SO w Lublinie

Sprawa pod Sygn. Akt IV K 424/12

Grudzień 2011 roku do Sądu Okręgowego w Lublinie i w Łodzi trafia akt oskarżenia wobec oskarżonych którzy handlowali paliwem zakupionym w firmach Jana B. Głównym stawianym zarzutem jest Art.258 & 1 i 3 KK dotyczy tak udziału w grupie jak i kierowaniu tą grupą oraz przestępstwo wynikające z Art. 73 a K.K.S. i dotyczy zmiany przeznaczenia wyrobów akcyzowych. Podstawa prawna wynika z ustawy o podatku akcyzowym z dnia 23 stycznia 2004 r. oraz Rozporządzenie Ministra Finansów z dnia 30 maja 005 roku . Z których wynikają warunki i normy jakie musi spełniać wyrób akcyzowy o nazwie Olej Opałowy lub o innej nazwie, ale służący w tym samym celu. Najważniejszym warunkiem jest jego barwa, która odróżnia go od Oleju Napędowego (barwa czerwona) a drugi warunek to obowiązek posiadania znacznika akcyzowego wg. wskazanej normy jest to znacznik Solvent Yellow 124 wg. normy nie mniej niż 6.0 mg/l. Druga ważna informacja, to przyjęty sposób prowadzenia śledztwa przez Prokuratora, a mianowicie Prokurator uznał, że Art. 258 KK, jak i Art. 73 a K.K.S. dotyczy Spółek i osób z nimi powiązanymi, które kupowały od importera i dalej spółki którym sprzedawały, czyli importer sprzedaje firmie A ta sprzedaje firmie B, nie stawiając zarzutów importerowi a wręcz uznając za pokrzywdzonego, pomimo że Prokurator posiadał wiedzę o możliwości popełnienia przestępstwa przez importera. Prokurator mając tą wiedzę, nie podejmował żadnej próby zweryfikowania, a wręcz przeciwnie, przedstawia w akcie oskarżenia tezę mającą udowodnić, że można zabić człowieka, który został wcześniej zabity. Czy można popełnić przestępstwo na wcześniej popełnionym przestępstwie? W rzeczywistości wyglądało to tak, importer kupował Olej Napędowy podczas transportu barwił go proszkiem, jednak nie dodając znacznika akcyzowego, mimo, to Urząd Celny uznał że jest to Olej Opałowy. W ten sposób importer płacił niższą stawkę podatku akcyzowego i sprzedawał ten wyrób akcyzowy pod nazwą Olej napędowy do celów grzewczych. Kupująca firma A ten towar pod tą samą nazwą sprzedawała firmie B, gdzie jak twierdzi Prokurator, ktoś usuwał barwnik i sprzedawał dalej jako Olej Napędowy. Tutaj chcę zadać pytanie, czy takie postępowanie Prokuratora wynikało z nieznajomości Ustawy o podatku akcyzowym, czy też było celowym działaniem mającym na celu ochronę przed odpowiedzialnością karną Jana B.?

w sytuacji medialności jaka miała miejsce przy pierwszej aferze związanej z tą osobą i spółką BGM, tak w tej sprawie zadbano o całkowite wyciszenie, żadne media nie interesują się tym tematem jak gdyby zostały zastraszone tak jak np obrońcy wyznaczeni z urzędu do obrony współoskarżonych. Jedynym artykułem który się ukazał w mediach, to artykułu z dnia 19.06.2017 roku, który w TOK. FM prawdopodobnie na zlecenie Sądu Okręgowego w Lublinie gdzie wywiadu udzielił Sędzia pełniący funkcję rzecznika nie związany bezpośrednio z sprawą, a cel jaki miał spełnić to usprawiedliwienie się Sądu dotyczące tak długo trwającego procesu. Wniosek ten można wyciągnąć już po tytule jaki został nadany „Rekord na sali sądowej. Adwokaci i oskarżeni skutecznie utrudniają prowadzenie procesu”. Świadczyć o tym miał fakt składania dużej ilości różnych wniosków, które składali oskarżeni w ilości ponad trzystu pięćdziesięciu sztuk, zdaniem udzielającego tej informacji miało to doprowadzić do obstrukcji procesowej. Natomiast pani redaktor, która podpisała się pod tym artykułem nie była skłonna, by przed upublicznieniem zweryfikować, stawiany przez udzielającego wywiadu rzecznika sądu zarzut obstrukcji procesu, chociażby usłyszeć komentarz od tej drugiej strony czyli oskarżonego, a którego chętnie bym udzielił, by wykazać, że jest to wierutna bzdura. Po przeczytaniu tego artykułu, postanowiłem skontaktować się z Panią redaktor Anna Gmiterek-Zabłocką w związku z tym napisałem email, który wysłałem bezpośrednio do Pani redaktor, oraz do wiadomości redaktora Naczelnego TOK Fm. jednak do dnia dzisiejszego pomimo upływu dwóch lat nie dostałem nawet odpowiedzi nie wspominając, że prosiłem Panią redaktor, o tym w załączniku Odp na Art. Pisząc do Pani redaktor nie było jeszcze wielu komentarzy, ale patrząc dzisiaj wiele z nich narusza moją i innych współoskarżonych godność osobistą

http://www.tokfm.pl/Tokfm/7,103454,21978726,rekord-na-sali-sadowej-adwokaci-i-oskarzeni-skutecznie-utrudniaja.html#opinions

http://www.wykop.pl/ramka/3792173/mafia-paliwowa-adwokaci-i-oskarzeni-skutecznie-utrudniaja-prowadzenie-procesu/

Pierwszy Sędzia prowadzący został wyłączony gdyż kilkanaście osób w zamian za złożone zeznania w sposób taki, by pasowały prowadzącym, jak i zlecającemu to śledztwo Zbigniewowi Ziobro, poddały się karze. Osoby te również nie były świadome, że rzekomo popełniły przestępstwo, co potwierdzają zeznając jako świadkowie. W związku z tym, skład sędziowski nie mógł już orzekać co do pozostałych oskarżonych. Jednak orzekając Sędzia dopuścił się złamania prawa o czym mówi Art. 17 & 2 i Art. 19 Kodeks Karny Skarbowy. Drugi natomiast wyznaczony Sędzia mający orzekać co do pozostałych oskarżonych, naruszył prawo domniemania niewinności, co było powodem wniesienia pozwu do Sądu Cywilnego o naruszenie dóbr osobistych w 2016 r. Jednak nie przeszkodziło to w dalszym orzekaniu tego Sędziego. Sędzia pozwany złożył osobiście wniosek o jego wyłączenie z prowadzenia sprawy, również jako oskarżony, który złożył pozew przeciwko Sędziemu oraz moi obrońcy złożyliśmy również taki wniosek, jednak wnioski te nie zostały uwzględnione. Rozpatrujący Sędziowie uznali, fakt złożenia pozwu przeciw Sędziemu za nie jednoznaczny z tym, że pozwany prowadząc sprawę karną przeciw mojej osobie, będzie wyrokował z naruszeniem stronniczości. Konsekwencją czego został również złożony wniosek do Sądu Cywilnego przeciwko Prezesowi Sądu Okręgowego w Lublinie. Tak przez dwa lata trwał proces, chociaż jego zakończenie wyrokiem, który mógłby zostać uznany przez którąkolwiek ze stron za zgodny z prawem, czy też wydanym przez niezależny i niezawisły Sąd. Dopiero ze względów chorobowych w sierpniu 2018 r. odsunięto tego Sędziego a sprawę przyznano nowemu Sędziemu Referentowi.

Proces po raz trzeci wznowiono w lutym 2019 roku odbywa się w Sądzie Okręgowym w Lublinie, pomimo wielokrotnych wniosków o przeniesienie procesu do Sądu właściwego, dla zamieszkania większości współoskarżonych i świadków tj. Śląsk. Wrzesień 2018 roku Został powołany do prowadzenia tej sprawy nowy Sędzia Referent, który w roku 2015 został przeniesiony z Siedlec do Lublina i tak jak w roku 2013 wydał trzynaście orzeczeń, tak w roku kolejnym miał zero w 2015 r. cztery następny rok zero, w 2017 dwa i 2018 jedno orzeczenie. Między czasie w drugim równolegle odbywającym się procesie karnym w Sądzie Okręgowym w Częstochowie (więcej w osobnym artykule), będąc na etapie ujawnienia jednego z dowodów jakim była Ekspertyza wykonana przez Instytut Technologi Nafty, którą Sąd uznał za dowód a Ja uzyskałem wiedzę, że ten materiał dowodowy w związku z ustawą o podatku akcyzowym jest dowodem, że Prokurator nie miał podstawy prawnej jak w jednej tak i w drugiej sprawie na postawienie mi jak i pozostałym współoskarżonym zarzutów. Dodam jeszcze, że w materiale dowodowym w Lubelskim procesie również znajduje się Ekspertyza wykonana przez Instytut Nafty i Gazu, na zlecenie Prokuratury Okręgowej w Płocku, którą dołączył do tej sprawy Prokurator z Prokuratury Apelacyjnej w Lublinie. Jedna i druga są ekspertyzami niezależnymi od Siebie, a które się wzajemnie potwierdzają. Proces ruszył w lutym 2019, po zapoznaniu się przez referenta tylko z jednym tomem akt, gdzie ilość tomów akt poprzednim Sędziom zajmował na zapoznanie się około roku czasu. Podczas posiedzeń zachowanie Sędziego było niegodne osoby na zajmowanym stanowisku, dlatego złożyliśmy wniosek w marcu 2019 roku do rzecznika dyscyplinarnego Sędziego Piotra Schaba, który przekazał ten wniosek Swojemu zastępcy Sędziemu M. Lasota o czym więcej w załączonym poniżej artykule.

Sędzia Andrzej Wach pomimo, że od postawionych zarzutów minęło dziesięć lat i brak jest podstaw prawnych do postawionych zarzutów, co wynika z ustawy do której odnosi się główny zarzut oraz potwierdzają zeznania kilku świadków mimo wniosków o umorzenie, nawet nie zapoznając się z merytorycznym uzasadnieniem uznawał je za bezpodstawne, co wynikało z treści uzasadnień Swoich Postanowień. Poruszając temat zeznań wiem, że wiele zeznań dotyczyło mojej osoby. Szczerze mówiąc rozumiem część tych osób, które mnie pomawiały, gdyż zdaję Sobie sprawę (Sam przez to przechodziłem), że większość tych zeznań jest złożonych na skutek naruszenia prawa w tym wynikające z kodeksu postępowania karnego, prawa o prokuraturze, Konstytucji RP, oraz karty podstawowej praw człowieka UE przez prowadzącego postępowanie przygotowawcze Prokuratora oraz funkcjonariuszy CBŚP. m. in. stosowany w celach wydobywczych areszt trwający ponad rok czasu, co miało spowodować współpracę podejrzanego z Śledczymi, więcej na ten temat napisałem w artykule pt. OBIETNICE. Wnioski składane o umorzenie ze względu na brak podstaw wynikających z wyżej przytoczonej ustawy do postawienia zarzutów wobec podejrzanych osób, a których to zarzutów Prokurator nie postawił wobec osób, które faktycznie mogły popełnić przestępstwo w tym Jan B. Sędzia Referent oddalał a w Swoim uzasadnieniu wskazywał podstawy prawne nie mające nic wspólnego z podstawami wskazanymi we wniosku co świadczy o braku zapoznania się z wnioskami i braku jego analizy oraz braku zapoznania się z zgromadzonym materiałem. Również wypowiadając się co do wniosków Prokurator wskazywał argumenty nie związane z wnioskiem. Pomimo, że Prokurator miał wiedzę podczas prowadzenia śledztwa, że przestępstwo mógł popełnić Jan B. wraz z związanymi z Nim osobami, to nawet nie próbował jej zweryfikować, co potwierdziły osoby związane z firmami Jana B. i z nim osobiście. Podczas składanych wyjaśnień przed Sądem, gdzie również Prokurator nie zainteresował się tym, co poprzez pytania obrońców opowiadały te osoby, które należy uznawać obecnie za głównych świadków, których to przekazane informację wskazują na naruszenie Art. 2 w zw. z Art. 4 i Art. 5 Kodeksu postępowania karnego. Podczas jednego z kolejnych rozpraw z dnia 05 luty 2020 roku, słysząc o czym mówi świadek a dokładniej co do pokazania temu świadkowi jako wcześniej oskarżonemu podczas prowadzonego śledztwa, protokołu przesłuchania innego współoskarżonego prze funkcjonariuszy CBŚP z Lublina, złożył wniosek. Faktycznie na początku nie miał to być wniosek formalny a bardziej chodziło o wystąpienie do Sędziego, by ten zadał pytanie prokuratorowi, bo jako adwokat nie może zadać bezpośrednio pytania oskarżycielowi, które brzmiało. Czy podczas prowadzenie śledztwa Prokurator udostępniał materiały osobom trzecim w sposób inny niż udziela się stronom postępowania lub czy za wiedzą Prokuratora czynili to funkcjonariusze CBŚP? Pytanie to zostało skierowane w kontekście tego co zeznawał świadek oraz posiadanej wiedzy co do innej sytuacji. Sędzia nie zwrócił się z tym pytaniem do Prokuratora lecz zwrócił się o odniesienie do tego wniosku, a który odpowiedział by obrońca podał podstawę prawną do takiego wniosku. Gy obrońca tłumaczył, że chciał w ten sposób nie przeciągać procesu co mogłoby mieć miejsce gdyby złożył wniosek formalny. Na co prokurator stwierdził, że może odpowiedzieć jeżeli obrona złoży wniosek o przesłuchanie go w charakterze świadka. Na co obrońca zareagował, że jeżeli nie ma możliwości czy chęci odpowiedzi w ten sposób jaki zaproponował, to w myśl tego o czym mówi Prokurator to składa wniosek o przesłuchanie prokuratora jako świadka wskazując na jaką okoliczność. W tej chwili włączył się sędzia twierdząc, że jeszcze nigdy nie zdarzyło się w czasie jego orzekania, by miał przesłuchać oskarżyciela. Dalej twierdząc, że te pytania mają jak gdyby wyjaśnić, czy prowadzone śledztwo było prawidłowe, co z kolei nie jest rolą Sądu, lecz Prokuratora nadrzędnego. Tutaj zaznaczę, że z Kodeksu Postępowania Karnego wynika Art. 20 & 2 „W razie rażącego naruszenia obowiązków procesowych przez oskarżyciela publicznego lub prowadzącego postępowanie przygotowawcze sąd zawiadamia o tym bezpośredniego przełożonego osoby, która dopuściła się uchybienia, żądając nadesłania w wyznaczonym, nie krótszym niż 14 dni, terminie informacji o podjętych działaniach wynikających z zawiadomienia; w stosunku do Policji oraz innych organów postępowania przygotowawczego uprawnienie takie przysługuje również prokuratorowi”. Art. 20 § 2a. „Odpis zawiadomienia, o którym mowa w § 2, sąd przesyła Prokuratorowi Generalnemu, jeżeli uchybienia dopuścił się prokurator, a w wypadku gdy uchybienia dopuścił się oskarżyciel publiczny niebędący prokuratorem – właściwemu organowi przełożonemu w stosunku do bezpośredniego przełożonego tego oskarżyciela.” W związku z tłumaczeniem się sędziego, że nie jest rolą Sądu sprawdzenia postępowania oskarżyciela, jest co najmniej budzące wątpliwości co do niezależności i niezawisłości Sędziego, który może się w ten sposób tłumaczyć z obawy o narażenie się na postępowanie dyscyplinarne.

Fragmenty zeznań świadków

Na początku przytoczę te, które zostały złożone przez świadków, wcześniej będących współoskarżonymi w tej sprawie a zeznania składały przed Sądem Okręgowym w Lublinie. Cytuję „Ja dobrowolnie poddałem się karze, bo uważałem, że jeśli prokurator zaproponował mi taką karę, to mój obrońca powiedział, że nie ma szans, abym wyszedł ręką obronną i moja adwokat mi doradziła, abym się poddał karze.” Kolejny świadek zeznaje, cytuję: „Ja się dobrowolnie poddałam karze. Według mnie ja nie popełniłam żadnych przestępstw. Ja tego wszystkiego nie rozumiem. Zostałam skazana za udział w zorganizowanej grupie przestępczej. Ja do końca nie wiem co to znaczyło. Prokurator twierdził, że jak jest dwóch szefów i księgowa to już jest grupa przestępcza. To był tamten prokurator, który to prowadził.” Na pytanie Sądu „Ja przyznałam się, bo prokurator przedstawił mi zarzuty i powiedział, że jestem winna. Presja była taka duża, że ja poddałam się karze.” Pytanie obrońcy ” Presja była prokuratora. Dla mnie to przesłuchanie i to wszystko było nieludzkie. Jak mnie wieziono na przesłuchanie to jechano prawie 180 km/h, ja byłam chora, rzucało mną po aucie, byłam skuta kajdankami, jechaliśmy tyle godzin. Jak przyjechałam to byłam taka słaba, że prosiłam o wodę to prokurator powiedział, że nawet wody nie dostanę. Byłam tak potraktowana, nie wiem, jak jakiś morderca czy coś. I wszyscy tam krzyczeli na mnie.” kolejne pytanie obrońcy „Przesłuchiwali mnie koło pierwszej. Ja się tak źle czułam jak przyjechaliśmy, że chciałam, żeby mnie odwieziono do szpitala, ale też mi odmówiono tam pomocy. Nie wiem z dwie, trzy godziny, a później mnie tak wystawili na dworcu, nie wiedziałam gdzie mam jechać, jak mam jechać. Ja zgłaszałam te problemy ze zdrowiem prokuratorowi. Z prokuratorem się nie dało rozmawiać, wszystko było na nie, tylko cały czas mówił, że kłamie, że jestem winna, że to, tamto. Jak byłam w sądzie tam kilka osób się poddało na samo ukaranie, no i już nie składaliśmy żadnych wyjaśnień, było tylko, że przyznajemy się do winy – to było w grudniu, jakoś przed świętami. Sąd nic nie chciał uwzględniać wtedy, ani prokurator. Dla mnie te rzeczy nie były nielegalne, ale pan prokurator powiedział, że przyjmując się do firmy paliwowej to powinnam z góry wiedzieć i założyć, że będą tam przestępstwa i z racji tego już jestem winna, tak sugerował.” Na pytanie Sądu „Pan prokurator tak mówił, że ja po prostu powinnam być świadoma przyjmując się do firmy paliwowej, bo firmy paliwowe to są wszystkie przekręty i cały czas on na tym bazował i z nikim nie chciał rozmawiać. Z góry była na przegranym ta sprawa. Mojego obrońcy nie było przy jakichkolwiek czynnościach. Przy tym przesłuchaniu gdzie ustanowiłam obrońcę – jego fizycznie nie było.” Teraz zacytuje fragmenty zeznań osób będących w sprawie świadkami, gdzie jedna osoba reprezentowała spółkę, która przez Prokuratora została uznana za pokrzywdzoną, chociaż z merytorycznego uzasadnienia aktu oskarżenia oraz z obowiązującego prawa status tej spółki jak i osób ją reprezentujących powinien być, wręcz przeciwny a mianowicie w mojej ocenie osoby te powinny występować jako oskarżeni. Cytuję: „Jeżeli handlowiec chciał się dowiedzieć, czy może wbrew regułom wydać towar częściowo zapłacony bądź w ogóle nie zapłacony to musiał to uzgodnić z Janem Bobrkiem. On był odpowiedzialny za obrót towarem. To on podejmował w firmie takie decyzje. Jan Bobrek był udziałowcem i albo osobiście albo poprzez rodzinę kontrolował firmę” dalej „ Pan Bobrek miał taką funkcję, bo miał największą wiedzę, on pozyskiwał kluczowych klientów i dostawców. Zarządzanie procesem sprzedaży dotyczyło całej grupy spółek” następnie „Olej napędowy do celów grzewczych to jest olej napędowy barwiony i znaczony określonymi znacznikami. Trzeba spełniać wymogi, żeby taki olej sprzedawać. Ten do celów grzewczych był barwiony chyba na niebiesko. Mieliśmy ten towar z importu, nie pamiętam dokładnie skąd. Importowaliśmy z „krajów trzecich”, czyli spoza UE, nie pamiętam w tej chwili skąd dokładnie.” i ostatni fragment tego świadka „Jak kupowaliśmy towar od „krajów trzecich” to nie miał on znaczników.” Teraz zacytuję drugiego ze świadków: „Olej napędowy do celów grzewczych to jest to samo co olej opałowy i ma on kolor czerwony. To jest kwestia nazewnictwa tego samego produktu. Różne koncerny inaczej to nazywają, Orlen ma swoją nazwę Lotos ma swoją” kolejny „Jeżeli tankowiec był ładowany za granicą to już załadowca powinien był wynająć taką w porcie załadunku firmę rzeczoznawczo – kontrolną. Ta firma podczas załadunku towaru w odpowiednich proporcjach dodawała te barwniki i znaczniki.  U nas w przypadku importu towaru to załadowca w porcie załadunku powinien wynająć firmę kontrolną, która dodawała te barwniki i znaczniki. Tego nie można robić na terenie kraju.” dalej „towar był pochodzenia rosyjskiego albo białoruskiego, ale był ładowany w portach łotewskich.” i ostatni „Importowaliśmy formalnie olej opałowy do celów napędowych. Na fakturach było napisane różnie, zgodnie z wymogami, które się zmieniały w ciągu lat. Towar był ten sam – gazoil, czyli olej napędowy. W różnych latach była różna zwartość siarki, ale był to zawsze gazoil.” Kolejny świadek, którego zeznania chcę przytoczyć zeznawał w sądzie w dniu 05 luty 2020 roku. Tak naprawdę nie pamiętał co zeznawał podczas śledztwa i w związku z tym Sędzia odczytał jego wyjaśnienia, gdzie z ostatniego protokołu wynika, że świadek ten wcześniej będąc oskarżonym pomawiał jedną z osób i w związku z tym chciał sprostować, że wszystko co wyjaśniał dotyczyło innej osoby. Po czym doszło do odpowiedzi na pytania. Na pytanie obrońcy dotyczące dobrowolnego poddania się karze, a informacją jaka wynikała z jego protokołu, gdzie prokurator na jego prośbę stwierdza, że przepisy nie pozwalają na dobrowolne poddanie się karze. Jak to się stało, że w końcu został poddany dobrowolnemu poddaniu się karze? Stwierdził, że adwokatka, stwierdziła, że to będzie najlepsze rozwiązanie i tak się stało, że poddało się dziewięć czy dziesięć osób. Myślę, że na to pytanie powinien odpowiedzieć prowadzący to postępowanie Prokurator, który mówi oskarżonemu, że nie ma możliwości ze względu na prawo, poddania dobrowolnemu się karze, po czym ta i inne osoby zostają poddane dobrowolnie karze. Jak wynika z Kodeks Karny Skarbowy Art. 17 nie można poddać dobrowolnie karze gdy są nie spełnione pewne warunki, w tym przypadku nie zostały spełnione, więc moim zdaniem ta sytuacja pokazuje, że działanie Prokuratora mające na celu uzyskanie zeznań jest świadomym naruszeniem prawa. Następnie na pytanie czy na dzień dzisiejszy poddał by się karze? Świadek stwierdza, że nie, bo nie ma mowy, że dwie osoby to grupa przestępcza, nie uważa że popełnił przestępstwo. Świadek również zeznał, że Panowie z CBŚP z Lublina, podczas transportu z miejsca zatrzymania tj Śląsk do Lublina opowiadali mu o sprawie co do której został zatrzymany, że jest już ostatnią osobą, że już wszystko wiedzą, że jeden z współoskarżonych się rozsypał i wszystko powiedział, a następnie gdy dojechali do siedziby CBŚP pokazali mi i pozwolili zapoznać się z jednym z protokołu z wyjaśnień osoby która się rozsypała, następnie przewieziono mnie do Prokuratora.

Składane wnioski

Sierpień 2019 roku Złożono wniosek o zadanie pytań do TSUE, które Sąd Okręgowy w Lublinie rozpatrzył w dniu 02 września 2019 roku i postanowił wniosek odrzucić w całości, chociaż w wniosku były poruszone dwa aspekty w tym, czy postawione zarzuty są postawione zgodnie z podstawą prawną wynikającą z ustawy, drugi aspekt, czy prowadzący śledztwo działał zgodnie z zasadami obowiązującego prawa. Sąd uzasadnił ustnie swoją decyzję, że jest zbyt wcześnie na takie pytania. Do dnia dzisiejszego w systemie informacyjnym sądów brak jest Protokołu z rozprawy z dnia 02 września 2019, czyżby powodem był odrzucony wniosek? Może powodem braku Protokołu jest problem w napisaniu uzasadnienia, przez Sędziego? Może należało poprosić, kogoś z Ministerstwa Sprawiedliwości o pomoc w napisaniu uzasadnienia? Tak, czy inaczej tzw „dobra zmiana” jeden z celów już osiągnęła a mianowicie tzw „Parasol ochronny” nad Janem B. został osiągnięty, gdyż prawdopodobne popełnienie przestępstwa przez jego firmy jak i jego samego uległo przedawnieniu a z pierwszej afery BGM również część zarzutów uległa przedawnieniu a z części został uniewinniony, za co awansowano jednego z Sędziów w Szczecinie na Prezesa Sądu przez Zbigniewa Ziobrę.

W dniu 05 luty 2020 roku złożyłem po raz kolejny wniosek o zadanie pytań prejudycjalnych do TSUE, nie wiem na ile jest wymogiem, bym we wniosku podawał podstawy prawne wraz z przytoczeniem brzmienia ustaw i paragrafów oraz dyrektyw, ale pisząc wniosek uznałem, że zapoznający się z nim czy to Prokurator, czy też Sąd, będą mieli łatwiej się zapoznać niż mieli by szukać. Sąd przyjął wniosek i przekazał na rozprawie, by zapoznał się z nim Prokurator. Po zapoznaniu się podczas tego posiedzenia Prokurator odniósł się do niego w sposób następujący otóż, po pierwsze, że wniosek ten złożony jest po raz kolejny i oparty jest na tym samym uzasadnieniu, co już jest niezgodne z prawdą, może być w pewnej części spójny jednak są wskazane nowe okoliczności, które nie występowały w poprzednim wniosku. Po drugie Prokurator uznał, że pytania nie mają związku z przedmiotowym postępowaniem, co już jest absurdem mając na uwadze pytanie dotyczące zmiany przeznaczenia wyrobu akcyzowego, gdzie Prokurator uważa, że wyrób akcyzowy którego zostało zmienione przeznaczenie to olej opałowy a jak wynika z ustaw o podatku akcyzowym i ustawie celnej oraz z dyrektywy UE,wyrób ten nie może być za takowy uznany, gdyż nie spełnia warunków jakie olej opałowy powinien spełniać. Czyli brak znacznika akcyzowego oraz nazwa pod jaką był sprzedawany ten wyrób nie znajdowała się w nomenklaturze obowiązującej w Polsce PKWiU oraz Europejskiej CN, również według świadectwa pochodzenia był to olej napędowy. Więc skoro pytania dotyczą tego zagadnienia a Pan Prokurator nie widzi podstaw, to jest rzecz oczywista potwierdzająca moje przypuszczenia, że jest to proces na zlecenie. To są dwa punkty z odniesienia się Prokuratora do wniosku zawarte w protokole rozprawy, jednak z nagrania wynika, że protokół został sporządzony z pominięciem niektórych użytych słów przez Prokuratora. Jednym z brakujących jest zdanie mówiące o tym czego dotyczy ten proces, a więc Prokurator potwierdza, że zarzut dotyczy ułatwieniu wprowadzenia na rynek Polski wyrobu akcyzowego i pomoc przy zmianie jego przeznaczenia, co jest również potwierdzeniem do zadania pytań, w części dotyczącej prowadzenia śledztwa przez prokuraturę, gdzie nie zostały postawione zarzuty osobą związanym z importem tego wyroby, czy to nie była pomoc jak to ujął Prokurator.