Zdobyć dowody

OBIETNICE, które zostały złożone przez funkcjonariuszy służb państwa Polskiego, nieświadomie kierują moim życiem.

Obietnica numer 1

Pierwsza z obietnic, która ma wpływ na sytuację w jakiej się znalazłem, została złożona w kwietniu 2006 r. w siedzibie spółki z Zielonej Góry w której byłem członkiem zarządu. Właśnie kończąc pierwszą kontrolę skarbową w spółce, która zakończyła się wynikiem pozytywnym, jeden z dwojga urzędników żegnając się przed wyjściem z siedziby nie zważając na obecność jeszcze Pani Dyrektor Biura, starając się mówić cichym głosem powiedział cytuję: „Proszę tak bardzo nie cieszyć się z wyniku kontroli, ponieważ prędzej, czy później My tak coś znajdziemy. Do widzenia.” i wyszedł, gdyż druga urzędniczka czekała już za drzwiami nie wiem, czy Ona miała wiedzę na temat tej obietnicy, czy też nie. Na początku nie byłem pewny tego, czy dobrze zrozumiałem, gdyż to zdanie zaskoczyło mnie, jednak po opuszczeniu siedziby spółki przez urzędników Pani Dyrektor biura upewniła mnie, że jednak dobrze zrozumiałem. W związku, że Dyrektorka biura była mieszkanką Zielonej Góry, a miejscowość ta nie jest aż na tyle duża, by jeden drugiego nie znał powiedziała mi, że ten urzędnik nie tylko pracuje w Urzędzie Skarbowym, ale prawdopodobnie jest również funkcjonariuszem jednej z służb CBŚ obecnie CBŚP lub ABW. kilka dni później jeszcze mi to potwierdziła. Tak jak w pierwszej chwili zaniepokoiły mnie te słowa, tak z każdym dniem zapominałem o tej sytuacji, gdyż robiąc wszystko zgodnie z prawem nie miałem podstaw, by myśleć o tym cały czas. Pomagały mi w zapomnieniu m. in. trwające na okrągło kontrole skarbowe w spółce przeprowadzane przez Urząd Kontroli Skarbowej na zmianę z Urzędem Skarbowym, które za każdym razem kończyły się wynikiem pozytywnym. Gdy już od trzech lat nie byłem członkiem zarządu a nawet pracownikiem tej spółki przeprowadzono kontrolę skarbową w której wykazano zobowiązanie podatkowe spółki w wielkiej kwocie o czym dowiedziałem się z wezwania do zapłaty, pomimo składanych skarg co do formy przeprowadzenia kontroli ostatecznie przegrałem na szczeblu Naczelnego Sądu Administracyjnego. Kilka lat minęło od złożonej obietnicy a dokładniej dwanaście, przeglądając Akta sprawy w Sądzie Okręgowym w Częstochowie zobaczyłem na części dokumentacji podpis złożony potwierdzający za zgodność z oryginałem na dokumentach przekazanych do Prokuratury Okręgowej w Kielcach z Urzędu Kontroli Skarbowej z Zielonej Góry, który był podpisem urzędnika, który złożył mi w/w propozycję, co w tej samej chwili przywołało do mnie wypowiedziane Jego słowa, ale tak jak gdyby powiedział je dzień wcześniej, a nie dwanaście lat. Czy obietnica ta została spełniona zapraszam do kolejnego artykułu zamieszczonego w załączniku:

Obietnica numer 2

Kilka lat po w/w obietnicy, a dokładnie trzy, a już w tamtym czasie nie pamiętałem o niej, nastąpiło kolejne wydarzenie w moim życiu, które również przyczyniło się do tego jak toczy się moje życie w dniu dzisiejszym, chociaż minęło dziesięć lat. Dokładnie było to tak 09 marca 2009 roku jadąc w godzinach wieczornych samochodem zatrzymano mnie do kontroli drogowej, jednak po sprawdzeniu mnie w systemie zatrzymano mnie do dnia kolejnego, aż przyjadą służby które mnie poszukiwały, chociaż Ja się nie ukrywałem. Funkcjonariusz Policji powiedział mi tylko, że mają spory kawałek do przyjechania, ale rano będą to zadadzą mi kilka pytań i wrócę do domu. Jak się okazało na dzień kolejny po przyjeździe funkcjonariuszy CBŚP z Lublina, że jednak do domu nie wrócę tak szybko, gdyż muszą mnie zawieść do Lublina do Prokuratury Apelacyjnej, więc sam fakt transportu około 500 km znaczyło, że w tym dniu nie wrócę do domu.Gdy pozałatwiano formalności ruszyliśmy w podróż, mając kilka godzin jazdy przed sobą, funkcjonariusze rozpoczęli Swoją grę jeden dobry a drugi zły, dobrze, że było ich trzech bo przynajmniej kierujący nie musiał odgrywać jednej z ról. W sumie zdążyli mi opowiedzieć na temat sprawy do której mnie zatrzymali, również poznałem karierę zawodową prowadzącego postępowanie Prokuratora, którego opisano mniej więcej w taki sposób młody, ambitny, robiący karierę, gdzie niedawno został Prokuratorem w Prokuraturze Rejonowej a już od prawie dwóch lat jest Prokuratorem w Prokuraturze Apelacyjnej w Lublinie, gdzie został przeniesiony specjalnie do prowadzenia tej sprawy przez Zbigniewa Ziobrę w 2007 roku. To był wstęp do tego co miałem za chwilę usłyszeć, informację tą przekazano mi jako tzw. straszaka, który miał działać na moją psychikę w połączeniu z następnie złożoną obietnicą jako ofertę współpracy mojej z Prokuratorem. Ogólnie dla mnie była ta sytuacja w jakiej mnie postawiono z którą miałem pierwszy raz do czynienia. Nie mając świadomości, że popełniłem jakieś przestępstwo, zostaje zatrzymany nie przez zwykłą Policję, również wiedziałem, że przeważnie to prokuratury Rejonowe, lub Okręgowe prowadzą jakieś postępowania a tu od razu Prokuratura Apelacyjna o której zawsze myślałem, że zajmuje się największymi przestępstwami, typu terroryzm, seryjni mordercy. Funkcjonariusze dalej przekazali mi, że jestem podejrzany o kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą, która rzekomo wyłudziła wiele milionów podatku akcyzowego i podatku od towaru i usług tj.VAT. i że będzie dla mnie lepiej jak będę współpracował z Prokuratorem bo w przeciwnym razie i tu pada OBIETNICA. “Dla Nas, czy też dla Prokuratora nie będzie problem jeżeli nie będziesz współpracować, byś spędził w areszcie najbliższe dwa lata” trochę zdziwiony zapytałem, czy tyle można kogoś trzymać w areszcie? “Słyszałeś co wcześniej mówiliśmy o Prokuratorze? Więc możesz Sobie wyobrazić, że nie będzie dla niego problemem załatwić z góry pozwolenia na te dwa lata aresztu, My rozmawiamy jak widzisz normalnie z Tobą, bo wiadomo, nie obrażając Ciebie wiemy, że nie Ty kierowałeś grupą, lecz za Tobą są inne osoby, które po prostu wykorzystały Cię, przecież wiadomo, że gdybyś Ty miał te pieniądze co są w zarzutach to byśmy Ciebie tak szybko nie złapali”. Po czym nastąpiła chwila ciszy, pewnie celowo bym mógł Sobie przemyśleć. Po czym dalsza część obietnicy: “Zdajesz Sobie sprawę, czy nie ale nie tylko My Ciebie szukaliśmy, jeżeli nie ? To mówimy Tobie , że z Naszej obecnej wiedzy wynika, że jeszcze trzy lub cztery Prokuratury chcą z Tobą rozmawiać i to z różnych części Polski. Teraz policz Sobie, że tak jak u Nas możesz dwa lata w areszcie spędzić tak też w pozostałych co oznacza, że na samych aresztach możesz posiedzieć około ośmiu do dziesięciu lat, ale to już Twoja sprawa czy podejmiesz współpracę, czy też nie. Jeżeli chodzi o Nas to My wcale nie musimy się chwalić, że Cię mamy a dopiero pochwalimy się jak będziesz miał wyjść po dwóch latach”. Natomiast jeden z funkcjonariuszy przed Sądem jako świadek wyjaśnia cytuję: “Na pytanie obrońcy oskarżonego świadek zeznaje: kojarzę tego pana, który siedzi na ławie oskarżonych. Kojarzę, że Pana przewoziłem. To było kilka godzin od Lublina. Funkcjonariusze CBŚP udali się po niego i przewieźliśmy go do Lublina. W czasie tej podróży rozmawialiśmy, ale nie przypominam sobie treści rozmów.” Faktem jest, że nie miałem zielonego pojęcia w tym temacie, by inne Prokuratury miały mnie poszukiwać, bo niby za co. Po nocy spędzonej w areszcie zabrano mnie do Prokuratury Apelacyjnej, która muszę przyznać, w związku z Swoim wyobrażeniem jak może wyglądać w pewnym sensie mnie zaniepokoiła. Dalej zostałem przewieziony do Sądu w sprawie zastosowania aresztu, gdzie pomimo braku doświadczenia i znajomości prawa, pierwsze moje odczucie było takie, że to sen z którego wkrótce się obudzę w Swoim mieszkaniu, gdyż nie mogłem uwierzyć, że tak się to wszystko odbywa, moje wrażenie było takie, że to wszystko jest już poukładane jedyne co mogłem powiedzieć w Sądzie, że się nie przyznaję do zarzutów a Postanowienie o trzech miesiącach aresztu było już gotowe, które sędzia podpisał. Również ta obietnica chociaż bardziej realna z każdym kolejnym dniem została puszczona w niepamięć. Do pewnego dnia a dokładniej do początku lutego 2019 roku, kiedy nieświadomie Sobie o niej przypomniałem, chociaż już wcześniej były ku temu powody o których mogą państwo Sobie przeczytać poniżej. Kolejność prowadzonych postępowań wygląda następująco pierwsze to Lublin zarzuty w 2009, dalej Częstochowa zarzuty w 2011 roku, kolejne Opole zarzuty w 2014 roku i jako czwarte Prokuratura Regionalna w Katowicach zarzuty w 2019 roku. Czyli złożona przez CBŚP z Lublina obietnica po dziesięciu latach się sprawdza, bynajmniej co do trzech z czterech obiecanych postępowań. Dziesięć lat, które zniszczyło moją godność jako człowieka, przedsiębiorcę, dzisiaj wiem, że już nigdy nie będę tą samą osobą, zaczyna się jedenasty rok walki, mając świadomość od samego początku, że jest to walka z wiatrakami.

Obietnica numer 3

W porównaniu do poprzednich obietnic, ta jest jeszcze oficjalnie nie złożona, jednak bardzo realna, dotyczy prowadzonego śledztwa przez Prokuraturę Regionalną w Katowicach a powiązaną z sprawą zakończoną w I instancji w Sądzie Okręgowym w Opolu. Dlaczego tak uważam? Otóż wynika to z analizy obecnej sytuacji w jakiej się znajdujemy, którą w skrócie przedstawię. Więc tak przede wszystkim należy mieć na uwadze fakt, że od praktycznie dziewięciu miesięcy śledztwo stoi w tym samym miejscu co stało kilka lat wstecz, czyli wcześniej trwało postępowanie w sprawie przez ponad pięć lat, po czym postawiono zarzuty bez podstawy prawnej ku temu jak i braku dowodów a za tym nie jest możliwe zakończenie postępowania, by wnieść akt oskarżenia do Sądu. Również nie jest możliwe w związku z oporem stawianym przez niezależnych i niezawisłych sędziów przed wydawaniem wyroków na zlecenie przez rządzących w Polsce. W dniu 4 listopada 2019 roku z Naszej strony zostały wysłane apelacje od wyroku z Opola do Sądu Apelacyjnego w Wrocławiu, również w tym samym dniu w Gazecie Wyborczej ukazał się artykuł dotyczący Sędziny, która jest koleżanką Zbigniewa Ziobry z czasów szkoły podstawowej i pracuje w Sądzie Rejonowym w Krakowie, nie mająca dobrej opinii w ocenie współpracujących Sędziów. Co powoduje, że nie może awansować na wyższy szczebel, dlatego Jej kolega wymyślił w jaki sposób może Jej pomóc. Pomoc ta jak wynika z Artykułu ma polegać na tym, że to wybrana Sędzina z Sądu Apelacyjnego z Wrocławia będzie weryfikować pracę tej Sędziny z Krakowa, co jest nowością. W mojej ocenie jest to pomoc, w ramach której koleżanka będzie musiała się odwzajemnić, pomagając przy m. in. złożonej Naszej apelacji, by można było wydać orzeczenie w zależności od tego, czy przyjmiemy propozycję, czy też nie. Mam na myśli propozycję Naszej współpracy z Prokuraturą Regionalną w Katowicach w sprawie którą to nadzoruje Prokurator Krajowy Bogdan Święczkowski w zamian za uchylenie wyroku Sądu w Opolu. Argumentem do takiego myślenia jest również wysokość wyroku jaki zapadł. Jednym z założeń osób zasiadających w rządzie Polski było przeprowadzenie reformy sprawiedliwości, by uniknąć sytuacji, że Sędziowie będą uniewinniać oskarżonych którym odebrano majątki jak również będą przyznawać odszkodowania za bezpodstawne oskarżenia wieloletnie postępowania, czy wielomiesięczne stosowane areszty. Na koniec jeszcze mając na względzie te dwie sprawy należy pamiętać, że w sytuacji podtrzymania wyroku przez Sąd Apelacyjny w Wrocławiu wyrok stanie się prawomocny co będzie jednoznaczne z tym, że będziemy musieli iść do zakładu karnego. Nie wstawiając się to Prokuratura Regionalna z Katowic wezwie Nas na czynności w sprawie, co będzie oznaczać, w tej sytuacji, że jak się nie wstawimy stracimy wpłacone kaucje za list żelazny. W dniu 23 grudnia 2019 r. wpłynęła informacja z Sądu Apelacyjnego w Wrocławiu o wyznaczeniu Referenta do Naszej Apelacji i jak się okazuje jest to Sędzia delegowany z Sądu Okręgowego w Opolu, który jeszcze w październiku 2019 wydawał wyrok w tym Sądzie gdzie jest również przewodniczącym wydziału, na domiar tego, apelacje wpłynęły do Sądu w dniu 12 grudnia 2019 r. i wyznaczono Referenta, którego 13 grudnia odwołano, by 14 grudnia 2019 wyznaczyć innego. Prezesem Sądu Apelacyjnego w Wrocławiu jest Sędzia Jacek Saramaga, powołany w dniu 21 marca 2019 r przez Ministra Sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobrę. W okresie wrzesień 2016 do wrzesień 2017 był delegowany do Ministerstwa Sprawiedliwości, po czym został awansowany na Prezesa Sądu Okręgowego w Przemyślu przez Zbigniewa Ziobro w 2017 roku.

Comments are closed.