Tragedia na drodze

WYPADEK DROGOWY

Tragiczny wypadek na DK 88

Do zdarzenia doszło w piątek 22 sierpnia 2020 r, około godz. 22.30, na DK 88 w pobliżu węzła Kleszczów wjazd na autostradę A4. Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że bus jadący od Gliwic w stronę Wrocławia, przewrócił się na jezdnię i sunąc po niej znalazł się na przeciwległym pasie ruchu. Wtedy w dach renault traffica wjechał autokar. Siła uderzenia była tak duża, że bus został całkowicie zmiażdżony. Na miejscu zginęło dziewięć osób podróżujących busem a siedem osób podróżujący autobusem zostało rannych w tym najciężej ranny został kierowca autobusu.

Zarzuty dla 67 letniego kierowcy

Jeszcze tej samej nocy policjanci zatrzymali kierowcę pojazdu samochodowego marki volkswagen, który nie brał udziału w zdarzeniu, ale ze wstępnych ustaleń prokuratury wynika, że wykonując manewr wyprzedzania, doprowadził do tego, że bus się przewrócił. – Kierowca stwierdził, że nie widział nadjeżdżającego z naprzeciwka pojazdu. Nie pamięta samego przebiegu zdarzenia. Usłyszał tylko huk i nie wie jak do tego zdarzenia doszło – mówi Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Gliwicach prokurator Karina Spruś. Kierowca usłyszał zarzut przestępstwa z art. 173, czyli nieumyślnego spowodowania katastrofy w ruchu lądowym, której skutkiem jest śmierć dziewięciu osób i spowodowanie obrażeń ciała u kolejnych siedmiu. Mężczyźnie grozi od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności. Prokurator prowadzący sprawę w dniu 24 sierpnia 2020 roku skierował wniosek o zastosowanie wobec podejrzanego środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania. Uzasadniając ten wniosek tym, że jest wysokie zagrożenie karą, następny powód to wersja przedstawiona przez kierowcę podejrzanego, który stwierdził, że nie widział samochodu jadącego z przeciwka, tylko usłyszał huk i to tyle co pamięta i w związku z tym Prokuratura prowadząca postępowanie uznała, że musi zweryfikować te wyjaśnienia. Ostatnim punktem uzasadnienia jest zapewnienie prawidłowego toku postępowania w tym również w celu uniemożliwienia ewentualnego wpływu podejrzanego na zeznania świadków. Następnie podczas odpowiedzi na pytania Pani Rzecznik odpowiadając na pytania, mówi o tym, że dopiero przesłuchano kilku świadków w tym kluczowego świadka jakim miałaby być osoba kierująca busem, tutaj prawdopodobnie doszło do przejęzyczenia się Pani rzecznik, gdyż jak wcześniej podano wszystkie osoby jadące busem zginęły na miejscu, więc prawdopodobnie chodziło o kierowcę autobusu. Potwierdzają to kolejne słowa prok. Spruś, „kierowca autobusu – kluczowy świadek w tym postępowaniu – w niedzielę został przesłuchany” i, jak dodała, „u podstaw przedstawienia zarzutów legła także jego relacja”.

Wniosek o areszt wobec podejrzanego

Prokuratura Okręgowa w Gliwicach jeszcze w tym samym dniu tj. 24 sierpnia 2020 roku wystąpiła do Sądu w Gliwicach z wnioskiem o areszt dla 67 letniego kierowcy podejrzanego o nieumyślne spowodowania katastrofy zagrażającej zdrowiu i życiu wielu osób. Sąd po rozpatrzeniu wniosku odrzucił wniosek wniosek o areszt, widocznie musiał Sąd uznać, że stosowanie aresztu w tym przypadku jest bezzasadne. Dokładnej podstawy nie znamy, gdyż nie podają tego media.

Komentarze do artykułów medialnych

W mediach, które publikowały artykuł na temat tej tragedii, można przeczytać komentarze, wielu osób które z góry uznały winę osoby podejrzanej i tak zacytuję „Jest stary i nosi maseczkę to dadzą mu rok w zawiasach” i jeszcze jeden cytat „Nie zauważył busa, czyli jest niedowidzący, czyli nie powinien w żadnym wypadku prowadzić auta. Skoro jednak wsiadł za kierownicę i jako niedowidzący prowadził auto to musiał zdawać sobie sprawę, że może spowodować wypadek. Z pełną świadomością przyczynił się zatem do śmierci wielu osób, i co, teraz sobie będzie dalej normalnie żył na wolności? To jakaś kpina? Natomiast wcześniej zanim pojawiły się informacje związane z podejrzeniem osoby trzeciej mogącej mieć udział w wypadku komentujący przypisywali winę za spowodowanie wypadku kierującemu busem, że na pewno jechał z nadmierną prędkością itp. Takie komentarze są dowodem na nieprzestrzeganie domniemania niewinności i brak ponoszenia odpowiedzialności karnej. W związku z tym apeluję do tych komentatorów by nie przyczynili się do kolejnej tragedii.

Każdy kto uzna już dzisiaj za winnego tego zdarzenia osobę zatrzymaną niech najpierw postawi się na miejscu tej osoby z myślą zabicia 9 osób, bardzo łatwo kogoś osądzić, ale taka osoba jeżeli jest nie winna, a nawet jeżeli Sąd uzna ją w przyszłości za winną, może psychicznie Sobie z tym nie poradzić czego konsekwencją może być tragiczny finał. Proszę zwrócić uwagę, że zatrzymany ma 67 lat, więc nie uważam by jeździł brawurowo, gdyż brawurowo jeździ się do pewnego wieku później już się jeździ spokojniej.

ANALIZA WŁASNA

Analizując materiał z różnych źródeł

Jest to na pewno wielka tragedia, śmierć 9 osób, jednak nie powinniśmy na dzień dzisiejszy oceniać kto ponosi za to odpowiedzialność, czy miały w tym udział osoby trzecie. Jak na razie została zatrzymana osoba podejrzana, której Prokuratura Okręgowa w Gliwicach postawiła zarzut, jednocześnie złożyła wniosek o areszt. Rozpatrujący ten wniosek Sąd w Gliwicach postanowił jednak wniosku nie uznać. Prokuratura zapowiedziała, że złoży zażalenie na postanowienie sądu. W mojej analizie chcę wykazać, że nie ma podstaw do stosowania aresztu, co już potwierdził Sąd. Kolejnym celem tego artykułu i zawartej w nim analizie, którego mam na myśli, to chcę by trafiła ona do osób, które w Swoich komentarzach wydały już wyrok skazujący na podejrzanym 67 letnim kierowcy a zakładam, że część z tych komentatorów wcześniej winą za tą tragedię obarczyła kierującego busem. Zaznaczam jednocześnie, że moja analiza opiera się wyłącznie na materiałach medialnych, jakie przekazywały informacje w tej sprawie, czyli mając wiedzę taką jak i inni komentujący. Przejdę do analizy

Jak można wywnioskować z informacji jakie podają media to Prokuratura nie zna przyczyny wypadku, o czym świadczy fakt, że przyjęli dwie możliwe wersje. Pierwsze założenie to chęć podjęcia manewru wyprzedzania, drugie założenie, podejrzany był w trakcie manewru wyprzedzania i jedna z tych wersji mogła przyczynić się by kierujący busem wykonał manewr, który doprowadził do jego przewrócenia się na jeden z boków a następnie siłą pędu sunął się po asfalcie na przeciwległy pas ruchu na którym jechał autokar co doprowadziło do zderzenia się tych pojazdów w ten sposób, że bus uderzył swoim dachem w przód autokaru i po odbiciu się wypadł na pobocze.

To oznacza, że nie tylko jest nieznana przyczyna wypadku a jednocześnie wskazuje na brak logiki w poszukiwaniu przyczyny. Dlaczego? ponieważ w mojej ocenie przyjęcie wersji zamiaru wyprzedzania powinno eliminować wersję, że doszło już do manewru wyprzedzania. Przyjmując, że podejrzany chciał wyprzedzać oznacza, że auto którym kierował podejrzany znajdowało się jeszcze za autobusem a na chęć wyprzedzania mogło wskazywać włączenie kierunkowskazu.

Teraz należy zadać Sobie pytanie, czy to w jakikolwiek sposób mogło wpłynąć na podjęcie decyzji przez kierującego busem i czy zamiar wyprzedzania był przyczyną wypadku? W mojej ocenie jeżeli to spowodowało taką a nie inną reakcję kierującego busem to uważam, że to był Jego błąd. Widząc zamiar wyprzedzania, nie musiał podejmować żadnego manewru, może jedynie zasygnalizować czy to światłami czy też sygnałem dźwiękowym, żeby kierujący z przeciwka zrezygnował z zamiaru wyprzedzania.

Teraz zastanówmy się nad przyjętym przez Prokuraturę drugim wariantem, a mianowicie podejrzany wykonuje manewr wyprzedzania i tutaj na samym początku należałoby ustalenie momentu powstania przyczyny a moment skutku, co z pewnością będą mogli ocenić to biegli sądowi w Swojej opinii. Gdyż do tego jest potrzebnych wiele danych, których nie posiadam, więc można tylko przyjąć pewne hipotetyczne założenia. Tutaj przydatny Nam będzie również dostępny materiał czy to wideo czy zdjęcia z miejsca zdarzenia. Szczególnie dwa, które znajdą państwo w galerii, jedno pokazujące jak wygląda droga w miejscu wypadku a drugie pokazujące autokar wraz z leżącym busem na poboczu. Jak również posiadane informacje, czyli kierowca lat 67 jadący trzecim autem wykonuje manewr wyprzedzania autobusu. Jak widzimy w galerii na zdjęciu #prostyodcinekdrogi, to jest to prosty odcinek drogi krajowej 88, z jednym pasem w każdą stronę poszerzony o pas awaryjny, na kolejnym zdjęciu #Autobus możemy zobaczyć, że nawierzchnia drogi jest mokra na skutek padającego deszczu, oraz widzimy stojący autobus oraz na leżącego na poboczu busa. Teraz wykorzystując te informacje spróbuję wyobrazić sobie jak mógł wyglądać przebieg zdarzenia, chwilę przed jak i chwilę po zdarzeniu. Następnie spróbuje odpowiedzieć hipotetycznie, czy zakładana wersja jest wersją realną by uznać za przyczynę, jednocześnie wykluczając inne wersje, czy inną przyczynę.

Zakładam, że jezdnią w stronę Gliwic po zjechaniu z autostrady A4 poruszał się autobus z prędkością nie większą niż 50-70 km/h, tuż za nim jechał VW, którym kierował kierowca podejrzany o spowodowanie katastrofy w ruchu lądowym, które według Jego złożonych wyjaśnień nie widział samochodu jadącego przed nim, a widać że pojazdy znajdują się na prostym dość długim odcinku drogi, a pasy ruchu są rozdzielone linią przerywaną co pozwala wykonać manewr wyprzedzania. Więc przyjmujemy, że ten kierowca rozpoczął wyprzedzanie, prędkość z jaką to robił hipotetycznie mogła wynosić nie więcej niż 90 km/h, co wnioskuje po panujących warunkach na drodze oraz wieku kierowcy, który sugeruje że takie osoby raczej jeżdżą wolniej. Jeszcze również ważną dla Nas informacją może być fakt jaki widzimy na zdjęciu, że autobus jechał Swoimi prawymi kołami znajdującymi się na pasie awaryjnym, co może oznaczać, że zjechał w celu przepuszczenia pojazdu lub pojazdów jadącego za nim. Co może rodzić podejrzenie, że z przeciwka nadjeżdżał bus który uczestniczył w wypadku, jednak nie jest to jedyne założenie, gdyż kierujący autobusem widząc w lusterku jadący pojazd z tyłu, mógł zjechać by ustąpić miejsca na wyprzedzenie. Tutaj musimy pamiętać, że często można zobaczyć na drogach z pasem awaryjnym, takie sytuacje, że wolniej jadący zjeżdża na pas awaryjny by przepuścić szybciej poruszające się pojazdy, co nie powoduje utrudnienia dla jadącego z przeciwka pojazdu, choć często i ten pojazd zjeżdża na pas awaryjny, ale to mniej istotne chodziło mi tylko o przekazanie, że na takiej drodze bez problemów mieszczą się trzy samochody w tym jeden np. ciężarowy, czy autokar. Więc już tutaj rodzi się znak zapytania, czy ta wersja mogła się przyczynić do wypadku. Zostańmy przy tej wersji dalej i spróbujmy wyobrazić Sobie, że doszło do wyprzedzania autokaru przez kierowcę VW a z przeciwnej strony zbliża się bus, który jedzie z prędkością hipotetyczną 90 km/h jest ciemno i pada deszcz, kierujący tym pojazdem zauważył, że w jego kierunku zbliża się pojazd wyprzedzający autokar i w związku z warunkami ciężko określić, czy będzie tyle miejsca by się wyminąć. Jak podejrzewają prowadzący postępowanie Policjanci i Prokurator, to manewr wyprzedzania musiał mieć wpływ na reakcję kierowcy busa na skutek której zjechał kołami na pobocze co spowodowało jego przewrócenie na bok a następnie sunąć po asfalcie przeleciał na drugą stronę i uderzył w autokar a następnie zatrzymał się na poboczu. Tylko tutaj znowu pojawia się kilka pytań na które nie jestem wstanie odpowiedzieć, jednak napiszę jak to widzę. Zakładając, że reakcja kierowcy busa musiała być energiczna tj próba ucieczki na prawy bok musiała być wówczas podjęta w ostatniej chwili to by wyjaśniało, że kierowca stracił panowanie tylko wówczas musiało to mieć miejsce spory kawałek przed nadjeżdżającym autokarem, gdyż w przeciwnym razie nie byłby wstanie lecąc bokiem zmienić pas i wlecieć w przód autokaru. Więc w tym przypadku osoba podejrzana musiała by już po wyprzedzeniu autokaru jechać nadal lewym pasem zamiast zjechać po wyprzedzeniu na prawy. Fakt, że w jednym z materiałów można było wyczytać, że podejrzany i kierowca busa jednocześnie uciekali przed czołowym zderzeniem, natomiast podejrzany wyjaśniał, że nie widział samochodu, tylko usłyszał huk. Wbrew pozorom jest to logiczne, kierowca ten wyprzedzał praktycznie jadąc swoim pasem co wynika, o czym wcześniej pisałem poruszania się autokaru. A z kolei jadący busem również własnym pasem, mógł z wielu innych powodów stracić panowanie nad pojazdem i doprowadził do wypadku z autokarem a jadący już spory kawałek przed autokarem usłyszał huk. Zwróćmy również uwagę, jak widzimy na zdjęciu, że bus wypadł z drogi po uderzeniu w autokar gdzie ten praktycznie prawie stał w miejscu, gdyż w innym przypadku, to wrak busa byłby schowany przez autokar gdyby nadal był w ruchu. Myślę, że te dwie wersje przyjęte przez Prokuraturę jako przyczynę, bez opinii biegłych nie są podstawą do postawienia już w tym momencie zarzutów 67 letniemu kierowcy a tym bardziej zastosowania aresztu. CDN

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.