozostałych sędziów SO w Lublinie, którzy bądź to sami bądź też zostali wyłączeni w sprawie cywilnej. W związku z tym, że sprawa powinna rozpocząć się od początku złożyliśmy również wniosek o przekazanie sprawy do Sądu z siedzibą na terenie Śląska, bądź też innego, znajdującego się w bliższej odległości miejsca zamieszkania większości osób biorących udział w procesie. Po odrzuceniu tych wniosków złożyliśmy wniosek o wszczęcie procesu od początku.
  10. Trzecie otwarcie przewodu Sądowego nastąpiło w lutym 2019 roku tj. około pięć miesięcy od przydzielenia sprawy, chociaż jak wcześniej wspomniałem sędzia nie zamierzał wznawiać lecz zamierzał kontynuować proces, sędzia Andrzej Wach nie zapoznał się z aktami sprawy a jedynie z aktem oskarżenia co sam zresztą przyznał. Przypomnę, że dwóm poprzednim sędziom zabrało to czas jednego roku każdemu sędziemu.
  11. Prokurator zastępujący oskarżyciela publicznego odczytał akt oskarżenia, po czym za zgodą obrońców z urzędu, lecz bez zgody niektórych oskarżonych, sędzia wprowadził ich wcześniej złożone wyjaśnienia bez odczytania, które tak na prawdę opierały się na nieprawdzie co wynika z faktu, że wcześniej o tym zeznali, podczas otwartego przewodu Sądowego. Mało tego, jedna z obrończyń opuściła za zgodą Sądu salę rozpraw, więc nie mogła wyrazić zgody na wprowadzenie bez odczytania a jak wskazano w Protokole głównym rzekomo miała wyrazić zgodę. W związku z długo odczytywanym aktem oskarżenia na mój wniosek Sąd wyraził zgodę na złożenie moich zeznań na następnym terminie.
  12. Składając swoje zeznania, po raz pierwszy zasugerowałem w procesie Sądowym o tym, że biorąc pod uwagę, główny zarzut dotyczący czynu zabronionego, który miał polegać na udzieleniu pomocy przy zmianie przeznaczenia wyrobu akcyzowego. Zgodnie z obowiązującą podstawą prawną jaką jest ustawa o podatku akcyzowym, zarzut ten nie wyczerpuje znamion czynu zabronionego, bądź sprawca nie popełnia przestępstwa, co stanowi negatywną przesłankę procesową o której mowa w art. 17 & 1 pkt. 2 k p k.
  13. W kolejnych terminach rozpraw Sąd prowadził przesłuchanie świadków przesłuchując w sumie 6 (sześciu) z 12 (dwunastu), którzy wcześniej dobrowolnie poddali się karze, oraz 16 (szesnastu) z 23 (dwudziestu trzech), którzy zostali wnioskowani przez prokuratora, natomiast z uznanych za świadków bez konieczności ich wezwania 151 (stu pięćdziesięciu jeden) nie przesłuchano żadnego, ponieważ nie ponawialiśmy wniosku, gdyż w mojej ocenie ich przesłuchanie nie miało by wpływu na wydanie wyroku w związku z istniejącą negatywną przesłanką procesową.
  14. Na jednej z rozpraw w połowie 2019 r. złożyłem wniosek o umorzenie postępowania w związku z negatywną przesłanką procesową, jednak Sąd po wysłuchaniu opinii oskarżyciela Antoniego Markockiego, który tak na prawdę nie zapoznał się z treścią wniosku o czym mogło świadczyć uzasadnienie co do odrzucenia wniosku, a mając na uwadze, że Sąd odrzucając wniosek przychylił się do zdania oskarżyciela to wskazuje również na brak zapoznania się z treścią wniosku przez Sąd. Sąd wskazał podstawę z art. 414 & 1 k p k. w którym zdanie drugie mówi „Jednakże w razie stwierdzenia okoliczności wymienionych w art. 17 negatywne przesłanki procesowe § 1pkt 1 i 2 sąd wydaje wyrok uniewinniający, chyba że sprawca w chwili czynu był niepoczytalny.
  15. Podczas procesu, doszło do uznania przez Sąd Apelacyjny w Lublinie w roku 2019 przewlekłości postępowania, w związku z tym przyznano odszkodowanie w kwocie 2 (dwóch) tyś. zł. gdzie wnioskowaliśmy o maksymalną wysokość jaką określono na 20 (dwadzieścia) tyś. zł. Dodam, że wcześniej w roku 2016 nie uwzględniono przewlekłości. Natomiast faktycznie poniesiony przez moją osobę koszt związany z całością postępowania, wyceniam na nie mniej niż 500 (pięćset) tyś. zł. licząc poniesione koszty wraz z utratą przychodów podczas aresztu oraz uczestniczenia w rozprawach, a jeszcze należy dodać koszt sprawy cywilnej, nie wspominając o kosztach zdrowotnych, mentalnych, moralnych itp.
  16. Drugą sprawą jest negatywne rozpoznanie skargi złożonej do rzecznika dyscyplinarnego sędziów w związku z naruszeniem godności wykonywanego zawodu jako sędzia przez SSO Andrzeja Wacha, na jednej z rozpraw w której nie uczestniczyłem, ale był obecny mój obrońca, który za zgodą Sądu nagrał rozprawę a następnie złożył nagranie jako dowód wraz z wnioskiem. Rzecznik przekazał to zastępcy rzecznika przy Sądzie Apelacyjnym w Lublinie w osobie sędziny orzekającej w Sądzie Okręgowym w Lublinie, czyli znającej się z sędzią którego skarga dotyczyła. Finał skargę odrzucono.
  17. Wniosek o uniewinnienie raz jeszcze powtórzyłem rok później wskazując w treści również na dowód rzeczowy w postaci ekspertyzy, po tym jak część świadków potwierdzała fakt, iż firmy importujące, których świadkowie byli przedstawicielami kupowały w rafinerii Rosyjskiej i sprowadzały do Polski wyrób, który podczas transportu barwiono w celu zaniżenia wartości podatku akcyzowego, co już w mojej ocenie oznaczało, że nie był tym wyrobem akcyzowym za który uznał go prokurator w akcie oskarżenia. Wniosek również został odrzucony, tak samo jak dwa wnioski o zadanie pytań prejudycjalnych do TSUE. Jedynym uznanym wnioskiem, który również dwukrotnie składałem, był wniosek o odczytanie Ekspertyzy załączonej jako dowód rzeczowy przez prokuratora Ekspertyza Instytutu Nafty i Gazu z Krakowa .
  18. Dowód ten został odczytany przez Sąd na ostatnim terminie na którym złożyłem odniesienie się do zeznań świadków, którzy byli przesłuchiwani podczas dwóch poprzednich terminów. Oczywiście nie obyło się bez żadnych komplikacji, ponieważ konieczna była przerwa w rozprawie w celu odszukania i dostarczenia na salę rozpraw tej ekspertyzy, a kolejny problem dotyczył faktu, że ekspertyza posiada również załącznik, co w moim przekonaniu jak i mojego nowego obrońcy stanowi to jeden dowód. Po odczytaniu części głównej, zwróciliśmy się o odczytanie jeszcze załącznika, ponieważ to w nim znajdują się najważniejsze informację. Co spowodowało reakcję oskarżyciela, który zaczął się sprzeciwiać temu, jednak na szczęście miałem możliwość podania dokładnych numerów kart na których zawarte są te informacje. Sąd po ich odnalezieniu odczytał i wprowadził jako dowód rzeczowy.
  19. W końcu po 25 terminach rozpraw mam tu na myśli terminy tylko z trzeciego otwarcia przewodu Sądowego, zostały przeprowadzone mowy końcowe, oskarżyciel oczywiście wniósł o skazanie wszystkich oskarżonych w tym moją osobę na łącznie 11 (jedenaście) lat, oraz zobowiązać do zwrotu rzekomo uzyskanej korzyści majątkowej w wysokości 1 (jeden) mln. zł. Obrońcy z urzędu wnosili o uniewinnienie Swoich klientów twierdząc, że wyjaśnienia i zeznania są pomówieniami, których nie można uznać za wiarygodne zwracając się również o zwrot należnego im wynagrodzenia. Mój adwokat wniósł również o uniewinnienie, przychylając się do mojego odniesienia się do zeznań świadków jak i przypomniał o ekspertyzie, gdyż nie był wstanie odnieść się z wiadomych powodów do całości. Swoją mowę wygłaszałem, jako ostatni mając przygotowaną na kartkach (16 str.), by nie zapomnieć co chciałem powiedzieć. Kończąc wniosłem o wydanie sprawiedliwego wyroku przy zachowaniu zasad niezależności i niezawisłości sędziowskiej.
  20. Tym sposobem w dniu 28 grudnia 2020 r odbyła się ostatnia rozprawa po 12 (dwunastu) latach trwania całego postępowania. Obecnie oczekujemy na uzasadnienie wyroku
Jak wyliczono narażenie na uszczuplenie w podatkach
  1. Poniżej przedstawię tabelę w której zamieściłem przedstawione w wyroku dane na których oparto wyliczenie kwot, które miały narazić budżet Skarbu Państwa na uszczuplenie należnego z tego tytułu podatku akcyzowego i podatku VAT.
  2. Za nim to zrobię to wskażę dane z wyroku, które zamieściłem w tabeli oraz dane, które uznałem za konieczne do wyliczenia.
  3. Wyrok jest podzielony na dwie części – w tabeli podzieliłem na Firma A i Firma P i P
    1. – dane dla Firmy A – ilość sprzedanego oleju napędowego ON 16.800.765 litrów
    2. – kwota, naliczonego podatku akcyzowego 26 713 216,35 zł. oraz podatku VAT 5 876 907,59 zł. z sprzedaży ON w sumie 32 590 123,94 zł.
    3. – ilość kupionego oleju napędowego do celów grzewczych ON do CG 16.800.765 litrów
    4. – wartość zakupionego ON do CG 39 969 883,52 zł. prawdopodobnie kwota brutto
    5. – kwota z rachunku bankowego Firmy A – 12 021 455,84 zł.
    6. – dane dla Firmy P i P – ilość sprzedanego oleju napędowego ON 32.077.727 litry
    7. – kwota, naliczonego podatku akcyzowego 51 003 585,93 zł. oraz podatku VAT 11 220 788,90 zł. z sprzedaży ON w sumie 62 224 374,83 zł.
    8. – ilość kupionego oleju napędowego do celów grzewczych ON do CG 32.077.727 litry
    9. – kwota z rachunku bankowego Firmy P i P – 86 515 119,26 zł.
  4. Pierwsza rzecz jaka rzuca się w oczy przy Firmie A, to w jaki sposób wyliczono kwotę podatku VAT z sprzedaży wskazując jedynie ilość sprzedanych litrów, nie podając ceny ani wartości netto czy brutto. W jaki sposób obliczono podatek akcyzowy, w tamtym okresie stawka akcyzy za ON wynosiła 1,18 zł/l, natomiast dla oleju opałowego stawka akcyzy wynosiła 0,23 zł/l.
  5. Druga rzecz to nie wskazano podatków wynikających z zakupu ON do CG, wskazano jedynie ilość oraz wartość nie określoną czy jest to brutto, czy netto.
  6. Trzecia rzecz to kwota z rachunków bankowych, nie wiadomo co miała by oznaczać, ponieważ kwota ta nie pokrywa się z wartością zakupu, czy też z wartością sprzedaży. Z tego wynika, że firma kupiła towar wartości trzy razy większej niż zapłaciła, co nie jest realne przy systemie przedpłaty za towar.
  7. Czwarta i najważniejsza rzecz dotycząca tej Firmy A, to wyciągnięty wniosek, że Sąd stwierdził, że firma zakupiła ON do CG a sprzedała ON, czyli Sąd nie uznał, sprzedaży ON do CG i zakupu ON. Jednak nawet taka wersja nie jest prawidłowo wyliczona i jest o blisko połowę zawyżona.
  8. Czytając w dalszej części przytoczone fragmenty wyroku, przekonamy się, że Sąd z jednej strony tak wylicza, a następnie sam sobie zaprzecza.
  9. Podobna sytuacja jest z Firmą P i P, a właściwie jeszcze skromniej, ponieważ brak jest nawet wartości zakupionego ON do CG. Co do pozostałych danych sytuacja jest tożsama jak przy Firmie A.
  10. Dlatego, też postanowiłem dodać do tabeli brakujące dane, które pozwolą na wyliczenie kwot podatków, które w przyjętej wersji przez Sąd były by kwotami nie zapłaconymi, ale oczywiście ta wersja jest kompletnie błędna, co zresztą jak już pisałem Sąd sam jej zaprzeczy. Dobrze to teraz tabela a pod nią przytoczę fragmenty wyroku.

Lublin podatek

Rodzaj podatkuFirma A / sprzedażFirma A / zakupFirma A / kwota z sprzedaży/
za zakup/
podatek
Firma P i P / sprzedażFirma P i P / zakupFirma P i P / kwota z sprzedaży/
za zakup/
podatek
Ilość litrów ON razy 2,75 zł/l16.800.76532.077.727
Podatek akcyzowe ON26 713 216,35 51 003 585,93
Podatek VAT ON 5 876 907,59 11 220 788,90
Suma podatku32 590 123,94 62 224 374,83
Wartość netto/
brutto/
46 202 103,75
56 366 566,58

56 366 566,58102 007 171,86
124 448 749,67
124 448 749,67
Ilość litrów ON do CG razy 1,95 zł/l16.800.76532.077.727
Wartość netto/ brutto/
32 762 199,61
39 969 883,52
39 969 883,5276 344 990,26
93 140 888,12
93 140 888,12
Kwota z rachunków bankowych12 021 455,8486 515 119,26
Podatek akcyzowy ON 1,18 zł/l ON do CG 0,23 zł/l19 824 907,703 914 578,2515 910 324,45
Nie zapłacony
37 851 717,867 377 877,2130 473 840,65
Nie zapłacony
Podatek VAT należny - naliczony10 164 463,007 207 684,002 956 779,00
Nie zapłacony
22 441 578,0016 795 898,005 645 680,00
Nie zapłacony
W oparciu o dane z wyroku, wersja przyjęta przez Sąd
  1. Przytoczę fragmenty do Firmy P i P, ponieważ one nie różnią się treścią, tylko dane ilości i kwoty się różnią, tym bardziej, że w tym przypadku mamy mniej tych danych.
    1. „udzielając tym samym pomocy w/w osobom w nieujawnieniu właściwym organom podatkowym podstawy opodatkowania z tytułu zmiany w użyciu przeznaczenia oleju napędowego dla celów grzewczych w ilości nie mniejszej niż 32 077 727 litrów i jego sprzedaż i używanie jako oleju napędowego, narażając budżet Skarbu Państwa na uszczuplenie należnego z tego tytułu podatku akcyzowego wielkiej wartości w kwocie nie mniejszej niż 51 003 585,93 złotych i podatku VAT wielkiej wartości w kwocie nie mniejszej niż 11 220 788,90 złotych, czyniąc sobie z popełniania tego przestępstwa stałe źródło dochodu”
    2. w celu udaremnienia stwierdzenia przestępnego pochodzenia środków finansowych pochodzących z korzyści związanych ze zmianą przeznaczenia akcyzowego oleju opałowego na olej napędowy i nieodprowadzaniem z tego tytułu należnego podatku akcyzowego i VAT w wysokości nie mniejszej niż 62 224 374,83 zł […] Firmy P i P wykorzystywał ją do tworzenia fikcyjnej dokumentacji finansowo-księgowej, stanowiącej uzasadnienie prawne dla przepływów pieniężnych gotówkowych i bezgotówkowych w kontaktach handlowych z ich kontrahentami, uzyskał za pośrednictwem ustalonych osób dostęp do rachunków bankowych pełniących funkcje tzw. „skrzynek rozdzielczych” […] przyjął na w/w rachunki w drodze wpłat gotówkowych lub w formie bezgotówkowej:”. Łącznie 86 515 119,26 złotych. cytuję dalej „w celu realizowania zapłaty za zakup oleju napędowego dla celów grzewczych, z rachunków firm P i P lub pod tytułem wpłaty z tych firm wyłudził:„, w tym miejscu są wymienione kolejne faktury zakupu ON do CG i dalej „dokumentujących sprzedaż 32 077 727 litrów oleju napędowego dla celów grzewczych, poświadczenie nieprawdy, iż to firma P i P jest jego faktycznym nabywcą w sytuacji, gdy faktycznie nabywały go inne ustalone i nieustalone osoby, które to opisane wyżej działania mogły znacznie utrudnić stwierdzenie przestępnego pochodzenia w/wymienionych środków pieniężnych ich miejsca umieszczenia, wykrycia, zajęcia lub orzeczenia przepadku, czyniąc sobie z popełnienia tego przestępstwa stałe źródło dochodu.” dotyczy czynu z art. 299 & 1 i 5 kk.
  2. Pierwszy cytat dotyczy sprzedaży oleju napędowego bez wskazania wartości sprzedaży, są tylko litry i wysokość podatków
  3. Natomiast drugi cytat na samym początku wskazuje na przytoczenie stanu faktycznego, który dotyczy art. 299 kk, dalej Sąd wskazuje o przyjęciu przez Firmę P i P wskazanej kwoty, to jeszcze rozumiem, natomiast co miał Sąd na myśli w tym fragmencie „w celu realizowania zapłaty za zakup oleju napędowego dla celów grzewczych, z rachunków firm P i P lub pod tytułem wpłaty z tych firm wyłudził„. W pierwszej części Sąd nawiązuje do zapłaty za ON do CG, ale o jakie wyłudzenie tutaj chodzi to nie wiem, tym bardziej, że wymienia kolejne faktury za zakup towaru, za które właśnie Firma P i P płaciła. Faktury te dokumentowały zakup ON do CG i tu jest najważniejsza rzecz, poświadczenie nieprawdy, „iż to firma P i P jest jego faktycznym nabywcą w sytuacji, gdy faktycznie nabywały go inne ustalone i nieustalone osoby”. W mojej ocenie treść tego cytatu potwierdza, że Firma P i P sprzedawała dalej ON do CG, co w wyliczeniach nie zostało uwzględnione, zresztą stwierdzenie o przyjęciu wpłat gotówkowych i bezgotówkowych, również potwierdza ten fakt. Dlatego też postaram się przygotować kolejną tabelę w której uwzględnię zakup i sprzedaż jednego jak i drugiego paliwa, tak jak to miało miejsce w rzeczywistości, oczywiście nie mam możliwości skorzystania z dokumentacji księgowej jednak chodzi o wykazanie jak faktycznie wyglądała działalność i zobowiązania podatkowe.
Czy, tak należy rozumieć sprawiedliwy wyrok ?
  1. Sędzia Andrzej Wach nie potrzebuje zapoznania się z aktami sprawy, dwóch wcześniej orzekających sędziów potrzebowało na to, każdy po rok czasu. Jednak przyniosło to efekt w postaci szybszego zakończenia procesu, nie tylko o rok zaoszczędzony z powodu niezapoznania się z aktami, ale o cztery lata.
  2. Wznawiając proces nie ma obowiązku wezwania oskarżonych, przecież wystarczy wprowadzić ich zeznania z śledztwa, przecież nie jest ważne, że podczas wcześniej otwartego przewodu w Sądzie oskarżeni zaprzeczyli tym zeznaniom z śledztwa uznając, że nie polegają na prawdzie. Wyrok jednak wskazuje, że zostały przez Sąd uznane za wiarygodne.
  3. Zeznania osób, które poddały się dobrowolnie karze wskazują w większości, że nie popełniali żadnego przestępstwa a poddali się tylko dlatego, że tak im wmówiono podczas pobytu w areszcie wydobywczym. Jednak ważniejsze w ocenie Sądu są wyjaśnienia składane w śledztwie jako oskarżonych niż zeznania jako świadkowie przed Sądem.
  4. Sędzia Andrzej Wach nie znając akt sprawy i załączonego materiału dowodowego wskazanego w liczbie 380 pozycji nie licząc świadków, zapoznaje się tylko z treścią ujętą w jednej pozycji tj. z ekspertyzą, jednak tylko dlatego, że złożony został przez oskarżonego wniosek o odczytanie, natomiast 379 pozycji plus załączniki wprowadza jako dowód nie wiedząc co to są za dowody.
  5. Kolejna rzecz po odczytaniu ekspertyzy, w mojej ocenie jako najważniejszego dowodu, który potwierdza brak znamion czynu zabronionego głównego zarzutu, czyli jest na korzyść oskarżonych sędzia uznaje za dowód, jednak z wyroku wynika, że tego nie uwzględnił, co bardzo mnie ciekawi jak sędzia się odniesie do tego dowodu w uzasadnieniu.
  6. Bilans sprawy:
    1. – wartość podatku akcyzowego – 77.716.801,00 złotych
    2. – wartość podatku VAT – 17.097.695,00 złotych
    3. – suma narażenia na uszczuplenie S. P. – 94.814.496,00 złotych
    4. – 1 z 4 grupa wyłączona z całości około 80 osób w sumie
    5. – 19 osób oskarżonych
    6. – 11 osób dobrowolnie poddało się karze
    7. – 01 osoby zmarły
    8. – 07 osób skazanych wyrokami
    9. – 01 x 7 lat
    10. – 02 x 4 lata 6 miesięcy
    11. – 01 x 4 lata
    12. – 02 x 2 lata 6 miesięcy
    13. – 01 x 3 lata
    14. – postanowienie 19 oskarżonych z dnia 03 wrzesień 2013
    15. – postanowienie 11 oskarżonych z dnia 18 luty 2014
    16. – 19 grudzień 2013 wyłączono 8 oskarżonych
    17. – 29 maja 2014 wyłączono 2 oskarżonych
    18. – 31 październik 2014 wyłączona 1 oskarżonego
    19. – pierwsza rozprawa 05 marca 2014
    1. – 04 rozprawy w 2014
    2. – 04 rozprawy w 2015
    1. – 12 rozpraw w 2016
    2. – 13 rozpraw w 2017
    3. – 06 rozpraw w 2018
    4. – 14 rozpraw w 2019
    5. – 06 rozpraw w 2020
    6. – 01 rozprawa w 2021
    7. – ostatnia rozprawa 11 luty 2021
    8. – 60 rozpraw przez 8 lat
Advertisements

WYROK A CO Z UZASADNIENIEM

Skarga do Sądu Apelacyjnego w Lublinie
  1. Czas na uzasadnienie wyroku zgodnie z kodeksem postępowania karnego to 14 dni od złożenia wniosku, natomiast w tym przypadku upłynęło już 147 dni, mogę się domyślać, że powodem może być np.:
    1. Kwestia związana z brakiem możliwości merytorycznego uzasadnienia, wyroku skazującego, gdzie czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego, albo ustawa stanowi, że sprawca nie popełnia przestępstwa.
    2. Bądź też, wyczekiwanie na wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach i jego uzasadnienia w sprawie, dotyczącej popełnienia tych samych zarzucanych czynów, które zostały postawione mojej osobie przez inną Prokuraturę.
    3. Przypomnę, że dwa procesy dotyczą tych samych czynów tj. z art. 73a & 1, art. 54 & 1 w zb. z art. 9 & 3 w zw. z art. 62 & 2 w zw. z art. 6 & 2 k. k. s. oraz w sprawie lubelskiej dodatkowo art. 299 & 1 i 5 w zb. z art. 272 w zw. z art. 12 kk
  2. Prawdopodobnie może to czytelnika zaskoczyć, ale doszedłem do wniosku, by napisać skargę na przewlekłość postępowania. Zgodnie z przepisami prawa kolejną skargę na przewlekłość można złożyć po upływie roku od wcześniej złożonej. W tym przypadku upłynęły dwa lata i chociaż proces się teoretycznie zakończył, to jednak moim zdaniem nie jest tak do końca, ponieważ uzasadnienie wyroku jest czynnością procesową wskazaną w kodeksie postępowania karnego dział postępowanie przed Sądem pierwszej instancji. Nadto, uzasadnienie ma znaczenie przy składaniu apelacji, to od czasu jego otrzymania liczy się termin na złożenie odwołania. Rozumiem, że osoba skazana za faktycznie popełnione przestępstwo, może być zadowolona z braku uzasadnienia, jednak jeżeli ktoś czuje się niewinny, to raczej myśli o tym, by miał możliwość jak najszybciej się oczyścić z zarzutów, a brak uzasadnienia stoi na przeszkodzie.
    1. Skargę, którą poniżej publikuję, faktycznie złożyłem w dniu 07 czerwiec 2021 za pomocą poczty elektronicznej ePUAP.
  1. Jak się okazuje Sąd Okręgowy w Lublinie w związku z skargą bardzo szybko zareagował co wynika z wpisu jaki pojawił się na Portalu informacyjnym Sądów, otóż w dniu 08 czerwca 2021 a więc dzień po złożeniu skargi podano informację o wysłaniu zawiadomień o przedłużeniu terminu uzasadnienia, jednak samego pisma nie zamieszczono. Co mówi przepis prawa zawarty w kodeksie postępowania karnego, odnoszący się do sporządzenia uzasadnienia?
    1. art. 423 & 1 k p k. Uzasadnienie wyroku powinno być sporządzone w ciągu 14 dni od daty wpływu do sądu wniosku o sporządzenie uzasadnienia, a w wypadku sporządzenia uzasadnienia z urzędu – od daty ogłoszenia wyroku; w sprawie zawiłej lub z innej ważnej przyczyny, w razie niemożności sporządzenia uzasadnienia w terminie, prezes sądu może przedłużyć ten termin na czas oznaczony.
  2. W mojej ocenie przepis ten, należy rozumieć w sposób następujący. Sędzia orzekający po otrzymaniu wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku, którego jest autorem powinien wiedzieć czy zdąży w terminie ustawowym napisać uzasadnienie czy też nie. W sytuacji, gdy uzna, że nie jest wstanie tego zrobić, pisze wniosek do prezesa Sądu o przedłużenie terminu podając jaki jest tego powód. Następnie prezes Sądu po rozpoznaniu wniosku uzna, że zasadnym jest przedłużenie terminu wydaje postanowienie (zarządzenie) w którym określa czas na sporządzenie uzasadnienia przez sędziego wydającego wyrok, o czym powiadamia się również strony. Tak samo odnosić się to powinno do każdego dalszego przedłużenia terminu. W tym przypadku, termin został samowolnie przedłużony już o ponad cztery miesiące, dopiero złożona skarga przez skazanego spowodowała, że wysłano pismo do składających wniosek o uzasadnienie dotyczące przedłużenia terminu sporządzenia uzasadnienia. Można założyć, że gdyby nie złożenie skargi, sporządzenie uzasadnienia nie wiadomo kiedy zostało by zakończone.
  3. Wysłanie pisma w sprawie przedłużenia terminu na sporządzenie uzasadnienia, jest pewną ciekawostką, ponieważ nie tylko w kwestii upływu czasu wydania postanowienia o przedłużeniu terminu na sporządzenie uzasadnienia, ale również co jest podstawą przedłużenia terminu.
  4. W dniu 18 czerwca 2021 otrzymałem od mecenasa odebrane zawiadomienie z Sądu o przedłużeniu terminu do 30 czerwca 2021 na sporządzenie uzasadnienia.
  5. Zastanawiającym jest fakt, że art. 93 & 1 k p k mówi, że Sąd wydaje postanowienia owszem & 2 tego artykułu pozwala w kwestiach nie wymagających postanowienia wydać zarządzenie.
    1. Czy postanowienie jest tożsame z zarządzeniem?
  6. W moim mniemaniu są to dwa inne akty,
    1. zarządzenie nie stanowi źródła powszechnie obowiązującego prawa ani nie jest podstawą decyzji wobec ogółu ma charakter najczęściej wewnętrzny i obowiązuje tylko jednostki organizacyjne podległe organowi. Z tego względu też kodeks postępowania karnego nie określa szczegółów zarządzenia. Prezes Sądu zarządził sędziemu, by ten sporządził uzasadnienie w dłuższym terminie?
  7. Postanowienie natomiast jest szczegółowo określone w art. 94 co powinno zawierać, w tym wskazanie podstawy prawnej, za tym Prezes Sądu powinien wydać postanowienie o przedłużeniu terminu na podstawie art. 423 & 1 k p k do dnia 30 czerwca 2021 i takie postanowienie wraz z zawiadomieniem powinno zostać wysłane do stron które złożyły wniosek o uzasadnienie wyroków.
  8. Moje wątpliwości budzi również fakt, że zawiadomienie nie zostało podpisane własnoręcznym podpisem a jedynie wskazano informacje, że pismo nie wymaga podpisu na podstawie & 19 ust. 4 zarządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 12 grudnia 2003 r. w sprawie organizacji i zakresu działania sekretariatów sądowych oraz innych działów administracji sądowej, jako właściwie zatwierdzone w Sądowym systemie teleinformatycznym. Zarządzenie zostało wydane na podstawie art. 148 § 1 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz. U. Nr 98, poz. 1070 z późn. zm.)
  9. Jak sprawdziłem & 19 kończy się na ust. 3, a w treści ust. 1 do ust. 3 nie ma mowy o zwolnieniu z obowiązku podpisania dokumentu.
  10. Kolejne rzecz w Sądowym systemie teleinformatycznym nie jest zawarte samo zawiadomienie, jest jedynie informacja o wysłaniu pisma zaw. o przed. term. sp. uzasad z datą 08 czerwiec 2021 natomiast zarządzenie rzekomo wydano w dniu 31 maja 2021.
    1. Dlaczego jednak zrobiono to w ten sposób?
  11. Otóż zrobiono to dlatego, ponieważ zawiadomienie jak i zarządzenie nie podlega zażaleniu, natomiast postanowienie, podlega zażaleniu. W tym przypadku wskazana podstawa art. 423 & 1 k p k, stanowi przesłankę do zażalenia, oczywiście pozwala ten przepis na przedłużenie terminu sporządzenia uzasadnienia o ile takie postanowienie zostałoby by wydane najpóźniej 14 dnia terminu wyznaczonego przez ten sam art. 423 & 1 k p k. Natomiast w tej sytuacji oparto się o tą podstawę cztery miesiące, po upływie 14 dni na sporządzenie uzasadnienia.
  12. Taka sytuacja wzbudza uzasadnione podejrzenie o popełnieniu przestępstwa art. 231 kk, art. 235 kk i art. 271 kk oraz art. 258 & 1 kk.
  13. Kolejna ciekawostka, że z niewiadomego powodu w Sądowym systemie teleinformatycznym została wprowadzona zmiana daty wysłania pism zaw. o przed. term. sp. uzasad. na dzień 09 czerwca 2021. Jaki był powód? Na to pytanie nie jestem wstanie odpowiedzieć, może to mieć związek z tym co wyżej wskazałem.
  1. W dniu 11 czerwca 2021 skarga na przewlekłość została zarejestrowana w Sądzie Apelacyjnym w Lublinie pod sygn. akt II S 18/21, jednocześnie w systemie informatycznym Sądu pojawiła się informacja o wysłaniu pisma, nie wiem dlaczego jednak nie udostępniono pisma w systemie czy też nie przesłano za pomocą ePUAP ?
  2. W dniu 14 czerwca 2021 w systemie informatycznym Sądu pojawiła się informacja o wyznaczeniu sędziego referenta, który będzie rozpoznawał złożoną skargę. Więc referentem została SSA Elżbieta Jóźwiakowska.
  3. Ponieważ w dniu 17 czerwca 2021 zostawiono w skrzynce pocztowej awizo oraz okazało się, że usługa Poczty Polskiej eSkrzynka, czyli dostarczenia korespondencji drogą elektroniczną, nie jest świadczona dla listów poleconych, których nadawcą jest m. in. Sąd.
  4. W dniu 23 czerwca 2021 złożyłem wniosek do Sądu Apelacyjnego, by ten kierował korespondencję na adres elektroniczny ePUAP, bądź udostępniał pismo na Portalu Informatycznym Sądu, ponieważ w przeciwnym razie, Sąd mógłby uznać przesyłkę jako dostarczoną co mogłoby przynieść negatywne konsekwencje np. wycofanie skargi z powodów formalnych.
  1. W tym samym dniu wniosek został przyjęty o czym świadczy wpis dokonany na Portalu Informacyjnym Sądów Powszechnych, dlatego gdy w godzinach wieczornych dnia 28 czerwca 2021 otrzymałem powiadomienie e-mail o zmianach wprowadzonych na tym portalu w sprawie II S 18/21 pomyślałem, że Sąd udostępnił wcześniej wysłane pismo, które nie jestem wstanie odebrać. Fakt ten był powodem złożenia w/w wniosku, gdzie w głównej wiadomości napisałem cytuję:
    1. „Korespondencję w tej sprawie proszę kierować do mnie za pomocą środków komunikacji elektronicznej zgodnie z art. 39′ ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2000 r. Nr 98, poz. 1071, z późn. zm.).”
  2. Wskazana podstawa prawna znajduje się również na każdym Urzędowym Poświadczeniu Przedłożenia, które jest generowane automatycznie jako dowód potwierdzający odbiór wiadomości.
  3. Jednak po zalogowaniu się na Portal Informacyjny Sądów Powszechnych w dniu 29 czerwca 2021 zobaczyłem, że zmiana jaka nastąpiła to jedynie nowa czynność z której wynika, że Sąd Apelacyjny w Lublinie wysłał pismo jednocześnie nie publikując jego treści na portalu, oczywiście nie ma również informacji do kogo zostało ono przesłane, ale w tej sprawie jestem jedynym skarżącym.
    1. Pytanie czy jest to pismo tożsame z wysłanym w dniu 11 czerwca 2021?
  4. Jeżeli tak to w 100 % celem jest oddalić skargę z powodów braków formalnych, po tym jak dwukrotnie nie zostanie odebrane pismo wzywające do uzupełnienia braków formalnych zostanie uznane za odebrane. Czy jest to możliwe?
    1. Biorąc pod uwagę termin wysłania 11 czerwca 2021, to przy założeniu, że przesyłka dotarła do poczty odbiorcy wraz z dostarczeniem awiza tj. 17 czerwca 2021, doliczając 14 dni na odebranie korespondencji, to mamy dzień 01 lipiec 2021, w tej sytuacji Sąd mógłby otrzymać informację z poczty o braku jej odebrania w dniu kolejnym, więc można zakładać, że są to dwa inne pisma, lub też Sąd wysłał przedwcześnie to samo pismo
  5. Chociaż analiza dat daje nadzieję, że są to dwa inne pisma, to jednak trudno zrozumieć, dlaczego zachowanie Sądu jest takie a nie inne oraz pytanie, kto o tym decyduje sędzia czy też pracownik administracyjny Sądu?
  6. Zastanawiający jest również fakt, że brak jest na Portalu Informacyjnym Sądów Powszechnych informacji na temat posiedzeń Sądu czy też wydanych postanowieniach.
  1. W dniu 30 czerwca 2021 na Portalu Informacyjnym Sądów Powszechnych (PISP) pojawił się nowy Regulamin , co z jednej strony jest zrozumiałe, jeżeli zachodzą zmiany w regulaminie z drugiej strony jednak rodzi się pytanie, biorąc pod uwagę, że portal jest ogólnokrajowy z podziałem na apelacje, w moim przypadku korzystam z trzech apelacji a za tym czy miałoby to oznaczać, że każda apelacja ma oddzielny regulamin na portalu?
  2. Przytoczę jeden z ważniejszych przepisów, które mają związek z w/w sytuacją
    1. & 1 ust. 5 Celem Portalu Informacyjnego jest,
    2. pkt. 1 usprawnienie Użytkownikom dostępu do spraw rozpoznawanych przez sądy powszechne z obszaru apelacji lubelskiej, rozumianych, jako informacje o sprawie sądowej, w tym o stanie spraw, o czynnościach podejmowanych w sprawach oraz o treści dokumentów wytworzonych przez te sądy, na podstawie art. 9 ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. – Kodeks postępowania cywilnego (t. j. Dz. U. z 2020 r. poz. 1575 ze zm.) lub art. 156 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks postępowania karnego (t. j. Dz.U. z 2021 r. poz. 534);
    3. Art. 156 & 1 k p k Udostępnienie akt sprawy. Stronom, obrońcom, pełnomocnikom i przedstawicielom ustawowym udostępnia się akta sprawy sądowej oraz daje możność sporządzenia z nich odpisów lub kopii. Za zgodą prezesa sądu akta te mogą być udostępnione również innym osobom. Informacje o aktach sprawy mogą być udostępnione także za pomocą systemu teleinformatycznego, jeżeli względy techniczne nie stoją temu na przeszkodzie.
  3. Jak wskazano w regulaminie celem PISP jest usprawnienie dostępu do spraw w tym o stanie spraw wykonanych czynnościach oraz treści dokumentów wytworzonych przez Sądy.
    1. A więc dlaczego nie udostępnia Sąd Apelacyjny w Lublinie pism o których mowa w informacji zawartej w zakładce czynności?
  4. Ponieważ nie dawała mi spokoju ta sprawa, w dniu 12 lipiec 2021 poprosiłem swojego mecenasa, by dowiedział się w Sądzie Apelacyjnym w Lublinie, co się dzieje w sprawie skargi, do prośby tej załączyłem również wydruki ze strony PISP z których wynika, że nie udostępniono pism na portalu i pomimo złożonego wniosku z prośbą o kierowanie korespondencji drogą elektroniczną, Sąd wysłał kolejne pismo pocztą tradycyjną.
  5. Pierwszą informację otrzymałem od mecenasa w dniu 16 lipiec 2021
    1. „mam wstępne info. akta tej sprawy są u przewodniczący wydziału, mają problem bo twierdzą, że Pana skarga nie jest podpisana, choć tłumaczyłem, że została wysłana elektronicznie i w tej sprawie wcześniej również była złożona i była rozpoznana. Przewodniczący będzie w przyszłym tygodniu i ma podjąć decyzję co dalej z Pana skargą. Oczywiście zweryfikuję to w przyszłym tygodniu i dam znać co dalej w sprawie”
  6. Więc wysłałem mecenasowi potwierdzenie wysłania skargi i urzędowe potwierdzenie pobrania, wygenerowane przez ePUAP, cztery dni później dostałem informację, że potwierdzenie przekazano do przewodniczącego.
  7. Kolejna informacja, którą przysłał mi mecenas w dniu 27 lipiec 2021 brzmi następująco:
    1. poszło do Pana przez portal wezwanie do usunięcia braków formalnych skargi dnia 28.06.2021 r. Braków Pan nie uzupełnił, trzeba dodać w portalu sygnaturę  II S 18/21 i tam będą dokumenty. sprawa jest zawieszona. proszę dać znać , czy udało się sprawę dodać.
  8. Pierwsza część to informacja z Sądu i kończy się słowami „sprawa jest zawieszona”. Natomiast ostatnie zdanie świadczy o zaufaniu adwokatów do Sądu.
  9. W przeciwieństwie do mnie, gdzie już dawno takie zaufanie straciłem, a taka informacja to dowód, że słusznie nie mam zaufania do Sądów. Więc odpisałem mecenasowi tak;
    1. „To jest blef, skandal i kryminał, jak pisałem do Pana email z prośbą o sprawdzenie w SA w Lublinie co się dzieje w sprawie skargi, wysłałem 3 załączniki z informacjami ze strony PISP. Jeden gdzie zamieszcza się dokumenty na którym nie ma żadnego dokumentu , drugi to szczegóły sprawy a trzeci tytuł sprawy gdzie są zamieszczane czynności. Na tej właśnie trzeciej jest informacja o wysłaniu pisma w dniu 11 i 28 czerwiec 2021, międzyczasie 23 czerwca 2021 złożyłem wniosek o przesyłanie korespondencji elektronicznie, lub udostępnianie na stronie PISP. Udostępnione pisma na stronie PISP powinny znajdować się w zakładce dokumenty, jednak tam do dnia dzisiejszego żaden dokument nie został udostępniony.”
    1. To jeszcze nic ponieważ wysyłając pocztą tradycyjną nie zachowano terminów jakie są prawem przewidziane. Jeżeli pierwsze pismo wysłano zgodnie z informacją na PISP w dniu 11 czerwiec 2021, dodając do tego, że awizo zostało pozostawione w dniu 17 czerwiec 2021 teraz do tej daty dodać 14 dni na odebranie  to jest 01 lipiec 2021, czyli o braku odbioru Sąd mógł mieć wiedzę nie prędzej niż 02 lipca 2021. Natomiast z informacji na PISP wynika, że po raz drugi pismo wysłano w dniu 28 czerwiec 2021 a więc 4 dni wcześniej niż mogłem odebrać to wysłane pierwszy raz.
    2. Mało tego zrobiono to pięć dni po tym jak złożyłem wniosek z prośbą o kierowanie korespondencji na adres elektroniczny w którym wskazałem, że nie mam możliwości odebrać poczty tradycyjnej, czyli z pełną premedytacją wysłano pocztą tradycyjną jeszcze przed terminem a Panu mówią, że udostępnili na PISP.
    3. Nie wiem jak to się dzieje, ale po prostu kolejny raz przewidziałem ich manewr. Nie wiem jednak czy za tym stoi sędzia wyznaczona do rozpoznania skargi czy też administracja Sądu raczej sędzia nie ma wiedzy, jest to dla mnie nie tylko skandal ale kryminał.
    4. Jednak nie jestem wstanie przewidzieć jakie miałbym rzekomo uzupełnić braki formalne, skoro skargę pisałem według wzoru, data jest, podpis jest, opłata jest, uzasadnienie jest, została złożona za pośrednictwem SO w Lublinie zgodnie z przepisami.
    5. Prawdą jest, że gdyby nie uznali przewlekłości to jakoś bym się pogodził z tym , ale takie fałszowanie nie jestem wstanie zrozumieć.
    6. Nie wiem czy Pan pamięta, ale zawiadomienie o przedłużeniu terminu uzasadnienia, które Pan mi przesłał również zostało, krótko mówiąc sfałszowane o czym pisałem Panu i nie zawierało podpisu.”
  1. Owszem ktoś może powiedzieć, że skarga na przewlekłość to mało istotna rzecz i nie warto się tym przejmować. Niby tak, tylko;
    1. To właśnie do Sądu Apelacyjnego w Lublinie za kilka dni wpłynie moja apelacja od wyroku w którym zostałem niesłusznie skazany na siedem lat więzienia a fakt złożenia apelacji przez Prokuraturę może świadczyć, że domaga się zwiększenia wyroku, gdyż wnosili o jedenaście lat kary więzienia.
    2. Czy mogę mieć jakąkolwiek nadzieję na sprawiedliwe rozpoznanie apelacji i uniewinnienie nie tylko mojej osoby ale również i pozostałych skazanych?
    3. Gdy w tak błahej sprawie, która jest już bez znaczenia Sąd zachowuje się jak zwykli oszuści?
  2. To nie wszystko w dniu 28 lipca 2021, mecenas przesyła mi kolejną wiadomość na temat złożonej skargi na przewlekłość, którą sam złożyłem z nadzieją, że chociaż taka sprawa zostanie rozpoznana zgodnie z obowiązującym prawem, ale jak się okazuje moje przypuszczenia o których wcześniej pisałem po raz kolejny się sprawdziły i skarga została oddalona z powodów nieuzupełnienia braku formalnego w postaci nie złożonego własnoręcznego podpisu pod skargą.
  3. Zgadza się, że podpis nie był własnoręczny tylko elektroniczny przy pomocy profilu zaufanego a skarga przesłana przez portal ePUAP https://www.gov.pl/, o takiej możliwości złożenia skargi drogą elektroniczną dowiedziałem się z strony Sądu Okręgowego w Lublinie https://www.lublin.so.gov.pl/so-lublin/index.php?p=m&idg=m1,344, za pośrednictwem, którego byłem zobowiązany złożyć skargę.
  4. Natomiast wniosek z prośbą o przesyłanie korespondencji na adres elektroniczny, który też był wskazany w skardze złożyłem bezpośrednio do Sądu Apelacyjnego w Lublinie za pomocą poczty elektronicznej e PUAP, której adres znajduje się na stronie https://www.lublin.sa.gov.pl/elektroniczna-skrzynka-podawcza-sadu-apelacyjnego-w-lublinie,m,m2,199,235.
    1. Więc skoro takie informacje są zawarte na stronach Sądów, to jak rozumieć oddalenie skargi?
  5. Dobrze sprawdzę teraz na jakiej podstawie prawnej Przewodniczący II wydziału karnego Sądu Apelacyjnego w Lublinie sędzia Jacek Michalski oddalił skargę. Więc tak wskazana została podstawa z art. 120 & 2 k p k w zw. z art. 8 ust. 2 ustawy o skardze na naruszenie prawa strony do rozpoznania sprawy, za tym sprawdźmy co mówią wskazane przepisy;
    1. art. 120 & 2 k p k „W razie uzupełnienia braku w terminie, pismo wywołuje skutki od dnia jego wniesienia. W razie nieuzupełnienia braku w terminie, pismo uznaje się za bezskuteczne, o czym należy pouczyć przy doręczeniu wezwania.”
    2. art. 8 ust. 2 u s p s r s „W sprawach nieuregulowanych w ustawie do postępowania toczącego się na skutek skargi sąd stosuje odpowiednio przepisy o postępowaniu zażaleniowym obowiązujące w postępowaniu, którego skarga dotyczy.”
  6. Z tych przepisów wynika, że jeżeli w ustawie o skardze nie zostały uregulowane jakieś przepisy, to należy stosować przepisy w tym przypadku Kodeksu postępowania karnego z czym się zgadzam, natomiast kolejny przepis wskazuje co Sąd powinien zrobić w sytuacji, gdy nie zostaną uzupełnione braki formalne lub też jeżeli zostaną uzupełnione.
  7. Jak widzimy brak jest wskazanej podstawy prawnej, która miałaby związek z podstawą faktyczną o której pisze sędzia Michalski, czyli mówiącej o formie złożenia podpisu pod skargą.
  8. Sprawdźmy teraz co mówi ustawa o skardze na temat możliwości oddalenia skargi
    1. art. 9 ust. 1 „Skargę niespełniającą wymagań przewidzianych w art. 6 elementy skargi ust. 2 sąd właściwy do jej rozpoznania odrzuca bez wzywania do uzupełnienia braków.”
    2. art. 9 ust. 2 „Sąd odrzuca skargę wniesioną przez nieuprawnionego albo niedopuszczalną na podstawie art. 14 przesłanki wystąpienia z ponowną skargą ust. 1.”
    3. art. 6 ust. 2 „Skarga powinna ponadto zawierać: 1) żądanie stwierdzenia przewlekłości postępowania w sprawie, której skarga dotyczy; 2) przytoczenie okoliczności uzasadniających żądanie.”
    4. art. 14 ust. 1 „Skarżący może wystąpić z nową skargą w tej samej sprawie po upływie 12 miesięcy, a w postępowaniu przygotowawczym, w którym stosowane jest tymczasowe aresztowanie, oraz w sprawie egzekucyjnej lub innej dotyczącej wykonania orzeczenia sądowego – po upływie 6 miesięcy, od daty wydania przez sąd orzeczenia, o którym mowa w art. 12 rodzaje orzeczeń, przesłanki przyznania sumy pieniężnej.”
  9. Patrząc na przepisy pozwalające oddalić skargę nie widzimy, by można było oddalić skargę z powodu nieodpowiedniej formy podpisu, lecz tylko jeżeli skarga nie spełnia wymogów z art. 6 ust. 2, gdzie również nie ma mowy o podpisie ani też w art. 14 ust. 1 nie ma nic o tym. Za tym sprawdźmy jeszcze przepis z kodeksu postępowania karnego, chociaż w tym przypadku art. 9 ust. 1 i 2 reguluje kwestię odrzucenia skargi, więc nie powinny być brane pod uwagę przepisy z tego kodeksu. Sąd wskazał art. 120 & 2 k p k, który wskazuje rozwiązania do art. 120 & 1 k p k.
    1. art. 120 & 1 „Jeżeli pismo nie odpowiada wymaganiom formalnym, przewidzianym w art. 119 elementy pisma procesowego lub w przepisach szczególnych, a brak jest tego rodzaju, że pismo nie może otrzymać biegu, albo brak polega na niezłożeniu należytych opłat lub upoważnienia do podjęcia czynności procesowej, wzywa się osobę, która wniosła pismo, do usunięcia braku w terminie 7 dni.”
    2. art. 119 & 1 „Pismo procesowe powinno zawierać: 1) oznaczenie organu, do którego jest skierowane, oraz sprawy, której dotyczy; 2) oznaczenie oraz adres wnoszącego pismo, a także – w pierwszym piśmie złożonym w sprawie – numer telefonu, telefaksu i adres poczty elektronicznej lub oświadczenie o ich nieposiadaniu; 3) treść wniosku lub oświadczenia, w miarę potrzeby z uzasadnieniem; 4) datę i podpis składającego pismo.”
  10. Jak widzimy, w art. 120 & 1 jest mowa na temat wymagań formalnych oraz wezwaniu do uzupełnienia wymagań wskazanych w art. 119 & 1 k p k. Pomijając już fakt, że wymogi skargi oraz z jakich powodów można skargę oddalić zostały określone w ustawie o skardze.
  11. Za tym nie ma w takim przypadku zastosowanie Kodeksu postępowania karnego, ponieważ art. 8 ust. 2 mówi jasno, że tylko w sprawach nieuregulowanych w ustawie zastosowanie ma np. ten kodeks.
  12. Gdyby nawet, biorąc pod uwagę przepisy z Kodeksu postępowania karnego widzimy, że i owszem art. 119 & 1 pkt. 4 mówi o podpisie składającego pismo, ale nie określa, że podpis musi być własnoręczny, więc może być elektroniczny.
    1. Reasumując; To kolejna sytuacja, którą przewidziałem, że Sąd będzie chciał oddalić skargę z powodów braków formalnych. Stąd też rzekomo (ponieważ nie mam pewności, że to sędzia za tym stoi) sędzia Michalski wskazał przepisy, które nie powinny mieć zastosowania. A jeszcze gorszą rzeczą podejrzenie, że wykorzystano informację o braku możliwości odebrania korespondencji przesłanej pocztą tradycyjną i dlatego świadomie skierowano korespondencję pod ten adres.
    2. Ostatnia rzecz nie bez znaczenia, to przecież ten sędzia Michalski jako Przewodniczący II wydziału karnego w Sądzie Apelacyjnym, będzie decydował w kwestii związanej z składanymi apelacjami w tym o składzie Sądu rozpoznającego.
    3. To na prawdę nie mieści się w mojej głowie, że tak to wygląda, jak mogę zaufać temu Sądowi?
    4. Najgorsze, jest to że należy coś z tym zrobić, jednak nie wiem jakie są ku temu możliwości.
    5. Pomijając możliwość wskazania tej okoliczności w skardze kasacyjnej czy też skardze do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.
    6. Druga rzecz, czuję że każda tego typu sytuacja odbiera mi siłę, wiarę oraz rozum, co raz bardziej brakuje już mi sił.

UZASADNIENIE PO 171 DNIACH

Sędzia uzasadnił wyrok
  1. Sędzia, który wydał wyrok w dniu 11 stycznia 2021, potrzebował 171 dni na napisanie 71 stron uzasadnienia, chociaż mam podejrzenia czy rzeczywiście autorem uzasadnienia jest sędzia. Skąd mam takie podejrzenia, można zobaczyć poniżej.
  1. W pierwszej kolejności jak można zobaczyć na zdjęciu po lewej stronie widać datę utworzenia dokumentu oraz autora i tak utworzono dokument w dniu 17 kwietnia 2019 a autorem jest pani Maria B., następnie dokument został edytowany przez Panią Sylwię K. w dniu 01 lipiec 2021. Oczywiście mogę zrozumieć, że sędzia Andrzej Wach nie posiada umiejętności korzystania z klawiatury komputera by takie uzasadnienie napisać i jedynie dyktuje treść asystentce, dlatego na dokumencie znajdują się inne dane osobowe niż sędziego. Jednak data utworzenia dokumentu jest niepokojąca, ponieważ wskazuje, iż dokument ten powstał już dwa miesiące po otwarciu przewodu sądowego luty 2019.
  2. Druga rzecz, która potwierdza, że uzasadnienie nie zostało napisane przez sędziego Andrzeja Wacha, wynika z faktu przedstawionego na drugim zdjęciu. Jak widzimy na jednej ze stron uzasadnienia znajduje się odnośnik umożliwiający dodanie do dokumentu komentarza. W tym przypadku widzimy, że w dniu 18 stycznia 2021 czyli tydzień po wydaniu wyroku dokładnie na piątej stronie uzasadnienia udzielił komentarza sędzia Andrzej Wach. A więc, to obala tezę, że to sędzia dyktuje asystentce treść uzasadnienia o czym pisałem wyżej, ponieważ w takiej sytuacji sędzia nie pisał by komentarza lecz przedstawił swoje uwagi słownie. Bardziej logicznym jest to, że ktoś inny pisał uzasadnienie a sędzia jedynie przekazał swoje uwagi co do treści. Oczywiście trudno w ten sposób określić czy to jedyna uwaga jaka się znalazła w uzasadnieniu czy też pozostałe uwagi zostały usunięte a przypadek sprawił, że przed opublikowaniem uzasadnienia na Portalu Informacyjnym Sądów Powszechnych, jedna z nich nie została usunięta.
  3. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że w ocenie wielu osób, takie uwagi to nic innego jak zwykłe czepianie się przez osobę skazaną. Ale czy może to mieć znaczenie, dla oceny pracy sędziego i prawidłowo wydanego przez niego wyroku skazującego moją osobę oraz innych osób. Dlatego też postanowiłem, że w dalszej części będę przytaczał cytaty z uzasadnienia a następnie odnosił się do każdego z nich, ponieważ zredagowanie uzasadnienia do wersji pozwalającej na opublikowanie będzie czasochłonne w związku z dużą ilością danych osobowych, które wielokrotnie są powtarzane w uzasadnieniu.

W 2006 roku oskarżony Krzysztof W. posiadł wiedzę, doświadczenie i kontakty umożliwiające prowadzenie działalności przestępczej  polegającej na nabywaniu dostępnego na rynku oleju opałowego czy też żeglugowego charakteryzującego się niższym podatkiem VAT i akcyzą od oleju napędowego, a następnie wprowadzaniem do obrotu tego produktu jako oleju napędowego obłożonego znacznie wyższymi stawkami podatku Vat i akcyzy po jego wcześniejszym odbarwieniu. Do prowadzenia takiego procederu niezbędne było wykorzystanie legalnie działającej na rynku zarejestrowanej firmy posiadającej koncesję na handel paliwami płynnymi, która mogłaby legalnie nabywać olej opalowy od oferujących taki produkt firm: OE i A

Uzasadnienie wyroku „Ustalenie faktów, fakty uznane za udowodnione” Sygn. akt IV K 424/12
  1. Owszem zgadzam się z tym, że posiadłem wiedzę, doświadczenie i kontakty, które umożliwiły mi na działalność nie przestępczą lecz jako przedstawiciela handlowego w branży handlu paliwami, polegającej na nabywaniu paliw płynnych jednak innych niż zostały wskazane olej opałowy czy też żeglugowy, a był to olej napędowy do celów grzewczych i olej napędowy.
    1. Dla wyjaśnienia olej napędowy do celów grzewczych zgodnie z ustawą o podatku akcyzowym nie jest wyrobem akcyzowym tożsamym co olej opałowy, ponieważ nie spełniał on określonych ustawą wymogów m. in. nazwa tego wyrobu nie znajdowała się w nomenklaturze PKWiU ani CN, nie posiadał również wymaganego ustawą znacznika akcyzowego określonego rozporządzeniem wydanym do tej ustawy o nazwie Solvent Yellow 124 w ilości nie mniejszej niż 6,0 mg/l. Wymagania te również są wskazane w dyrektywie Unii Europejskiej.
  2. Jak wynika z dalszej części cytatu, sędzia a może inaczej autor uzasadnienia wskazuje, że rzekomo nabywane wyroby miały się charakteryzować niższą niż olej napędowy stawką podatku VAT, powtarzając to dwukrotnie.
    1. Natomiast jak pamiętam paliwa zawsze były obłożone najwyższą stawką podatku VAT obowiązującą w danym okresie czasu bądź to 22% czy jak obecnie 23%.
  3. Na końcu cytatu po raz kolejny napisane zostają słowa, które nie polegają na prawdzie, ponieważ ani jak wskazałem nie można uznać nabywanego wyrobu za olej opałowy, gdyż nie spełniał on norm określonych ustawą jak również nazwa ta niebyła używana na dokumentach handlowych. Natomiast firmy, które sprzedawały wyrób OE i A importując olej napędowy celem odprowadzenia niższego podatku akcyzowego wprowadzały w błąd urzędników celnych barwiąc w tym celu olej napędowy przez co „okoleptycznie” przypominał on olej opałowy.
  4. Praktycznie na tym mógłbym poprzestać dalszej oceny uzasadnienia, jednak pozwolę sobie dodać, że w rubryce uzasadnienia obok opisu zostały wymienione dowody, które rzekomo mają świadczyć o przestępstwie i chociaż ich ilość 27 pozycji może oznaczać, że bezwzględnie wina sprawcy została udowodniona. Jednak okazuje się, że pomimo, iż sędzia na mój wniosek odczytywał na jednej z ostatnich rozpraw treść w moim przekonaniu najważniejszego dowodu jaki został załączony wraz z aktem oskarżenia, to nie został ten dowód wskazany w uzasadnieniu, jednym słowem został dowód ten świadomie przez sędziego pominięty, dlaczego?
    1. Ponieważ stanowi on dowód niewinności osób skazanych nie tylko tym wyrokiem, ale również wielu innych osób skazanych w tej sprawie, razem około osiemdziesięciu osób. Dokładnie mam tu na myśli ekspertyzę wykonaną na zlecenie Prokuratury przez Instytut Nafty i Gazu z Krakowa, która wskazuje na brak znacznika akcyzowego Solvent Yellow 124.

W lutym 2007 r. doszło do spotkania wyżej wskazanych oskarżonych. Krzysztof W. poinformował wówczas potencjalnego wspólnika K. M., że ma możliwość nabywania oleju napędowego do celów grzewczych w pewnej firmie, oraz nabywców zainteresowanych odbiorem tego towaru, w celu zbycia go jako oleju napędowego, a potrzebuje jedynie firmy, na którą mógłby być oficjalnie nabywany ów towar.

Uzasadnienie wyroku „Ustalenie faktów, fakty uznane za udowodnione” Sygn. akt IV K 424/12
  1. Po pierwsze spotkanie to nie mogło mieć miejsca w lutym 2007, gdyż w tym czasie pracowałem w spółce, której byłem członkiem zarządu, spotkanie to mogło mieć miejsce nie wcześniej niż w kwietniu 2007. Natomiast co do dalszej cytowanej treści, to owszem teoretycznie mógłbym się zgodzić, jednak w innym kontekście, ponieważ poszukiwałem pracy chociażby jako przedstawiciel handlowy w związku z tym, że pracując w poprzedniej firmie zajmującej się pośrednictwem w handlu nabyłem kontakty, które pozwoliłyby mojej osobie na pracę w innej firmie na stanowisku przedstawiciela handlowego. Jednak jak widać, prokurator a następnie sędzia widzieli to w innej perspektywie, czyli gra słów. Oczywiście gdybym poszukiwał pracy na tym stanowisku w firmie handlującą cukierkami, to sprawy pewnie by nie było. Dodam jedynie, że nowa firma w której podjąłem pracę jak i kolejna firma handlowała różnymi paliwami nie tylko tymi co Sąd wymienił, ale również benzyną. A myślenie prokuratora i sędziego, że handlując w/w paliwami musi być przestępstwem, rodzi często zadawane pytanie czy w takim razie PKN Orlen czy Lotos itp. również prowadzą działalność przestępczą?

Jednym z pierwszych działań P. G. było zawarcie umowy o współpracę z firmą A. M. M. poinformował go o konieczności podpisania umowy na zakup oleju napędowego dla celów grzewczych, zaś J. K. zawiózł go na spotkanie z Krzysztofem W. Następnie K. W. zawiózł go do Sz., gdzie doszło do spotkania P. Ma. handlowcem A. W toku tego spotkania P. G. złożył stosowne dokumenty oraz podpisał umowę o współpracę handlową między firmami.

Uzasadnienie wyroku „Ustalenie faktów, fakty uznane za udowodnione” Sygn. akt IV K 424/12
  1. W tym cytacie rzekomo sędzia przedstawia jak doszło do nawiązania współpracy handlowej między dwoma spółkami, czyli spółki importującej paliwo na teren Polski A. z firmą Ar. do której trafiłem jako przedstawiciel handlowy ale tylko na trzy miesiące, ponieważ nie dostałem żadnej umowy a tym samym poczułem się wykorzystany, więc odszedłem. Nie wiem co w tym przypadku miałoby być czynem przestępczym, że tak dokładnie sędzia postanowił opisać przebieg jak to wyglądało. Jak dla mnie, rzeczą normalną jest to, że właściciel firmy podwozi Prezesa firmy na spotkanie z przedstawicielem handlowym, by ten nie musiał jechać w przeciwnym kierunku po Prezesa by dalej się zawrócić i jechać razem przez całą Polskę, tak samo nie jest przestępstwem, że przedstawiciel handlowy wprowadza swojego Prezesa do znanej mu firmy z którą Prezes ma podpisać umowę o współpracy.

Po dokonaniu wyżej wskazanych wstępnych czynności organizacyjnych rozpoczął się właściwy proceder grupy przestępczej oparty na fikcyjnej działalności spółki Ar. pełniącej funkcję „przedsiębiorstwa symulującego”. W okresie od lutego do końca października 2007 r. osoby związane z tym podmiotem gospodarczym działały zgodnie z przyjętym podziałem ról. Każdy wykonywał swoje zadania i posiadał pewien zakres wiedzy dotyczący przestępczego procederu grupy.

Uzasadnienie wyroku „Ustalenie faktów, fakty uznane za udowodnione” Sygn. akt IV K 424/12
  1. Tutaj nie sposób zauważyć, kontynuacje błędnie przyjętej już na etapie śledztwa przez prokuratora tezy i dalsza jej kontynuacja przez sędziego. Zdaniem tych osób, zakup towaru i jego sprzedaż o czym świadczą dokumenty oraz wyciągi z konta bankowego, które dowodzą, że towar był zapłacony, została uznana za działalność fikcyjną. Co to jest fikcja? Otóż fikcja to wytwór wyobraźni. To czemu nic nie odpowiada w rzeczywistości. W tym przypadku pytanie czy można mówić o powstaniu jakichkolwiek zobowiązaniach podatkowych czy też finansowych jeżeli spółka nie prowadziła rzeczywistej działalności oczywiście nie, ponieważ nie powstaje zobowiązanie finansowe za towar, którego się nie kupowało, nie powstaje zobowiązanie podatkowe jeżeli nie nabywało się i nie sprzedawało się żadnego towaru czy nie świadczyło się rzeczywistej usługi.
    1. Jak można mówić o zmianie przeznaczenia wyrobu akcyzowego skoro rzekomo miała nim handlować spółka prowadząca fikcyjną działalność?
    2. Jeżeli prowadziła fikcyjną działalność to dlaczego dokonywała płatności za kupiony towar czy za świadczoną usługę transportową?
  2. Osoby działały zgodnie z przyjętym podziałem ról i posiadanej wiedzy, oczywiście tylko w firmach jednoosobowych jest inaczej ponieważ tylko jak nazwa wskazuje jedna osoba wykonuje wszystkie czynności związane z jej działalnością, natomiast w każdym innym rodzaju działalności firm wieloosobowych istnieje podział ról w zależności od posiadanej wiedzy, tym bardziej jeżeli mówimy o udziale jeszcze kilku innych firm, tj. sprzedająca, kupująca, transportowa, tak samo wygląda w firmach zajmujących się produkcją nie tylko handlem.

Kluczowe role w tej grupie we wskazanym okresie pełnili Krzysztof W. i M. M.. To oni decydowali o działaniach grupy i wydawali polecenia jej członkom. M. M. zajmował się przede wszystkim stroną dokumentacyjną w firmie Ar, nadzorował realizację przelewów z rachunków bankowych tej firmy na rzecz A i D M Sp. z o.o., kierował tworzeniem dokumentacji handlowej w tym przede wszystkim wytwarzaniem faktur, które były jedynie podpisywane przez nieustalone osoby, przy czym jako ich wystawcy figurowali upoważnieni członkowie zarządu tj. P. K., bądź P. G..

Uzasadnienie wyroku „Ustalenie faktów, fakty uznane za udowodnione” Sygn. akt IV K 424/12
  1. Tutaj autor uzasadnienia (sędzia?), wymienia dwie osoby, które rzekomo miały pełnić kluczowe role w grupie tj. M. M. i moją osobę, jednak czytając dalej, nie pisze jaką rolę odgrywała moja osoba, tylko wymienia czynności jakie miałby wykonywać współoskarżony M. M., który zmarł podczas procesu, wcześniej poddał się dobrowolnie karze, zeznając jako świadek przed Sądem nie był wstanie wskazać jakiego miał się dopuścić przestępstwa. Z tego, co autor przypisał osobie M. M. można wnioskować, że osoba ta była samowystarczalna i wykonywała wszystkie czynności związane z handlem.

Z M. M. w zakresie działań firmy Ar. ściśle współpracowali oskarżeni P. J. i J. K. Ten ostatni był najbliższym współpracownikiem M. M. i sprawował bezpośredni nadzór na P. K.

Uzasadnienie wyroku „Ustalenie faktów, fakty uznane za udowodnione” Sygn. akt IV K 424/12
  1. Praktycznie ten cytat pochodzi z treści napisanej w niedużym odstępie od poprzedniego cytatu, jednak znacząco się różnią. Jak możemy przeczytać w wcześniejszym cytacie autor wskazuje, że decyzje i główne role odgrywali K. W. i M. M. natomiast dalej autor pisze, że najbliższym współpracownikiem M. M. był J. K. i sprawował nadzór nad P. K. czyli Prezesem spółki Ar. Za tym z tych dwóch cytatów wynika, że K. W. nic nie robił, bo wszystko robił M. M., a którego wspólnikiem był P. J. i J. K. i kolejny cytat.

K. M. z kolei najściślej współpracował z Krzysztofem W., zastępował go, wykonywał jego polecenia, uczestniczył także w podziale zysków, otrzymując podobnie jak P. J. 1.000 złotych tygodniowo. Do jego zadań należało także opłacanie przedstawiciela firmy A. – P. M., któremu bądź to wręczał gotówkę, bądź to dokonywał wpłat posługując się fikcyjnymi danymi osobowymi na konto jego dziewczyny M. M.

Uzasadnienie wyroku „Ustalenie faktów, fakty uznane za udowodnione” Sygn. akt IV K 424/12
  1. Nagle pojawia się kolejna osoba, która została wspomniana raz na samym początku, teraz nagle autor pisze, że osoba ta najściślej współpracowała z K. W. nawet zastępując moją osobę i uczestniczył w podziale zysków otrzymując tak samo jak osoba P. J. 1.000 zł/tygodniowo. Tutaj znowu K. W. nadal nic nie robi wcześniej współpracował rzekomo z M. M. a tu z K. M. natomiast P. J. wcześniej współpracuje z M. M. i J. K. a tu rzekomo uczestniczy razem z K. M. w podziale zysków i dostaje po 1000 zł./tygodniowo

Także we wrześniu 2007 r. Krzysztof W. poinformował P. M., że nie będzie już nabywał od reprezentowanych przez niego firm oleju napędowego na rzecz firmy Ar. i od 30 października oskarżony ten zakończył współpracę z M. M. w tym samym czasie działania związane z firmą Ar zakończyli także oskarżeni K. M. i P. J.

Uzasadnienie wyroku „Ustalenie faktów, fakty uznane za udowodnione” Sygn. akt IV K 424/12
  1. Ogólnie jak wynika z poprzednich cytatów, to rzekomo miałem współpracować do końca października 2007 z firmą Ar, która to firma miała nabywać od firmy A. importującej paliwo, olej napędowy do celów grzewczych, a w której pracował P. M. Z tego cytatu jednak wynika, że współpracę zakończyłem we wrześniu informując P. M. jako pracownika firmy importującej paliwa, że nie będę już od nich kupował oleju napędowego

W okresie całej swej działalności od lutego 2007 r. do 12.01.2009 r. grupa kierowana przez Krzysztofa W. i M. M. a następnie przez samego M. M. udzieliła  pomocy ustalonym i nieustalonym osobom do zmiany przeznaczenia akcyzowego oleju napędowego do celów grzewczych w łącznej ilości  25.642.952 litrów, co naraziło Skarb Państwa na uszczuplenie podatku akcyzowego w kwocie co najmniej 40.772.293,68 złote i podatku VAT w kwocie co najmniej 8.969.904,60 złote (dane te dotyczą oskarżonego J. K., który działał w grupie przez cały wskazany wyżej okres). W okresie od lutego 2007 r. do 30.10.2007 r. grupa,  w której skład wchodzili K. W., K. M. i P. J. i M. M. udzieliła  pomocy ustalonym i nieustalonym osobom do zmiany przeznaczenia akcyzowego oleju napędowego do celów grzewczych w łącznej ilości 16.800.765  litrów, co naraziło Skarb Państwa na uszczuplenie podatku akcyzowego w kwocie co najmniej 26.713.216,35 złotych i podatku VAT w kwocie co najmniej 5.876.907,59 złotych. W okresie działania w niej S. K. od 30 sierpnia 2007 r. do 30 października 2007 r. grupa ułatwiła ustalonym i nieustalonym osobom zmianę przeznaczenia akcyzowego oleju napędowego do celów grzewczych w łącznej ilości  5.228.017 litrów, co naraziło Skarb Państwa na uszczuplenie podatku akcyzowego w kwocie co najmniej 8.312.547,03 złotych i podatku VAT w kwocie co najmniej 1.828.760,34 złotych.

Uzasadnienie wyroku „Ustalenie faktów, fakty uznane za udowodnione” Sygn. akt IV K 424/12
  1. Jak wynika z tego cytatu rzekoma grupa miała prowadzić działalność od lutego 2007 do połowy stycznia 2009, a kierować grupą miałby K. W. czyli ja oraz z M. M., rzekoma kwota wyłudzenia to prawie 50 mln. zł. jednak dane te mają dotyczyć oskarżonego J. K., który miał działać w grupie przez cały okres. Pomijając fakt, iż nie było żadnej grupy, to jak wcześniej pisałem z firmą Ar. zakończyłem współpracę w wrześniu 2007 o czym autor sam wspomina na ten temat np. w poprzednio przytoczonym cytacie, nie mogłem zacząć współpracy z firmą Ar., ponieważ do kwietnia 2007 pracowałem w innej spółce gdzie byłem członkiem zarządu co zresztą potwierdzone zostało w drugim jednocześnie prowadzonym postępowaniu, gdzie zapadł w kwietniu 2021 prawomocny wyrok obejmujący okres do 31 marca 2007.
  2. W okresie od lutego 2007 do 30 października 2007 rzekomo grupa w składzie K. W., K. M., P. J. i M. M. miała wyłudzić w sumie 32 mln. zł. O ile pamięć mnie nie myli spółka Ar. swoją działalność handlem paliwem rozpoczęła w maju 2007, a bynajmniej w tym miesiącu ja zacząłem pracę w tej spółce, jako przedstawiciel handlowy.
  3. Dalej mamy jeszcze jeden wskazany okres w którym działał S. K. od 30 sierpnia 2007 do 30 października 2007 i w tym okresie miało dojść do wyłudzenia od Skarbu Państwa kwoty około 10 mln. zł. Jeżeli teraz weźmiemy pod uwagę fakt, że grupa miałaby działać, od lutego 2007 do stycznia 2009 i w tym okresie miałaby wyłudzić 50 mln. zł., to biorąc pod uwagę, że od lutego 2007 do końca października 2007 miała wyłudzić 32 mln. zł. z czego od sierpnia 2007 do końca października 2007 10 mln. zł. To widzimy, że powstała mała niezgodność, różnica około 18 mln. zł.
  4. Pytanie, czy tą kwotę stanowiącą różnicę prokurator i sędzia uznaje, że wyłudzoną w okresie listopad 2007 do styczeń 2009, tylko zapomniano o tym napisać, co raczej jest nie możliwe patrząc, że
    1. W wrześniu 2007 według autora uzasadnienia grupę miały opuścić trzy osoby tj. K. W., K. M. i P. J., a S. K. działał do 30 października 2007.
    2. Jeszcze wcześniej odeszli P. K. i P. G. za tym
    3. Należałoby rozumieć, że pozostały dwie osoby M. M. i J. K., które miałyby działać od listopada 2007 do stycznia 2009, o czym jednak nie wspomniano w wątku uzasadnienia dotyczącego firmy Ar.
  5. W kolejnym cytacie będzie przedstawiona kwestia związana z uzyskaniem tzw. korzyści majątkowej przez wymienione osoby, co jest bardzo ciekawe w kontekście rzekomo wyłudzonego podatku.

Wszyscy oskarżeni w tym zakresie działali w celu osiągnięcia korzyści majątkowej i z działalności tej uczynili sobie stałe źródło dochodu i uzyskali z tego tytułu dochody: Krzysztof W. – w wysokości 504.022,95, K. M. i P. J. – w wysokości 32.000 złotych, J. K. i  S. K. – w nieustalonej wysokości. Innym aspektem działalności przestępczej grupy opartej o firmę Ar było utrudnianie a wręcz udaremnianie stwierdzenia przestępnego pochodzenia środków pieniężnych pochodzących z korzyści związanych ze zmianą przeznaczenia akcyzowego oleju opałowego na olej napędowy i nieodprowadzaniem z tego tytułu należnego podatku akcyzowego i VAT w wysokości nie mniejszej niż 32 590 123,94 zł wykorzystanie tej firmy jako „przedsiębiorstwa symulującego” do tworzenia fikcyjnej dokumentacji finansowo księgowej stanowiącej uzasadnienie prawne dla przepływów pieniężnych gotówkowych i bezgotówkowych w kontaktach handlowych z jej kontrahentami.

Uzasadnienie wyroku „Ustalenie faktów, fakty uznane za udowodnione” Sygn. akt IV K 424/12
  1. Zacznę od początku cytatu, gdzie po raz kolejny mamy grę słów, jeżeli chodzi o uzyskanie korzyści majątkowej, w ocenie prokuratora i sędziego można zrozumieć, że korzyść majątkową osiąga się za sprawą popełnienia przestępstwa. Jednak korzyść majątkowa to, każde dobro, które jest w stanie zaspokoić określoną potrzebę, a jego wartość da się wyrazić w pieniądzu, przykładowo może być to wynagrodzenie za pracę, pożyczka itp.
  2. Jak możemy przeczytać dalej, zdaniem autora, K. W. miał uzyskać dochód w kwocie 504 tyś. zł. następnie K. M. i P. J. ich dochodem miała być kwota 32 tyś. zł. i dwóch kolejnych J. K. i S. K. uzyskali dochód w nieustalonej wysokości.
  3. Jak widzimy, wskazano tylko pięć osób w tym dwie, wobec których nie ustalono kwoty dochodu, natomiast wcześniej do rzekomej grupy zaliczano jeszcze M. M., P. G. i P. K., czyżby osoby te pracowały charytatywnie m. in. osoba która rzekomo wraz z moją osobą miała kierować grupą a po moim odejściu samemu nią kierować?
  4. Ciekawym jest również, to jaką metodą prokurator i sędzia wyliczyli rzekome korzyści majątkowe trzem osobom i dlaczego nie mogli naliczyć tą samą metodą dwóm pozostałym, tylko napisano, że w nieustalonej wysokości.
  5. Patrząc, że rzekomo K. M. i P. J. zarabiali 1000 zł/tygodniowo, to można stwierdzić, że wyliczono, to na zasadzie pomnożenia liczby tygodni w okresie objętym wyrokiem razy 1 tyś. zł. i to by się zgadzało. Inaczej jednak sprawa wygląda na moim przykładzie, gdzie jak pamiętam zarabiałem 10 tyś./miesiąc, to nawet uznając, że pracowałem w okresie luty do październik 2007 to jest 80 tyś. zł., nawet gdyby ktoś źle zrozumiał i myślał, że 10 tyś./tydzień to byłoby 320 tyś. co i tak jest mniejszą kwotą niż 504 tyś. zł. wskazane w uzasadnieniu. Jedyna metoda, która jest najbardziej prawdopodobna, to prokurator i sędzia musiał uznać prowizję (marżę) firmy Ar. ze sprzedaży, czyli 2 gr./l, którą pomnożyli razy ilość sprzedanych litrów czyli około 25 mln. litrów, co dałoby wynik zbliżony do kwoty wskazanej przy uzyskaniu mojej korzyści majątkowej. Tylko, że faktycznie 2 gr. prowizji firmy Ar. nie mogłoby być uzyskaną nawet przez nią korzyści 500 tyś. zł. ponieważ musiała jeszcze z tego pokrywać koszty i to nie tylko wynagrodzenia pracowników.
  6. Zobaczmy teraz dalej, autor w tym cytacie wskazuje kwotę 32 mln. zł. jaką rzekomo firma Ar. miała nie odprowadzić do Skarbu Państwa, jednak wcześniej została wskazana wyższa kwota bo prawie 50 mln. zł. za cały okres, natomiast za okres luty do październik 2007 było to 32 mln. zł. i tu znowu widzimy różnicę 18 mln. zł., w tym momencie pojawia się kolejna kwota gdzie sędzia nie wyjaśnia co mogło się z nią stać, mam tu na myśli kwotę różnicy jaka powstaje po odjęciu rzekomo uzyskanej korzyści majątkowej od kwoty nie odprowadzonej rzekomo do Skarbu Państwa. I tak nawet gdybyśmy przypisali nieustaloną kwotę wobec dwóch osób w wysokości przypisanej mojej osobie a następnie dodali korzyść trzech nieujętych osób zaokrąglając całość do 2 mln. zł., to zostaje nam kwota 30 mln. zł. która rzekomo nie została wpłacona do Skarbu Państwa ani nie jest korzyścią majątkową, to co stało się z tą kwotą?
  7. Odpowiedź na to pytanie o ile kwota ta jest kwotą faktycznie wynikającą z kwoty podatków, jest bardzo prosta, otóż jak każdy, kto zajmuje się prowadzeniem działalności wie a bynajmniej powinien wiedzieć, że firma będąca pośrednikiem w handlu podatek akcyzowy odprowadza w całości przy zakupie towaru, natomiast podatek VAT odprowadza w dwóch częściach, pośrednio płacąc za nabyty towar oraz naliczony podatek (kwota brutto) firmie od której go kupiła i bezpośrednio do Skarbu Państwa firma ta odprowadza jedynie podatek VAT, który wynika z różnicy kupna i sprzedaży, czyli w tym przypadku jest to kwota obliczona z 2 gr/l prowizji (marży) razy stawka podatku VAT. Przyjmując, że wskazane 32 mln. zł. dotyczy wskazanego okresu luty do październik 2007, to można przyjąć, że kwota którą ewentualnie mogła nie odprowadzić do Skarbu Państwa firma Ar, to kwota około 74 tyś. zł.
    1. Ten cytat i jego analiza jest kolejnym dowodem na to, że jeżeli można by założyć popełnienie przestępstwa to jedynie mogła to zrobić firma A, która importowała towar na rynek Polski a od której kupowała firma Ar. i sprzedawała go dalej.
  8. Następne cytaty będą pochodziły z tego samego uzasadnienia lecz będą dotyczyć okresu, gdzie podjąłem pracę na tym samym stanowisku w innej firmie P. po tym jak wcześniej pisałem, że ponieważ nie otrzymałem żadnej umowy w wrześniu 2007 odszedłem z Ar.

Latem 2007 r. jeszcze w toku prowadzenia działalności przestępczej wspólnie z M. M. pod szyldem firmy Ar, oskarżeni Krzysztof W. i K. M. postanowili znaleźć kolejną firmę, która umożliwiałaby nabywanie oleju opałowego a następnie zbywanie go jako olej napędowy w ramach tego samego schematu działań przestępnych co w  wypadku firmy Ar. K. M. znalazł ogłoszenie zawierające ofertę sprzedaży Spółki z o.o. V. z siedzibą w K. Firma ta posiadała ważną koncesje na handel paliwami ciekłymi. W dniu 20 lipca 2007 r. wszystkie udziały tej spółki nabył D. M., który był osobą podstawioną przez K. W. i K. M. nie posiadającą środków finansowych, ani kwalifikacji do prowadzenia rzeczywistej działalności gospodarczej

Uzasadnienie wyroku „Ustalenie faktów, fakty uznane za udowodnione” Sygn. akt IV K 424/12
  1. Tutaj, zwrócę uwagę m. in. na sam początek treści z którego nie do końca jest zrozumiałe, skoro miałem kierować rzekomą grupą z M. M. nagle miałbym zmieniać grupę, raczej zawsze myślałem, że można zmienić ludzi w grupie, wcześniej autor pisał, że w wrześniu miałbym zakończyć współpracę z M. M. a to już bardziej jesień. K. M. znalazł ofertę sprzedaży spółki V i w dniu 20 lipca 2007 spółkę tą miał zakupić D. M. rzekomo podstawiony przez K. W. i K. M. w tym miejscu owszem mogę poniekąd się zgodzić, K. M. chciał nabyć spółkę i potrzebował osoby do jej reprezentowania a ponieważ znałem D. M., który poszukiwał pracy poleciłem go K. M. Zdaniem autora (sędziego) D. M. nie posiadał środków finansowych ani kwalifikacji do prowadzenia rzeczywistej działalności gospodarczej.
  2. Nie wiem, ale nie do końca rozumiem, co przez to chce powiedzieć, albo czy jest to jakieś przestępstwo, na podstawie czego sędzia uznaje brak kwalifikacji, czyżby na podstawie wykształcenia?
  3. To ja najmocniej przepraszam od 2005 roku z przerwą, jaką musiałem mieć w zw. z aresztowaniem do tej sprawy oraz po wyjściu z aresztu, by wrócić do normalności jestem przedsiębiorcą mając wykształcenie takie jak i D. M. Kwalifikacje nabywa się z praktyki a żeby mieć praktykę, to należy zacząć ją nabierać, tak jest w każdej dziedzinie życia, nie ważne czy to mechanik, rolnik, przedsiębiorca, prokurator czy sędzia. Jeżeli zostaję Prezesem spółki, która zatrudnia np. przedstawiciela handlowego, księgowość itd. to wystarczy, że osoba taka jest reprezentatywna, komunikatywna a przynajmniej umie się podpisać, ponieważ większość i tak robią pracownicy.
  4. D. M. Nie posiadał środków finansowych do prowadzenia działalności, czyżby sędzia nigdy nie słyszał, że można założyć działalność od zera, jeżeli nie to gdyby zapoznał się z zasadami jakie w tym przypadku funkcjonowały, to nie pisałby takich populistycznych bzdurnych teorii. Jeszcze raz przypomnę jak to wygląda w sytuacji firmy pośredniczącej w handlu. Firma taka po pierwsze musi mieć w szczególności kontakty z dostawcą A i odbiorcą B danego towaru, następnie jeżeli nie posiada środków finansowych, to musi wynegocjować takie warunki współpracy, które pozwolą jej na działalność.
  5. W tym przypadku musi u sprzedawcy wynegocjować termin płatności, który będzie dłuższy niż udzieli terminu swojemu odbiorcy towaru np. 14 i 7 dni, w ten sposób odbierając towar ma 14 dni na zapłacenie, po jego odbiorze sprzedaje go odbiorcy z terminem płatności 7 dni. W ten sposób ma 7 dni różnicy, które pozwolą na spokojny przepływ środków finansowych pomiędzy bankami.
  6. Nie co inaczej sytuacja wygląda, tak jak to miało miejsce w tej sprawie, czyli gdzie firma sprzedająca czyli importer A wymaga zapłaty przed zakupem towaru i teraz jeżeli pośrednik nie posiada środków finansowych na zapłatę przed odbiorem towaru, to chcąc pośredniczyć musi wynegocjować z firmą, która będzie kupować od niego towar również przedpłatę przed odbiorem towaru, co oczywiście ma znaczenie i ważne jest zaufanie, chociaż to ma znaczenie w jednym jak i w drugim przypadku. W tej sytuacji znaczenie również ma inna rzecz a mianowicie pewna umiejętność dostosowania się do pewnych warunków wykazanie elastyczności, bo jak wiadomo, jak ktoś dostanie towar z terminem płatności, to często zdarza się, że kontrahent nie spieszy się z zapłatą, natomiast jak musi zapłacić przedpłatę, to wówczas, jak najszybciej chce otrzymać towar bo uważa, że pieniądze muszą pracować a nie żeby je zamrażać. Dlatego też pośrednik musi np. posiadać rachunki nie w jednym a w kilku bankach, szczególnie w tych gdzie posiada importer i kupujący od pośrednika towar, by pieniądze przepływały online a nie po dwóch dniach dopiero między firmami przepływały. Ważnym też jest, by odbiorca pośrednika odbierał własnym transportem albo przez niego wynajętym, ponieważ odbierając z magazynu sprzedawcy już może być spokojny, że nie zginęły jego pieniądze.

We wrześniu 2007 roku, po tym jak Krzysztof W. poinformował P. M., że nie zamierza już nabywać oleju opałowego za pośrednictwem firmy Ar, handlowiec A. wskazał mu, że do tego celu może wykorzystać firmę PW P. Sp. z o.o. Prezesem zarządu powyższej firmy był A. Z., a jej faktycznym dysponentem był S.G., który wcześniej współpracował z Krzysztofem W. nabywając olej opałowy za jego pośrednictwem przy wykorzystaniu firmy Ar. K. M. znał A. Z. i doprowadził do jego spotkania z Krzysztofem W., w którym sam również wziął udział. Wtedy to oskarżeni uzgodnili z A. Z., że będą nabywać olej opałowy na spółkę P., która z kolei fikcyjnie będzie go zbywać firmie V., przy czym do ceny 1 litra paliwa wynikającej z faktur doliczona zostanie marża w wysokości 1 grosza. Z kolei firma V. wystawiać miała fikcyjne faktury na sprzedaż oleju napędowego dla firmy P. Na podstawie tych ostatnich faktur A. Z. w imieniu P. wystawiał faktury sprzedaży oleju napędowego dla odbiorców finalnych wskazanych mu przez Krzysztofa W., także w wypadku tych faktur doliczany był do ceny 1 litra 1 grosz marży. To właśnie z tych marży opłacana była bieżąca działalność firmy P., ponadto w okresie współpracy A. Z. otrzymywał od Krzysztofa W. wynagrodzenie w wysokości 1.000 złotych miesięcznie, od kwietnia 2008 r. wynagrodzenie to wzrosło do kwoty 3.000 złotych miesięcznie. Takie ukształtowanie współpracy pomiędzy „przedsiębiorstwami symulującymi” powodowało, że jedynie w odniesieniu do spółki V. na podstawie samej analizy obiegu dokumentów można było jednoznacznie na pierwszy rzut oka stwierdzić, że podmiot ten jest tzw. „słupem” nie prowadzącym w istocie działalności gospodarczej. Firma P. z kolei formalnie działała w granicach prawa. Faktury nabycia oleju grzewczego od firm: A. i O E ze S., a w dalszym okresie działalności  od Spółki z o.o. P-L z siedzibą w P, znajdowały odzwierciedlenie w fakturach sprzedaży wystawionych na V.. Z kolei fikcyjne faktury sprzedaży oleju napędowego P. przez spółkę V. legalizowały  niejako odbarwiony produkt i umożliwiały jego sprzedaż jako legalne paliwo napędowe

Uzasadnienie wyroku „Ustalenie faktów, fakty uznane za udowodnione” Sygn. akt IV K 424/12
  1. Ten cytat jest trochę dłuższy, ale postaram się w krótki sposób przedstawić jego analizę. Na temat firmy PW P. dowiedziałem się od K. M. już na początku września, ogólnie firma ta zajmowała się transportem ciężarowym, ale K. M. będąc kiedyś w tej firmie u swoich znajomych usłyszał, że są zainteresowani zakupem m. in. dla własnych potrzeb hurtowych ilości oleju napędowego co byłoby dla firmy korzystne w zw. z niższą ceną w hurcie, również rozważali handel paliwami. K. M. powiedział mi o tej firmie słysząc, że chcę odejść od firmy Ar. z powodu braku umowy, więc stwierdziłem, że można spróbować i pojechaliśmy na spotkanie.
  2. Pierwszą kwestią było to, czy Prezes będzie zainteresowany rozszerzeniem działalności o handel paliwami, a następnie czy zaakceptuje prowizję jaką spółka będzie miała z tego tytułu. Jak dobrze pamiętam prowizja (marża) była za olej napędowy do celów grzewczych na początku 1 gr. ponieważ mniej było klientów, następnie udało się podnieść na 2 gr. natomiast za olej napędowy była 1 gr. Z tej prowizji Prezes dostał do wynagrodzenia od spółki P 1 tyś. zł podwyżki a później jeszcze 2 tyś. zł. więcej. A nie jak to autor pisze, że ja płaciłem te pieniądze Prezesowi. Po akceptacji warunków przez Prezesa dowiedziałem się dzwoniąc do handlowca z firmy importującej paliwa na teren Polski czyli P. M., że spółka PW P ma już u nich złożone dokumenty, więc jedynie zostanie podpisanie umowy. Jak później się okazało, to jeden z klientów S. G. z którym się znałem znał również Prezesa spółki PW P i on polecił wcześniej im spółkę importującą i dlatego znalazły się tam dokumenty, jednak nie rozpoczęto współpracy w zw. z zaproponowaną przez importera ceną. Myślę, każdy wie, że często jest tak, iż o cenie często decydują ilości, czym kupujesz więcej tym dostaniesz lepszą cenę. Tak czy inaczej w tej części żadnej czynności przestępczej nie można uznać.
  3. Dalej nie jest przestępstwem sprzedawanie i kupowanie różnego rodzaju paliwa, nie można mówić, że firma która kupuje i sprzedaje towar za który się rozlicza na podstawie faktur płacąc za nabyty towar cenę wraz z podatkiem VAT i akcyzowym, że rzekomo prowadzi fikcyjną działalność, czy też, że jest słupem, jeszcze raz napiszę, jeżeli firma kupuje towar za który płaci cenę brutto zawartą na fakturze tym samym odprowadza pośrednio podatek do firmy od której kupiła towar. Myślę, że pominę dłuższy fragment uzasadnienia ponieważ musiałbym się powtarzać, ale zacytuję jeszcze fragment gdzie wskazano rzekomo wyłudzone kwoty podatku od Skarbu Państwa.

W okresie całej swej działalności od 20 lipca 2007 r. do 3 grudnia 2008 r. grupa kierowana przez Krzysztofa W. udzieliła  pomocy ustalonym i nieustalonym osobom do zmiany przeznaczenia akcyzowego oleju napędowego do celów grzewczych w łącznej ilości  32.077.727 litrów, co naraziło Skarb Państwa na uszczuplenie podatku akcyzowego w kwocie co najmniej 51.003.585,93 złotych i podatku VAT w kwocie co najmniej 11.220.788,90 złotych. W okresie działania w niej K. M. od 20 lipca 2007 r. do 2 sierpnia 2008 r. grupa ułatwiła ustalonym i nieustalonym osobom zmianę przeznaczenia akcyzowego oleju napędowego do celów grzewczych w łącznej ilości  26.784.644 litry, co naraziło Skarb Państwa na uszczuplenie podatku akcyzowego w kwocie co najmniej 42.587.583,96 złote i podatku VAT w kwocie co najmniej 9.369.268,47 złotych. Obaj oskarżeni w tym zakresie działali w celu korzyści majątkowej i z działalności tej uczynili sobie stałe źródło dochodu i uzyskali z tego tytułu dochody: Krzysztof W. – w wysokości 481.165,90 złotych, zaś K. M. – w wysokości 401.769,66 złotych

Uzasadnienie wyroku „Ustalenie faktów, fakty uznane za udowodnione” Sygn. akt IV K 424/12
  1. Proszę zobaczyć w tym cytacie wskazano okres od 20 lipca 2007 do 3 grudnia 2008, prawda jest taka, że sam autor (sędzia) po raz kolejny wskazuje inny okres, chociażby porównując go z okresem wskazanym w poprzednim cytacie, gdzie tak naprawdę moja praca jako przedstawiciel w spółce PW P. trwała od października 2007 do końca sierpnia lub początku września 2008. Kwota rzekomo uszczuplenia podatku akcyzowego jak i VAT to 62 mln. zł. natomiast rzekoma osiągnięta korzyść majątkowa to w moim przypadku 481 tyś. zł. a K. M. to 400 tyś. zł. czyli w sumie niecałe 900 tyś. zł. za tym
    1. A co z pozostałymi 61 mln. zł.?
    2. Drugie pytanie jaką metodą tutaj wyliczono rzekomo korzyść? Na pewno nie prowizji od litra.
  2. Kolejna część uzasadnienia nie dotyczy mojej osoby, więc nie będę jej przytaczał, ale jeszcze pozwolę sobie kilka zdań napisać na temat materiału dowodowego i jego oceny przez sędziego. Ponieważ uzasadnienie jest podzielone na poszczególne okresy oraz powiązania osobowe z poszczególnymi firmami, a materiał dowodowy składa się praktycznie z dwóch części, pierwsza to dokumentacja księgowa z poszczególnych firm i w tym przypadku, tylko kilka słów napiszę. Druga część to zeznania i wyjaśnienia podejrzanych i świadków i w tym przypadku myślę, że komentarz mój będzie nie co dłuższy.
    1. Dodam jeszcze, że autor uzasadnienia (sędzia?) podzielił materiał dowodowy na dowody będące podstawą ustalenia faktów oraz dowody nieuwzględnione przy ustalaniu faktów.
  3. Dowody z dokumentów zgromadzonych w toku postępowania

Niekwestionowane przez żadną ze stron, nie budziły wątpliwości co do ich autentyczności jak i prawdziwości ich treści. Co oczywiste ta uwaga nie ma zastosowania do poświadczających nieprawdę faktur VAT i dowodów KP i KW wskazanych w części dyspozytywnej wyroku. Nieprawdziwość treści powyższych dokumentów została jednoznacznie dowiedziona w toku niniejszego postępowania, ich znaczenie dowodowe było jednak bardzo istotne, faktury te bowiem w sposób jednoznaczny i rzeczywisty wskazywały na ilości paliwa płynnego (oleju napędowego dla celów grzewczych zbytego przede wszystkim przez Firmy A. i O E z siedzibami w S (ale także przez inne podmioty), co do których finalnie nastąpiła zmiana przeznaczenia produktu, bez uiszczenia stosownie wyższych podatków akcyzowego i VAT. W zakresie tych faktur nie było wątpliwości co do prawdziwości ich wydawcy, a zatem co do ich autentyczności Nie wykazano bowiem, aby wystawiające faktury firmy wiedziały, że wskazani w fakturach nabywcy nie są rzeczywistymi odbiorcami towaru.

Uzasadnienie wyroku „Ocena dowodów-będących podstawą ustalenia faktów” Sygn. akt IV K 424/12
  1. Jak widzimy całość cytatu podlega podważeniu, chociażby z ogólnego względu, że ten dowód w postaci faktur wystawianych przez firmy zajmujące się importem na rynek polski paliwa, nie był rozpoznawany przed Sądem, w moim przypadku nawet podczas śledztwa nie zostałem zapoznany z tym dowodem, bym mógł się do niego odnieść. Więc jak autor (sędzia?) może twierdzić, że żadna ze stron nie miała wątpliwości co do ich autentyczności. Dalej autor pisze, nieprawdziwość treści zawartej w dokumentach (faktury, KP i KW) została jednoznacznie dowiedziona w toku postępowania. W jaki sposób Sąd mógł dowieźć nieprawdziwość czy prawdziwość treści nie rozpoznając dowodu podczas procesu. Myślę, że uzasadnienie nie polega na postawieniu tezy o nieprawdziwości treści, lecz wykazaniu z czego taka teza wynika, co na danym dokumencie miałoby być nieprawdziwością (data, cena, ilość, nazwa towaru, itp.). Nie wątpliwie w dalszym fragmencie ma to istotne znaczenie, ponieważ jak wynika z treści, nie cały dokument był nieprawdziwy, gdyż w sposób jednoznaczny i rzeczywisty wskazywały na ilość paliwa płynnego (oleju napędowego do celów grzewczych) zbytego przez firmy importujące. Apogeum absurdu oceny tego dowodu znajduje się pod koniec cytatu, w zakresie tych faktur nie było wątpliwości co do prawdziwości ich wydawcy, a zatem co do ich autentyczności.
    1. Więc tak, skoro w tym cytacie jest mowa o fakturach wystawianych przez importera, Sąd stwierdza ich nieprawdziwość, to za tym pytanie, dlaczego na ławie oskarżonych nie zasiadły osoby wystawiające te dokumenty w firmie zajmującej się importem?
    2. Jeżeli te autentyczne i nieprawdziwe faktury zawierały rzeczywiste ilości zakupionego paliwa o nazwie olej napędowy do celów grzewczych, co ma istotne znaczenie dowodowe, to kolejne pytanie, co było nieprawdziwe? Skoro ilości litrów i wskazana nazwa, która nie znajdowała się w nomenklaturze PKWiN czy CN, a za tym według ustawy akcyzowej wyrób ten nie mógł być uznany za wyrób akcyzowy podlegający niższej stawce akcyzowej, zostały przez Sąd jednoznacznie uznane za rzeczywiste a ich znaczenie dowodowe było bardzo istotne.
    3. Jednym słowem ten cytat pokazuje absurd całego uzasadnienia, które pokazuje, jak za pomocą żonglowania słowami autor próbuje przedstawić swoją ocenę dowodu, co dla osoby, która ma trochę wiedzy w takich rzeczach, może wywołać rozśmieszenie a patrząc od strony mojej (skazanego), budzi złość, przerażenie, bezsilność, niedowierzanie i doprowadza do rozstroju psychicznego. Sąd na końcu oceniając dowód rzeczowy w postaci faktury, stwierdza że nie było wątpliwości co do prawdziwości ich wystawcy. Raczej chodziło o stwierdzenie prawdziwości dokumentu (faktury) a nie wystawcy. Do tego stwierdza, że firmy (importer) nie wiedziały, że wskazane jako odbiorcy firmy nie są rzeczywistymi odbiorcami, raczej chodziło o końcowych odbiorców a nie rzeczywistych, raczej jest nierealne by fikcyjny odbiorca miał rzeczywiście odbierać zakupiony towar.

Wszystkie opinie były pełne. Ich treść była logiczna a wnioski końcowe, jak też kompetencje biegłych nie budziły wątpliwości Sądu. Żadna z przedstawionych opinii nie była kwestionowana przez strony. W realiach niniejszej sprawy dopuszczone opinie stanowiły w istocie jedynie materiał dowodowy o charakterze pomocniczym i z ich treści nie wynikały wprost dokonane ustalenia faktyczne.

Uzasadnienie wyroku „Ocena dowodów-będących podstawą ustalenia faktów” Sygn. akt IV K 424/12
  1. Absurd goni absurd i niedowierzanie, by sędzia z wieloletnim stażem mógł się podpisać (sporządzić?) pod tak sporządzonym uzasadnieniem. Wszystkie opinie (biegłych) były pełne, a treść logiczna i nie budziły wątpliwości. Zaczynam się zastanawiać, czy obecnie pisanie uzasadnień nie jest oparte na szablonie zawierającym stałe elementy dowodowe, które tylko zostają później rozwinięte. Jeżeli w tej sprawie można mówić o jakiejkolwiek opinii biegłych, to jedynie jeżeli taką opinią można nazwać wykonaną na zlecenie Prokuratury ekspertyzę przez I N i G z Krakowa, aczkolwiek dla mnie nie jest to jednoznaczne. Zakładając jednak, że autor miał na myśli tą ekspertyzę, to i tak jest to jedna a nie kilka opinii, jak wynika z cytatu. Ocena Sądu zostaje przedstawiona w samych superlatywach, z czym jestem wstanie się zgodzić, ale tylko jeżeli mowa o pierwszym zdaniu. W dalszej części absolutnie mam zdanie odmienne, chociażby dlatego, że autor pisze w dalszym ciągu o więcej niż jednej opinii, co nie jest zgodne z faktami, mogę się zgodzić jeszcze z nie kwestionowaniem opinii (ekspertyzy), aczkolwiek, kilku krotnie zwracałem Sądowi uwagę na treść zawartą w ekspertyzie i wyniki badań, jednak robiłem to w kontekście, że była dowodem na korzyść osób skazanych, w końcu po złożonym wniosku przez mojego obrońcę Sąd odczytał treść, bez zrozumienia tej ekspertyzy podczas rozprawy, miałem cichą nadzieję, że to przekona Sąd, do wydania wyroków uniewinniających. Ale jak możemy przeczytać w ostatnim zdaniu cytatu, Sąd o ile wspominając o opinii miał na myśli ekspertyzę uznał ją za dowód pomocniczy, twierdząc że z treści nie wynikały wprost dokonane ustalenia faktyczne.
    1. Brakuje już po prostu słów, owszem jestem laikiem prawa i mam świadomość, że nie zawsze dobrze interpretuje znaczenie przepisów prawa. Jednak uważam, że w tym konkretnym przypadku, żaden nie wiadomo jakim nie byłby ekspertem prawnym, nie jest wstanie przekonać mnie, że się mylę. Dodam, że wielokrotnie sam chciałbym, by usłyszeć zdanie wybitnego eksperta na ten temat, nie zależnie od wskazanej przez niego tezy, jednak gdyby była sprzeczna z moją to chciałbym, aby została uzasadniona w sposób, który pozwoliłby mi zmienić swoją tezę. Ekspertyza nie tylko w zawartej treści wskazuje na brak znacznika akcyzowego ale również wskazuje na to wynik badania, nie wspominając już, że mam wiedzę o innej ekspertyzie, która potwierdza tą ekspertyzę.
    2. Zdaniem Sądu dowód rzeczowy, w postaci ekspertyzy, której wynik wskazuje, że uznawany za wyrób akcyzowy nie spełnia warunków określonych ustawą i rozporządzeniem wydanym do tej ustawy, tym samym podważa znamiona czynu zabronionego, który to czyn miałby polegać na zmianie przeznaczenia wyrobu akcyzowego, nie ma wpływu na ustalenia faktyczne.
    3. W mojej opinii taka ocena dowodu, świadczy to o czym już w poprzednich artykułach wspomniałem, otóż jest to przykład jak łatwo można zniszczyć każdego niewinnego człowieka i wsadzić go nawet na 25 lat więzienia np. za zabójstwo, chociaż rzekoma ofiara będzie żyła, wystarczy prowadzić proces bez znalezienia ciała ofiary.
  2. W dalszej części Sąd wymienia dowody osobowe, czyli wyjaśnienia i zeznania oskarżonych oraz świadków w liczbie 38 osób, wskazując jako stanowiące podstawę ustalenia faktów. W tym temacie zmienię trochę formę oceny, ponieważ wydaje się być mniej ważna treść wyjaśniająca dlaczego ten dowód jest istotny oczywiście jeżeli uznam, że warto przytoczyć cytat to oczywiści zrobię to. Jednak ważniejsze to analiza czym Sąd kierował się w ocenie przydatności dowodu.
  3. Więc tak odnośnie oskarżonego P. D. P. J, K. M., P. M., K. W., należy zwrócić w szczególności uwagę, że podczas wcześniej otwartego przewodu Sądowego prowadzącego przez RiP sędziego Kielasińskiego, tylko jeden z skazanych nie zmieniał w Sądzie wyjaśnień, które wcześniej złożył w postępowaniu przygotowawczym, natomiast pozostali uznali swoje wyjaśnienia złożone w postępowaniu przygotowawczym za nie polegających na prawdzie, tłumacząc co było powodem, że takie a nie inne składaliśmy. Natomiast po ponownym otwarciu przewodu przez sędziego Wacha, tylko ja miałem możliwość skorzystania z złożenia ponownie wyjaśnień i co też uczyniłem. Niestety, patrząc na treść uzasadnienia w sposób jasny i czytelny widać, że sędzia jedynie uznał te wyjaśnienia, które zostały przed Sądem zakwestionowane przez osoby, które je złożyły, czyli uznał jedynie wyjaśnienia z postępowania przygotowawczego również jeżeli chodzi o moje wyjaśnienia, chociaż podważyłem je przed sędzią który wydał wyrok. Zacytuję przykład oceny sędziego.

Zasługiwały na wiarę jedynie częściowo w tej części gdzie w toku postępowania przygotowawczego potwierdzał on okoliczności bezsporne w świetle innych dowodów i zgodne z poczynionymi powyżej ustaleniami faktycznym. W szczególności dotyczy to wyjaśnień składanych w toku konfrontacji z oskarżonymi P. J. i K. M., w tym zakresie gdzie potwierdzał prawdziwość ich relacji. Generalnie jednak jego wyjaśnienia nawet składane w toku śledztwa nie były szczere, ale stanowiły realizację jego linii obrony, którą oskarżony starał się dopasowywać do  poznawanego przez siebie na poszczególnych etapach postępowania materiału dowodowego.

Uzasadnienie wyroku „Ocena dowodów-będących podstawą ustalenia faktów” Sygn. akt IV K 424/12
  1. Zdaniem autora (sędziego?), można odnieść wrażenie, że składając swoje wyjaśnienia przed Sądem składałem fałszywe wyjaśnienia, chociażby twierdząc, że wyjaśnienia złożone podczas śledztwa nie polegały na prawdzie. W przeciwnym razie nawet częściowo nie dałby im wiary, oczywiście zgadzam się z oceną, że część złożonych wyjaśnień w śledztwie była zgodna z innymi dowodami czy ustaleniami, ponieważ opierały się o informacje przekazane przez funkcjonariuszy CBŚP podczas transportu jak i od samego prokuratora, które należało ułożyć w sposób logiczny oraz dołożyć kilka słów których oczekiwał prokurator, co zresztą autor cytatu wspomina pisząc o realizacji linii obrony o czym sam powiedziałem, podczas przesłuchania w Sądzie podważając wyjaśnienia ze śledztwa. Oczywiście sędzia nie odniósł się do jednej kwestii, którą poruszyłem w śledztwie oraz przed Sądem zwracając przy okazji uwagę, że wyjaśnienia składane w śledztwie nie były weryfikowane a jak były to jedynie wybiórczo, ponieważ z całą pewnością prokurator nie zweryfikował informacji o której zwróciłem uwagę podczas przesłuchania, a mianowicie powiedziałem, że jeżeli można mówić o popełnieniu przestępstwa, to raczej mogło zostać popełnione przez firmy importujące paliwo, niż przez firmy, które kupowały paliwo od tych firm.
    1. Pytanie jak można dać wiarę nie szczerym wyjaśnieniom?
  2. Bardzo podobnie ocenił sędzia wyjaśnienia pozostałych osób skazanych, teraz jeszcze odniosę się do kolejnej grupy składających wyjaśnienia a mianowicie chodzi o osoby, które poddały się karze a następnie składały bądź nie składały zeznań przed Sądem w sumie było to dwanaście osób, których wyjaśnienia/zeznania sędzia uznał za podstawę do ustalenia faktów. Jednak już na samym początku należy zwrócić uwagę, że pięciu z nich mimo wskazania, że składali zeznania przed Sądem to nie miało to miejsca w czasie w którym sędzia Wach orzekał. Dodatkowo dwóch z nich nawet już nie żyło w czasie procesu Sądowego, co nie przeszkodziło w uwzględnieniu ich wyjaśnień, tym samym nie mogły zostać zweryfikowane przez skazanych.

Co do zasady były wiarygodne, świadek nawet w toku rozprawy nie ukrywał, że działał w strukturach związanych z firmami P. i P-L, ale fakty te były oczywiste w świetle dokumentacji (w tym także rejestrowej tych spółek). Naturalnie jego twierdzenia, które padły na rozprawie, w świetle których miał on przekonanie, że jego działania w P były legalne, nie mogą się ostać w świetle treści wyjaśnień składanych w toku postępowania przygotowawczego oraz innych dowodów.

Uzasadnienie wyroku „Ocena dowodów-będących podstawą ustalenia faktów” Sygn. akt IV K 424/12
  1. Pozwoliłem sobie zacytować jedną z ocen sędziego co do złożonych wyjaśnień/zeznań Prezesa firmy P w której byłem przedstawicielem handlowym oraz uczestniczyłem w przesłuchaniu tego świadka przed Sądem. Zdaniem Sądu co do zasady zeznania były wiarygodne, ponieważ byłem uczestnikiem rozprawy na której świadek zeznawał, więc mogę zgodzić się z taką oceną oceną sędziego, jednak ciężko zrozumieć co autor cytatu miał na myśli pisząc o działaniach w strukturach związanych z firmami P. i P-L, trudno by świadek miał zaprzeczać, że był Prezesem spółki P. która m. in. współpracowała z firmą P-L. Jeszcze bardziej nie jest zrozumiała dalsza ocena, gdzie sędzia z jednej strony podważa złożone zeznania uważając jego twierdzenia, które padły na rozprawie za naturalne z drugiej strony uznaje, że nie mogą się ostać w świetle wyjaśnień składanych podczas śledztwa. Czyli podobnie jak w moim przypadku, dla sędziego nie ma znaczenia, że osoba składa fałszywe zeznania przed Sądem, bądź też sędzia nie zauważa różnicy i kontekstu pytań zadawanych na tych dwóch etapach.
  2. Otóż postaram się opisać co mówił Prezes w Sądzie i tak
    1. Na pytanie czy ma wiedzę i świadomość jakie popełnił przestępstwo, w odpowiedzi usłyszeliśmy, że jak miałby nie wiedzieć skoro w telewizji cały czas mówią na czym polegało to przestępstwo czyli na odbarwieniu paliwa a następnie na sprzedaży w wyższej cenie. Oczywiście można populistycznie tak to nazwać, gdyż często organy ścigania używają takiej nazwy, jednak prawidłowa nazwa jest całkowicie inna i nie polega tylko na odbarwieniu, ale również musi zostać usunięty znacznik akcyzowy.
    2. Co zawierała kwota, którą uiszczał za zakup towaru oraz jaką firma otrzymywała w ramach zapłaty za towar, co składało się na kwotę zamieszczoną na fakturze, tutaj odpowiedź była udzielona trochę okrętnie co mogło wskazywać, że nie do końca zrozumiałe było pytanie, ale finalnie odpowiedział, że za towar płacił kwotę brutto a więc wartość towaru plus poszczególne kwoty podatku kończąc na podatku VAT włącznie, co było zgodne z kwotami wskazanymi na fakturach.
    3. Jeszcze przykład kolejnego pytania, dlaczego poddał się dobrowolnie karze, w odpowiedzi usłyszeliśmy, że poddał się dlatego, iż prokurator sugerował, że tak będzie dla niego najlepiej, wystarczy, że powie wszystko jak to wyglądało, że prowadzący już tak wszystko wiedzą i mają szeroki materiał dowodowy, że w zamian dostanie wyrok w zawiasach, a jak nie będzie współpracował, bo chce ukrywać osoby, które go wykorzystały to musi się liczyć z długim pobytem w więzieniu. Drugim powodem, miała być sugestia albo bardziej porada, złożona przez adwokata, sugerującego najlepsze rozwiązanie to dobrowolne poddanie się karze skoro prokurator ma taki materiał dowodowy, to ciężko będzie wywalczyć lepsze warunki. Prawda jest taka, że nikt nie znał do czasu złożenia aktu oskarżenia materiału dowodowego
  3. Podobne pytania były zadawane każdemu, kto poddał się dobrowolnie karze a z odpowiedzi wynikały te same fakty, jeżeli chodzi o brak świadomości jakiego mieliby dopuścić się przestępstwa, czy też dlaczego decydowali się poddać dobrowolnie karze również podawano podobne odpowiedzi.
  4. W kolejnej grupie mamy złożone wyjaśnienia przez osoby oskarżone, których proces odbywał się w innym Sądzie jako osobna I grupa i III grupa, była jeszcze IV grupa, jednak z tej grupy żaden oskarżony nie został przesłuchiwany w charakterze podejrzanego lub świadka. Sędzia do tej grupy zaliczył osiem osób i uznał ich wyjaśnienia składane w śledztwie, chociaż sześć osób wstawiło się jako świadkowie przed Sądem z których dwie osoby odmówiły składania zeznań w zw. z prowadzonym postępowaniem w tym samym procesie tylko w osobnej grupie, natomiast czterech z nich złożyło zeznania jako świadkowie, gdyż w grupie I już wcześniej zapadły wyroki, ponieważ wszyscy poddali się dobrowolnie karze.
    1. Pytanie, dlaczego sędzia wskazuje, że te osoby składały wyjaśnienia jako podejrzani, natomiast w ocenie przydatności dowodu, dla ustalenia faktów pisze o przesłuchaniu świadków zeznających przed Sądem?

Nie budziły wątpliwości w tym zakresie, gdzie świadek ów twierdził, że nabywał olej napędowy między innymi od firmy P. reprezentowanej przez Krzysztofa W., przy czym olej ten stanowił w istocie odbarwiony olej napędowy. Dla ustaleń w niniejszej sprawie nie ma naturalnie znaczenia, czy świadek ten wyjaśniał szczerze w zakresie swej wiedzy o pochodzeniu zbywanego mu przez Krzysztofa W. paliwa

Uzasadnienie wyroku „Ocena dowodów-będących podstawą ustalenia faktów” Sygn. akt IV K 424/12
  1. Cytat to, przykład w związku z ostatnim pytaniem, ale jednocześnie nie rozumiem oceny tego dowodu uznanego za przydatny o ustalenia faktów. Po krótce tylko wyjaśnię, ten świadek jako jeden z pierwszych poddał się dobrowolnie karze, osobiście się nie znamy. Zdaniem Sądu nabywał olej napędowy rzekomo od spółki P., być może temu nie zaprzeczam, jednak nie był to kontrahent, którego obsługiwałem, ale to mniej istotne.
  2. Sąd jak wynika z cytatu dał wiarę świadkowi, że nabywał olej napędowy od spółki P. W rzeczywistości świadek zeznał, że odbierał olej napędowy od P., dodając, że cały czas był przekonany co do oryginalności tego paliwa zresztą dalej twierdził, że przy każdej dostawie robił badania jakości paliwa w laboratorium PKN Orlen i nigdy nie było żadnych zastrzeżeń co do jakości, tylko raz jak mówił zdarzyło się, że badanie wykazało minimalnie zmieniony kolor, jednak odbierając wyniki badania usłyszał, że takie rzeczy mogą się zdarzyć, jeżeli np. cysterna nie zostanie całkowicie wypłukana po tym, jak przewoziła olej opałowy a następnie wlano do niej olej napędowy, to może badanie wykazać, zabarwienie które jest niewidoczne gołym okiem. Świadek dodał, że dopiero po zatrzymaniu go przez funkcjonariuszy CBŚP z Lublina dowiedział się, że miał kupować odbarwiony olej napędowy.
    1. Skoro Sąd dał wiarę świadkowi, to dlaczego w tym samym zdaniu sędzia stwierdza, że był to w istocie odbarwiony olej napędowy?
    2. Dalej sędzia twierdzi, że zeznania świadka dla ustalenia faktów nie mają znaczenia, czy świadek wyjaśniał szczerze. To albo daję wiarę świadkowi, albo nie daję wiary.
    3. Jest to przykład, który odnosi się do kilku innych świadków, których wyjaśnienia/zeznania zostały w ten sposób przez Sąd ocenione. Mam wrażenie, zresztą co można było odczuć jeszcze w czasie rozpraw na, których przesłuchiwano świadków, że to co świadkowie mówią tak naprawdę nie ma znaczenia ani dla prokuratora ani dla sędziego. Świadczyć o tym może brak zadawania jakichkolwiek pytań świadkom a z drugiej strony często przeszkadzanie obronie czy skarżonemu w zadawaniu pytań.
    4. Jeszcze jedna rzecz, jeżeli zeznania świadka służyły do ustalenia faktów, to jak rozumieć, że świadek mówi o kupowaniu oleju napędowego a sędzia twierdzi, że w istocie był to olej opałowy, czy tak ustala się fakty? Nie ważne co powiesz sędzia już i tak wie lepiej
  3. Pozostała ostatnia grupa świadków, których zeznania zostały wskazane przez Sąd jako podstawa ustalenia faktów, to świadkowie wskazani przez prokuratora w akcie oskarżenia. W sumie trzynastu świadków wśród których w mojej ocenie status siedmiu świadków w rzeczywistości powinien być inny a mianowicie powinni mieć status oskarżonych, ponieważ związani są z firmami A i O E, importującymi paliwo z Rosji na Polski rynek. Zresztą nie tylko w mojej ocenie, ale również w ocenie autora (sędziego?) tego uzasadnienia, co wynika z przytoczonego pierwszego cytatu oceny dowodów o czym wspomniałem pod cytatem. Jak poprzednio tak i w tym przypadku przytoczę jeden przykładowy cytat i odniosę się do jego treści.

Szczere konsekwentne logiczne, mające w pełni potwierdzenie w materiale dowodowym w istocie niekwestionowane przez żadną ze stron.[…] Szczere, obiektywne, konsekwentne i logiczne oparte w zasadniczej  części na dokumentach. W znacznej mierze pokrywały się z zeznaniami Z. D., były nawet bardziej szczegółowe i stanowiły pełnowartościowy dowód służący dokonaniu ustaleń faktycznych w sprawie.

Uzasadnienie wyroku „Ocena dowodów-będących podstawą ustalenia faktów” Sygn. akt IV K 424/12
  1. Otóż pozwoliłem sobie zacytować treść oceny przez sędziego zeznań dwóch świadków. Odnoszą się one do złożonych zeznań dwóch kobiet, które zajmowały stanowisko Prezesa zarządu w spółkach importujących paliwa z Rosji odpowiednio Pani Z. D. w spółce O E oraz Pani P. K. w spółce A.
  2. Szczerze powiem, że po przeczytaniu takiej oceny odniosłem wrażenie, że sędzia chciał się w ten sposób podlizać albo też bał się, że urazić te osoby. Zresztą w podobny sposób przedstawiona została ocena pozostałych pięciu świadków, którzy związani byli czy też są nadal z tymi firmami.
  3. Jak wygląda z mojej strony ocena zeznań tych osób, jeżeli chodzi o złożone zeznania w śledztwie, to po za tym, że mam inne zdanie odnośnie statusu tych osób w postępowaniu i to nie tylko, że powinny zasiadać na ławie oskarżonych wraz z tymi, którzy zasiadali, ale powinni zamienić ich statusy z naszymi statusami. Myślę, że pewnie tak byłoby, gdyby postępowanie nie było prowadzone zgodnie z wolą partii PiS obecnie Zjednoczonej Prawicy. Właśnie m. in. czytając protokoły przesłuchań tych świadków można się przekonać jaki był cel organów ścigania w tej sprawie.
    1. Z protokołów trudno byłoby wysnuć wniosek, że prowadzący przesłuchania mają na celu ustalenie faktów czy doszło do zarzucanego przestępstwa, a jak tak, to kto mógł tego dokonać.
    2. Mój wniosek jaki wyciągnąłem zapoznając się z protokołami, wskazuje, że organom ścigania bardziej zależało na rozwiązaniu tego, jak doszło do wystąpienia zobowiązania spółki P. wobec spółki O E. i udzieleniu pomocy w odzyskaniu tych środków finansowych przez O E.
    3. Zresztą należy pamiętać, że spółki A i O E. otrzymały w tej sprawie status pokrzywdzonych, co jest w ogóle jakąś kpiną, biorąc pod uwagę fakt, że sprawa dotyczy wyłudzenia podatków od Skarbu Państwa.
    4. Napiszę przykład, kredytobiorcy (oskarżeni), jest agencja kredytowa (spółki importujące paliwa), które pośredniczą w udzielaniu kredytów z banku i jest bank (Skarb Państwa). Do banku nie wpływają pieniądze w ramach spłaty kredytów (podatki), więc sprawą zainteresowała się Prokuratura i wszczęła śledztwo, gdzie poszkodowanym jest bank. Wynika to z umów prawnych (ustawy podatkowej), agencja kredytowa była zobowiązana do zwrotu kredytu udzielonego przez bank, natomiast kredytobiorca był zobowiązany spłacać kredyt do agencji kredytowej.
    5. Mechanizm polegał na tym, że agencja kredytowa dostawała z banku kredyt w euro (olej napędowy), natomiast udzielała kredytobiorcą kredytu w złotówka (olej napędowy do celów grzewczych) z doliczoną marżą i też w ten sposób płaciła do banku zarabiając na różnicy między kwotą otrzymaną a kwotą zapłaconą. Kredytobiorca zobowiązał się agencji kredytowej spłacać kredyt w złotówkach wraz z marżą.
    6. Prokuratura w pierwszej kolejności, chcąc ustalić podejrzanych zwraca się do agencji kredytowej o przygotowanie dokumentów związanych z udzieleniem kredytów w tym listę kredytobiorców i umawia się na termin odbioru dokumentów oraz przesłuchanie Prezesów tej agencji kredytowej. Podczas przesłuchania prokurator uzyskuje informację, która jest potwierdzona dokumentami, o kredytobiorcach, którym agencja udzieliła kredytu, powiedzmy, że było to pięciu klientów. W toku przesłuchania Pani Prezes, prokurator dowiaduje się, że jeden kredytobiorca ma zaległość wobec agencji. W Prokuraturze przeprowadzono analizę dokumentów, po czym prokurator wydał decyzję o zatrzymaniu i postawieniu zarzutów kredytobiorcom, którzy mieli rzekomo wyłudzić kredyty (podatki) pośrednio z banku (Skarbu Państwa).
    7. Ponieważ na podstawie analizy dokumentów prokurator uznał, że agencja kredytowa przedstawiła dokumenty o spłacaniu kredytu do banku w oparciu o umową kredytową zawartą z kredytobiorcą a więc o niższej wartości niż wartość, którą była zobowiązana zapłacić do banku, a dodatkowo poniosła stratę w zw. z zaległością jaką miał mieć wobec niej jeden z kredytobiorców, postanowił uznać w tej sprawie, agencję kredytową za poszkodowaną.
    8. W finale, agencja kredytowa (spółki importujące) nie tylko wyłudziła z banku (Skarbu Państwa) różnicę między euro a złotówką i dodaną marżą, ale również stała się poszkodowaną wraz z bankiem (Skarb Państwa) a odpowiedzialność karną pomimo spłacania kredytów (podatków) zgodnie z umową kredytową (ustawą podatkową) ponieśli kredytobiorcy (oskarżeni).
  4. Wracając jeszcze do oceny zeznań świadków, to bez wątpienia nie można zostawić bez komentarza, również zeznań składanych przez tych świadków bezpośrednio przed Sądem w trakcie procesu. W tym przypadku warto napisać, że przesłuchaniem nie był zainteresowany ani Sąd ani prokurator, chyba, że weźmiemy pod uwagę próby przeszkadzania w zadawaniu pytań przez oskarżonego czy obrońców, szczególnie gdy zadane proste pytanie świadkowi było temu czy dla tego świadka nie na rękę. Tak czy inaczej nie zmienia to faktu, że na kilka pytań mających znaczenie w ustaleniu faktów świadkowie odpowiedzi w sposób, który powinien bynajmniej wywołać reakcję prokuratora czy sędziego, ponieważ odpowiedzi podważały tezę przyjętą przez prokuratora i uwzględnioną przez sędziego, ale jak widać prościej jest napisać w uzasadnieniu o tych zeznaniach, że są szczere, logiczne itp. niż drążyć wątek, który może obalić tezę, którą postawiło się ponad dziesięć lat temu.
    1. Co jeszcze mogę powiedzieć o tych zeznaniach?
  5. To przyznam, że pewnie jeszcze długo zostanie mi w pamięci jedna z ostatnich rozpraw, gdzie po moim wniosku o ponowne wezwanie świadków, którzy już wcześniej zostali przesłuchani na przeprowadzonej rozprawie pod nieobecność moją i moich obrońców. Świadkowie ci zostali wezwani, ja byłem na tej rozprawie już bez swoich adwokatów, ale miałem przygotowane pytania ponieważ właśnie to byli świadkowie związani z firmami A i O E. m. in. Pani Prezes z firmy A. Nie ważne, że już atmosfera na sali rozpraw była dla mnie wręcz paraliżująca, ponieważ było czuć uprzedzenie wobec mojej osoby, tych wszystkich, którzy znajdowali się na tej sali od sędziego po prokuratora, obrońców pozostałych oskarżonych po pracownika technicznego, gdyż przesłuchanie świadka odbywało się za pomocą wideokonferencji, do tego jeszcze maska na twarzy itp.
  6. Jednak starałem się zadawać pytania i oczekując odpowiedzi, w pewnej chwili moim zdaniem zadałem proste pytanie „Skąd z jakiego kraju firma importowała paliwa?” i byłem przekonany, że również padnie prosta odpowiedź, usłyszałem jednak odpowiedź „Nie wiem” nie mogłem w nią uwierzyć i automatycznie zadałem kolejne pytanie coś w stylu „jak to Pani nie wie? Na co reakcja świadka jeszcze bardziej mnie zaskoczyła, pierwsze zaczęła coś w moją stronę krzyczeć a następnie zwróciła się do Sądu, że jakim prawem zwracam jej uwagę na to co odpowiada. Sędzia poprosił by się uspokoiła, że sprawa jest nagrywa i nie będzie żaden problem, to wykorzystać. Zrozumiałem co sędzia chciał przez to powiedzieć, więc tylko powiedziałem, że zadałem tylko pytanie a świadek powinien udzielić odpowiedzi. Jednak do dzisiaj nie rozumiem, jak może nawet po kilku latach Prezes firmy, pamiętać jakieś drobne szczegóły, a jednocześnie nie pamięta z jakiego kraju importowała spółka paliwo na taką skalę. Po czym zadałem kolejne pytanie, które fakt, było podobne do jednego z wcześniej zadanych, jedna dotyczyło innego kontekstu, czego nie zrozumiał jednak prokurator, który zaczął oponować, twierdząc, że już wcześniej zostało zadane, oczywiście sędzia przychylił się do zdania prokuratora.

W pierwszej kolejności należy się tu odnieść do wyjaśnień złożonych przez tego oskarżonego na rozprawie (k.17631-17635), które w znacznej mierze nie odnosiły się ściśle do stawianych mu zarzutów. Oskarżony skupił się przede wszystkim na krytyce przebiegu śledztwa w niniejszej sprawie. Przy czym jego zarzuty dotyczące nieprawidłowych technik śledczych nie znalazły potwierdzenia w zgromadzonym materiale dowodowym. Nawet opisane przez oskarżonego działania organów ścigania (jeśli rzeczywiście miały miejsce) nie były w sposób oczywisty sprzeczne z przepisami prawa procesowego, a w szczególności nie naruszały praw stron postępowania karnego ani naczelnych zasad procesowych, czy też fair trial obowiązujących w prawie europejskim, na które oskarżony się powoływał. Należy jednoznacznie stwierdzić, że nie mogła się ostać konkluzja oskarżonego, że jego wyjaśnienia składane w to śledztwa były czystą fikcją ich treść została oparta na fikcyjnych informacjach uzyskanych od Centralnego Biura Śledczego i miała służyć wyłącznie zadowoleniu prowadzącego sprawę prokuratora. W istocie, w żadnych z wyjaśnień składanych w toku śledztwa Krzysztof W. nie przyznał się do stawianych mu zarzutów. Potwierdzał jedynie oczywiste fakty wynikające z obiektywnych nieosobowych dowodów. Początkowo twierdził, że działał jedynie w ramach firmy P. i odgrywał w tych działaniach podrzędną rolę. Mając na uwadze fakt, że działania spółki P. nie były w tak oczywisty i widoczny na pierwszy rzut oka bezprawne jak działania spółki V., oczywiste było że treść wyjaśnień oskarżonego zmierzała wówczas do zminimalizowania własnej odpowiedzialności prawno-karnej. Widoczna była ewolucja wyjaśnień oskarżonego w toku śledztwa miarę jak był mu przedstawiany materiał dowodowy (np. w trakcie konfrontacji z oskarżonymi P. J. i K. M.) wówczas przyznawał on pewne fakt, ale za każdym razem starał się umniejszać swoją rolę w procederze przestępczych wskazując kolejne osoby, które miały pełnić kluczowe role w przestępczych działaniach a stale umniejszając własną rolę. Nie sposób zatem przyjąć, aby wbrew faktom złożył on nieprawdziwe wyjaśnienia w tym sensie, że przyjmował na siebie odpowiedzialność, za działania bezprawne, których nie popełnił. Reasumując powyższe rozważania wyjaśnienia K. W. mogły stanowić podstawę ustaleń faktycznych jedynie w tym zakresie, gdzie znajdowały potwierdzenie w innym wiarygodnym materiale dowodowym.

Uzasadnienie wyroku „Dowody nie uwzględnione przy ustaleniu faktów” Sygn. akt IV K 424/12
  1. Na koniec pozwoliłem sobie zacytować całość oceny sędziego w kwestii nie uwzględnienia przy ustaleniu faktów z złożonych przez moją osobę wyjaśnień, po za tym sędzia odrzucił jeszcze wyjaśnienia czterech oskarżonych oraz dwa zeznania świadków, którzy poddali się dobrowolnie karze.
  2. Jak widzimy w pierwszym już zdaniu, sędzia postanowił dać wiarę składanym w śledztwie wyjaśnieniom niż wyjaśnieniom składanym w Sądzie, gdzie na osobie składającej wyjaśnienia ciąży odpowiedzialność karna za składanie fałszywych wyjaśnień. Zadziwiające jest również to, że jako jedyny z oskarżonych składający wyjaśnienia w tej sprawie za każdym razem czy składałem wyjaśnienia czy też odnosząc się do innych dowodów przeprowadzonych w procesie odnosiłem się do w szczególności do braku podstaw prowadzenia postępowania z uwagi na fakt wynikający z braku znamion czynu przestępczego czy też możliwości przypisania tego czynu danej osobie według ustawy. Jednocześnie podnosząc, że jeżeli faktycznie doszło do popełnienia przestępstwa, to należało je przypisać osobom zajmującym się importem paliwa. W mojej ocenie uważam, że ta kwestia powinna mieć większe znaczenie dla procesu niż wyjaśnianie na czym polega praca przedstawiciela handlowego, co i tak sędzia zinterpretował by to po swojemu, lub tak jak prokurator. O czym może chociaż świadczyć interpretacja dotycząca przedstawienia moich uwag na temat przeprowadzonego śledztwa, które mają potwierdzenie w innych dowodach osobowych składanych przez osoby oskarżone w tej sprawie. Nie rozumiem też twierdzenia odnośnie naruszenia praw stron postępowania karnego obowiązującego w prawie Unii Europejskiej, na co rzekomo miałbym się powoływać. Owszem składałem dwukrotnie wniosek o zadanie pytań do TSUE, jednak żaden z tych wniosków nie dotyczył naruszenia praw strony w procesie karnym, tylko chodziło o kwestię związaną z zarzutem zmiany przeznaczenia wyrobu akcyzowego i czy można postawić taki zarzut wówczas, gdy wskazany w zarzucie wyrób akcyzowy nie spełnia określonych w ustawie o podatku akcyzowym, czy też w dyrektywie UE oraz w rozporządzeniu do ustawy akcyzowej warunków.
    1. Reasumując, uzasadnienie wyroku, które zostało sporządzone przez nieustaloną osobę, a na pewno nie przez sędziego Andrzeja Wacha, który wydał wyrok. W mojej ocenie została po pierwsze sporządzona ponad 150 dni po terminie, uzasadnienie świadczy przede wszystkim o tym, że sędzia nie zapoznał się z materiałem dowodowym, przez co błędnie ocenił dowody, w sposób oczywisty uzasadnienie pokazuje, że sędzia uznał jedynie dowody, które rzekomo miałyby udowodnić winę osób skazanych i potwierdzić rzekomo słuszność postawionej przez prokuratora tezy.
    2. Oczywiście dla wielu, moja ocena uzasadnienia będzie z powodu tego, że jestem stroną, oceną nie rzetelną, zdaję sobie z tego sprawę, ale napiszę na koniec tak, chociaż jest już to chyba trzecie uzasadnienie jakie otrzymałem to muszę powiedzieć, że do każdych miałem słuszne zastrzeżenia, ale to uzasadnienie jest szczytem, ignorancji i bezczelności z strony sędziego (autora)

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: